babyboom. Szczęśliwa rodzina, spokojna ciąża, uśmiechnięte dzieci, zadowoleni rodzice, łatwiejsze wychowanie. Jesteśmy blisko. Zawsze.

data

„Pierwsza osoba liczby mnogiej” Agnieszka Topornicka

Przez kilka ostatnich dni stanowiłyśmy nierozłączny tandem: ja i moja niezwykła, pulchniutka towarzyszka o urokliwej powierzchowności i frapującym wnętrzu. Razem spędzałyśmy każdą wolną chwilę, wspólnie pilnowałyśmy dzieci na podwórku, razem piłyśmy kawę i jadłyśmy szybki obiad. Owa tajemnicza przyjaciółka to przedstawicielka literatury na obcasach, świetna książka Agnieszki Topornickiej pt. „Pierwsza osoba liczby mnogiej”, wydana nakładem Prószyński i S-ka.

„Pierwsza osoba liczby mnogiej” to kontynuacja pierwszej powieści Topornickiej pt. „Cała zawartość damskiej torebki”. Jej bohaterką jest Agnieszka, trzydziestosiedmioletnia anglistka, tłumaczka i kobieta po przejściach, która po raz kolejny próbuje zacząć wszystko od nowa. Nie jest jej lekko, bowiem życie przygotowało dla niej pakiet różnych atrakcji: kolejną przeprowadzkę i naukę życia we dwoje z odnalezioną po latach miłością; cały wachlarz rozterek egzystencjalnych, których powodem jest zawodowe niespełnienie i rozpaczliwe poszukiwanie pomysłu na siebie i swoje życie; nowych znajomych – wróżkę Elę, „najlepszego przyjaciela kobiety” ginekologa Wergiliusza Pulchnego, intrygującą Nataszę oraz nie lada niespodziankę - nie planowaną ciążę. W życiu naszej bohaterki sporo się dzieje, a w oswajaniu nowej rzeczywistości nie pomagają jej ani stare lęki, ani nowe wyzwania i okoliczności. Na szczęście Agnieszka ma niezwykły dar skupiania wokół siebie niesamowicie pozytywnych ludzi, dzięki którym wszelkie wzloty smakują lepiej, a upadki jakby mnie bolą. Ma ciepłych rodziców, oddanych przyjaciół, a jej druga połowa, Ksawery Podsiadło, to nie tylko człowiek sukcesu, ale i dojrzały mężczyzna, prawdziwy partner i dobry człowiek.

„Pierwsza osoba liczby mnogiej” to niebanalna książka obyczajowa, którą dobrze i szybko się czyta, a czas z nią spędzony to naprawdę świetny relaks. To nieskomplikowana fabuła, błyskotliwy humor, plastyczny język i barwne postacie. To atmosfera przesycona macierzyństwem, kobiecym ciepłem, zapachem dziecka - ale w dawkach bezpiecznych i nie nachalnych. Zarzuca się jej, że jest mdła i naciągana, że to lektura dla niewymagających. Hm … Owszem, nie ma w niej scen mrożących krew w żyłach, brak może porażającej głębi, a niektóre wątki rozwiązują się w mało prawdopodobny sposób, ale może właśnie dzięki tej lekkości, zapewniającej emocjonalny constans, opowieść ta daje czytelnikowi wytchnienie?

Nade wszystko na „Pierwszą osobę liczby mnogiej” patrzę jak na bardzo kobiece zapiski, w których odnajdą się przede wszystkim mamy - zarówno te pozostające jeszcze w wersji „dwa w jednym” jak i te, które narodziny malucha mają już za sobą. Odnajdą się, a co więcej, poczują się … rozumiane; będą się uśmiechać, ocierać łzy, może powrócą do nich wspomnienia. W moim odczuciu największą wartością tej książki jest to, że jej karty przepełnione są niezwykle szczerymi emocjami; że autorka bezpardonowo nazywa rzeczy po imieniu, a najbardziej wstydliwe myśli ubiera w słowa tak pięknie i trafnie, że czasem wydaje się być naszym wewnętrznym głosem. Bardzo łatwo jest utożsamić się z Agnieszką-mamą, która jak każda z nas, codziennie bierze się za bary z rzeczywistością, bujając się na emocjonalnej huśtawce od euforii po rozpacz, od totalnej miłości po maksymalne niezrozumienie; która jest szczęśliwa, zmęczona, spełniona, pełna rozterek; która kocha, oddaje się cała, calusieńka, a udręczona wizją kolejnego dnia świstaka duma: „Uciekłabym gdzieś, ale nie mam siły się przebrać ani w co. Uciekłabym, ale nie mam siły wstać ani dokąd”. Ta książka to naprawdę fajna odskocznia od codziennej monotonii. Ja-mama polecam ją każdej zabieganej mamuśce.

Monika Zalewska-Biełło

Oceń:

  • Aktualnie 100
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

4.2 (max 5), głosów: 6

| | więcej

Wasze komentarze:

Tylko użytkownicy zarejestrowani na forum i zalogowani na stronie mogą wprowadzić swój komentarz. Zarejestruj się jeśli nie masz swojego konta na forum. Pamiętaj, że rejestracja na Forum BabyBoom jest darmowa i zajmie tylko chwilkę.

Jeśli masz już swoje konto na naszym Forum zaloguj się.

   
Komentarze od 1 do 1 z 1

agata zuzanna , Kraków

pewnie nie przeczytam tej książki, bo nie lubię współczesnej powieści obyczajowej, ale recenzja jest napisana świetnie ; ) po ludzku, z ciepłem, tak samo jak ona sama "chce", żeby myślano o powieści : )

12/06/2009 11:48

Dla Ciebie

Rotawirusy są główną przyczyną wszystkich biegunek u niemowląt i małych dzieci. Jak możesz z nimi walczyć? Sprawdź

W tej chwili na forum: 829 osób

(gości: 591, użytkowników: 238)