reklama
Przeciwko sobie czy razem? – gry rodzinne

Przeciwko sobie czy razem? – gry rodzinne

Warto z dziećmi grać w różne gry, bo uczą one wielu rzeczy:

cierpliwości, konsekwencji, dążenia do celu, rozwiązywania problemów, negocjowania, ale też twórczego myślenia czy przestrzegania zasad.

Gry są pomocne w utrwalaniu ortografii, nauce języka, nauce kolorów, wielkości. Mogą znakomicie ćwiczyć pamięć. Rozwijają umiejętności językowe. Dzięki temu, że są też świetną rozrywką, nie sposób ich zalet przecenić. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do gier komputerowych wymagają interakcji z innym człowiekiem, a to uczy norm i zasad życia społecznego, rywalizacji i współpracy.

Grasz w zielone? Gram!

Z zakamarków pamięci warto wygrzebać stare i lubiane przez wiele pokoleń gry. Będą to pewnie głównie gry karciane albo takie, do których wystarczy kartka papieru i ołówek, ale może uda się przypomnieć (albo wygrzebać w internecie) zasady gry w hacele, klipę, cymbergaja. Do starych i wciąż niezawodnych w swej prostocie gier, należą też warcaby oraz szachy.

Na planszy i nie tylko

Wszyscy znają tradycyjnego „chińczyka”. W pewnym wieku dzieci uwielbiają w niego grać, jednak na dłuższą metę jest to gra bardzo nudna dla starszych graczy. Dlatego warto szukać takich gier, które będą też interesującą rozrywką dla dorosłych:

„Superfarmer” - rzucając specjalnymi kostkami z rysunkami gracze rozmnażają swoje stada. Mogą zainwestować w ich obronę lub zaryzykować. Gra wymaga liczenia i wymieniania zgodnie z przelicznikami.

„Wilk i owce” wymaga układania wylosowanych elementów planszy w taki sposób, aby utworzyć jak największe pastwisko z owcami w wylosowanym wcześniej kolorze. O zwycięstwie decyduje nie tylko los, ale i strategia.

„Grzybobranie” to gra, w której trzeba zgromadzić jak najwięcej grzybów i to tych jadalnych. Klasyczna i zabawna gra dla przedszkolaków.

„Carcassonne” - to gra, w której buduje się miasta, łąki, drogi i za to otrzymuje punkty. Gra wymaga planowania, bo część punktów podlicza się dopiero po zakończeniu gry. Dzięki rozlicznym dodatkom gra i ogromnym możliwościom (plansza zawsze jest inna) nieprędko się znudzi.

„Osadnicy z Catanu” - każdy gracz dąży do jak najszybszego rozwoju osad, jednak potrzebuje do tego surowców, które otrzymuje, gdy wyrzucona zostanie odpowiednia ilość oczek na kostkach. Rozplanowania osad i strategia przyjęta podczas gry decydują o zwycięstwie.

„Make 'n' Break” – gra zręcznościowa, doskonale ćwicząca koordynację wzrokowo-ruchową. Gracz losuje kartę i w określonym czasie (minutnik) ma wybudować konstrukcję, którą na niej przedstawiono.

„Pędzące żółwie” - o tym, z jaką prędkością poruszy się żółw w naszym kolorze, decydują wylosowane karty. Można też dojechać do mety wykorzystując jazdę na innym żółwiu. Gra zapewnia dużo radości.

„Dixit” - jeden z graczy-bajarz wybiera kartę, na temat której mówi zdanie opierające się na skojarzeniach. Inni mają spośród swoich kart wybrać taką, która będzie nawiązywać do zdania bajarza. Po przetasowaniu kart następuje głosowanie – wybór karty rozpoczynając grę.

Gry kooperacyjne

Twórca gier kooperacyjnych Jim Deacove zaczął od zmiany zasad gry w Scrabble w taki sposób, aby gracze wspólnie starali się zdobyć jak najwięcej punktów. Wówczas wszyscy skupiają się nad słowami, starając się pomóc innym, aby osiągnąć jak najlepszy wynik, a współpraca daje dużo radości. Szybko jednak okazało się, że niewiele gier da się „przerobić” tak, aby obowiązywała w nich zasada „grajcie jak przyjaciele, nie jak wrogowie”.

Dlatego zaczął sam tworzyć takie gry:

„Archipelag” - gracze mają łowić ryby i je sprzedawać. Trzeba też bronić się przed rekinami, złą pogodą, zakupić sprzęt i przynęty – żeby osiągnąć sukces, niezbędna jest koordynacja działań wszystkich graczy.

„Oczy Dżungli”  - współpraca jest niezbędna, aby uratować zaginione dzieci i obronić zagrożone gatunki zwierząt. Gra wymaga wyobraźni i sprytu, aby niebezpieczna misja zakończyła się sukcesem.

„Zamki na piasku” to gra przeznaczona także dla młodszych, gracze mają wspólnie zbudować zamki, dzieląc się łopatkami i wiaderkami i to szybko, zanim fala wszystko zmyje.

Tylko we dwoje

Jest też sporo interesujących gier tylko dla dwóch graczy:

„MasterMind” wymaga ustawienia kodu z kolorowych kołeczków. Przeciwnik musi go odgadnąć, więc ustawia jakąś kombinację – o poprawności wyboru informuje się go nie wprost, musi więc zgadywać wciąż na nowo – może próbować 6 razy.

„Blokus Duo” – proste zasady, a mnóstwo możliwości – gracze umieszczają na planszy swoje kamienie tak, aby wyłożyć wszystkie, a jednocześnie uniemożliwić to przeciwnikowi.

„Rój” to gra strategiczna, której celem jest wyeliminowanie królowej przeciwnika, ale sześciokątne płytki przedstawiające owady dokładane i poruszane są w różny sposób, co umila zabawę.

Joanna Górnisiewicz

reklama