reklama
Nowy szef - nowa szansa

Nowy szef - nowa szansa

Jedną z bardziej stresujących sytuacji w życiu zawodowym jest zmiana szefa. Bez względu na to, jaki miałaś stosunek do poprzedniego, wiedziałaś przynajmniej, czego się spodziewać. Teraz Twoje poczucie bezpieczeństwa zostaje zburzone, bo oto przychodzi NOWY!

Nie każdy ma tyle szczęścia (lub nieszczęścia) w swojej pracy, by żegnać starego szefa bez żalu. Zwykle przyjściu nowego towarzyszy wiele obaw. Łatwo wówczas ulec presji chęci zrobienia dobrego wrażenia na siłę i popaść przy tym w przesadę.

Twoja relacja z nowym szefem zaczyna się w punkcie zero. Jest czystą karą. Jak więc w dojrzały sposób ułożyć sobie te relacje?

Po pierwsze - nie dopuść by ogarnęła Cię gorycz porażki. Nawet jeśli uważasz, że awans właśnie przeszedł Ci koło nosa, odpuść sobie trzymanie urazy. W takim stanie emocjonalnym trudno będzie Ci zbudować pozytywne relacje z „nowym”.

Po drugie - nie sprawiaj wrażenia, że znasz się na wszystkim. Może masz obawy, że szef nie dostrzeże jak wiele znaczysz dla firmy, ale daj mu szansę odkrycia samemu jak bardzo jesteś mu potrzebna. Jeśli będzie miał jakieś pytania, na pewno się u Ciebie pojawi. Pomagaj mu w jego pracy, ale jemu pozostaw inicjatywę co do tego w jakim zakresie będzie korzystać z Twojej pomocy.

Po trzecie – powstrzymaj się od wazeliniarstwa i potakiwania. Nie nagabuj go kilka razy dziennie. Jeśli jesteś naprawdę dobra w tym co robisz, Twój szef wkrótce się o tym przekona. Sama będziesz zaskoczona tym, ile o Tobie wie.

Mądry szef nie lubi lizusów. Wie, że najwięksi nadgorliwcy zazwyczaj działają z wyrachowania. Jeśli Twój szef jest inteligentny, zwietrzy postęp, a w jego głowie zapali się czerwona lampka.

Zachęcam więc, by postawić raczej na swoje kompetencje, niż uprawiać politykę wazeliniarstwa.

Angelika Śniegocka

reklama