reklama

Jak wycenić siebie na rozmowę o pracę?

Przede wszystkim nie unikaj odpowiedzi na pytanie, ile chcesz zarabiać, bo krygowanie się nie wygląda profesjonalnie. Lepiej jest znać wycenę stanowiska na rynku pracy, jak i swoją własną, jako kandydata. Informację o tym, ile możesz oczekiwać na danym stanowisku sprawdzisz łatwo na takich portalach jak monsterpolska.pl czy wynagrodzenia.pl. Weź tylko niewielką poprawkę na to, że uczestnicy anonimowych ankiet z reguły zawyżają swoje wynagrodzenia i kwoty te różnią się od tych rzeczywistych, podawanych przez pracodawców w raportach wynagrodzeń.

Gdy określasz swoje miejsce w „widełkach” wyznaczonych przez rynek, bierz pod uwagę nie tylko pensję, ale i to, co dostaniesz oprócz niej. Jest to tak zwana wartość dodana i nie można o niej zapominać. Co może być Twoją wartością dodaną? Wiele benefitów, od najbardziej oczywistych, takich jak kursy językowe czy inne szkolenia, korzystanie z dofinansowania ZFŚS do wypoczynku na urlopie, prywatna opieka medyczna, dofinansowanie studiów, po czas i koszt dojazdu (może stanowić też wartość ujemną, jeśli miałby być długi i kosztowny), przejście do lepiej płatnej i bardziej prestiżowej branży, markę pracodawcy, nazwę stanowiska, rozszerzenie odpowiedzialności. To wszystko składa się na Twoje zyski z pracy, nie tylko miesięczne wynagrodzenie.

Często pracodawcy chcąc ustalić poziom Twoich oczekiwań pytają o to, ile zarabiasz w obecnym miejscu pracy. Jeśli nie masz się czym chwalić, bo chcesz zrobić biznes życia i zwiększyć swoje wynagrodzenie o 200%, nie musisz tego ujawniać. Zawsze masz prawo powiedzieć, że podpisywałaś u obecnego pracodawcy klauzulę o poufności wynagrodzenia i jesteś wobec niego lojalna. Na pewno Twój rozmówca nie chciałby, aby jego pracownik ujawniał tajemnicę wynagrodzeń tej firmy, więc nie tylko to zrozumie, ale i doceni.

Podając swoje oczekiwania finansowe bądź elastyczna w ich negocjowaniu. W biznesie zawsze negocjuje się ceny i jest to jak najbardziej naturalne. Jeśli nie chcesz zarabiać mniej niż…, podając swoje oczekiwania dodaj 10%, abyś ewentualnie miała z czego opuszczać, ale nie więcej. Negocjacje płacowe to nie turecki targ, gdzie z założenia kupujesz za 30% ceny wyjściowej. Pracodawca poważnie traktuje Twoje oczekiwania i nie zyskasz w jego oczach zaufania, jeśli w ciągu 5 minut zmienisz zdanie na temat swojej wartości na rynku pracy o 50%.

Dlatego warto przed rozmową rekrutacyjną określić swoją BATNĘ czyli Best Alternative To a Negotiated Agrement. Jakie masz alternatywy dla negocjowanej właśnie umowy? Czy w ogóle je masz?  O Twojej pozycji w negocjacjach decyduje BATNA. Uświadomienie jej sobie uchroni Cię przed zaakceptowaniem oferty płacowej pod wpływem hura-optymizmu. Najłatwiej bowiem negocjuje się warunki płacowe przed podjęciem zatrudnienia. Z drugiej strony – jeśli nie masz BATNY, to tak prawdę mówiąc nie masz wyboru i wtedy musisz zgodzić się na warunki pracodawcy (lub zostać z niczym).

Z życzeniami sukcesów,
Angelika Śniegocka
www.RozmowaRekrutacyjna.pl

reklama