Moje życie w Emiratach

W moim przypadku o miejscu zamieszkania zdecydowali rodzice.

Gdy przyjechaliśmy do Emiratów miałam 11 lat. Bardzo chciałam tu przyjechać - mama i tata wszystko tak barwnie opisywali... Dopiero z biegiem czasu zaczęłam coraz bardziej tęsknić za Polską - do kraju  miałam wrócić zaraz po ślubie. Niestety ułożyło się inaczej - wtedy pomyślałam, że widocznie pisane mi jest mieszkać tutaj.

Po 12 latach tutaj już nie pamiętam, co sobie wyobrażałam. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie... Nigdy o tym nikomu nie mówiłam i nie pisałam - dziś jednak, po 12 latach zdradzę Wam, co mnie najbardziej zaskoczyło.

To było zaraz po przyjeździe. Mieszkaliśmy w willi położonej jakieś 50 m od plaży. Z o rok starszym bratem postanowiliśmy rozejrzeć po okolicy. Oczywiście doszliśmy na plażę. Mieliśmy nie wchodzić do wody, więc nie braliśmy kostiumów. Kuba zdjął szorty, bluzkę i w majtkach wszedł do wody.

Mając 11 lat dopiero zaczynałam się rozwijać (wiecie, o co chodzi) i już coś tam było widać, ale komu by to w Polsce przeszkadzało? No wiec zdjęłam z siebie sukienkę i - też w samych majtkach - weszłam do wody. Natychmiast na pustej plaży znaleźli się jacyś ludzie, niektórzy usiedli, a inni stali i patrzyli na nas. Potem przyszło dwóch Arabów (pamiętam, że jeden był z  psem). Weszli do wody. Prawie nie mówiliśmy po angielsku, ale zrozumieliśmy, że pytali, czy chcielibyśmy popływać. Powiedzieliśmy, że nie wolno nam głębiej wchodzić. Zaproponowali, że nam pomogą.... I tak to - trzymając się obcych facetów - pozwoliliśmy się wziąć na głęboką wodę. Na szczęście na tym sie skończyło.

Gdy dowiedziała się się o tym mama, to powiedziała, że nikomu o tym ani słowa, no i więcej mamy tak nie zrobić. W krajach arabskich dziewczyna zaczyna zakrywać się dużo wcześniej, niż gdy ma 11 lat. I to, co ja zrobiłam to było wręcz ‘porno’ w biały dzień! I tak to najbardziej zaskoczyły mnie puste plaże - żadnych kobiet! I że nie wolno mi było pływać bez ubrania.

Zresztą ja po tylu latach nadal nie rozumiem arabskiej mentalności. Na przykład kiedy rodzi się dziecko, kobiecie nie wolno pracować, musi zostać w domu. Nie rozumiem, dlaczego w krajach Arabskich domem zajmuje się tylko kobieta, nawet jeśli pracuje zawodowo.

Mieszkaliśmy w Sharjah obok Dubaju. Po ślubie przeniosłam sie do Abu Dhabi. I spotkało mnie miłe zaskoczenie - zrozumiałam, że to, czy się lubi kraj, zależy od otoczenia. Poza tym AbuDhabi jest zupełnie inne. Dubai (mieszkaliśmy w Sharjah, ale życie spędzaliśmy w Dubaju) - nastawiony jest na turystów. Jest olbrzymim miastem i rozwija się horyzontalnie., w związku z tym wszędzie jest daleko. Abu Dhabi jest przeciwieństwem Dubaju. Jako, że główna część miasta położona jest na wyspie i przez to powierzchnia jest ograniczona, to miasto rośnie w górę. Potocznie nazywane jest małym Manhattanem. Na Manhattanie nie byłam, wiec nie wiem, ile w tym prawdy:)

Ciąża i dzieci

Pierwsze dni w Abu Dhabi były wielką zmianą. Wszystko było tu duże i obce. Nie planowaliśmy dzieci. Pierwsze 2 miesiące spędziłam w domu nudząc się, jak mops. Potem dostałam pracę w naszej Ambasadzie, po 1.5 miesiąca przeniosłam się do firmy komputerowej, w której pracuję do dziś. W ciążę zaszłam 6 miesięcy po ślubie. Miałam już pracę i własne mieszkanko. Iza była nieplanowanym dzieckiem, wiec była to dla nas niespodzianką - bardzo miłą niespodzianka.

W Emiratach kobieta ciężarna jest traktowana jak osoba ciężko chora. Nie wolno jej biegać, śmiać się się, tańczyć. Ma siedzieć w jednym miejscu - przynoszą jej wszystko pod nos. W rezultacie waga po ciąży podwaja się. Na szczęście ja się nie dałam.

Poza tym w państwowym szpitalu, do którego chodziłam na początku, zanim się na nich obraziłam, robili mi USG i nie chcieli podać płci dziecka. Okazało się, że komuś kiedyś powiedzieli, że będzie miał syna, a kiedy urodziła się córka, rozczarowany ojciec powiedział, że miał mieć syna, więc żeby sobie zabrali tę dziewczynkę i dali mu syna. Od tego czasu nie mówią.

Dzieci arabskie żyją własnym życiem. Nikt za nimi nie biega, nikt ich bez przerwy nie nosi. Starsze dzieci wychowują młodsze. Widziałam jak dziecko próbowało wdrapać się koło mamy na kanapę. Matka wstała, dziecko się zsunęło (w Polsce zaczęłoby już płakać) - i poszło gdzie indziej. Nie jestem aż tak obojętna, nie wyobrażam sobie nie poprzytulać naszego słoneczka, ale:

Wzięłam przykład z Arabek we wpajaniu miłości do młodszych dzieci. Nie panikuję za każdym razem, gdy Iza się przewróci - biję jej brawo, że tak ładnie wstała. Dzięki temu wiem, że jeśli płacze, to naprawdę potrzebuje pocieszenia

Dzieci mogą tu iść do żłobka odkąd skończą 4 tygodnie. To dlatego, że urlop macierzyński trwa 45 dni, a wychowawczy - nie istnieje. Można z pracy zrezygnować.

Na szczęście Izą zajmowała się moja mama, a ja kończyłam pracę 2 godziny wcześniej - i mogłam na godzinę iść do domu. Pracowałam więc 6 godzin, a Izę nadal karmiłam, co 3 godziny. Dzięki temu do dziś karmię ją piersią (ma 1.5 roku).

Następny przedział wiekowy to dzieci od 18 miesiąca życia.  Dziecko można zostawić od 7:30 rano do 8 wieczorem. Tylko, po co w ogóle mieć dzieci, jeśli chce się je na tak długo zostawiać?

Przedszkolakami zostają już dwulatki. Mają zajęcia z arabskiego (a czasem też francuski i religię).

Gdy dziecko ma 3.5 roku, może iść do szkoły. Nie jest to pierwsza klasa, ale taka jakby zerówka. Zwykle są 3 poziomy i zależy od zdolności dziecka, jak szybko je ukończy. Dzieci uczą się angielskiego, arabskiego, francuskiego i religii.

Pięcio i sześciolatki rozpoczynają naukę w prawdziwej szkole. W tej, do której ja chodziłam, nauczyciele nie odpytywali na zajęciach. Mieliśmy plan, co trzeba przerobić w danym tygodniu. Każdego dnia były testy (wpisane w plan zajęć), codziennie z innego przedmiotu.

W 10 klasie można było wybrać profil nauczania:  matematyczny (tylko, jeśli miało się odpowiednia średnią) lub humanistyczny. Od 11 klasy mogłam wybierać zajęcia, na które chciałam uczęszczać. Uważam, że to była bardzo dobra szkoła. Mam nadzieje, ze Iza tez będzie do niej chodziła.

Jak można z dziećmi spędzić wolny czas?

Z tym jest niestety najgorzej. My na szczęście mamy w budynku basen z podgrzewana wodą (a w lecie ochładzaną), wiec bierzemy Izę na basen lub umawiam sie ze znajomymi mamami do parku. Niestety parki czynne są dopiero od 15, więc rano niania nie ma dokąd pójść z Izą.

Co warto zobaczyć

Jeśli ktoś się wybiera z dziećmi na wakacje do kraju, w którym mieszkam, polecam wycieczkę na pustynię. Jest super. Może nie dla tych zupełnie najmłodszych dzieci, ale już takie ciut starsze chętnie pojeżdżą na wielbłądach, a te jeszcze starsze na nartach po piachu. Wszystkie dzieci chętnie poprzebierają się za małe Arabki i małych Arabów i pogłaszczą prawdziwego sokoła. Może taniec brzucha będzie dla nich mniej ciekawy, ale na pewno spodoba się się tatusiom :-)

pozdrawiam
Suzan

 
reklama
blog comments powered by Disqus

Niezbędniki w dziale rodzina