reklama

Sprawdzone klasyki na lato

Latem chcemy jak najwięcej skorzystać z długich słonecznych dni. Oczarować wyglądem znajomych i nie myśleć o wielogodzinnych przymiarkach przed lustrem. Na spotkania ze słońcem i światem wybiegać ubraną w strój, który będzie dla nas wygodny oraz pomoże w zachowaniu wspaniałego nastroju.

Poznajmy, zatem kilka fasonów i dodatków, które od lat nie wychodzą z mody i są idealne na czekające nas upalne dni.

Espadryle.  Te buty wywodzące się z Hiszpanii i Portugalii mają podeszwę ze skręconego sznurka, która przyszyta jest do mocnego materiału. Jako płaskie obuwie były noszone przez rybaków i chłopów zamieszkujących tereny Morza Śródziemnomorskiego. Dzisiaj niejedna elegantka w lecie nosi fasony na wysokim koturnie, nie wiedząc nawet o tym, że produkcja espadryli sięga 1776 roku. Firma Castaner, produkująca te buty od tylu lat i Yves Saint Laurent w 1960 stworzyli te wyjątkowe, letnie espadryle na wysokim koturnie.  Wydłużaja nogi i są idealne do letniej sukienki, białych jeansów i kaftana ( tureckiego długiego, obszernego okrycia z rękawem) zdj 1 (materiały prasowe Reserved)

Japonki. Zainspirowane japońskimi sandałami ze słomy, które noszone są do kimona. Od 1962 roku produkowana jest wersja z gumową podeszwą. Havaianas to ich portugalska nazwa, w Brazylii można kupić w każdym markecie z podstawowymi produktami żywnościowymi. Są znane na całym świcie, miliony pokochały je za wygodę, jaką dają stopom.  Ktoś powiedział, że „szczęście to posiadanie pary starych niebieskich jeansów i pary nowych japonek „… coś w tym jest:)

Mała biała nie jest taka ceniona jak legendarna mała czarna, a szkoda. Jest świetnym wyborem, gdy chcemy pokazać naszą piękną opaleniznę. Zakładajmy do niej złote, cieliste albo srebrne pantofle.  Nie dajmy się szufladkować w kategorii „biała niewinność” – nośmy ją z odważną biżuterią np. ogromnym pierścieniem.  Uwaga na czerwone sosy i wina! zdj 2 (materiały prasowe KappAhl)

Sandały.  Wypada mieć ich dwie pary – wygodne na dzień i eleganckie na wieczór. Możesz wybierać wśród gladiatorek albo tradycyjnych nisko zapinanych. Na wyjątkowe okazje warto mieć szykowne na wysokim obcasie. 

Ważne zasady:

- sandały muszą  być idealnie dopasowane do stopy, nie mogą wystawać ani z boku, ani w palcach i tym bardziej z tyłu;

-pedikiur jest obowiązkowy!

Sarong to stylowy atrybut plażowy. Możesz wybrać jedwabny lub bawełniany. Daje niezliczone możliwości wiązania – na karku, w talii, jako turban, może być sukienką, szalem a nawet i torbą. Wykorzystany w dzień na plaży łatwo zmienić w nieformalną sukienkę na wieczór. Jeżeli nie opanowałaś wiązania wspomóż się broszką do upinania sarongu. Szukaj go w sklepach etnicznych, koniecznie przywieź z egzotycznych wakacji!

Jednoczęściowy czarny strój kąpielowy. Taki kostium jest doskonały na wszelkie niedoskonałości ciała. Zasłania brzuch i plecy, które albo nie są naszą mocna stroną albo nie miały jeszcze przyjemności być wypieszczone przez promyki słońca. Omotaj jeszcze w koło bioder pareo lub sarong i nałóż kapelusz… i jesteś gotowa! zdj 3 (materiały prasowe KappAhl)

Zakładając kapelusz przeciwsłoneczny z opadającym rondem, dajesz znak innym, że jesteś na wakacjach. Ochrania włosy przed słońcem, świetnie wygląda z letnią sukienką i espadrylami. Taki kapelusz to powód by się uśmiechać, bo kojarzony jest z beztroskimi, leniwymi dniami. Najlepiej kupić go w sklepie przy plaży albo na targu. Dobrze, gdy da się go zapakować… na kolejne wyjazdy.

Posiadanie tych fasonów w letniej garderobie to doskonały dodatek do letnich,  wolnych od pracy dni.  Aż chce się powtórzyć za Ralphem Waldo Emerson’em „ Żyj w promieniach słońca, kąp się w morzu, upajaj świeżym powietrzem.”

Gosia Rajchel

reklama