reklama

Popełniony w pracy błąd to nie tragedia!

Znasz zapewne powiedzenie, że tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. Zdarzają się one każdemu z nas. Pytanie nie dotyczy więc tego czy popełniasz błędy, ale jak na nie reagujesz? Od Twojej reakcji zależy przecież to, co będzie dalej. Unikaj więc dosyć powszechnych pułapek, takich jak:

Generalizowanie. Jeśli raz Ci coś nie wyszło, to nie wyszło raz, a nie „zawsze”. W trudnych chwilach mamy tendencje do patrzenia na całe życie przez pryzmat jednego błędu. Jeden błąd nie określa Twojej wartości jako pracownika.

Szukanie winnych. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Polowanie na czarownice to strata czasu. Sprawy nie potoczą się lepiej tylko dlatego, że przypiszesz komuś winę.

Samobiczowanie się. Obwinianie siebie samego też nikomu nie pomoże, chyba że naprawisz wyrządzoną szkodę. Ale do tego samobiczowanie się nie jest potrzebne. Nie cofniesz czasu, nie cofniesz tego co powiedziałaś albo zrobiłaś. Skup się na tym co możesz zrobić aby iść do przodu, pomimo tego co się wydarzyło.

Zobacz, co wisi na Twojej ścianie, stoi na biurku. Może masz tam jakieś dyplomy, zdjęcia dzieci czy męża. To jest dowód na to kim jesteś i co jest naprawdę ważne. Za 5 lat nikt już nie będzie pamiętał błędu, który popełniłaś (a może nawet za 5 miesięcy, albo 5 dni o tym zapomną), więc nie jest to wyznacznik Twojego życia.

Miałam szefa, który gdy pracownik popełnił błąd to pytał: „Czy ktoś przez to umarł?” Cóż za cudowny punkt odniesienia! Pomaga on zobaczyć swoje problemy zawodowe we właściwym świetle. Czego i Tobie życzę.

Angelika Śniegocka
www.RozmowaRekrutacyjna.pl

reklama