reklama
Jąkanie dorosłych i młodzieży

Jąkanie dorosłych i młodzieży

„Uważamy, że mimo iż nie mówimy w pełni normalnie – jąkamy się, mamy prawo do normalnego życia” (fragment tekstu Wiktora M., uczestnika turnusu terapeutycznego).

Niepłynność mowy zdarza się wszystkim ludziom, nawet aktorom, prezenterom telewizyjnym i radiowym. Bywa, że ludzie posługujący się głosem w codziennej pracy zająkną się, „zatną”. Jednak robią to w sposób bezkrytyczny, nawet nie zdając sobie z tego sprawy i nie wpływa to na ich funkcjonowanie w codziennym życiu. Tymczasem osoba jąkająca się z premedytacją myśli o swoim zaburzeniu, przewiduje, że będzie mówić niepłynnie. Często zdesperowana, szuka pomocy u logopedów, lekarzy, psychologów. Niejednokrotnie, zniechęcona długotrwałą, wymagającą żmudnych ćwiczeń terapią, trafia do „pseudoterapeutów”. Właściwe jąkanie, a więc lęk przed mówieniem, zamykanie się w sobie, szukanie w jąkaniu azylu, brak motywacji w kierunku uzyskania płynnego mówienia i wiele innych, to dotychczas nieodgadniona, wielka bryła góry lodowej. Obserwowane blokady, niepłynność, specyficzny oddech, współruchy, czyli zewnętrzne objawy jąkania są jedynie jej wierzchołkiem.

Od lat poszukuje się najkorzystniejszej formy oddziaływań terapeutycznych, umożliwiającej opanowanie mowy płynnej. Jąkanie jest zaburzeniem złożonym i trudnym do zdiagnozowania i leczenia, dlatego zajmują się nim specjaliści z wielu dziedzin: logopedii, psychologii, psychoterapii, psychiatrii, neurologii, foniatrii i farmakologii. Nie wolno zapominać, że praca nad jąkaniem w warunkach poradni, gabinetu bywa długotrwałym procesem, wymagającym zaangażowania zarówno terapeuty jak i pacjenta oraz (choć nie zawsze) jego rodziny. Ludzie, którzy trafiają na terapię, korzystali nieraz przez wiele lat z pomocy farmakologicznej, zażywali leki przeciwdepresyjne czy przeciwlękowe; byli pacjentami oddziałów psychiatrycznych.

Podstawowym przejawem życia człowieka jest komunikacja z innymi ludźmi - nawiązywanie relacji, uczestnictwo w życiu społecznym, zdobywanie nowych umiejętności, podnoszenie swoich kwalifikacji. W tym wszystkim mowa pełni niezastąpioną rolę i trudno bez niej funkcjonować. A osoba jąkająca wycofuje się z większości relacji, nie nawiązuje znajomości, nie bierze udziału w uroczystościach rodzinnych, nie podejmuje wyzwań, które niesie codzienne życie. Potrzeba ukrycia jąkania, niekiedy nieuświadomiona, może być tak silna, że osoby zmagające się z nim wolą dostawać jedynki w szkole, na egzaminie ustnym, uchodzić za samotników, niż ujawnić, że się jąkają i tym samym  narazić na wyśmianie. W pracy jąkający nie zabierają głosu, nie awansują, mają opinię ponuraków i osób mało zaradnych, choć są to ludzie ambitni, wrażliwi oraz inteligentni.

Czasem ludzie ci tygodniami nie wychodzą z domu, w załatwianiu codziennych spraw w urzędach i sklepach wyręczają się innymi. Stopni jąkania jest wiele. Jeden jąka się w określonych sytuacjach, drugi ma problemy z wypowiadaniem tylko pewnych słów. Są też najbardziej dotkliwe formy zaburzenia, kiedy w obecności obcych osób jąkający się nie potrafi nic wypowiedzieć. Człowiek, jeśli czuję że za chwilę się zająknie, popada w panikę.  Chęć ukrycia jąkanie staje się większym problemem, niż sama uciążliwa przypadłość. Jednak to, co jest wspólne dla wszystkich, to trzy czynniki powodujące jąkanie. Po pierwsze - predyspozycje, dziedziczne lub wrodzone, nieprawidłowości rozwoju, którym towarzyszy opóźniony rozwój mowy, dysleksja, poza tym duża wrażliwość emocjonalna, problemy w czasie porodu. Po drugie - czynniki wywołujące jąkanie, czyli przestawienie dziecka z pisania lewą ręką na prawą, hospitalizacja, narodziny brata lub siostry, traumatyczne przeżycia w rodzinie. Wbrew pozorom, choć rzadko, niepłynność może pojawić się również jako efekt przeżywania emocji pozytywnych

Po trzecie - czynniki utrwalające, czyli najczęściej zachowanie najbliższych. Rodzic, nie wiedząc jak zachowywać się, słysząc u dziecka jąkanie, popełniają błędy. Działając w dobrej wierze, wzmacniają w dziecku poczucie winy z powodu jąkania, mówiąc: „Uspokój się, mów normalnie”, „Nie spiesz się, mów powoli”. Nierzadko stosują wobec dzieci szantaż emocjonalny: „Jak będziesz ładnie mówił, to kupię ci zabawkę”, „Ciągle proszę i proszę - nie jąkaj się. A ty nie chcesz mnie słuchać…”

Trzeba zaznaczyć, iż w jąkaniu rozwiniętym występują dwie silne emocje - logofobia, czyli strach przed sytuacjami komunikacyjnymi i społecznymi. Aby sobie z nią poradzić, potrzebne są zarówno oddziaływania logopedyczne, poprawiające jakość wypowiedzi, jak i psychoterapeutyczne, umożliwiające zmniejszenie emocjonalnego napięcia, co pozytywnie wpływa na płynność. W rozwiniętej nerwicy jąkania, najczęściej w przypadku młodzieży i dorosłych, u których jąkanie ma już charakter nawykowy, pojawia się lęk wtórny, wynikający z nieprzystosowania społecznego jednostki. Jąkanie staje się czynnikiem determinującym życie danej osoby w negatywny sposób. Zaczyna być traktowane jako przyczyna złego funkcjonowania w różnych dziedzinach, a objawy niepłynności mówienia służą za usprawiedliwienie wszelkich niepowodzeń – „potrafiłabym to zrobić, gdyby nie jąkanie”. Powoli jąkanie opanowuje całe zachowanie osoby.

Efektem tego jest zaburzenie poczucia własnej wartości. Gdy objawy niepłynności ulegają redukcji, lęk wtórny jeszcze się nasila… Właśnie w tym momencie wiele osób przerywa terapię lub przestaje stosować metody pomagające w płynnym mówieniu. Aby zmniejszyć ów lęk, pacjent musi uświadomić sobie, że jąkanie ma u niego charakter obronny, pozwalający na ukrycie prawdziwych trudności w przystosowaniu się do życia społecznego. Osoba jąkająca się, dzięki terapii, zaczyna rozumieć, że źródłem prawdziwych problemów są różnego rodzaju bariery tkwiące w niej samej, a nie niepłynność mówienia. Staje się współodpowiedzialna za efekty terapii i musi o tym pamiętać. Oczywiście stosowanie terapii skierowanej na przyczynę nie umniejsza wagi terapii objawowej. Pozwala ona pacjentowi przeżyć doświadczenie płynnego mówienia, eliminuje nawyki złego mówienia u dorosłych lub pomaga zdobyć umiejętność płynnego mówienia.

Wielu terapeutów twierdzi, że każdy typ jąkania można wyleczyć, również u osób jąkających się od lat. Wychodzą oni z założenia, że człowieka można poddawać nowym wyzwaniom w każdym wieku. Mózg intelektualny i mózg emocjonalny można edukować niezależnie od liczby przeżytych lat. Przez całe życie możemy kształtować swoje zmysły i uczyć się nowych rzeczy, doznań, kodować doświadczenia, kształcić zmysły. Brzmi to bardzo optymistycznie i daje nadzieję.

Na zakończenie wypowiedzi dorosłych osób, biorących udział w terapii:
„Nie same ćwiczenia logopedyczne są lekarstwem dla nas. Potrzeba bliskości, przynależności, utożsamienia z grupą i znalezienie odrobiny zrozumienia u innych. Istotą jest potrzeba akceptacji samego siebie, ze swoimi wadami, potrzeba wsparcia z odrobiną otuchy od innych. Ta terapia jest światełkiem w tunelu własnego, nierzadko gorzkiego życia.”

„Poszedłem na spotkanie i zobaczyłem takich samych ludzi jak ja, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu.[…] Co mi pomogło wytrwać? Grupa, ludzie, którzy pozostali. Nie mogłem się poddać, bo wiedziałem, że inni też walczą. Jeszcze nie pozbyłem się jąkania całkowicie, ale stałem się bardziej otwarty, odważniejszy. I jeszcze jedno – sądzę, że zyskałem bardzo cenną rzecz. Tą cenną rzeczą jest to, że na terapii spotkałem wspaniałych ludzi i myślę, że mam przyjaciół. Jest to dla mnie ważne, bo nigdy ich nie miałem”.

Anna Czajkowska
pedagog, logopeda, trener
www.logopedzi.pl

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 3,67 z 5. Głosów: 3
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama