S.O.S dla brzucha po porodzie

Kiedy moja licealna przyjaciółka w przypływie szczerości zwierzyła mi się, że nigdy nie zdecyduje się na dziecko, bo boi się porodu, utraty figury i wolności, uznałam, że zbyt mocno się ekscytuje i po prostu przesadza. Dziś wiem, że jej obawy nie były, łagodnie rzecz ujmując, bezpodstawne. Narodziny dziecka to wielkie wydarzenie i ogromna rewolucja w życiu kobiety: to oszołomienie na granicy paniki, niedobór snu, brak czasu dla siebie, szaleństwo hormonów i totalne uzależnienie od małego, kwilącego tobołka.

Na szczęście w chwili zwątpienia możemy ratować się kojąca świadomością, że jeszcze kilka lat, a odzyskamy większa część swego życia. Jednym słowem – czas gra z nami w jednej drużynie. Nieco inaczej ma się sprawa … naszej figury, a raczej jej braku. O ile mniej lub bardziej rozsądna dieta oraz ćwiczenia ogólnorozwojowe, jakie wykonujemy przy całodniowym matczynym maratonie zazwyczaj są w stanie przywrócić nam stan wagowy sprzed ciąży, o tyle sprawa brzucha przyprawia o zawrót głowy. Rozstępy, cellulit, nadmiar skóry, tłuszcz i ta jego irytująca wypukłość, która sugeruje, że wciąż i wciąż przebywamy w drugim trymestrze ciąży – to może być niezwykle frustrujące.

Okazuje się, że w walce o (bardziej) płaski brzuch nie jesteśmy ani osamotnione, ani bezsilne. Możliwości jest wiele, niestety i tym wypadku, jak w życiu – wiele zależy od naszych chęci, samozaparcia, wolnego czasu i … zasobności portfela.

•    Ćwiczenia (brzuszki, nożyce, szóstka Weidera) – spalają tkankę tłuszczową zalegającą w obrębie brzucha oraz wzmacniają mięśnie brzucha.

- Najbardziej efektywnymi ćwiczeniami poprawiającymi kondycje i wygląd brzucha  jest tak zwana „szóstka Weidera”. Składa się ona z sześciu kolejno wykonywanych ćwiczeń - jedno po drugim, bez przerwy na rozluźnienie mięśni brzucha. Najważniejszym momentem każdego ćwiczenia jest zatrzymanie ruchu na 3 sekundy, w momencie maksymalnego napięcia mięśni. Ćwiczenia wykonuje się na płaskim podłożu, bez specjalnych urządzeń, przez sześć tygodni. Wpisując w wyszukiwarkę internetową „szóstka Weidera” znajdziemy co najmniej kilka stron, które je szczegółowo prezentują i opisują.

- Brzuszki i nożyce – wykonujemy codziennie, sukcesywnie zwiększający ich liczbę. Zwłaszcza brzuszki muszą być wykonywane płynnie, ale powoli i bez zbędnych odchyleń klatki piersiowej od podłoża (styl zaczerpnięty bardziej z „callaneticsu”, niż z zajęć wuefu, kiedy to wykonując skłony, kazano nam dotykać głową do kolan).

•    Preparaty ujędrniające – drogeryjne półki aż uginają się od preparatów mających pomóc brzuchowi odzyskać swą świetność – ich cena waha się od kilku do kilkuset złotych, więc każda z nas ma szans wybrać coś dla siebie. Żele, masła, serum, balsamy – wszystkie łączą nowoczesne osiągnięcia naukowe z darami natury takimi jak borowina, algi, cynamon czy kofeina. Znajoma kosmetyczka poradziła mi, by biorąc prysznic zrobić sobie peeling z zaparzonej, ciepłej kawy mielonej lub soli kamiennej, po czym osuszyć ciało, nałożyć preparat i … zawinąć się w folię spożywczą.

•    Masaż klasyczny brzucha – (15-30 zł za 30 minut), a ręce zdolnego masażysty potrafią zdziałać cuda.
 
•    Pasy na brzuch – (od 20 do 100 zł) pooperacyjne, pociążowe, bielizna obciskająca – oprócz tego, że ów założony na brzuch „osprzęt” od razu poprawia humor, zwiększa samoocenę, jednocześnie zmniejszając rozmiary naszej oponki. Noszony - wzmacnia nadmiernie rozciągnięte powłoki brzuszne oraz daje poczuciei bezpieczeństwa.
 
•    Pasy wibrujące – (od 60 – 200 zł) – zakładane na brzuch na 40 minut dziennie, masując i  wibrując pomagają spalić zbędne kilogramy, pozbyć się cellulitu; uruchamiają mięśnie, napinają zwiotczałą skórę, umożliwiają wzmacnianie mięśni brzucha i spalanie tkanki tłuszczowej.

•    Zabiegi w salonie kosmetycznym bądź gabinecie odnowy biologicznej – przeznaczone dla kobiet o zasobniejszym portfelu oraz dla tych, których grafik codziennych zajęć pozwalają na kilkugodzinne, systematyczne sesje. Istnieje cała masa zabiegów, które można wykonywać wyłącznie na obszar brzucha, jak i całe ciało. Są to jednak spore koszty – jeden zabieg kosztuje co najmniej 100 zł, a by zobaczyć efekty, potrzebne jest 5-10 zabiegów. Zabiegi przeznaczone dla partii brzusznych to: elektrostymulacja, elektrolipoliza, wyszczuplający guam, mikrodermabrazja na rozstępy, zazwyczaj każdy gabinet ma swój „firmowy” zabieg na brzuch po ciąży.

•    Masaż ultradźwiękami – (ok. 100 zł za 30 minut) – to mikromasaż głębokich warstw skóry lub mięśni, który pobudza krążenie limfy oraz aktywuje metabolizm komórkowy. Jest pomocny przy redukcji cellulitu i ujędrnianiu zwiotczałej tkanki.

•    Masaż rolletic – (w zależności od miasta  10- 25 zł za godzinę) - aby metoda ta była skuteczna, masażom należy poddawać się 2-3 razy w tygodniu. Masaż urządzeniem rolletic stymuluje linie akupunkturowe i połączone z nimi organy wewnętrzne. Pobudza układ limfatyczny, poprawia metabolizm tkanki tłuszczowej.
Redukuje tkankę tłuszczową, wzmacnia mięśnie, napina skórę, usuwa cellulitis. Jest przy tym odprężający (choć na początku po seansie wszystko boli).

•    Elektrostymulacja – 80 – 100 zł za 45 minut) - to jedno z najbardziej kosztownych, acz najbardziej efektywnych przedsięwzięć. Aby dostrzec efekty potrzeba około 10 powtórzeń. Podpięte pasami zostajemy poddane skomputeryzowanemu aparatowi, który odpowiednio dobranym prądem stymuluje mięśnie piwne. Dzięki temu brzuch zostaje wyszczuplony poprzez likwidację nadmiernie nagromadzonej tkanki tłuszczowej, mięśnie są rozluźnianie, ujędrniane i wzmacniane – bo pracują, choć my leżymy; następuje poprawa metabolizmu, pobudzenie układu limfatycznego i cyrkulacji krwi, poprawa wyglądu skóry oraz redukcja cellulitu.

•    Inwazyjne – plastyka powłok brzucha:

- Liposukcja – (od 4 000 – 7 000 zł) - zabieg polegający na usunięciu tłuszczu, nie ma wpływu na jędrność skóry, a jedynie modeluje ciało. Podczas jednego zabiegu maksymalnie można stracić 3 – 4 litrów tłuszczu. Sama operacja nie jest zbyt skomplikowana - tkankę tłuszczową rozbija się specjalnym aparatem, przez małe nacięcia wprowadza się pod skórę specjalną kaniulę, która rozdrabnia skupiska tłuszczu. Rezultaty zabiegu są trwałe, jednak palenie tytoniu, przytycie, nadmierne spożywanie alkoholu czy opalanie może pogorszyć wyniki zabiegu.

- Abdominoplastyka (od 3 000 -11 000 zł, zależy czy w wersji pełnej, czy mini) to plastyka powłok brzucha. Wskazana jest dla kobiet, które cierpią z powodu nadmiaru pofałdowanej skóry brzucha lub uwypuklenia się brzucha ku przodowi wskutek otyłości bądź przebytej ciąży. Polega na operacyjnym usunięciu fałdu skórno-tłuszczowego w środkowej i dolnej części brzucha oraz modelowaniu mięśni ściany brzucha. Czasami wystarczy jedynie miniabdominoplastyka, czyli korekcja tylko dolnej części brzucha poniżej pępka.

Monika Zalewska-Biełło

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:
Oceń:
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 3.8 z 5. 21 ocen.
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.
reklama
blog comments powered by Disqus

Niezbędniki w dziale porady