reklama

5 mitów na temat paznokci

Każda z nas pragnie mieć piękne, zdrowe paznokcie. Wypielęgnowane, nie łamiące się, nie zadzierające, pomalowane na ulubiony kolor. Nic dziwnego, przecież to właśnie dłonie są wizytówką kobiety.

Paznokciom poświęcamy wiele czasu i uwagi - tak w zaciszu domowego SPA, jak i w gabinecie profesjonalistki. Jeśli dbamy o nie same, często działamy mechanicznie, według swoich, utartych już schematów, nieszczególnie zastanawiając się nad tym, czy to, co robimy, jest dla paznokci faktycznie takie niezbędne i korzystne.

Przyjrzyjmy się mitom na temat paznokci

Paznokcie będą schły szybciej, jak na nie podmuchasz!

Nieprawda! Machanie paluszkami, dmuchanie na nie ciepłym strumieniem powietrza, używanie do tego celu suszarki tylko wydłuży czas wysychania lakieru. Zawarty w lakierach rozpuszczalnik podczas kontaktu z powietrzem ulatnia się. Ciepły strumień powietrza powoduje to, że lakier zamiast twardnieć, mięknie. Jedynym sposobem na przetrwanie okresu oczekiwania jest zajęcie się czymś w gatunku... picia herbaty czy słuchania muzyki.

Utwardzacz – ratunek dla miękkich, osłabionych paznokci

I prawda, i nieprawda. Zabieg opłacalny na krótką metę. Lakiery tego typu zapewne doprowadzą do wygładzenia płytki paznokcia, ale stosowane długotrwałe mogą spowodować przesuszenie, a w konsekwencji doprowadzić do zniszczenia. Zawarty w utwardzaczach formaldehyd może spowodować wysuszenie płytki i jej porowatość.

Sok z cytryny nie działa na paznokcie

Nieprawda! Działa na nie wybielająco. Wystarczy posmarować płytkę paznokcia sokiem z cytryny albo paluszki zagłębić w dwóch połówkach, by mieć pewność, ze zawarty w cytrynie kwas delikatnie rozjaśni płytkę.

Lakier niszczy paznokcie

Błąd! Wręcz przeciwnie. Lakiery, które teraz są dostępne w sprzedaży, zawierają również substancje odżywcze i pielęgnacyjne, które stabilizują stan paznokcia. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że lakiery chronią płytkę paznokciową przed zniszczeniem. Paznokcie łamią się i wysychają, gdy nieodpowiednio je pielęgnujemy, także pod wpływem działania zmywaczy, które niesamowicie wysuszają płytkę paznokcia.

Trzeba robić przerwy w malowaniu

Prawda! Chodzi głównie o zmywacze do paznokci. To one wysuszają płytkę paznokcia, nie pozwalając się na niej gromadzić naturalnemu tłuszczowi (odtłuszczają ją). To powoduje przesuszenie płytki oraz jej podatność na wszelkiego rodzaju pęknięcia i zniszczenia. Dlatego po korzystaniu ze zmywacza bardzo ważne jest, aby zastosować odżywkę lub olejek pielęgnacyjny. Szczególnie teraz, kiedy zima powoli odchodzi,a wiosna budzi się do życia (a z nią nasze organizmy). Dobrze byłoby właśnie teraz przeprowadzić kurację odżywiającą paznokcie. Dzięki zastosowaniu dostępnych olejków i odżywek do paznokci możesz być pewna, że wkrótce paznokcie będą silne, zdrowe i należycie odżywione.

Warto spróbować:

Sally Hansen Maximum Growth – wzbogacona proteinami jedwabiu odżywka do paznokci słąbych, łuszczących się i rozdwajających, 13,3 ml ok. 30 zł;

Revlon Post Trauma Nail Treatment – odżywka wyrównująca powierzchnię paznokcia, 14,7 ml ok.25 zł;

Eveline Cosmetics – odżywka wzmacniająca dimentowa, 11 ml ok. 10 zł;

Oriflame Growth booster – olejek stymulujący wzrost paznokcia, 7 ml 22 zł;

Sally Hansen No more breaks – odżywka zabezpieczająca i wzmacniająca paznokcie przed złamaniem, 13,3 ml ok. 25 zł;

Marion eliksir do pielęgnacji paznokci i skórek – kuracja z olejkiem arganowym, 15 ml ok. 20 zł;

Sally Hansen Vitamin E nail and cuticle oil, 13,3 mlok. 30 zł;

Paggy Sage – balsam do paznokci z olejkiem quinoa, 11 ml ok. 40 zł;

O.P.I. Avoplex nail @cuticle replenishing oil – olejek wzmacniający, 15 ml ok. 65 zł

Kasia C.

reklama