reklama
Gdy rodzina przeżywa stres

Gdy rodzina przeżywa stres

Natłok obowiązków i tempo dnia codziennego, kłopoty finansowe, inne małe problemy, ale i naprawdę trudne sytuacje losowe – oj, potrafią w rodzinie nieźle namieszać, są bowiem źródłem dotkliwego stresu.

Napięcie, chaos i nerwówki to – bez wątpienia - trudne chwile, które jednak jakoś trzeba przetrwać.

Warto ze sobą naprawdę BYĆ

Fantastycznym środkiem profilaktycznym, ale także cudownym lekiem na smutki i rany, jest rodzinna bliskość. Niestety często zdarza się tak, że choć pod jednym dachem mieszka kilka osób, tak naprawdę każdy żyje osobno – izoluje się, samotnie przeżywa swoje radości i problemy - to znak naszych czasów. Tymczasem szczęśliwy dom to balsam dla duszy. To niezwykle cenne, jeśli rodzina naprawdę ze sobą jest, a jej członkowie są sobie bliscy – dzielą nie tylko, smutki, radości, ale swą uwagę i czas. Nie oznacza to wcale, że nieustannie trzeba trzymać się za ręce i zrezygnować ze swej tożsamości, zainteresowań czy hobby (ja na przykład nigdy nie gram z moimi chłopakami w piłkę nożną, a mój mąż raczej stroni od wspólnego malowania farbami, co i ja, i dzieciaki, uwielbiamy). Nie chodzi o to, by być ze sobą cały czas – ważna jest jakoś spędzanych ze sobą chwil. Rozmowa, wspólny posiłek, familijne popołudnie to radość i poczucie bliskości, które nie tyko łagodzi stres, ale buduje silną rodzinę, coraz mniej podatną na małe czy duże kryzysy.

Wiedz, że tak naprawdę w rodzinie nie można się odizolować – i choć jeden z domowników żyje w stresie, przedkłada się to na wszystkich - indywidualne czynniki stresujące przenoszą się na całą rodzinę.

Gdy pojawi stres bądź sytuacja kryzysowa, urwij łeb hydrze i jak najszybciej rusz do działania, by owe przeszkody pokonać skutecznie. Jak to zrobić?

1.    Nie unikajcie dyskusji. Jeśli widzisz, że ktoś ma problem, nie czekajcie, aż jego stres zacznie przekładać się na innych. Rozmawiajcie, indywidualnie, na forum rodziny - mówcie o tym, co boli i niepokoi, no i wspólnie szukajcie rozwiązania.

2.    Nie bagatelizujcie problemu. Niezależnie od tego, czy źródłem stresu jest napięta sytuacja w pracy męża (choć w twoim odczuciu mąż po prostu przesadza) czy choroba świnki morskiej syna, każdy problem traktujcie ze zrozumieniem i szacunkiem dla uczuć domownika - ów problem jest dla niego naprawdę stresujący. Cóż pozostaje? Bądźcie dla siebie dobrymi i wyrozumiałymi słuchaczami – pokażcie, że rozwiązanie problemu jest ważne dla was, dla rodziny.

3.    Nie szukaj winnego. Kiedy pojawia się problem, naprawdę nie ma znaczenia, kto zawinił. Trzeba jak najszybciej zdefiniować problem i podjąć kroki w celu jego rozwiązania.

4.    Bądź dyskretnym rodzicem, ale… Jeżeli ktoś przychodzi do nas z problemem i prosi, by to, co usłyszymy, zostało między nami, powinniśmy to szanować. Jednak istnieje pewne ale. W przypadku dzieci są bowiem rzeczy, o których - dla ich dobra - muszą wiedzieć obydwoje rodzice. Wówczas, jeśłi czujesz, że powinnaś, w odpowiedzi na „ale mamo tylko nie mów tacie”, odpowiadasz uczciwie: "Przykro mi, ale i tata musi o tym wiedzieć - razem musimy się zastanowić, jak rozwiązać ten problem. Czy chcesz sam mu o tym powiedzieć, ja mam to zrobić czy zrobimy to razem?”.

Uwaga! Są jednak dobre wiadomości: kiedy rodzina poradzi sobie z sytuacją kryzysową i rozgoni ze swego nieba ciemne chmury, będzie silniejsza, a bogatsza o nowe doświadczenia i umiejętności, jeszcze bardziej odporna na kolejne zawirowania, które czyhają na nią w przyszłości (z którymi jeszcze sprawniej sobie poradzi).

mzb

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 3
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama