reklama
Rodzicielstwo bliskości

Rodzicielstwo bliskości

Zwolennicy Rodzicielstwa Bliskości mówią, że nie jest ono niczym nowym.

Tak od wieków ludzie opiekowali się dziećmi, tak troszczyły się o swoje dzieci mamy, zanim pojawiły się dziesiątki poradników, wiedzących lepiej. Tak było, zanim rodzicielstwo stało się rynkiem zbytu, na który trzeba wyprodukować jak najwięcej gadżetów, mających zastąpić obecność rodziców. Czym zatem RB jest i dlaczego zdobywa coraz większą popularność?

Rodzicielstwo Bliskości czyli angielskie attachment parenting, to termin, którego użył William Sears (tak, ten od wspólnego spania z dzieckiem) – amerykański pediatra – na określenie filozofii rodzicielstwa opierającej się na teorii przywiązania.

Mówiąc krótko, zakłada ona, że na rozwój małego dziecka ogromny wpływ mają obiekty znaczące: mama, tata czy inni opiekunowie. Ich „utrata” (nie poświęcanie dziecku takiego czasu i uwagi, jakich ono potrzebuje na danym etapie rozwoju emocjonalnego), może ujawnić się w późniejszym życiu. Ważną rolę w tej teorii pełni zjawisko imprintingu czyli wdrukowania w świadomość dziecka rzeczy znaczących. W taki właśnie sposób wpojone dziecku zostaje to, czego może się spodziewać w relacjach z innymi ludźmi, czyli style przywiązania. I znowu (trochę uogólniając) przedstawia się to tak: jeśli dziecko ufa rodzicom, wie, że są dostępni, gotowi do opieki i wsparcia, dają mu poczucie bezpieczeństwa, to dojrzewając ma przekonanie, że jest kimś wartościowym i zasługującym na miłość, co w przyszłości umożliwi odważne wejście w związki (różnego rodzaju) z innymi ludźmi. Jego relacje będą szczere, pełne zaufania i, w większości przypadków, trwałe (jest to styl przywiązywania się oparty na poczuciu bezpieczeństwa).

Jeżeli natomiast dziecko czuje się odrzucane przez najbliższych, nie ma z nimi wystarczającego kontaktu fizycznego, uczy się unikać bliskości, a w dorosłym życiu czuje się nią skrępowane, nie potrafi zaufać partnerowi, nadmiernie koncentruje się na np. pracy zawodowej (unikający styl przywiązania). Gdy dziecku nie poświęca się wystarczająco dużo uwagi, nie ma ono pewności, czy ktoś go pocieszy, zaczyna okazywać z jednej strony lęk przed rozstaniem, a z drugiej gniew po powrocie rodzica – tak też zachowuje się w dorosłych relacjach, miotając się od skrajnej namiętności do niszczącej zazdrości, żyjąc w ciągłym lęku przed opuszczeniem (styl nerwowo-ambiwalentny).

Rodzicielstwo Bliskości ma zwiększyć szanse dziecka na zdrowy rozwój i wytworzenie owego bezpiecznego stylu przywiązania, a co za tym idzie, ma pomóc dziecku w aktywny sposób poznawać otoczenie, bez lęku angażować się w relacje społeczne, dawać odwagę do podejmowania ryzyka, a w przyszłości tworzyć troskliwe, uczuciowe i szczęśliwe zawiązki.

Idea RB opiera się na ośmiu zasadach, nie są one jakimiś restrykcyjnymi normami, do których trzeba się stosować, raczej ma to być zachęta do podjęcia wysiłku poznania potrzeb dziecka, wrażliwość na jego potrzeby oraz bycie dostępnym fizycznie i emocjonalnie. Najważniejsze jest budowanie bezpiecznej więzi, a służyć temu mają:

1.    Przygotowanie się do ciąży, porodu i rodzicielstwa – stąd zachęta do poznania fizjologii ciąży i porodu, tak aby matka i dziecko od pierwszych minut życia mogli być razem, blisko i żeby niespodziewanych sytuacji było jak najmniej. Poznanie i zrozumienie biologicznych i psychologicznych potrzeb swoich dzieci, chroni przed nierealistycznymi oczekiwaniami co do ich zachowania.

2.    Karmienie z miłością i szacunkiem – powinno to być karmienie piersią, gdyż pozwala on najlepiej odczytywać sygnały dziecka, co ułatwia jego poznanie. Samo karmienie wywołuje w organizmie matki produkcję hormonów, które w pewnym stopniu „ułatwiają” pełnienie opieki nad dzieckiem. Także później karmienie z miłością i szacunkiem jest ważne: dawanie dziecku wyboru co do tego, co i ile chce zjeść, pozwalanie na samodzielne jedzenie – bez presji i zmuszania.

3.    Reagowanie z wrażliwością – każde dziecko i każda rodzina jest inna, więc to co odpowiada koleżance czy autorowi poradnika, wcale nie musi odpowiadać potrzebom naszym.

4.    Zapewnienie odżywczego dotyku – noszenie, przytulanie, całowanie, głaskanie – przychodzi z łatwością i wydaje się być takie naturalne, a mimo to, wielu rodzicom trzeba uświadamiać, że nie tylko, nie rozpieszczą swych dzieci, a dają im coś, co jest niezbędne do życia i wzrastania.

5.    Zapewnienie bezpiecznego snu, pod względem fizycznym i emocjonalnym – nie musi to być spanie w jednym łóżku (mimo, że to daje właśnie najbliższy kontakt), ale chodzi o bycie blisko – na wyciągnięcie ręki, która pogłaszcze w czasie snu, a dziecko nauczy, że sen to przyjemny stan.

6.    Zapewnienie stałej, pełnej miłości opieki – tu głównym aspektem jest zrozumienie, że płacz dziecka jest jego sposobem komunikacji, sygnałem, który rodzice powinni odczytać. RB namawia do jak najlepszego wsłuchania się w dziecko i zaspokajanie jego potrzeb, gdyż ono nie manipuluje dorosłymi lecz stara się odnaleźć swoje miejsce w tym chaotycznym świecie. Rodzice i inni opiekunowie powinni starać się dziecku w tym pomóc.

7.    Praktykowanie pozytywnej dyscypliny – dzieci potrzebują granic i dyscypliny, ale muszą być one stosowne do wieku i możliwości. Powinny uwzględniać aktualny rozwój dziecka, aby rodzic nie wymagał czegoś, co leży poza dziecięcymi możliwościami. Powinno to być pełne zrozumienia nakierowywanie (np. odwracanie uwagi, nauka poprzez naturalne konsekwencje).

8.    Dążenie do równowagi w życiu osobistym i rodzinnym – aby w skupieniu się na dziecku, nie zapomnieć o sobie, partnerze, związku. Wszystko to powinno mieć swój czas i miejsce, bo szczęśliwi rodzice, to szczęśliwa rodzina.


Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 3
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama