reklama

Na zdrowie, czyli gdzie warto spędzić wakacje z dzieckiem

Wakacyjny wypad nad morze, w góry czy nad jezioro to dla dzieciaków wielka frajda.

Bliski kontakt z naturą, pluskanie się w wodzie, dalekie, piesze wędrówki czy odkrywanie tajemnic lasu to nie tylko wielka przygoda, aktywny wypoczynek i piękne wspomnienia. To także doskonałe oprocentowana inwestycja … w ich zdrowie.

Dzieciaki przystosowują się do klimatu miejsca, w którym na co dzień mieszkają, dlatego zmiana otoczenia jest dla ich organizmów sporym wyzwaniem. Zmiana klimatu hartuje, a wakacyjny wyjazd to doskonała okazja, by w naturalny, przyjemny sposób wzmocnić odporność i kondycję dziecka.

Urlopowy turnus powinien trwać co najmniej na 2-3 tygodnie, optymalny okres to 6 tygodni (czasem jedynym wyjściem jest opieka rotacyjna, uwzględniająca pomoc rodziny). Ma to związek z procesem aklimatyzacji - w ciągu pierwszych kilku dni pobytu w nowym miejscu organizm dziecka adaptuje się do nowych warunków, dopiero potem w pełni korzystając ze zmiany klimatu. Nie warto zatem fundować rodzinie wielu krótkotrwałych krajoznawczych wycieczek, które wiążą się z częstą zmianą klimatu – lepiej spędzić więcej czasu w jednym miejscu, niż kursować między Bałtykiem a Tatrami.

Jedź nad morze,
jeśli twoje dziecko cierpi z powodu alergii wziewnych (ze względu na stosunkowo małe stężenie pyłków), ma astmę, kłopoty z tarczycą, bądź często miewa infekcje dróg oddechowych. Wakacje nad morzem nie są najlepsze dla małych rekonwalescentów (ostry klimat może powodować osłabienie).
Klimat morski to bardzo silny bodziec dla układu odpornościowego, a jego dobroczynnego wpływu nie sposób przecenić. Oprócz tego, że dziecko hartują kąpiele w bądź co bądź chłodnym morzu (nie polecane dzieciom, które mają obniżoną odporność i problemy z układem moczowym), to i wdycha ono powietrze, zawierające wiele cennych pierwiastków.

Morski aerozol, czyli drobinki wody zawarte w powietrzu, powstające na skutek rozbijania się fal o brzeg, jest bogaty w jod, magnez, wapń i brom (jest ich tu kilka razy więcej niż na przykład w centrum kraju). Jod bierze udział w produkcji hormonów tarczycy, które regulują metabolizm, pracę układu nerwowego, mięśniowego, krążenia, odpowiadają także za rozwój fizyczny i umysłowy dziecka. Pozostałe minerały mają zbawienny wpływ na układ oddechowy, krwionośny, nerwowy i immunologiczny. Wiesz, że sole magnezu działają odczulająco?

Ruszaj w góry,
jeśli twoje dziecko walczy z astmą, alergią wziewną, niedokrwistością, nadczynnością tarczycy, ma problemy ze skórą, odpornością lub dochodzi do siebie po przebytej chorobie.
Klimat górski jest niezwykle silnym bodźcem dla organizmu, a to za sprawą czystego, ostrego powietrza, skoków ciśnienia oraz częstych zmian pogody. Pobyt w górach to gwarancja poprawy kondycji, sprawności ruchowej i … apetytu (wiesz, że szybsze procesy metaboliczne pomagają usunąć z organizmu toksyny?), zwiększenia ilości hemoglobiny we krwi, lepszego funkcjonowania dróg oddechowych oraz hartu, nie tylko ducha.

Co istotne - im wyższe partie gór, tym powietrze jest mniej zanieczyszczone. Z kolei pobyt w kotlinach górskich nie tylko nie leczy, ale może być szkodliwy - właśnie tam gromadzą się wszelkie zanieczyszczenia powietrza.


Wybierz się nad jeziora lub w lasy,
jeśli jesteś rodzicem niemowlęcia (im nie służą gwałtowne zmiany klimatu), malucha, które często zapada na infekcje, dziecka nadpobudliwego bądź wręcz odwrotnie – przemęczonego, dochodzącego do siebie po chorobie lub operacji czy takiego, które powinno prowadzić oszczędny tryb życia. Uwaga - zalesione, wilgotne, przesycone olejkami eterycznymi tereny nie są wskazane dla alergika i dziecka, które ma  nawracające infekcje dróg moczowych.

Atutem nizin jest łagodny mikroklimat, brak ostrych bodźców, takich jak ostre, męczące słońce, silne wiatry i gwałtowne zmiany temperatury oraz fakt, że lasy i jeziora są ekologicznie czystą strefą (Mazury mają zalety klimatu nadmorskiego, a jednocześnie łagodniejsze powietrze). Lasy stanowią doskonałą ochronę przed silnym wiatrem i słońcem, utrzymują dużą wilgotność powietrza i pochłaniają wszelkie zanieczyszczenia.

Wydzielane przez drzewa (iglaste - sosny, jałowce, modrzewie, ale również liściaste dęby i lipy) fitoncydy, substancje lotne o właściwościach bakterio- i grzybobójczych, doskonale wpływają na drogi oddechowe. Pobyt w oazach zieleni to także doskonały relaks, który poprawia pracę nie tylko układu immunologicznego, ale krwionośnego i nerwowego.

Miłego, zdrowego wypoczynku!
mzb

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 3
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama