reklama

Moje dziecko na kolonie?

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, a rodzice i dzieci planują, gdzie wyjechać, żeby naprawdę wypocząć.

Rodzice, rzadko mogą wziąć pełne dwa miesiące urlopu i spędzić go z dziećmi. Kolonie są jedną z takich form spędzenia wolnego czasu, która umożliwia dzieciom wypoczynek bez rodziców.

Na koloniach dziecko uczy się wielu pozytywnych i potrzebnych rzeczy:

  • Samodzielności, w jej wielu aspektach: musi samodzielnie decydować w wielu sprawach i dbać o siebie i swoje bezpieczeństwo, samodzielnie kontroluje stan swojego kieszonkowego (musi nauczyć się planować i przewidywać wydatki),
  • Poznaje życie inne niż w rodzinie - czyli życie w większej grupie rówieśników - poznaje zasady, uczy się rozwiązywać konflikty, nawiązuje znajomości i przyjaźnie,
  • Pobyt na koloniach obok wypoczynku umożliwia przeżycie interesujących przygód (np. kolonie i obozy żeglarskie, krajoznawcze, językowe, wędrowne), a także poznanie i zwiedzenie zabytkowych miejsc i pięknych okolic,
  • Radzenia sobie ze swoimi emocjami: tęsknotą za rodzicami, smutkiem,

I spędza czas na świeżym powietrzu nabierając sił i zapału na nowy rok szkolny.

Jakie wybrać kolonie?

Najlepiej sprawdzone przez znajomych rodziców lub nauczycieli. Z jasnym planem organizowanego wypoczynku, zorganizowana opieką medyczną. Z możliwością wcześniejszego poznania i porozmawiania z przyszłymi opiekunami dziecka. Ważne jest aby mieć do nich pełne zaufanie - wiedzieć jak zareagują w razie pojawienia się wśród dzieci agresji, wyzwisk, molestowania i innych rzeczy. Dlatego konieczne jest spotkanie z nimi i zadanie pytań na interesujące nas tematy - jeśli zamiast jasnej odpowiedzi będą kluczyć - wtedy należy się poważnie zastanowić. Opiekunowie powinni budzić zaufanie rodziców i ze swej strony chcieć jak najwięcej dowiedzieć się o dziecku. A dziecko musi wiedzieć, że jeśli będzie miało jakiś problem może się z nim zwrócić do nich, tak jak do rodziców w domu.

Wybrane kolonie powinny być zaakceptowane przez dziecko, dlatego warto mieć w zanadrzu kilka pomysłów, które wspólnie przedyskutowane, pozwolą wybrać najciekawszą dla dziecka opcję.

Nie wolno zmuszać dziecka do wyjazdu na kolonie - to powinna być jego świadoma decyzja. Dlatego zanim podejmiecie decyzję, można porozmawiać o atrakcyjnym planie wybranych kolonii, jej formie. Pomysłowy rodzic opowie kilka zabawnych historyjek ze swojego dzieciństwa, kiedy to sam jeździł na takie wakacje. Razem z dzieckiem możecie, pomyśleć nad tym jak będzie wyglądało życie małego kolonisty. Trzeba uprzedzić dziecko (szczególnie jeśli jest małe i jedzie pierwszy raz), że może tęsknić i że jest to normalne uczucie kiedy jest się z dala od kochanych osób. Umówcie się na telefony (jednak raczej niewskazane jest codzienne dzwonienie do dziecka. Kolonie mają być dla niego wypoczynkiem, odnalezieniem się w nowej sytuacji, a nie czasem oczekiwania na telefon od rodziców) i może odwiedziny.

Pakowanie

Jeśli decyzja została podjęta na tak, na tydzień lub dwa przed terminem wyjazdu następują wielkie przygotowania. Wspólne zakupy, pakowanie torby. Róbcie to razem z dzieckiem - maluchowi można poszczególne kompleciki ubrań pochować do foliowych woreczków, tak aby każdego dnia wyciągał pakiecik z koszulką, spodenkami, czy spódniczką i potrzebną bielizną. Małym kolonistom bardzo ułatwia to ubieranie. W zapakowanej torbie nie może też zabraknąć ulubionej maskotki, czy notesu z adresami (dla dzieci które przygotowują się do pisania kartek). Nastolatki już są bardziej samodzielne - w zasadzie same potrafią zadbać o to co powinny zabrać.

Kiedy pierwszy raz?

Na pierwsze kolonie może już pojechać dziecko 7 - 8 letnie. Oczywiście, jeśli pomysł powita z wielkim entuzjazmem i chęcią. Dla tak małych dzieci na pierwszy wyjazd najlepsze są kolonie jak najkrótsze, niekoniecznie dwu tygodniowe. Maluch ma wtedy okazję przekonać się jak naprawdę wygląda taki sposób spędzania czasu. Chrztem bojowy i zaprawą przed wyjazdem na kolonie może być wyjazd na kilka dni ze znajomymi rodziców, dziadkami kiedy rodzice zostają w domu. Wtedy dziecko sprawdza jak czuje się z dala od najbliższych, a jednocześnie ma zapewnione poczucie bezpieczeństwa - jest z osobami znajomymi, wie czego może od nich oczekiwać. 12 - 13 latki są już bardziej samodzielnie i w zasadzie lubią spędzać czas w grupie, bez rodziców.

Dobrze jest tak zorganizować wyjazd dziecka, aby razem z nim pojechał jakiś kolega, kuzyn czy najbliższy przyjaciel. We dwoje jest zawsze raźniej i bezpieczniej.

Chcę do domu!

Jeśli zdecydujecie się posłać malucha na kolonie, to choć okazuje entuzjazm i wyczekuje wyjazdu, musicie być przygotowani na to, że po kilku dniach prawdopodobnie dziecko będzie chciało wracać do domu. Może płakać i błagać, żeby po nie przyjechać. Dlatego warto przygotować się na taką ewentualność i zaplanować jak sobie z tym poradzić:

  • Jeśli zachowanie dziecka spowodowane jest tylko tęsknotą za domem, można spróbować namówić malucha do pozostania. Umówić się na telefony w konkretnych porach (o ile jest to możliwe), ale raczej nie codziennie. I zorganizować odwiedziny - może sam widok rodziców, spędzenie z nimi kilku godzin sprawi, że dziecko znowu poczuje się bezpiecznie,
  • Natomiast gdy chęć powrotu do domu spowodowana jest innymi przyczynami: np. agresją dzieci w grupie, nieumiejętnością odnalezienia się w nowej sytuacji - to spróbujcie ten problem rozwiązać, ale bez natychmiastowego zabrania dziecka do domu. Może wasza delikatna interwencja, wysłuchanie dziecka i wspólne rozwiązanie zakończą konflikt pozytywnie. Jeśli nie i widzicie, że dziecko naprawdę cierpi to lepiej zabrać je z tego nieprzyjaznego miejsca.

Kiedy rodzice podejmą decyzję o zabraniu dziecka z kolonii - konieczna jest po powrocie do domu, kiedy już trochę emocje opadną, wspólna rozmowa o całej sytuacji. Dziecko musi czuć, że jest kochane i akceptowane, że nie ma się do niego pretensji. Różnie bywa w życiu i nie wszystkie sytuacje, czy pomysły są udane.

Można sobie zadać pytanie, co takiego się stało, że nasze dziecko nie zaaklimatyzowało się w grupie rówieśników, co uniemożliwiło mu nawiązanie pozytywnych, przyjacielskich kontaktów. Może jego jedynym źródłem bezpieczeństwa jest dom i mama ? To znaczy, że dziecko prawdopodobnie potrzebuje pomocy i wsparcia.

Na szczęście większość pobytów na koloniach jest w pełni udana dla dzieci i rodziców, którzy pozostają w domu. Dzieci wracają opalone, uśmiechnięte i pełne energii. No i jakby doroślejsze. Rodzice także nabierają nowych sił, bo krótkotrwała nieobecność dziecka obok tego, że powala na znalezienie czasu tylko dla siebie, uświadamia im jak nudne byłoby ich życie bez dzieci.

Więcej informacji TUTAJ

Agnieszka Musiał

reklama