reklama

Eksplozja kolorów, czyli kosmetyczne trendy na sezon wiosna-lato 2011

Każdy sezon w modzie wprowadza właściwe sobie, obowiązujące barwy, określa ich natężenie i konteksty. Jeżeli chcemy być trendy, staramy się poznać - często ekscentryczne bądź dyskusyjne - propozycje kreatorów mody. Po co? Bo fajnie jest wiedzieć, co w trawie piszczy, i ewentualnie ową wiedzę wykorzystać - choćby dla własnego dobrego samopoczucia.

Wiosna 2011 przynosi nam ze sobą eksplozję barw i feerię barw. Ma być bajecznie kolorowo i raczej matowo, niż błyszcząco. Przed Wami treny wiosną i latem 2011:

·    Szerokie, naturalne brwi. Musisz skończyć z ich skubaniem i pozwolić, aby się lekko zagęściły. Modne są niezbyt ciemne, najlepiej rozjaśnione, twarz z daleka powinna sprawiać wrażenie, jakby była brwi pozbawiona.

·    Bajecznie kolorowe cienie – postaw na przepiękny turkus pojawiający się na wybiegach, amarant, szafir czy limonkę. Ma być intensywnie, kolorowo. Jeżeli zdecydujesz się na amarant, pamiętaj, aby oko dodatkowo podkreślić czarną kreską, gdyż w przeciwnym razie będziesz wyglądała na bardzo wymęczoną. Taki makijaż wymaga odwagi, ale efekt będzie spektakularny.

·    Fiolet na powiece. Zastosuj różne warianty – w postaci grubej kreski czy fioletowych smoky eyes. Jeżeli jeszcze połączysz to ze strażacką czerwienią na wardze, będziesz wyglądała, jakbyś zeszła przed chwilą z wybiegu.

·    Smoky eyes w nieco innym wydaniu. Już od kilku sezonów modne, ale tym razem zamiast na czerń, postaw na ciemną, lekko opalizującą zieleń. Efekt na pewno cię zachwyci.

·    Usta - neonowe i matowe. To jest to, co dominuje w makijażu  w tym wiosennym sezonie. Usta mają być w neonowym odcieniu różu, czerwieni czy pomarańczy. I jak najbardziej matowe. Możesz to uzyskać przy pomocy chusteczki higienicznej i sypkiego pudru.

·    Malinowe usta. Swoisty hit tego sezonu. Jakbyś usta zatopiła w dojrzałych malinach. Tu może być nawet błyszcząco i opalizująco. Ten kolor możesz nosić rano i wieczorem. Jednak postaraj się nie łączyć z intensywnym makijażem oczu. W tym wypadku oczy muszą być w miarę naturalne, aby nie zdominować koloru na ustach.

·    Morelowe policzki. Po zimie dodadzą twojej cerze cudownego blasku. Utrzymaj resztę makijażu w bardzo stonowanej formie. Usta mają być jak najbardziej naturalne.

·    Szaleństwo kolorów na paznokciach. Ma być bajecznie kolorowo, każdy paznokieć - nawet w innym kolorze. I nie dobieraj szminki do paznokci. To już jest … passe.

Jeżeli przeraża cię owa eksplozja barw lub w pracy nie możesz sobie pozwolić na taką ekstrawagancję, postaw na naturalność. Minimalizm zawsze jest w modzie. Gładka, nieskazitelna cera, delikatnie podkreślone oczy oraz usta pociągnięte jasna szminką - to nigdy nie wychodzi z mody. Najważniejsze, żebyś dobrze czuła w makijażu i nabrała pewności, że wyglądasz olśniewająco.

Kasia C.

reklama