reklama

Mała czarna

„W małej czarnej nie sposób wyglądać ani zbyt skromnie, ani zbyt elegancko” (Karl Lagerfeld).

Niegdyś czarne suknie kojarzyły się wyłącznie ze smutkiem i żałobą. Dziś kolor „noir” noszą wszystkie kobiety - dodając sobie elegancji, szyku, autorytetu i powagi. Absolutnie bezkonkurencyjna jest mała czarna - sukienka, którą na salony, w roku 1926, wprowadziła Coco Chanel. Nieprawdą jest, jakoby ona ją zaprojektowała, ale to właśnie dzięki niej kobiety odkryły sukienkę doskonałą. Elegancką i skromną, wygodną i stylową, praktyczną, a niebanalną.

Mała czarna - po wielkim wejściu - niezmiennie króluje. Miała też w swojej długoletniej karierze wielkie momenty. Do historii kina przeszła sukienka projektu Givenchy, którą miała na sobie Audrey Hepburn w ”Śniadaniu u Tiffany’ego”. Choć taka sukienka to klasyka, wielu gwiazdom wciąż udaje się nas zaskoczyć własną wariacją z małą czarną w tle. Bo ona - choć uwodzi klasą i smakiem - jest niebanalna i lubi wymykać się schematom. „Oto pojawia się ona, niczym dziecko z pistoletem
[…] Ona się uśmiecha i to jest niebezpieczne.... w małej czarnej".(U2)

Jak kupić idealną małą czarną?

Jeśli zdarzy ci się, że - zupełnie przypadkiem, naturalnie - wpadniesz na swoją wymarzoną małą czarną - po prostu ją kup. Nie wahaj się, nawet jeśli cena cię oszałamia. Pomyśl, jak wiele będzie okazji, by ją założyć. To wspaniała inwestycja! „Kiedy mała czarna sukienka jest taka, jak być powinna, nic innego nie jest w stanie jej zastąpić” (Wallis Simpson, księżna Windsoru).

Na co zwrócić uwagę, kupując „Black Little Dress”?

  • Materiał - doskonała tkanina jest gwarancją szyku, ale i długiej żywotności. Acha - niech materiał nie będzie zbyt błyszczący.
  • Fason - niech sukienka nie będzie ani za ciasna, ani zbyt luźna. Ważne, by podkreślała zalety twojej figury, ale skrywała jej mankamenty. Ważne, byś mogła się w niej swobodnie poruszać.
  • Wybieraj kroje proste, które są nie tylko eleganckie, ale i niezobowiązujące - pozwolą na dobór różnych dodatków i zestawienia z innymi elementami garderoby.

Mała czarna - o czym nie raz przekonała sie niejedna z nas - to wyrafinowane modowe koło ratunkowe. W ten sposób traktuje ją wiele kobiet. "Ach, nie mam pomysłu co założyć - wskoczę w małą czarną". Ja zaś wolę o niej myśleć w kategoriach płótna malarskiego, na którym powstanie niezwykłe dzieło...

Gosia Rajchel

reklama