reklama

Zbieranie kwitów, czyli przygotuj się do rozliczenia podatków

Podatków nikt nie lubi płacić, to oczywiste. Wiadomo też, że trudno przed nimi uciec – mało kto prowadzi swoje rozliczenia w rajach podatkowych. Trzeba się więc z tym pogodzić, przy okazji jednak podchodząc do nich bardziej świadomie.

Płacona przez nas w formie różnych podatków danina ma swoje bardzo realne przeznaczenie. Państwo musi mieć środki na funkcjonowanie oraz na wypełnienie swoich podstawowych obowiązków wobec nas. Do dyspozycji ma tylko to, co nam zabierze lub w naszym imieniu pożyczy. Warto o tym pamiętać, słuchając różnych politycznych obietnic rozdawania wszystkim wszystkiego. Im więcej elity polityczne chcą dawać, tym więcej najpierw będą musiały nam zabrać.

Na bieżący rok zapowiadane są spore zmiany w ordynacji podatkowej, ale teraz jeszcze rozliczamy się na starych zasadach. Wygląda też na to, że rok 2012 też tak rozliczymy, gdyż wszelkie zmiany podatkowe muszą być ogłaszane z wyprzedzeniem - tak, aby podatnicy mieli czas na przygotowanie się do nich.     

Ostateczny termin złożenia zeznania podatkowego upływa 30 kwietnia. W tym roku jest to poniedziałek, nie będzie więc żadnego przedłużenia, a każde przekroczenie terminu wiąże się z poważnymi sankcjami karno - skarbowymi. Jeżeli spóźnisz się i wyślesz PIT z datą późniejszą nie tylko bardzo prawdopodobna jest grzywna, ale tracisz również prawo do rozliczenia się na preferencyjnych warunkach. Dla wspólnie rozliczających się małżeństw czy osób samotnie wychowujących dzieci z reguły jest to bardzo dotkliwe finansowo.     
Mniej kosztowne jest spóźnienie się z wpłaceniem samej należnej kwoty podatku – tu konsekwencją może być „tylko” konieczność zapłacenia karnych odsetek. Zdecydowanie lepiej (i taniej) jest więc nie czekać i rozpocząć wypełnianie odpowiedniego PITa jak najwcześniej. Już teraz zacznij zbierać wszystkie potrzebne dokumenty.

Jeżeli w roku 2011 pracowałaś na etacie, miałaś umowę zlecenie czy o dzieło – do końca lutego pracodawca musi ci dostarczyć PIT-11 czyli informację o wysokości twoich ubiegłorocznych przychodów, odprowadzonych składkach i zaliczkach podatkowych. Kopię wysyła także do twojego Urzędu Skarbowego. To właśnie podstawa twojego rozliczenia. Problem się pojawia, gdy taki PIT do ciebie nie dotarł – jego brak nie zwalnia cię z konieczności złożenia rocznego rozliczenia podatków. Przede wszystkim więc skontaktuj się z pracodawcą i wyjaśnij sprawę. Przyczyna może być banalna – jakiś błąd w adresie, może zawiniła poczta, może jakiś inny błąd, który łatwo można wyjaśnić.     

Gorzej, jeżeli pracowałaś np. czasowo w firmie, z którą nie masz już kontaktu. Wówczas musisz postąpić bardziej formalnie. Wyślij list (polecony lub za potwierdzeniem odbioru) do pracodawcy z pismem ponaglającym i kopią do wiadomości Urzędu Skarbowego. To z reguły działa na każdego. Jeżeli jednak to nie pomoże – zwróć się do swojego Urzędu Skarbowego z prośbą o informację, czy kopia twojego PIT-11 wpłynęła, a jeżeli nie – to czy i jakie zaliczki podatkowe twój pracodawca odprowadzał w ciągu roku. Jeżeli masz z tamtego okresu druki RMUA – odczytasz z nich wysokość składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Możesz też poprosić o taką informację ZUS. Dużą pomocą będą też kwitki otrzymywane wraz z wypłatą -  o ile je dostawałaś i przechowałaś. Nie mając PIT-11 – właśnie na tej podstawie wyliczysz sobie przychody i możesz wypełnić zeznanie roczne. Oczywiście zachowaj wszystkie te dokumenty, świadczące o tym, że dopełniłaś należytej staranności. A gdyby nagle okazało się, że po kilku miesiącach twój PIT-11 się znalazł i dane w nim zawarte odbiegają od tego, co wpisałaś w rozliczeniu – składasz po prostu korektę zeznania rocznego. Taką korektę możesz (a nawet powinnaś) złożyć również wtedy, gdy już po wysłaniu nagle zauważysz błąd lub okaże się, że o czymś zapomniałaś.

W ramach „zbierania kwitów” do rozliczenia nie zapomnij również o należnych ci ulgach podatkowych. Jedną z najpopularniejszych jest tu ulga na internet. Wydatki te odliczamy od dochodu na podstawie imiennych faktur VAT z wyodrębnioną kwotą na internet. Mając zbiorczą fakturę za kilka usług telekomunikacyjnych nie możesz więc odliczyć całości, ale tylko to, co faktycznie jest związane z Internetem. Ponieważ odliczeniu podlegają tylko wydatki faktycznie poniesione w danym roku – musisz mieć także dowody wpłat. Zwróć też uwagę na terminy. Jeżeli na przykład fakturę z grudnia 2011 zapłaciłaś na początku stycznia bieżącego roku – nie możesz jej teraz odliczyć. Za to zrobisz to za rok, rozliczając 2012 rok. I na wszelki wypadek zapisz w kalendarzu, żeby grudniową fakturę zapłacić jeszcze w tym roku. Wszystko wskazuje na to, że od przyszłego roku ulga internetowa zniknie. Maksymalna kwota do odliczenia za 2011 rok wynosi 760zł. Jeżeli twoje wydatki były niższe – odliczasz rzeczywistą kwotę. Pamiętaj także o tym, że zgromadzonych faktur i dowodów wpłaty nie załączasz do PIT-u, ale musisz je przechować na wypadek kontroli do końca 2017 roku.

Jeżeli pracujesz w innej miejscowości niż twoje miejsce zamieszkania – sprawdź także wysokość wydatków poniesionych na dojazdy. Kosztów benzyny wprawdzie nie da się odliczyć, ale imienne bilety miesięczne tak. Jeżeli są one wyższe niż 139,06zł miesięcznie – warto skorzystać. Jeżeli są niższe – lepszy będzie ustawowy ryczałt. Oczywiście je też musisz je przechowywać przez 5 lat.

Rozliczając swoje ubiegłoroczne dochody, pomyśl też o możliwości zdecydowania o konkretnym przeznaczeniu 1% swojego podatku. Lista organizacji pożytku publicznego ubiegających się o ten jednoprocentowy odpis jest długa:    

wykaz OPP uprawnionych do 1% podatku    

i na pewno znajdziesz tam taką, którą warto twoim zdaniem wesprzeć.

Do 30 kwietnia są jeszcze 3 miesiące, nie zwlekaj jednak z przygotowaniami do rozliczenia. Im wcześniej to zrobisz, tym lepiej i spokojniej. Jeżeli należy ci się zwrot – dostaniesz pieniądze wcześniej. Nawet jednak jeżeli to ty musisz dopłacić – to lepiej wiedzieć wcześniej, jaka to kwota. Poza tym składając zeznanie już teraz – wcale nie musisz teraz płacić. Masz na to czas do 30 kwietnia.

Marzanna Szulta

reklama