reklama
Nie bądź zazdrośnicą

Nie bądź zazdrośnicą

Zazdrość to uczucie znane każdemu bez wyjątku, towarzyszy nam ono na co dzień, od dzieciństwa do starości, w odniesieniu do różnych ludzi, sytuacji i aspektów życia.

Słownik języka polskiego definiuje zazdrość krótko: to uczucie przykrości spowodowane brakiem czegoś, co bardzo chce się mieć, a co ma inna osoba bądź silne uczucie niepokoju, że ukochana osoba mogłaby nas zdradzić. Psychologowie widzą ją jako koktajl takich emocji, jak: zranienie, przygnębienie, niepewność czy samotność, a jej źródeł upatrują w ludzkiej psychice, w niskim poczuciu własnej wartości lub wręcz przeciwnie - w apetycie na życie czy niezaspokojonych ambicjach.

Pozytywna moc zazdrości
Zazdrość, pod warunkiem, że jest rozsądnie dawkowana, jest uczuciem pozytywnym, kreatywnym i stymulującym. Odrobina zazdrości motywuje do rozwoju, zdrowej rywalizacji, dodaje smaczku życiu i pikanterii miłości. W odniesieniu do związku jest logiczną konsekwencją współzależności, naturalnym mechanizmem obronnym związku i - tak, także dowodem prawdziwej miłości. Dzięki niej staramy się być atrakcyjni dla partnera, zabiegamy o niego i jak to ktoś ładnie ujął „stajemy się ulepszonymi wersjami samych siebie”. Ale zazdrościmy też „czegoś” - pięknych ubrań, szybkich awansów, egzotycznych wakacji, znajomości języka, popularności czy innych dóbr. W tej materii również nie sposób dostrzec pozytywów, jakie ze sobą niesie zazdrość: dzięki niej uświadamiamy sobie wiele życiowych kwestii, zadajemy pytania, stawiamy cele i co najważniejsze, podejmujemy wysiłek, by pokierować swoim losem. Pracujemy nad sobą, urzeczywistniamy marzenia i kreujemy nową rzeczywistość. Wszak w życiu chodzi o progres.

Ciemna strona zazdrości
Jeśli zazdrość staje się  silna, dominująca, intensywna - jest uczuciem negatywnym, wyniszczającym. Przesadna zazdrość w związkach to jedna z najczęstszych przyczyn rozwodów, awantur i przemocy domowej oraz główny powód wizyt u psychoterapeutów. Niezależnie od kontekstu, silna zazdrość niszczy, frustruje, rodzi konflikty i nieporozumienia. Jest źródłem wielu destrukcyjnych emocji i nierozsądnych działań, wprowadza niepotrzebne napięcie, męczy i spala. Jednym słowem komplikuje ludziom życie.

Jak okiełznać zazdrość
Jeśli zazdrość, którą czujesz, zaczyna cię męczyć, nie pozostaje ci nic innego, jak wytoczyć przeciw niej ciężkie działa.

·    Jeśli dotyczy twojego partnera, zastanów się, czy w ogóle masz powody do niepokoju. Powiedz mężowi/chłopakowi o swoich obawach. Nie skupiaj się na pisaniu dramatycznych scenariuszy, nie wywołuj wilka z lasu. Popracuj nad swoją wyobraźnią, hamuj ją, jeśli idzie w niepożądanym kierunku. Porozmawiaj z partnerem – co w tobie lubi, co go pociąga, co drażni. Zadbaj o wasz związek, pielęgnuj go.

·    Jeśli zazdrość dotyczy innych ludzi i sfer, przyjrzyj się sobie i skup się na pozytywach twojej osoby i życia. Jeśli jesteś szczęśliwa - nie pozwól, aby ogarnęło cię zwątpienie. Doceń to, co masz. Zrób listę wszystkich swoich zalet, osiągnięć i... idź do przodu, ciesząc się z sukcesów innych! Pomyśl, że wiele osób zazdrości tobie …

·    Jeśli czujesz, że czegoś ci brak, sprecyzuj cele i zrób wszystko, by je osiągnąć. Zrealizuj swoje marzenia. Mierz jednak siły na zamiary i patrz na wszystko realnie – są bowiem nikłe szanse na to, że na podobieństwo koleżanki, której idealna figura cię wykańcza, nagle staniesz się długonogą, piersiastą blondynką lub w kwartał opanujesz język chiński na poziomie swego egzotycznego szefa.

·    Zazdrość zazwyczaj sygnalizuje, że czujemy się słabsi, gorsi czy nie dość atrakcyjni. Zastanów się, co możesz w sobie poprawić, co zmienić w życiu na lepsze. Nie obarczaj swymi demonami, słabościami i frustracjami innych. Popracuj nad sobą, a zobaczysz, że dyskomfort zniknie.

·    Skup się na ustaleniu przyczyny spalającej cię zawiści. Spójrz w głąb siebie i spróbuj okiełznać swe słabości, pracuj nad własną emocjonalnością - myśl pozytywnie, uznaj zazdrość za uczucie małostkowe i wyniszczające. Po prostu powiedz mu stop. Spróbuj, a zobaczysz, że to możliwe i nie takie trudne. Postaw się do pionu, to da ci siłę, by zwalczyć strach i negatywne emocje, zniekształcające optykę w odniesieniu do siebie i innych.

·    Zainwestuj w pewność siebie, w swoją samoocenę – pomóc ci mogą nie tylko wizyty u fryzjera czy kosmetyczki, karnet w klubie fitness czy nowe ciuchy. Postaw na rozwój duchowy i doskonalenie siebie, znajdź hobby, odkryj nowe pasje. Zabierz się za lekturę pozycji psychologicznych, może warto zdecydować się na warsztaty dla kobiet (www.dojrzewalnia.pl), terapię, trening psychologiczny czy rozmowy z psychologiem? Koniecznie zrób rekonesans sieci internetowej i odwiedź portale dla kobiet – znajdziesz na nich nie jedno forum czy kącik dla osób z podobnym problemem.

·    Jeśli jesteś ambitna, może się zdarzyć, ze znajdziesz się w grupie osób, którym dokucza zazdrość w sferze zawodowej. Chcesz być liderem we wszelkich dziedzinach? Trudno ci żyć bez uznania, a brak zastrzeżeń jest dla ciebie tożsamy z brakiem laurów i ostatecznie przeżywasz je jako przykre doświadczenie? Co gorsza, nad osiągnięciami innych trudno ci przejść do porządku dziennego, bez uszczerbku na samopoczuciu? Cóż, musisz zaakceptować, że nie zawsze możesz być najlepsza i funkcjonować jako stały obiekt zachwytów szefa. Jeśli dyskomfort, związany z zawiścią dotyczącą sytuacji zawodowej innych ludzi ma źródło w niskim poczuciu własnej wartości, zainwestuj w kurs, szkolenie, które podwyższy twoje kwalifikacje. Jeśli nie masz zastrzeżeń, konstruktywnych uwag bądź pomysłów w odniesieniu do swej ścieżki zawodowej, zamiast rywalizować ze współpracownikami, otwórz się na nich, może nawet zaprzyjaźnij się, spróbuj działać w zespole. Współtwórz miłą atmosferę - twoje wysiłki na pewno zostaną dostrzeżone i docenione.

Czerwona lampka
Szczególnie niepokojąca jest sytuacja, gdy zazdrość staje się silnym, dominującym uczuciem, które obezwładnia i zagłusza racjonalne myślenie. Wtedy zaczynają się problemy: człowiek najczęściej izoluje się, a zazdrość zatruwa życie – i jego, i innych. Zamiast skupić się na tym, co naprawdę istotne, całą swą uwagę koncentruje sól w jego oku, czyli obiekt zazdrości. I wtedy się zaczyna: psucie krwi, pomówienia, niezdrowa rywalizacja i inne destrukcyjne zachowania. W związkach zazdrość o charakterze patologicznym sprawia, że człowiek zachowuje się w sposób inny, niż dopuszczają obowiązujące normy i wprowadza w życie iście filmowy scenariusz: robi sceny, wszczyna awantury, które mają na celu udowodnienie partnerowi niewierność, stara się go ciągle kontrolować, czyta korespondencję, śledzi go, opowiada o nim nieprawdopodobne historie, niszczy życie sobie, jemu i wszystkim dookoła. Ostateczne stadium, obłęd zazdrości, którym towarzyszą urojenia, jest niczym innym, jak wymagającą leczenia chorobą psychiczną.

Monika Zalewska-Biełło


Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,50 z 5. Głosów: 2
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama