reklama

Żelazny zestaw

Lato jest zdecydowanie kapryśne tego roku - to rozpieszcza nas słońcem, to znów zalewa deszczem, psując wakacyjny nastrój.

Jeśli zdarzy się taki właśnie deszczowy dzionek, proponuję - ot, tak, dla zabicia czasu - przejrzeć zawartość szafy i zastanowić się, czy  mamy w niej żelazny niezbędnik każdej prawdziwie eleganckiej kobiety.

Jeśli tak, to gratulacje, możesz wrócić do lektury lub towarzystwa telewizora. Jeśli nie - zaplanuj zakupy bądź przeróbki. Oto kilka rad, co w zestawie szafowym na cały rok znaleźć się absolutnie powinno:

 •    Mała czarna. Uniwersalnym fasonem upiększy każdą z nas, można do niej dobrać dodatki w każdym kolorze i stylu. To niezbędna baza i fenomen od lat. Polecam fason z dekoltem w łódkę lub na szerokich naramkach. Sukienka niech będzie lekko wcięta w talii. Najbardziej korzystna długość to ta do kolan lub lekko przed.

•    Biała bluzka. Wbrew pozorom przyda się nie tylko na biznesowe spotkania. Świetnie sprawdzi się w pracy, podczas spotkania z przyjaciółką, na przyjęciu, koncercie, wizycie... Może być zapinana na guziki, o prostym „koszulowym” kroju, zahaczającym nawet o styl męski, lub - na przykład - wiązana, kopertowa. Wszystkie chwyty dozwolone, w białej bluzce każda z nas będzie wyglądać młodziej i bardziej świeżo.

•    Sweter rozpinany. Kolor najlepiej czarny - pasuje do wszystkiego. Może być szary, popielaty, ciemny granat. Ważne jest, by był prosty, bez ozdób i aplikacji. Wycięcie - najlepiej w serek lub półokrągłe. Taki sweterek pasuje zarówno na okazje sportowe, jak i  bardziej eleganckie. Doskonały do spodni i spódnicy, może też być górą do sukienki.

•    Apaszka/szal. Do zawiązania na szyi, do zarzucenia na ramiona, do przewiązania włosów, jako pasek do dżinsów... Zastosowań jest wiele. Szal jest genialnym dodatkiem do małej czarnej. W tej sytuacji proponuję, by szal był w jednolitym, intensywnym kolorze. Natomiast kwiecista apaszka pięknie ożywi białą bluzkę i nada jej mniej „mundurkowy” charakter.

•    Dżinsy. Najlepiej takie o prostym kroju, najbardziej klasyczne - są ponadczasowe. Kolor - albo najbardziej charakterystyczna barwa spranych dżinsów, albo ciemna, indygo. Im ciemnejsze, tym na więcej okazji się nadają.

•    Spódnica. Prosta lub lekko rozszerzana, do kolan, może być kopertowa. Kolor stonowany - szary, popiel, czerń. Do tego fasonu pasują buty na płaskim obcasie, szpilki, klapki, kozaczki.

•    Top. Na cienkich ramiączkach, najlepiej czarny lub biały. Nadaje się jako "podwleczka" pod sweterek, marynarkę, czy kurteczkę, ale także na występ solo- do dżinsów czy spódniczki. Na okazje eleganckie i na imprezy, wizyty i zakupy.

•    Trencz. Kolejny ponadczasowy fason, modny niezmiennie od wielu, wielu sezonów. Bardzo korzystny dla niemal każdej figury, dwu- lub jednorzędowy. Do spodni i do spódnicy. Kolor - najlepiej neutralny, beż bądź czerń, nie sugerujmy się wymogami kolorystycznymi projektantów, proponujących nam płaszczyki we wściekłym różu czy turkusie. Nie ma sensu kupować płaszcza, który opatrzy się po kilku włożeniach, nie mówiąc o tym, że w przyszłym sezonie będziemy patrzyć na niego z obrzydzeniem - postawmy raczej na modne dodatki, broszki, apaszki i szale.

•    Dżinsowa kurtka. Najlepiej dość ciemna, nie za mała, z metalowymi guzikami. Bardzo ładnie komponuje się z białą bluzką.

•    Kostiumik o prostym kroju. Popiel, czerń, beż, kawa z mlekiem. Kolory - bazy, do których śmiało możemy dobrać nawet najbardziej pstrokate bluzeczki i szale. Spodnie powinny być proste, ewentualnie lekko w literę "A". Żakiecik, jedno- lub dwurzędowy- najlepiej, gdy zakryje pupę, powinien być prosty, bez wcięcia w talii. Kołnierzyk nie za duży. Materiał- matowy. Pamiętajmy, że materiały z połyskiem optycznie poszerzają.

•    Biały/czarny t-shirt. Pasuje i do kostiumu i do dżinsów, obowiązkowa pozycja na sportowe i codzienne wyjścia.

•    Czarna torebka. Klasyczny kształt, kwadrat, czy prostokąt, byle nie wielkości teczki na laptopa, ani też nie taka, do której zmieści się jedynie komórka i drobne na bilet autobusowy.

•    Czarne buty na niewielkim obcasie. Czubki nie mają być ostre, ani zbyt okrągłe- ale jeśli w sklepach mamy do wyboru tylko te dwa fasony, to zdecydujmy się raczej na bardziej zaokrąglone- szpiczaste czubki optycznie powiększą i wydłużą stopę.

To, co tu wymieniłam, jest bazą. Teraz możemy zaszaleć wyobraźnią i kreatywnością, zestawiając dowolnie składniki "niezbędnika", i dobierając do nich dodatki, w zależności od tego, co podszepnie nam moda na dany sezon, tego, co jest dostępne dla naszej kieszeni i nie zniszczy domowego budżetu, oraz tego, co po prostu nam się spodoba. Udanych wariacji na temat!

Anna Kraszewska

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 3,17 z 5. Głosów: 12
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama