babyboom. Szczęśliwa rodzina, spokojna ciąża, uśmiechnięte dzieci, zadowoleni rodzice, łatwiejsze wychowanie. Jesteśmy blisko. Zawsze.

data

Miłość nad rozlewiskiem Małgorzata Kalicińska

Nie ukrywam, że kiedy pośród gwiazdkowych prezentów dostrzegłam książkę pióra Małgorzaty Kalicińskiej, ucieszyłam się ogromnie. Zaklinałam czas i brykające dzieci - nie mogłam doczekać się upojnego tête à tête z rozlewiskiem pośród nocnej ciszy.

„Miłość nad rozlewiskiem” (Wydawnictwo: Zysk i S-ka) Małgorzaty Kalicińskiej jest trzecią częścią sagi mazurskiej. I ona, tak jak jej poprzedniczki - „Dom nad rozlewiskiem" oraz „Powroty nad rozlewiskiem" - posiadła me serce, zawładnęła umysłem i tak zwanym czasem wolnym. Zachwyciła mnie – oczarowała malowniczym opisami moich ukochanych, skądinąd dobrze mi znanych, podolsztyńskich krajobrazów. Porwała mnie zręcznie skonstruowaną fabułą – przekazaną nieskomplikowanym, niezwykle przyjemnym w odbiorze językiem. Uwiodła swą aurą – emanującym spomiędzy wersów ciepłem, przyprawionym nutą nostalgii i błogiego wytchnienia.

Kiedy skręcimy z asfaltówki, pokonamy zasadzki wiejskich dróg i nasycimy się urokiem leśnych dróżek, dotrzemy na „koniec świata”, do posiadłości Gosi – która porzuciwszy warszawskie salony zapuściła się w tą leśną głuszę, odkrywając siebie i swe rozliczne talenty – pisze, redaguje i prowadzi pensjonat. To tu, na tle urokliwej mazurskiej przyrody, w rytmie zmieniających się pór roku, śledzimy losy bohaterów, których pamiętamy z poprzednich części powieści - jest Janusz i Wacek, Konrad i Ada, Marysia z przyjaciółmi, Basia i Tomek, Elwira i Ania Wrona. Niektórzy odejdą, by mogli przybyć inni – i tak w życiu naszych bohaterów pojawiają się nowe twarze, które czasem in plus, niekiedy in minus zapisują się w ich życiorysach.

Małe i wielkie radości, tycie i gigantyczne smutki – czyli szarą i odświętną codzienność nad rozlewiskiem poznajemy dzięki zapiskom Gosi oraz Pauli (przyjaciółki jej córki Marysi), którą los zesłał pod wiedźmowe skrzydła. Te dwie niezwykłe kobiety opisują swój świat, a pomiędzy ich notatkami pojawiają się odkurzane teksty zapomnianych piosenek, przepisy na zaskakujące potrawy, opisy robótek ręcznych, fragmenty pamiętnika Basi … Cud, miód i orzeszki.
Ta opowiedziana na dwa pióra historia jest niezwykle bezpretensjonalna i wielce prawdopodobna, zaś jej bohaterowie - zwyczajni i bardzo sugestywni. Złapałam się na tym, że ja, osoba myśląca racjonalnie, idąc do „Rasta” rozglądam się za oddaną zakupowemu szaleństwu Gosią czy Paulą.

To niezwykła umiejętność stworzyć wiarygodną fabułę i żywe postaci – Małgorzacie Kalicińskiej się to udało. Jej bohaterowie śmieją się i płaczą, ranią, cierpią i wybaczają, upadają, by się dźwignąć. Dzięki temu, że nie są cukierkowi, a ich życiowe ścieżki omiecione są z róż – ta pozornie lekka opowieść skłania do refleksji, do zatrzymania się na chwilę i spojrzenia w głąb siebie, i to z cokolwiek odmiennej niż dotychczas, perspektywy. Zmusza do odkrycia w sobie brutalnej prawdy, do postawienia ważnych pytań, niekiedy wręcz do przewartościowania pewnych kwestii. Ilu z nas, uprawiając bezsensowny maraton życiowy – biegnąc na oślep, pod dyktando rutyny i konwenansów – nie zaniedbuje tego, co w życiu najbardziej istotne?

Lektura „Miłości …” może być inspiracją do zmiany życia na lepsze - już dziś zadbajmy o rodzinę, przyjaciół, odświeżmy w sobie miłość, marzenia, nauczmy się dostrzegać piękno prostych rzeczy. Tak, tak – czytając tę książkę nabieramy nie tylko apetytu na baraninę po myśliwsku, nabieramy apetytu na życie! Jeśli jednak powyższe dywagacje uznane zostaną za jedynie nadinterpretację treści, to i tak nie zmieni to faktu, że „Miłość nad rozlewiskiem” Małgorzaty Kalicińskiej warto przeczytać. Spędzony z nią czas to po prostu świetny relaks. Bo to naprawdę dobra książka jest.

Monika Zalewska-Biełło

Oceń:

  • Aktualnie 120
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

5.0 (max 5), głosów: 3

| | więcej

Wasze komentarze:

Tylko użytkownicy zarejestrowani na forum i zalogowani na stronie mogą wprowadzić swój komentarz. Zarejestruj się jeśli nie masz swojego konta na forum. Pamiętaj, że rejestracja na Forum BabyBoom jest darmowa i zajmie tylko chwilkę.

Jeśli masz już swoje konto na naszym Forum zaloguj się.

   
Komentarze od 1 do 1 z 1

asze

Też czytałam wszystkie trzy, polecam z całego serca!! Na pewno będę wracać do tych książek:)

7/04/2009 20:02

Dla Ciebie

Rotawirusy są główną przyczyną wszystkich biegunek u niemowląt i małych dzieci. Jak możesz z nimi walczyć? Sprawdź

W tej chwili na forum: 829 osób

(gości: 591, użytkowników: 238)