Warning: in_array() expects parameter 2 to be array, null given in /var/www/typo3_src-8.7.8/vendor/typo3fluid/fluid/src/Core/ViewHelper/ViewHelperResolver.php on line 92

Warning: in_array() expects parameter 2 to be array, null given in /var/www/typo3_src-8.7.8/vendor/typo3fluid/fluid/src/Core/ViewHelper/ViewHelperResolver.php on line 92
BabyBoom.pl/Blog https://www.babyboom.pl pl_PL babyboom.pl Tue, 21 Nov 2017 00:40:03 +0100 Tue, 21 Nov 2017 00:40:03 +0100 pot i praca news-2289 Tue, 21 Nov 2017 00:22:59 +0100 Spanie na plecach w ciąży zwiększa ryzyko urodzenia martwego dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/spanie_na_plecach_w_ciazy_zwieksza_ryzyko_urodzenia_martwego_dziecka.html Prosta metoda, czyli zmiana pozycji na bezpieczną dla dziecka może uchronić maluszka przed niebezpieczeństwem Kobiety w ciąży, które sypiają na plecach w ostatnich tygodniach mają większe prawdopodobieństwo urodzenia martwego dziecka. Tak wynika z nowych badań.

Badanie, w którym wzięło udział ponad 1000 kobiet pokazało, że prawdopodobieństwo wzrasta ponad dwukrotnie, a dokładnie 2,3 -raza.

Badania obejmowały współpracę międzynarodową, w tym uniwersytety w Manchesterze i Leeds, a wyniki zostały opublikowane w Journal of Obstetrics and Gynecology.

Do badania zaproszono ponad 1000 kobiet z Midlands i Północnej Anglii - 291 kobiet, które urodziły martwe dzieci począwszy od 28 tygodnia oraz 735 kobiet, które urodziły żywe noworodki. Jedno z pytań, które im zadawano dotyczyło tego, w jakich pozycjach sypiały podczas ciąży.  Analiza wyników wykazała, że kobiety, które w ostatnich tygodniach ciąży urodziły martwe dziecka zdecydowanie częściej zgłaszały zasypianie na plecach w noc przed śmiercią dziecka.

Dr Tomasina Stacey z  Uniwersytetu Leeds i członkini zespołu badawczego namawia kobiety, żeby zasypiały w innej pozycji niż na plecach. Uważa, że najważniejszym czynnikiem jest pozycja, w której zasypiają przyszłe mamy, a dużo mniejsze znaczenie ma pozycja, w której się przebudzą, ponieważ, w której zasypiasz, jest tą, w której najdłużej przebywasz w ciągu nocy.

Dlaczego zasypianie na plecach jest niebezpieczne?
Naukowcy mają kilka teorii, ale nadal nie są potwierdzone w 100%.  Jedna z nich mówi, że pod koniec ciąży łączna waga dziecka i macicy wywiera ucisk na wszystkie narządy, co może ograniczyć przepływ krwi i tlenu w łożysku.  Kolejne przypuszczenie to, że podczas spania na plecach kobiety mogą doświadczać zarówno zaburzeń podczas oddychania, jak i bezdechu, szczególnie jeśli zdiagnozowano u nich otyłość.  

Na szczęście wygląda, że prosta metoda, czyli zmiana pozycji na bezpieczną dla dziecka może uchronić maluszka przed niebezpieczeństwem.

Co ciekawe badanie wykazało, że nie ma znaczenia, na którym boku zacznie spać przyszła mama. Ponieważ istnieją opracowania, według, których spanie na lewym boku poprawia krążenie, więc może warto wziąć to pod uwagę kładąc się do łóżka.

A najważniejsze, że wystarczy mała zmiana, która może mieć ogromny wpływ na życie dziecka. Wyliczono, że gdyby wszystkie ciężarne kobiety (po 27 tygodniu) nie zasypiały na plecach, to na świecie możnaby uchronić od śmierci około 100 000 dzieci rocznie.

]]>
news-2288 Sun, 19 Nov 2017 23:29:47 +0100 Karmienie piersią przez dwa miesiące zmniejsza o połowę ryzyko SIDS https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/karmienie_piersia_przez_dwa_miesiace_zmniejsza_o_polowe_ryzyko_sids.html Naukowcy przeanalizowali osiem międzynarodowych badań, w których porównywano 2295 przypadków SIDS i 6894 przypadków, w których dzieci nie umierały na SIDS (przypadki kontrolne). Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej spędza sen z powiek wielu rodzicom, tymczasem najnowsze badania sugerują, że jest prosty sposób, żeby zdecydowanie zmniejszyć ryzyko SIDS.

Ostatnie obszerne badanie z University of Virginia School of Medicine pokazało, że karmienie piersią przez zaledwie dwa miesiące zmniejsza ryzyko SIDS prawie o połowę, a im dłużej dzieci są karmione piersią, tym większą mają ochronę.

Jednocześnie dowiedziono, że zarówno karmienie piersią, jak i mlekiem odciągniętym ma taki sam efekt. Na razie nie wiadomo, jak działa ten mechanizm, ale naukowcy przypuszczają, że ma to coś wspólnego z czynnymi substancjami o działaniu immunologicznym pochodzącymi z mleka matki.

Naukowcy przeanalizowali osiem międzynarodowych badań, w których porównywano 2295 przypadków SIDS i 6894 przypadków, w których dzieci nie umierały na SIDS (przypadki kontrolne).

W Polsce szacuje się, że co roku z powodu nagłej śmierci łóżeczkowej umiera około 180 dzieci. Dlatego warto namawiać kobiety, żeby chociaż przez dwa miesiące po porodzie zdecydowały się na karmienie naturalne. Tylko pewnie pierwsze o czym należałoby pomyśleć, to o odpowiednim wsparciu młodych mam, które często rezygnują z karmienia piersią nie znajdując pomocy. 

]]>
news-2287 Thu, 16 Nov 2017 15:28:40 +0100 Czy pojawią się nowe wytyczne dotyczące porodów dla kobiet 35+? Najnowsze badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_pojawia_sie_nowe_wytyczne_dotyczace_porodow_dla_kobiet_35_najnowsze_badania.html Ryzyko śmierci dziecka podczas porodu można zmniejszyć, jeśli odbędzie się on w terminie - tak uważają eksperci. Ryzyko śmierci dziecka podczas porodu można zmniejszyć, jeśli odbędzie się on w terminie - tak uważają eksperci.

Obecnie, w większości przypadków, kiedy poród nie nastąpił w terminie, a kobieta dobrze się czuje, lekarze czekają, aż poród nastąpi samoistnie.

Nowe badania sugerują, że wywołanie porodu do 40. tygodnia ciąży może być bezpieczniejszą opcją dla matek i dzieci. Badanie (w PLOS Medicine) objęło pierworódki w wieku 35 lat i starsze. To grupa, w której pojawia się większe ryzyko powikłań porodowych (jednocześnie coraz więcej kobiet decyduje się zostać matkami w starszym wieku).

Zasadniczo indukcję zaleca się pomiędzy 41.-42. tygodniem ciąży. Jednak z najnowszych badań wynika, że można uniknąć jednej śmierci dziecka na każde 526 indukcji porodu, jeśli kobiety w wieku powyżej 35. lat rodziłyby w terminie, a nie tydzień czy dwa po nim.

W badaniu wzięło udział prawie 80 000 z Wielkiej Brytanii. Według obliczeń naukowców z London School of Hygiene i Tropical Medicine zmiana wytycznych dotyczących porodu może potencjalnie uratować około 50 dzieci rocznie. Główna badaczka - Hannah Knight - jednocześnie twierdzi, że konieczne są dalsze badania, mające na celu ustalenie wpływu takiej zmiany w praktyce.
źródło

]]>
news-2286 Tue, 14 Nov 2017 17:29:00 +0100 Mercedes dla taty? Redakcyjny test GLC350e https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mercedes_dla_taty_redakcyjny_test_glc350e.html Dzięki akcji Mercedes 4fathers, mogłem przez tydzień wozić dzieci do szkoły nowym Mercedesem GLC350e Motion Plug-in Hybrid. Jak było? Rok szkolny to 190 dni. Przez ostatnie 12 lat, każdego takiego dnia spędzałem 2 godziny w korkach, żeby zawieźć najpierw tylko starsze, a potem oboje dzieci do szkoły. Plus 3 lata przedszkola... W sumie okrążyłem kulę ziemską półtora raza, tylko wożąc dzieci do szkoły.

Dziś  są już duże, a ja korzystam z wolności. Czasem, kiedy pada albo jest bardzo zimno podrzucam je do szkół. Jeszcze niedawno rytm każdego dnia dostosowany był jednak do ich planów lekcji i zajęć dodatkowych, a początek każdego dnia oznaczał wyścig między "zapakowaliście śniadanie" do "nie mogę się spóźnić na pierwszą lekcję" i minut dzielących nas od pierwszego dzwonka.

Prawo jazdy mam od ponad 25 lat... Jeżdżę około 20 000 km rocznie. głównie naszym niezawodnym vanem ”tatowozem" z napędem diesla. Nie psuje się. Nie mam też żadnego racjonalnego powodu, żeby go zmieniać, bo bardzo go lubię i wszystko w nim działa, tak jak powinno. Jednak moje nastawienie zostało poddane ciężkiej próbie, kiedy dostaliśmy jako redakcja zaproszenie do testów samochodu Mercedes w akcji 4fathers.

Ale najpierw dygresja... Dziwnym zbiegiem okoliczności, 3 lata temu przejechałem w Japonii kilkaset kilometrów niedostępnym w Europie vanem Toyoty o napędzie hybrydowym. Nie polubiłem go. Szczególnie jego bezstopniowej skrzyni biegów - obroty silnika miały luźny związek z prędkością, a reakcja na gaz była opóźniona i nieintuicyjna. Po tym doświadczeniu byłem sceptycznie nastawiony do hybryd - rozumiem korzyści, ekologię i efektywność, doceniam starania, ale kompromis poszedł jak dla mnie zbyt daleko.

Tymczasem do testów dostaliśmy od firmy Mercedes model GLC 350e 4Matic... Plug-In Hybrid. W wyobraźni widziałem następny samochód, który można będzie nazwać "tatowozem" - racjonalny, trochę nudny i pragmatyczny. O, jakże się myliłem...

Kiedy obierałem samochód pogoda była paskudna. Październik - zimno, mokro, wiatr zrywał żółte liście z drzew. Przed centralą Mercedesa dostałem kluczyk, dokumenty i sam samochód. Wartość na umowie użyczenia? Ponad 300 000 zł. "Przewód do ładowania w bagażniku, baterie są naładowane" - to nowość.

Pierwsze wrażania?

GLC to "najmniejszy z dużych" SUVów Mercedesa. Optycznie nie sprawia wrażenia dużego. Ładny, ale nie zachwycający (jak niektóre inne Mercedesy). Dość wysoko poprowadzona linia maski i dołu szyb. "Nasz" egzemplarz został bogato doposażony, wnętrze obszyte skórą. Wsiadam.

Ekran nie jest dotykowy, więc chwilę zajęła mi nauka obsługi systemu sterowanego mini touchpadem, pokrętłem i guzikami. Przy okazji znalazłem osobny przełącznik do sterowania trybem pracy samochodu (Ekonomiczny, Komfortowy, Sport i Sport+) - "ha ha, sportowy tryb hybrydy", pomyślałem z sarkazmem i... zostawiłem włączony Ekonomiczny.

Inny guzik zmienia sposób pracy hybrydy - Mieszany, Sam prąd, Oszczędzanie baterii i Ładowanie. Podpiąłem telefon (niestety system rozrywki nie miał Carplay, iPhone łączył się jednak dobrze przez bluetooth, albo przez kabel jako iPod), ustawiłem lusterka i fotel.

Fotel zasługuje na specjalną wzmiankę - jest bardzo, bardzo wygodny, podgrzewany, chłodzony itd. Rewelacja. Wcisnąłem guzik Start, zapaliło się więcej lampek na wyświetlaczach, ale obrotomierz nadal wskazywał 0. Ach, ta nowoczesność...

Zmiana trybu pracy skrzyni tam, gdzie "powinny" być wycieraczki, ustawiam D, wciskam pedał gazu i w absolutnej ciszy ruszam. Cichutko, spokojnie i lekko ospale. Trochę jak w Japonii, bo wciskanie gazu działa z lekkim opóźnieniem, wygładzając reakcje samochodu na moje ruchy. Pierwsze minuty to dojazd do dwupasmówki małymi uliczkami, więc wolno i na samym prądzie. Moje pierwsze zaskoczenie, to kiedy włączałem się do ruchu w Al. Jerozolimskich i zorientowałem się nagle, że obrotomierz nie pokazuje już 0. Prawie przeoczyłem włączenie silnika spalinowego?

Oprócz tego jazda zgodna z moimi wyobrażeniami - ekologia i... nuda, choć bardzo cicho, bardzo komfortowo i bardzo przyjemnie. Rewelacyjny system audio, zwłaszcza w dobrze wyciszonym wnętrzu. Podczas jazdy silnik spalinowy wyłącza się i włącza właściwie niezauważalnie, w miarę potrzeb. Kiedy działa, siedmiobiegowa skrzynia zmienia biegi bardzo płynnie. Nawet pierwsze kilometry w nowym samochodzie nie były męczące. 

Po kilku kilometrach takiej tatusiowej jazdy, przypomniałem sobie jednak o przełączniku trybu jazdy. Ciekawe jak ten “tramwaj” jeździ na sportowo, przebiegło mi przez głowę. Trzy ruchy palcem i włączam tryb Sport+. Ekran przybrał czerwone odcienie, a samochód przechodzi metamorfozę. Reakcja na gaz? Natychmiastowa! Każde odjęcie gazu powoduje wyraźne szarpnięcia. Zniknęło opóźnienie i wygładzanie reakcji z trybu Eko. Silnik ciągnie wysoko i... oczywiście nie wyłącza się w trakcie jazdy.

Nie chce się wierzyć jak ten samochód przyspiesza i jak błyskawicznie reaguje na działania kierowcy. Zmiana jest tak zaskakująca, że dotarło do mnie, że to naprawdę dwa różne samochody w jednym. Spokojna jazda po mieście? Proszę bardzo - mamy wszystkie systemy na pokładzie, żeby pokonywać kilometry spokojnie, ekologicznie i ekonomicznie. Przypadkiem włączyła Ci się playlista z Rage Against the Machine, albo dzieci spóźniają się na klasówkę na pierwszej lekcji? Trzy ruchy palcem i 4 kołami zwijasz asfalt...

Test trwał tydzień i każdego dnia mój palec wędrował do magicznego przełącznika, jakbym testował swoją osobowość. Kim właściwie dzisiaj jestem? Rozważny i dbam o planetę? Eko... A może by tak....? Sport... Oba tryby działają znakomicie i nie dostrzegłem w nich żadnego kompromisu w rolach, które mają pełnić.

Test odbył się w ramach akcji dla tatusiów, więc skupmy się też na tym, co najważniejsze dla rodzin. Wózek w bagażniku? Bagażnik jest szeroki i zaskakująco głęboki. W wersji hybrydowej podłoga jest dość wysoko (kilka centymetrów wyżej niż krawędź zderzaka!), więc uwaga na transport bardzo wysokich przedmiotów.

Tylna kanapa nie jest przesuwana, więc głębokości bagażnika nie można zmienić inaczej, niż składając oparcia (blokady dzielonego oparcia były elektryczne i łatwe w obsłudze od strony bagażnika). Ku naszemu zaskoczeniu (przypominam, że naszym samochodem na codzień jest van) udało nam się jednak zapakować również większe zakupy z Ikei - trzy większe szafki, kilka lamp, metalowych abażurów i oczywiście parę słoików borówek - zmieściły się doskonale, co widać na jednym ze zdjęć.

 

]]>
news-2284 Wed, 08 Nov 2017 12:14:29 +0100 „Żyjmy i rozmnażajmy się jak króliki”. Żenujące pomysły Ministerstwa Zdrowia na zwiększenie płodności Polaków... https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zyjmy_i_rozmnazajmy_sie_jak_kroliki_zenujace_pomysly_ministerstwa_zdrowia_na_zwiekszenie_plodnosc.html Czy Kampania społeczna Ministerstwa Zdrowia przyniesie pozytywne rezultaty? Z pewnością jest o niej głośno. Tylko czy o taki efekt chodziło jej twórcom? Czy Kampania społeczna Ministerstwa Zdrowia przyniesie pozytywne rezultaty? Z pewnością jest o niej głośno. Tylko czy o taki efekt chodziło jej twórcom? Do czego właściwie zachęca Ministerstwo Zdrowia w swojej kampanii prozdrowotnej?

„Żyjmy i rozmnażajmy się jak króliki”

Bohaterami filmiku reklamowego, przygotowanego przez Propeller Film na zlecenie resortu ministra Konstantego Radziwiłła są króliki. Sceneria jest sielska, zwierzątka sympatyczne, a sam spot zachęca do zażywania ruchu, zdrowego odżywiania, unikania stresu i używek. Ale nie tylko! Rządowa kampania promuje również rozmnażanie, porównując nas do królików.

= Kto jak kto, ale my króliki wiemy, jak zadbać o liczne potomstwo. – Chcesz poznać nasz sekret? Po pierwsze dużo się ruszamy, zdrowo jemy, nie stresujemy się. Więc jak chcesz mieć dzieci, weź z nas z przykład. Wiem, co mówię, ojciec miał nas 63 – mówi króliczy bohater.

Dlaczego króliki?

Autorzy akcji tłumaczą, że celem było przygotowanie kampanii, która uświadomi, że ludzie mają wpływ na swoją płodność.

- Dlaczego króliki? Szukaliśmy jakiegoś ezopowego odniesienia, tak aby poprzez baśnie, zwierzęta móc trafić z przekazem do szerokiej grupy odbiorców. Kampania jest skierowana dla osób od 18. do 45. roku życia – mówi Jakub Kubicki z firmy Propeller.

Głosy oburzenia

Tymczasem spot wzbudził wiele kontrowersji, a głos zabrały zarówno autorytety, specjaliści, jak i internauci. Pojawiły się głosy oburzenia. Dlaczego?

- W spocie nie ma nic o relacjach międzyludzkich. Związek dwojga ludzi został sprowadzony do aktu kopulacji. Żenada.

- Mam pytanie do młodych par: Czy traktowanie Was jako materiał rozrodczy i porównywanie do królików to jest to, czego oczekujące od rządzących? - pyta Henryka Krzywonos-Strycharska.

- Mamy rozmnażać się jak króliki, a żyć jak stado baranów. Ostatnio czuję się bardzo… przedmiotowo. Albo jak półgłówek.

- Poziom spotu jest po prostu żenujący, a on sam jest zwyczajnie obraźliwy. Moc rozpłodowa królika nie budzi mojego szacunku, a do tego wszystko się w nim sprowadza.

- Królik nie kojarzy się z odpowiedzialnoscią i męskością, ale z bezmyślnością i niekontrolowaną płodnością.

– Króliki nie są wzorem świadomego podejścia do prokreacji, a raczej intensywnego spółkowania. To fatalny pomysł - konotacje językowe z królikami i płodnością są jednoznacznie negatywne – uważa prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca.

- Żyj jak królik i rozmnażaj się jak królik? – zupełnie mi to nie pasuje. – Czuję się obrażona.

- Niektórzy chcieliby, a nie mogą mieć dzieci. Nie mają wpływu na swoją płodność. Jak można o czymś tak okrutnie smutnym mówić z taką lekkością? To podłe i płytkie.

- Osoby niepłodne czują się oburzone i obrażone kampanią zrealizowaną przez Ministerstwo Zdrowia ze środków publicznych, która sugeruje, iż problemy z płodnością wynikają (m.in.) z rozwiązłości seksualnej – fragment listu Marty Górnej, Przewodniczącej Zarządu Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności
i Wspierania Adopcji NASZ BOCIAN, zaadresowanego do ministra zdrowia.

Koszty kampanii

Nie mniejsze kontrowersje budzi również koszt kampanii, który wyniósł 2,7 miliona złotych.

- Za publiczne pieniądze, które wydano na zrealizowanie kampanii o królikach, można byłoby wykonać 540 procedur in-vitro, w wyniku których urodziłoby się około 170 dzieci - mówi Anna Krawczak ze stowarzyszenia "Nasz Bocian".

Spot jest głównym elementem kampanii finansowanej przez Ministerstwo Zdrowia w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016–2020. Akcja ma promować zdrowy styl życia w celach prokreacyjnych, jest skierowana głównie do osób w wieku 18-45 lat. Nowatorskie spoty będą emitowane we wszystkich telewizjach w Polsce.

Spot Ministerstwa Zdrowia miał budzić różne, choć z pewnością pozytywne skojarzenia, a także skłonić do refleksji. Tymczasem wywołał dyskusję, pozostawił po sobie niesmak i wiele pytań. Czy spot w ogóle komuś - poza samymi zaangażowanymi w jego powstanie - ma szanse się podobać? Czy może do kogoś trafić? Czy może kogoś zachęcić do zmiany stylu życia?

Odnosimy wrażenie, że niekoniecznie. Spotowi nie pomaga ani sielska sceneria, ani górnolotne hasła, ani nawet zalecenie, by potraktować go z przymrużeniem oka. Kampania z pewnością osiągnęła jeden cel – mówi się o niej. Wprawdzie źle, ale jest na ustach wszystkich. Rozumiemy, że rząd robi, co może, by wpłynąć na wskaźniki demograficzne, zwiększając dzietność polskich rodzin. Tylko czy tędy droga?

]]>
news-2283 Fri, 03 Nov 2017 02:15:48 +0100 Urodzeni w listopadzie częściej zostają prezesami, ale jest jeden haczyk https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_listopadzie_czesciej_zostaja_prezesami_ale_jest_jeden_haczyk.html Ludzie urodzeni w listopadzie są niezwykli i pełni pozytywnej energii. Często zostają szefami. Dlaczego? Prawda może być ponura... Dzieci urodzone w listopadzie, podobnie jak październikowe są bardziej wytrzymałe i świetnie radzą sobie na boisku.

Są to również osoby długowieczne. Naukowcy kilkukrotnie powtarzali badanie i za każdym razem wynik był identyczny dorośli urodzeni w październiku, listopadzie i grudniu żyją dłużej niż ich rówieśnicy.

Listopadowe dzieci są chyba stworzone na dyrektorskie stanowiska.  Przebadano 375 prezesów i okazało się, że dominująca grupa urodziła się właśnie w listopadzie. Być może wpływa na to fakt, że osoby urodzone w tym miesiącu mają mniejsze ryzyko zachorowania na depresję i są mniej narażone na problemy z sercem.

Prawda może być jednak bardziej ponura. W listopadzie rodzi się najwięcej socjopatów... Właśnie w tym miesiącu urodziło się 17 najbardziej znanych seryjnych morderców, czyli prawie dwa razy więcej niż w innych miesiącach.

Jako że jestem mamą świetnego syna urodzonego w listopadzie będę się opierać na opinii astrologów:

Ludzie urodzeni w listopadzie są niezwykli i pełni pozytywnej energii. Czasem bywają nadwrażliwi.  Mają mnóstwo pomysłów i cechuje ich jasność myślenia. Nie są gadatliwi, za to są pracowici, romantyczni, wrażliwi i empatyczni. Mogą stać się źli tylko wtedy, gdy zostali sprowokowani. W relacjach mogą czuć się niepewni.

Dlatego nastawcie się, że w waszym życiu pojawił się po prostu wspaniały dar od losu, który w przyszłości ma szansę was utrzymywać;)

]]>
news-2282 Wed, 25 Oct 2017 11:48:30 +0200 Baby Shopping - Targi rodzinne 2. grudnia w Warszawie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/baby_shopping_targi_rodzinne_2_grudnia_w_warszawie.html Targi Baby Shopping skupiają niezależnych polskich sprzedawców i projektantów z braży dziecięcej. To tu kreatywne i przedsiębiorcze mamy mogą zaprezentować swoje autorskie kolekcje odzieży czy akcesoriów dziecięcych. 2 grudnia 2017 r. w Warszawie odbędzie się świąteczna edycja targów rodzinnych Baby Shopping. Zapraszamy kobiety w ciąży, mamy oraz rodziny z dziećmi.

Targi Baby Shopping skupiają niezależnych polskich sprzedawców i projektantów z braży dziecięcej. To tu kreatywne i przedsiębiorcze mamy mogą zaprezentować swoje autorskie kolekcje odzieży czy akcesoriów dziecięcych.

Tego dnia Hala Sportowa Reduta w Warszawie stanie się miejscem, w którym znajdziecie produkty najwyższej jakości - polskich marek, zaprojektowanych z myślą i z miłością do dzieci. Będzie można nabyć ubranka, zabawki, akcesoria, dodatki, artykuły wyposażenia wnętrz dla dzieci oraz artykuły dla mam.

Oprócz 100 stanowisk wystawców znajdziecie miejsce animacyjne i wiele atrakcji dla maluchów: malowanie buziek, balonikowe zwierzątka, chodzące maskotki, kącik malucha i wiele innych. Mamy z pewnością ucieszą warsztaty z chustonoszenia, masażu Shantala i pogadanki z Doulą. Nie zabraknie gastronomii - wśród smakowitych propozycji znajdą się również dania dla miłośników kuchni wegańskiej i bezglutenowej. Będzie tez okazja, by nspić się aromatycznej kawy w specjalnie przygotowanej strefie Gastro.

Targi Baby Shopping to doskonałe miejsce, gdzie można sie oddać szaleństwu zakupów (to świetna okazja, by zrobić swoim najbliższym niepowtarzalne prezenty świąteczne) oraz skorzystać z mocy atrakcji i niespodzianek.

Targi odbędą się w Warszawie, przy ul. Redutowej 37, od godziny 9.30 do 17.00

Zapraszamy!

]]>
news-2280 Tue, 10 Oct 2017 20:25:52 +0200 Urodzeni w październiku nie tylko dożywają 100 lat, ale mają jeszcze kilka ciekawych cech! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_pazdzierniku_nie_tylko_dozywaja_100_lat_ale_maja_jeszcze_kilka_ciekawych_cech.html Żyją dłużej, mają lepsze wyniki w sporcie, ale to nie wszystko! Zobaczcie co wynika z badań.  I tak do dzieci sierpniowych, które są najwyższe i wrześniowych, które się lepiej uczą dołączają dzieci październikowe, które też mają kilka unikalnych cech. Tak przynajmniej wynika z badań.

Październikowe maluszki dożywają sędziwego wieku, co udowodniły między innymi badania przeprowadzone w 2011 roku przez CEDA, NORC i University of Chicago. Napiszemy nawet więcej - jest duże prawdopodobieństwo, że trafcie na ich 100. urodziny. Oczywiście jeśli sami ich dożyjecie.

Co zaskakujące dzieci urodzone w tym miesiącu są bardziej chorowite, ale autorzy badań podkreślają, że na to raczej może mieć wpływ dieta i ćwiczenia, a i tak długowieczność wygrywa. W każdym razie mogą mieć podwyższone ryzyko astmy i chorób układu oddechowego, ale za to w mniejszym stopniu są zagrożone chorobami układu krążenia.

Być może dzięki zdrowszym serduszkom październikowe dzieciaki są szczególnie dobre w sporcie. Na Uniwersytecie w Essex przeprowadzono badania sprawdzające wytrzymałość, siłę i sprawność układu sercowo-naczyniowego. Wzięło w nich udział około 9 000 chłopców i dziewcząt w wieku od 10 do 16 lat i okazało się, że dzieci urodzone w październiku oraz listopadzie są znacznie lepszymi sportowcami. Naukowcy podejrzewają, że wpływ na to miały wiosenne i letnie słońce, dzięki którym ich mamy w ciąży otrzymywały optymalną ilość witaminy D.

Dodatkowym bonusem takiego urodzenia jest fakt, że osoby urodzone w październiku są chyba najlepiej psychicznie dostosowane do naszych zwariowanych czasów.  Zdecydowanie rzadziej popełniają samobójstwa i co niesamowite z badania opublikowanego w journals.plos.org  przeprowadzonego na 29 milionach osób wyszło, że właściwie nie dotyczą ich: schizofrenia, zaburzenie dwubiegunowe czy depresja.

Jest twoje dziecko nie urodziło się w październiku - trudno. Wylosowało inny zestaw fajnych cech. A jeśli właśnie planujesz maluszka, nadal masz szanse. Miłe tête-à-tête w okolicach św. Walentego wydają się do tego idealne.

]]>
news-2279 Sun, 01 Oct 2017 22:23:00 +0200 Viralowe zdjęcie miało upokorzyć tę mamę. A co naprawdę się wydarzyło? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/viralowe_zdjecie_mialo_upokorzyc_te_mame_a_co_naprawde_sie_wydarzylo.html Jak często oceniamy po pozorach? Jak łatwo jest przykleić łatkę? Doświadczyła tego niejedna mama i dlatego chcemy opowiedzieć tę historię. Jak często oceniamy po pozorach? Jak łatwo jest przykleić łatkę?  Doświadczyła tego niejedna mama i dlatego chcemy opowiedzieć tę historię.

Minął ponad rok, od czasu, kiedy zdjęcie Molly Lensing, ktoś bez jej zgody zamieścił w internecie. Napis pod zdjęciem brzmiał jednoznacznie.  Albert Einstein powiedział:" Boję się dnia, w którym technologia zakłóci interakcje międzyludzkie. Wtedy świat zyska pokolenie idiotów”.

Zdjęcie zostało zrobione na lotnisku w Kolorado w 2016 roku. Molly wraz z dwumiesięczną córeczką Anastasią wracała do domu. Na fotografii widać niemowlę leżące na kocyku na podłodze i jego mamę, która coś ogląda w telefonie.

Dla fotografującego człowieka sytuacja była jednoznaczna – oto ma przed sobą Złą Matkęę. Dla Molly sytuacja była zgoła inna. Od ponad 20 godzin była w nieplanowanej podróży, ponieważ linie lotnicze miały awarię systemu komputerowego.

Jej córeczka wciąż była noszona lub przytulana, a jej mamie omdlewały już ręce ze zmęczenia. Położyła ją na kocyku, a sama wysyłała sms-y do rodziny, która chciała wiedzieć, co się z nimi dzieje.

Kiedy po jakimś czasie dotarły do niej informacje o krążącym zdjęciu poczuła się bardzo zraniona. "Byłam bezsilna w zderzeniu z internetowym hejtem, ale wiem, że jestem najlepszą mamą dla moich dzieci.”

Bardzo łatwo jest oceniać, nieprawdaż? I w dodatku w poczuciu dobrze wypełnionego obowiązku. A przecież można było zaoferować pomoc.

]]>
news-2278 Tue, 26 Sep 2017 10:46:14 +0200 Wielki Test Gier i Zabawek https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wielki_test_gier_i_zabawek.html Zgłoś się, przetestuj i zarekomenduj innym rodzicom! Znajdziesz propozycje dla niemowlaków i starszaków! Z ogromną radością zapraszamy Cię do wzięcia udziału w Ogólnopolskim teście gier i zabawek dla dzieci. Do testów przygotowaliśmy aż 150 produktów dla dzieci od 0 - 12 lat. Naszymi Partnerami zostały firmy, których produkty od lat zachwycają młodsze i starsze dzieci. Czy tak będzie  tym razem? Sprawdź!

Jesteś gotowa/y? Przejdź na stronę testu i wyślij swój formularz!

 

]]>
news-2277 Tue, 26 Sep 2017 00:16:15 +0200 Chcesz mieć spokojne niemowlę? Jest prosty sposób. Zacznij już w ciąży! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chcesz_miec_spokojne_niemowle_jest_prosty_sposob_zacznij_juz_w_ciazy.html Zgodnie z nowymi badaniami opublikowanymi w czasopiśmie Women and Birth (czasopismo dla położnych) dzieci mam, które śpiewały kołysanki zarówno przed jak i po porodzie płakały znacznie mniej. Zgodnie z nowymi badaniami opublikowanymi w czasopiśmie Women and Birth (czasopismo dla położnych) dzieci mam, które śpiewały kołysanki zarówno przed jak i po porodzie płakały znacznie krócej.

Do swoich badań naukowcy z Uniwersytetu w Mediolanie zaprosili około 170 ciężarnych ze szkół rodzenia. Wszystkie kobiety były w 24. tygodniu ciąży. Przyszłe mamy podzielono na dwie grupy. 12 kobiet poproszono o śpiewanie kołysanek przez następne trzy miesiące ciąży i przez miesiąc po porodzie, pozostałe ciężarne miały tego nie robić.

Naukowcy byli zainteresowani wpływem śpiewania na budowanie więzi, zachowania noworodków i stres matki. Badania
wskazały na kilka ciekawych odkryć, które pokazują, że zdecydowanie warto śpiewać kołysanki. 

Niemowlęta, którym śpiewano płakały znacznie mniej niż ich rówieśnicy, również dużo krócej męczyły je kolki. Zaobserwowano także korzyści dla mam. Po pierwsze miały silniejszą więź emocjonalną z dziećmi oraz niższy poziom "postrzeganego stresu macierzyńskiego".

Wcześniejsze  badania wykazały, że niemowlęta, które słyszały kołysanki w łonie matki pamiętały je nawet trzy miesiące po narodzinach.

Jeśli jesteś przyszłą mamą to możesz skorzystać z rad naukowców i zacząć śpiewać kołysanki do swojego brzuszka. Najlepiej gdybyś śpiewała jeden utwór, który później będzie uspokajać płaczące niemowlę. Będzie służyć jako kojące przypomnienie o czasie, który maleństwo spędzało w łonie matki.

]]>
news-2275 Wed, 30 Aug 2017 09:29:48 +0200 Pomóż stworzyć dom dla nastoletnich matek z domu dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/pomoz_stworzyc_dom_dla_nastoletnich_matek_z_domu_dziecka.html Ciężko jest zachęcić ludzi do pomocy nastoletnim mamom, które są wychowankami domów dziecka. Jest to temat dla wielu niewygodny, ale i niezrozumiały - wokół niego sporo jest krzywdzących opinii. Ogromnie szkoda, ponieważ te dziewczyny nie mogą liczyć na pomoc rodziny i naprawdę potrzebują naszego wsparcia. Pomóżmy im. Wesprzyjmy budowę Przystani Szczęśliwe Jutro. Ciężko jest zachęcić ludzi do pomocy nastoletnim mamom, które są wychowankami domów dziecka. Jest to temat dla wielu niewygodny, ale i niezrozumiały - wokół niego narosło wiele stereotypów i krzywdzących opinii. Ogromnie szkoda, ponieważ te dziewczyny, nie mogąc liczyć na pomoc rodziny,  naprawdę potrzebują naszego wsparcia. Pomóżmy im. Wesprzyjmy budowę Przystani Szczęśliwe Jutro - placówki, która w swoich progach otoczy opieką nastoletnie matki w ciąży i ich małe dzieci.

Za każdą dziewczyną kryje się jakaś historia

Jeśli chodzi o nastoletnie mamy z domów dziecka, pokutuje myślenie: jeśli dom dziecka, to na pewno patologia, dlatego winna jest dziewczyna. Niech radzi sobie sama.

Opinia jest wydana – dziewczyna z domu dziecka nigdy niczego nie osiągnie, zwykle przeklina i czeka na swoje miejsce w kolejce po pomoc społeczną. Podczas gdy to wszystko nieprawda.

Tymczasem za każdym wychowankiem domu dziecka, za każdą nastoletnią mamą kryje się jakaś historia - najczęściej smutna. Każde z nich niesie bagaż doświadczeń -  najczęściej trudnych i bolesnych. Każde z nich zasługuje na szczęśliwe jutro i dobre życie, niektórym tylko trzeba bardziej pomóc. Dlatego wspólnie napiszmy happy end - włączmy się do działań Fundacji Szczęśliwe Jutro na rzecz nastoletnich mam z domu dziecka.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Dziewczęta, które trafiają do domów dziecka, przychodzą zwykle z dwoma bagażami. Tym, który wypakują do szafy i tym, o którym nikt nie ma prawa się dowiedzieć. Tego bagażu będą pilnowały najbardziej na świecie, bo zbierały go latami tylko po to, by go ukryć, by czasem nigdy nie wypłynął na powierzchnię. Ten bagaż może je zniszczyć i często tak się dzieje, ale czasami jest inaczej, bo pojawia się w ich życiu ktoś, komu ufają. To zaufanie też nie jest zwyczajne i takie, jakie znamy z życia. Pojawia się powoli, nigdy nagle, i choćby były tego pewne, zawsze pozostaną gotowe do obrony, do ucieczki, odwrotu…

Wspólnie zbudujmy Przystań Szczęśliwe Jutro

Fundacja Szczęśliwe Jutro powstała po to, by stworzyć na Podhalu innowacyjny, spójny, wieloetapowy system pomocowy dla potrzebujących wychowanków domów dziecka.

Pierwszym krokiem do realizacji tego celu jest budowa Przystani Szczęśliwe Jutro, w której powstanie m.in dom dziecka dla nastolatek w ciąży i z małymi dziećmi. Na terenie kraju mamy jedynie kilka placówek, które są w stanie sprostać potrzebom młodocianych matek. Jeśli nastolatka zajdzie w ciąże, będzie się błąkała między nimi.

Młoda i okaleczona przez życie dziewczyna potrzebuje pomocy, by stać się matką i właśnie na taką pomoc będzie mogła liczyć w ośrodku. Tam pod okiem specjalistów nauczy się tego, co powinno być jej dane z góry – miłości, radości i dumy z posiadania dziecka oraz tego, co musi wiedzieć każda mama – zasad opieki, odpowiedzialności za dziecko, które jest darem, nie przekleństwem.

Fundacja dzierżawi budynek po nieczynnej od lat szkole we Wróblówce, Gmina Czarny Dunajec, który niestety wymaga generalnego remontu. W związku z tym organizujemy różne akcje mające na celu zbiórkę pieniędzy.

Jak możesz pomóc?

Fundacja razem z portalem siepomaga.pl utworzyła internetową zbiórkę pieniędzy na remont budynku przyszłej Przystani, która trwać będzie do 17 września. Fundację można wesprzeć poprzez wpłatę pieniędzy bezpośrednio z portalu siepomaga albo dzięki funkcji SMS, wysyłając go na nr 72365 o TREŚCI S6510 (koszt 2,46 brutto, w tym VAT).

Gdy uda nam się dotrzeć do 50 tys. osób, które postanowią wpłacić po 10 zł - Przystań zostanie otwarta.

Odwiedźcie stronę zbiórki, przeczytajcie więcej i dajcie się przekonać. Koniecznie obejrzyjcie też spot nakręcony wraz ze Staszkiem Karpielem-Bułecką.Daje do myślenia.

Warto też polubić profil na FB, gdzie znajdują się informacje na temat organizowanych przez Fundację Szczęśliwe Jutro wydarzeń.

Wspólnie napiszmy happy end

Rodzice Natalki byli po rozwodzie. Dziewczynka była jedynaczką, mieszkała z ojcem. Ich relacja była trudna, bowiem ojciec był wymagający i rygorystyczny. Rzadko ze sobą rozmawiali, on wydawał polecenia, a ona miała je wykonać. Ojciec lubił gry hazardowe, o czym wiedziała tylko Natalia. Matka dziewczynki była osobą uzależnioną od alkoholu, rzadko się widywały, bo rzadko bywała trzeźwa. Mieszkała w melinie z nowym partnerem, który również był alkoholikiem.

Natalka kiedyś była spokojną, zamkniętą w sobie dziewczynką. Wszystko zmieniło się, gdy weszła w wiek dojrzewania i rozpoczęła naukę w gimnazjum. Zmieniła swój wizerunek: rozjaśniła włosy, zaczęła się malować i ubierać bardzo wyzywająco. Próbowała wielu używek: papierosy, alkohol, narkotyki, dopalacze. Większość czasu spędzała z dużo starszymi, zdemoralizowanymi osobami. Ojciec nie miał na nią żadnego wpływu, podobnie jak pedagodzy i nauczyciele.

Po tym, jak dopuściła się kradzieży, otrzymała nadzór kuratora sądowego. Nagle w jej życiu pojawiła się osoba, której na początku się bała, bo była wymagająca i konsekwentna. Wspólne określiły zasady współpracy. Pojawiła się kontrola zarówno w domu, jak i w szkole, a wszystko było skrupulatnie zapisywane i opisywane dla sądu. Najważniejsza była zasada, o której Natalia usłyszała już na początku nadzoru: „Kłamstwo jest gorsze niż najtrudniejsza prawda. Pomogę Ci, tylko musisz być ze mną szczera ”.  

Na początku było ciężko, Natalia myślała, że uda jej się nagiąć zasady, złamała kilka ustaleń, wagarowała, brała narkotyki, nie ufała pani kurator. Mimo to ta była nieugięta, kontrolowała jeszcze częściej, rozmawiała z nią w domu i w szkole, powtarzała „Nie pozwolę Ci zmarnować życia, dopiero je rozpoczynasz”. W końcu coś pękło w Natalii. Przefarbowała włosy na spokojny kolor, ostry makijaż zastąpiła delikatnym, zaczęła poprawiać oceny, zmieniła towarzystwo. Poznała chłopaka, z którym zaczęła spędzać każdą wolną chwilę. To on wprowadził w życie Natalii spokój.

Każde, nawet najmniejsze osiągnięcie było zauważane i doceniane nie tylko przez panią kurator, ale także przez ojca, który w trakcie nadzoru usłyszał wiele rzeczy, o których nie miał pojęcia. Zrozumiał, że jest odpowiedzialny za to, jaka jest Natalia. Zaczął z nią rozmawiać, próbował zrozumieć i odzyskać córkę. Natalia skończyła szkołę, zdobyła zawód, zaszła w ciążę w wieku 19 lat. Obecnie mieszka wraz z synem i narzeczonym. Pracuje w sklepie, jest uśmiechniętą i pewną siebie kobietą. Często widuje panią kurator, zawsze wita ją uściskiem, który mówi więcej niż tysiąc słów.

 

]]>
news-2272 Tue, 29 Aug 2017 12:36:47 +0200 Bycie najlepszym rodzicem jest po prostu niezdrowe https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/bycie_najlepszym_rodzicem_jest_po_prostu_niezdrowe.html To jasne, że chcemy być fantastycznymi rodzicami. Poświęcamy nasz czas, sen i uwagę dzieciom. Rezygnujemy z naszych potrzeb, by one czuły się szczęśliwe i akceptujemy ten stan rzeczy z myślą, że tak było i będzie , bo na tym polega rodzicielstwo. Tymczasem z badania, opublikowanego przez psycnet.apa.org, wynika, że często płacimy za to wysoką cenę – jest nią nasze zdrowie. To jasne, że chcemy być fantastycznymi rodzicami. Poświęcamy nasz czas, sen i uwagę dzieciom. Rezygnujemy z naszych potrzeb, by one czuły się szczęśliwe i akceptujemy ten stan rzeczy z myślą, że tak było i będzie , bo na tym polega rodzicielstwo. Tymczasem z badania, opublikowanego przez psycnet.apa.org, wynika, że często płacimy za to wysoką cenę – jest nią nasze zdrowie.

Badania koncentrowały się na tzw. rodzicielstwie empatycznym, według którego dziecko tworzy z bliskimi silną więź emocjonalną,  wpływającą na całe jego przyszłe życie. Podstawą takiego wychowania jest empatia i szacunek dla drugiej osoby. Rodzice współdzielą z dziećmi ich emocje, próbują je zrozumieć i starają się dopasować. Na zasadzie: kiedy dziecko jest smutne, ty również; kiedy ma problemy, starasz się w nie wczuć i zrozumieć, itd.

Udowodniono, że ten sposób wychowywania niesie olbrzymie korzyści dla dzieci. Zauważono u nich między innymi dużo niższy wskaźnik depresji i wysokie poczucie własnej wartości, zaobserwowano silne więzi rodzinne. A jak wczuwanie się w nastroje dziecka wpłynęło na rodziców?

Przez cały rok naukowcy pobierali próbki krwi od dzieci i rodziców, przeprowadzano również szeroko zakrojone badania pod postacią testów – dotyczyły one uczuć, empatii, poczucia własnej wartości i emocji. Największymi wygranymi były nastolatki, u których empatyczne zachowania rodziców wprost przekładały się zarówno na lepsze zdrowie psychiczne, jak i fizyczne.

Tymczasem, chociaż empatia pozwalała rodzicom czuć się potrzebnymi i mieć cel w życiu, to jednocześnie powodowała u nich stan zapalny całego organizmu. Naukowcy przypisali ten stan fizycznej reakcji organizmu stresowi emocjonalnemu związanemu z rodzicielstwem. Rodzice mieli tendencję do poświęcania się, rezygnowania ze swoich planów i potrzeb (takich jak sen, ćwiczenia, przyjemności) na rzecz dzieci. Skupieni na dzieciach silnie reagowali na każdą zmianę ich emocji, jednocześnie nie zwracając uwag na swoje własne, za to tworząc różne przerażające wizje. W efekcie ilość stresu, której sami doświadczali w związku z prawdziwymi i/lub wyimaginowanymi problemami przekładała się na ich zdrowie.

O ironio empatyczne rodzicielstwo często jest wskazywane przez ekspertów jako sposób na wzmocnienie więzi rodzinnych i wsparcie rozwoju dzieci. Jednak do tej pory badania koncentrowały się na korzyściach, które dzięki tej metodzie uzyskiwały dzieci. Nikt nie zastanawiał się nad kosztami, jakie mogą ponosić rodzice. 

Czy to oznacza, że jednak empatia w wychowaniu to nie jest dobry pomysł? Jasne, że nie. Warto sobie jednak uświadomić, że rodzice powinni dostrzegać również swoje potrzeby. Dbanie o własny dobrostan nie jest egoizmem, nawet jeśli otoczenie chce ci to wmówić. Poświęcenie własnego zdrowia to zły pomysł - i to dla wszystkich zainteresowanych.

]]>
news-2271 Wed, 23 Aug 2017 23:59:58 +0200 Im większa głowa, tym mądrzejsze dziecko? Zaskakujące wyniki badań

 https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/im_wieksza_glowa_tym_madrzejsze_dziecko_zaskakujace_wyniki_badan.html A jednak okazuje się, że wielkość czasem ma znaczenie. 
Naukowcy odkryli związek między wielkością głowy, IQ, genami i zdrowiem. A jednak okazuje się, że wielkość czasem ma znaczenie.  Z badania, które opublikowano w czasopiśmie Molecular Psychiatry wynika, że im większą czaszkę ma niemowlę, tym większa szansa, że w przyszłości odniesie sukces.

Naukowcy odkryli związek między wielkością głowy, IQ, genami i zdrowiem. Przebadano 502 655 osób w wieku od 37 do 73 lat.

Analizując dane zauważono, że osoby, które jako niemowlęta miały obwód głowy większy niż przeciętny, (ten zwykle mieści się między 33 a 38 cm) uzyskiwały częściej dobre oceny i otrzymywały wyższą punktację w testach słownych i liczbowych.


Podobno wyniki badań ewidentnie wykazują na istotną korelację między wielkością mózgu, zdolnością poznawczą i wykształceniem.

Oczywiście genetyka, wychowanie, środowisko i inne czynniki wpływają na poziom intelektu dziecka, jednak jak widzicie nie tylko.



Jeśli wiec jesteś rodzicem niemowlęca, dla którego trudno ci znaleźć wystarczająco duży kapelusik- nie martw się. Ono jest po prostu superinteligentne!
 
 

]]>
news-2270 Tue, 08 Aug 2017 22:41:35 +0200 GIF wycofał z obrotu serię popularnych syropów wielowitaminowych https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/gif_wycofal_z_obrotu_serie_popularnych_syropow_wielowitaminowych.html Producent syropu Takeda Pharma sp. z o.o. chętnie podawanego dzieciom i spożywanego przez kobiety w ciąży sam zgłosił zastrzeżenia dotyczące niewłaściwej jakości preparatu. 4 sierpnia Główny Inspektor Farmaceutyczny nakazał wstrzymać sprzedaż sześciu serii syropu Multi-Sanostol. Chodzi o syrop w opakowaniach po 600 g. Producent syropu Takeda Pharma sp. z o.o. chętnie podawanego dzieciom i spożywanego przez kobiety w ciąży sam zgłosił zastrzeżenia dotyczące niewłaściwej jakości preparatu. Multi-Sanostol to wielowitaminowym suplementem w postaci syropu. Zawiera witaminy oraz dodatkowo wapń.

Jeżeli posiadacie opakowanie syropu:

  • nr serii: 370904, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 370929, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 373880, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 374034, data ważności: 12.2018
  • nr serii: 374161, data ważności: 12.2018
  • nr serii: 375836, data ważności: 12.2018

możecie zwrócić go do aptek. Ponieważ preparat został wycofany z obrotu i jego sprzedaż została wstrzymana macie prawo zażądać zwrotu pieniędzy.

]]>
news-2269 Mon, 07 Aug 2017 14:34:31 +0200 WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI pomoże Ci wrócić na rynek pracy https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wiosenna_akademia_mozliwosci_pomoze_ci_wrocic_na_rynek_pracy.html Jeśli jesteś niepracującym rodzicem dziecka poniżej 3. roku życia, chcesz wrócić na rynek pracy, mieszkasz w Małopolsce, masz nie mniej niż 18 i nie więcej niż 29 lat – mamy dla Ciebie fantastyczną wiadomość. Przyjdź na spotkanie dotyczące projektu WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI Jeśli jesteś niepracującym rodzicem dziecka poniżej 3. roku życia, chcesz wrócić na rynek pracy, mieszkasz w Małopolsce, masz nie mniej niż 18 i nie więcej niż 29 lat – mamy dla Ciebie fantastyczną wiadomość. Przyjdź na spotkanie dotyczące projektu WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI i przekonaj się, że możesz być nie tylko świetnym rodzicem, ale i efektywnym pracownikiem. To dla ciebie wielka szansa – grzech nie skorzystać!

WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI – o co chodzi?

WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI to projekt, w ramach którego razem z doradcą zawodowym i pośrednikiem pracy wspólnie pomyślicie nad optymalną ścieżką rozwoju zawodowego, ale będziesz mogła skorzystać z różnych form wsparcia, ponieważ organizowane są  specjalistyczne szkolenia, płatne staże i warsztaty (np. staże od 3 do 5 miesięcy  lub specjalistyczne szkolenia (księgowe, graficzne, językowe, komputerowe, prawo jazdy) z perspektywą zatrudnienia).  

Inicjatorem projektu jest Stowarzyszenie WIOSNA – lider wśród organizacji pozarządowych, organizator ogólnopolskich programów społecznych, takich jak SZLACHETNA PACZKA czy AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI.

Przyjdź na spotkanie rekrutacyjne

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej przyjdź na nasze spotkanie połączone ze szkoleniem rekrutacyjnym. Zapraszamy na nie 25 sierpnia w piątek o godz.10.00 do Centrum Obywatelskiego na ul. Reymonta 20 (budynek Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana, I piętro).

Aby wziąć udział w spotkaniu należy napisać na adres  akademiamozliwosci@wiosna.org.pl lub zadzwonić pod numer 783 430 102. Liczba miejsc ograniczona! Decyduje kolejność zgłoszeń.
Nie masz z kim zostawić dziecka? Żaden problem, zabierz je ze sobą! W czasie spotkania gwarantujemy kącik animacyjny dla dzieci.

Do zobaczenia!

rynekpracy.wiosna.org.pl/akademia


]]>
news-2268 Fri, 04 Aug 2017 10:58:44 +0200 Producent apeluje - zwróć ten fotelik samochodowy. Ma wadę zagrażającą bezpieczeństwu https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/producent_apeluje_zwroc_ten_fotelik_samochodowy_ma_wade_zagrazajaca_bezpieczenstwu.html Producent fotelików samochodowych Recaro ze względów bezpieczeństwa zdecydował się na wymianę modeli Optia oraz Zero. 1. Wątpliwości wywołały przeprowadzone testy. Producent zobowiązał się do wymiany wadliwych produkty na inne, dostępne w ofercie. Producent fotelików samochodowych Recaro ze względów bezpieczeństwa zdecydował się na wymianę modeli Optia oraz Zero. 1. Wątpliwości wywołały przeprowadzone testy. Producent zobowiązał się do wymiany wadliwych produkty na inne dostępne w ofercie.

Recaro wydało komunikat, w którym informuje rodziców o możliwości wymiany zakupionych fotelików. Chodzi o model Recaro Optia oraz foteliki Recaro Zero.1 z konkretnej partii produkcyjnej. O co chodzi?

Recaro Optia

Choć testy fotelików Optia nie wykazały żadnych nieprawidłowości, to jednak model ten podczas badania oddzielał się od bazy Isofix, służącej do mocowania fotelików do siedzeń samochodowych.

Podczas zeszłorocznych testów manekin podczas wypadku przeleciał przez cały samochód.

Postanowiono wymienić wszystkie foteliki Recaro Optia bez względu na to, czy posiadają wadę czy też nie.

RECARO Zero.1

Z kolei w fotelikach Zero. 1 problem dotyczy elementów regulacji pasów - w niektórych sytuacjach mogą się one luzować. Wymiana fotelików Recaro Zero. 1 dotyczy tylko konkretnej partii, a nie całej serii.

Baza Recaro fix

Oprócz tego wymienione mają zostać bazy do mocowania fotelików Recaro fix o numerach seryjnych od ER01000000 do ER01017825.

Co zrobić, by dokonać wymiany?

Akcja prowadzona jest bezpośrednio przez producenta. Aby dokonać wymiany fotelików należy na stronie safety.recaro-cs.com upewnić się, czy fotelik jest objęty programem. Następnie przez internet, za pomocą specjalnego formularza, skontaktować się z firmą. Formularz dostępny jest także na www.recaro-polska.pl/program-wymiany.html

Uruchomiono też specjalną infolinię, niestety wyjaśnienia będą udzielane wyłącznie w języku niemieckim i angielskim.

Komunikat prasowy Recaro:

Znając numer seryjny swojego fotelika Klienci mogą korzystać z narzędzia online pod adresem safety.recaro-cs.com, w celu ustalenia, czy ich fotelik jest objęty programem, a jeśli tak, bezpośrednio zarejestrować się w programie zastępczym. Numer seryjny można znaleźć na etykiecie na spodzie fotelika Optia. Na stronie internetowej Recaro Child Safety www.recaro-cs.com klienci mogą uzyskać więcej informacji na temat programu wymiany. Firma utworzyła również infolinię, aby odpowiedzieć na pytania. Zespół serwisowy jest dostępny codziennie od 6:00 do 22:00 dla dzwoniących z Europy pod numerem +49 (0) 9255 77-66.

Produkty niebezpieczne muszą być zgłoszone przez przedsiębiorcę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Recaro Polska ma ma to w planach.

]]>
news-2267 Tue, 01 Aug 2017 07:52:57 +0200 Dodatkowe świadczenia stomatologiczne w ciąży i połogu. Warto wiedzieć! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dodatkowe_swiadczenia_stomatologiczne_w_ciazy_i_pologu_warto_wiedziec.html Wszyscy wiemy, że pacjent ma prawo wyboru placówki/lekarza stomatologa, udzielających świadczeń stomatologicznych w danym zakresie na podstawie umowy z NFZ. Jest jednak dodatkowa okoliczność, o której myślę, że w zasadzie mało która przyszła mama wie. Sprawa jakby schowana do szuflady, zamieciona pod dywan. Dlatego o leczeniu zębów słów parę. Wszyscy wiemy, że pacjent ma prawo wyboru placówki/lekarza stomatologa, udzielających świadczeń stomatologicznych w danym zakresie na podstawie umowy z NFZ. Jest jednak dodatkowa okoliczność, o której myślę, że w zasadzie mało która przyszła mama wie. Sprawa jakby schowana do szuflady, zamieciona pod dywan. Dlatego o leczeniu zębów słów parę.
 
Dodatkowe świadczenia NFZ dla kobiet w ciąży i połogu (do 42. dnia po porodzie)

Kobietom w ciąży i połogu przysługują w ramach NFZ dodatkowe świadczenia stomatologiczne:

  • leczenie kanałowe zęba z wypełnieniem 2 kanałów i 3 kanałów;
  • leczenie kanałowe zęba z zakażonymi kanałami z wypełnieniem 2 i 3 kanałów zęba;
  • usunięcie złogów nazębnych - nie częściej niż jeden raz na 6 miesięcy w obrębie całego uzębienia
  • badanie kontrolne nie częściej niż raz na kwartał

 Dokumenty potwierdzające prawo do dodatkowych świadczeń:

  • kobiety w ciąży - karta przebiegu ciąży i karta ubezpieczenia zdrowotnego lub karta przebiegu ciąży i dokument stwierdzający tożsamość
  • kobiety w okresie połogu - skrócony odpis aktu urodzenia dziecka i karta ubezpieczenia zdrowotnego lub skrócony odpis aktu urodzenia dziecka i dokument stwierdzający tożsamość

Drogie mamy udowodniono, że infekcje jamy ustnej mogą drogą krwionośną przenosić się do macicy i być przyczyną poważnych komplikacji. Najgorsze powikłania nie leczonych zębów to zakażenia wewnątrzmaciczne i przedwczesne porody.

Przypomnijmy jednak, że podstawowe leczenie zębów na NFZ obejmuje:

  1. Białe plomby” przysługują w zębach przednich górnych i dolnych (od 3+ do +3, od 3- do -3). W pozostałych zębach przysługują plomby szare - amalgamatowe.
  2. Leczenie kanałowe – osobom dorosłym przysługuje leczenie kanałowe od kła do kła (3-3). Dzieciom i młodzieży do 18 r.ż., kobietom w ciąży i połogu (do 42. dnia po porodzie) przysługuje leczenie kanałowe wszystkich zębów obejmujące leczenie do 3 kanałów w zębie.
  3. Proteza częściowa z zastosowaniem elementów doginanych od 5 brakujących zębów lub w przypadku bezzębia - proteza całkowita szczęki lub żuchwy. Świadczenia protetyczne przysługują 1 raz na 5 lat. Naprawa protezy zębowej przysługuje raz na 2 lata. WAŻNE! Pacjentom, którzy przeszli operacyjne leczenie nowotworów w obrębie twarzoczaszki, protezy przysługują bez ograniczeń czasowych.
  4. Znieczulenie jest refundowane w połączeniu z innymi świadczeniami gwarantowanymi.

Ponadto:

  • badanie lekarskie stomatologiczne z instruktażem higieny jamy ustnej - raz w roku,
  • kontrolne badania lekarskie - 3 razy w roku,
  • zdjęcia rentgenowskie zewnątrzustne,
  • leczenie zmian na błonie śluzowej jamy ustnej,
  • usunięcie kamienia nazębnego.

Nieco więcej inwestuje NFZ w profilaktykę stanu zębów młodego pokolenia

NFZ finansuje plombowanie mleczaków i zabiegi mające na celu poprawny rozwój uzębienia: operacyjne odsłonięcie zatrzymanego zęba, usunięcie zawiązków zębów ze wskazań ortodontycznych, resekcję wierzchołków korzeni zębów przednich. Za darmo można też zabezpieczyć lakiem bruzdy zębów trzonowych, ale tylko szóstek, i to – przed ukończeniem 7. roku życia.

Natomiast lakierowanie wszystkich zębów stałych przed 18. rokiem życia jest bezpłatne.

Bezpłatne leczenie ruchomym aparatem ortodontycznym wad zgryzu przysługuje tylko dzieciom, które nie ukończyły 12 lat. Do 13. roku życia mogą one korzystać z opieki retencyjnej, czyli mającej na celu utrzymanie wyników leczenia i stabilizację uzębienia. W tym czasie (uwaga! raz w całym procesie leczenia), można zrobić zdjęcie pantomograficzne, poddawać się korekcyjnemu szlifowaniu zębów, naprawiać i wymieniać aparat. Potem, jeśli zajdzie konieczność, pozostają już tylko pełnopłatne usługi.

Za leczenie zębów w prywatnym gabinecie płaci się słono. Tymczasem stomatolog, który podpisał kontrakt z NFZ na podstawową opiekę stomatologiczną ma opłacone swoje usługi w ramach kontraktu. Skoro więc płacisz składkę na ubezpieczenie zdrowotne, korzystaj z przysługujących ci świadczeń NFZ i lecz zęby za darmo.

Polecam:
www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta/co-kazdy-pacjent-wiedziec-powinien/leczenie-stomatologiczne/

Podstawa prawna:
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (Dz. U. 2017, poz. 193 j.t.)

 

]]>
news-2266 Mon, 24 Jul 2017 01:38:54 +0200 Jak przenosić fotelik samochodowy bez bólu pleców? Ta metoda działa! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jak_przenosic_fotelik_samochodowy_bez_bolu_plecow_ta_metoda_dziala.html Dzięki tej metodzie nie będziecie wreszcie nadwyrężać ani ramion, ani bioder, ani kolan podczas noszenia fotelika samochodowego. Jak najczęściej nosicie fotelik? Zarzucacie sobie na biodro, czy chwytacie jak koszyk na zakupy? Wiecie, że rezultacie nadmiernie obciążacie kręgosłup? Jasne, że nie tylko wiecie, ale również odczuwacie tego skutki. Ból potrafi być nieznośny. Dlatego koniecznie przeczytajcie o tej metodzie.

Dr Emilu Puente z poradni rehabilitacyjnej Bridge Family Chiropractic w Teksasie postanowiła pomóc rodzicom i opublikowała film, dzięki któremu dowiecie się jak ustrzec się przed bólami kręgosłupa i mięśni podczas przenoszenia fotelika samochodowego. Wreszcie nie będziecie nadwyrężać ani ramion, ani bioder, ani kolan.

Jak prawidłowo nosić fotelik? Co należy zrobić?

Zrezygnujcie z wieszania fotelika w zgięciu łokcia, a zamiast tego chwyćcie go jedną ręką, ale przełóżcie ją przez uchwyt, obróćcie nadgarstek i dłonią od spodu podtrzymajcie fotelik.

]]>
news-2265 Mon, 17 Jul 2017 12:28:45 +0200 Mamom z Małopolski pomogą nianie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mamom_z_malopolski_pomoga_nianie.html Program ma objąć 23 gminy, które mają największy problem z zapewnieniem dostępu do usług opieki nad dziećmi do 3. roku życia. Pilotażowy projekt „Małopolska Niania” to pierwszy w Polsce program wspierający pracujących rodziców najmłodszych dzieci, w ramach którego będą oni mogli otrzymać 1500 zł miesięcznie na zatrudnienie niani dla malucha. Dofinansowanie na zatrudnienie opiekunki do dziecka ma pomóc rodzicom w powrocie do pracy.

Zarząd województwa małopolskiego zaproponował młodym rodzicom dopłaty w wysokości 1500 złotych na zatrudnienie niani - 1000 złotych wypłacane będzie z budżetu wojewódzkiego, pozostałą część ma finansować konkretna gmina. Warunkiem koniecznym otrzymania wsparcia jest aktywność zawodowa rodziców.

Według badań przeprowadzonych przez samorząd małopolski niania jest preferowaną formą opieki nad małym dzieckiem. Jednak rodzice decydują się na to rozwiązanie najrzadziej - ze względu na koszty.

 „Małopolska Niania” to program pionierski. Inicjatywa wesprze 92 rodziny z małopolskich gmin (początkowo zakładano, że zatrudnionych zostanie 50 niań), w których sytuacja jest najtrudniejsza. Program ma objąć 23 gminy, które mają największy problem z zapewnieniem dostępu do usług opieki nad dziećmi do 3. roku życia – nie ma w nich żłobków, a komunikacja pomiędzy miejscowościami jest utrudniona.

Akces mógł zgłosić każdy potrzebujący, jednak z założenia programem objęte zostaną w pierwszej kolejności te rodziny, w których dochody są najniższe. Pierwszeństwo w otrzymaniu pomocy będą miały także osoby samotnie wychowujące dziecko, rodziny wielodzietne oraz rodzice dzieci niepełnosprawnych.

Rodzice sami mogli znaleźć i wybrać opiekuna dla malucha. Mógł się jej podjąć każdy, także bezrobotny członek rodziny – warunkiem było nie przekroczenie 60. roku życia w przypadku kobiet i 65 w przypadku mężczyzn).

„Małopolska Niania” ma charakter pilotażowy - potrwa 10 miesięcy, przewidywana jest jego kontynuacja.  Świadczenie będzie wypłacane do końca roku szkolnego 2017/2018. W sumie na realizację pilotażu przeznaczono 1,38 mln zł (z czego 920 tys. zł pochodzi z budżetu województwa małopolskiego, z budżetu gmin – 460 tys. zł).

]]>
news-2264 Thu, 13 Jul 2017 00:26:47 +0200 Czy 10-miesięczny Charlie zostanie odłączony od aparatury? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_10_miesieczny_charlie_zostanie_odlaczony_od_aparatury.html Jego rodzice przez wiele miesięcy szukali możliwości leczenia synka, jednak czy sąd przychyli się do ich prośby? Czy słyszeliście o małym Charliem, którego rodzice od wielu miesięcy walczą o jego życie? Przez wiele miesięcy szukali możliwości leczenia synka, który cierpi na rzadką chorobę mitochondrialną powodującą zanik mięśni oraz uszkodzenie mózgu. Jeden z amerykańskich szpitali zaproponował eksperymentalne leczenie chłopca, jednak na ten cel potrzebowali zdobyć aż milion funtów.

Udało się.W ciągu kilku dni w portalu crowdfundingwym zgromadzili prawie 1,3 miliona funtów.



W tym momencie spadł na nich kolejny cios.



Specjaliści z londyńskiego szpitala stwierdzili, że stan dziecka jest na tyle poważny, że nie należy zwiększać jego cierpienia i rodzice powinni się zgodzić na odłączenie go od aparatury medycznej.

Stanowisko lekarzy poparł sąd oraz Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. 

30 czerwca Charlie Gard miał umrzeć. Władze szpitala nie zgodziły się, żeby rodzice zabrali go do domu, ale postanowiły dać rodzicom więcej czasu na pożegnanie z synkiem.



Wieść o ich walce poruszyła ludzi na całym świecie. W intencji chłopca modlił się papież Franciszek, pomoc zaoferował też Donald Trump. 

W rezultacie dano im jeszcze jedną szansę. I dzisiaj - 13.7.2017 roku mają przed sądem mają dowieść, że eksperymentalna terapia pomoże ich dziecku.


Kto powinien zdecydować o życiu dziecka?


Do tej pory sąd uznawał, że Charlie powinien zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Zarówno eksperci medyczni, w tym niezależny konsultant pediatryczny – specjalista neurologii - jednogłośnie orzekli, że leczenie eksperymentalne nie przyniesie żadnych korzyści.

Lekarz z USA proponujący terapię stwierdził, że może ona wydłużyć życie chłopca, ale nie zniweluje strukturalnych uszkodzeń mózgu.



Sędzia Nicholas Francis ma przed sobą trudne zadanie. Będzie musiał postanowić, czy chłopcu należy podać preparat.* Jak sam mówi, lekarze z całego świata chcieliby pomóc dziecku, ale na jego chorobę nie ma lekarstwa, a podtrzymywanie chłopca przy życiu dostarcza mu każdego dnia cierpienia. Czy dzisiaj zmieni zdanie?



Connie Yates i Chris Gard napisali, rodzice Charliego napisali:

Jeśli Twoje dziecko byłoby chore a Ty miałbyś szansę podania mu leku, który dawałby mu 10% szansę na poprawę, to czy skorzystałbyś z takiej możliwości? To z tego powodu podejmujemy walkę!

 

To wszystko bardzo trudne decyzje. Czy powinniśmy uwierzyć lekarzom, którzy właściwie jednogłośnie mówią, że chłopiec straszliwie cierpi i nie ma szansy na polepszenie jakości jego życia? Czy dać pierwszeństwo rodzicom, bo to jest ich dziecko i oni powinni ostatecznie podjąć decyzję o jego życiu lub odejściu? Czy ważniejsze są fakty, czy nadzieje? Co jest najlepsze dla tego małego chłopca?

* używamy nazwy preparat, ponieważ nie ma on statusu leku

]]>
news-2263 Tue, 11 Jul 2017 09:26:09 +0200 Tata napisał bardzo ważny post, który stał się viralem https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/tata_napisal_bardzo_wazny_post_ktory_stal_sie_viralem.html Staram się pamiętać, żeby sprawdzać, że moja córka wie, że ma prawo coś czuć bardzo intensywnie. Znasz taką sytuację? Odmawiasz czegoś swojemu dziecku i wtedy ono w akcie złości czy rozpaczy rzuca się na ziemię. Bez względu na to co robisz czy mówisz nie daje się uspokoić. Czujesz zakłopotanie, wstydzisz się, co pomyślą inni ludzie? 



Koniecznie przeczytaj, co napisał aktor, producent a przede wszystkim tata - Justin Baldoni. Jego wpis na FB stał się viralem, polubionym rzez ponad 100 tysięcy osób i udostępnionym 41 tys. razy.

Emily zrobiła to zdjęcie w Whole Foods. Od teraz jest to moje ulubione zdjęcie z tatą. 
Dwóch mężczyzn, stojących w ciszy, połączonych na zawsze bezwarunkową miłością do siebie nawzajem i do tej zupełnie nowej, nieopierzonej, czystej osoby, dla której obaj poszlibyśmy na koniec świata.



Mogę sobie tylko wyobrazić, ile razy robiłem to samo, kiedy byłem w jej wieku. Mój tata nauczył mnie niesamowicie dużo, co to znaczy być mężczyzną, ale to zdjęcie opowiada o jednej i tylko jednej rzeczy. Byciu spokojnym w sytuacji, która nie ma nic wspólnego z komfortem.



To jest taka postawa, którą obserwowałem u niego wielokrotnie, kiedy dorastałem. Nie ma rodziców idealnych a tata nauczył mnie, żeby jako rodzic, nie zachowywać się w jakiś sposób, tylko dlatego, że ludzie wokół mogą coś pomyśleć.

Mój tata zawsze pozwalał mi przeżyć i poczuć to, co (akurat) potrzebowałem przeżyć i poczuć, nawet jeśli to było w miejscu publicznym i wydawało się krępujące.

]]>
news-2262 Fri, 07 Jul 2017 01:45:30 +0200 Długotrwałe karmienie piersią niesie ze sobą pewne ryzyko… https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dlugotrwale_karmienie_piersia_niesie_ze_soba_pewne_ryzyko.html Kobiety, które karmią piersią swoje dzieci ponad 12 miesięcy mogą narażać je na problemy z zębami. Według najnowszych badań opublikowanych w Pediatrics , pomimo faktu, że mleko kobiece jest najlepszym pożywieniem dla dziecka i maluchy powinny je otrzymywać przynajmniej przez pierwsze 6 miesięcy, to zauważono, że długotrwałe karmienie piersią może narażać maluszki na próchnicę.

W badaniu wzięło udział 1112 dzieci. Naukowcy odkryli, że dzieci karmione piersią przez dwa lata lub dłużej są 2,4 razy częściej narażone na ciężkie ubytki w zębach powodowane próchnicą, niż maluchy, które były karmione piersią przez mniej niż rok.

Autorka badania, dr Karen Peres stwierdziła, że łatwo wyjaśnić taką korelację. Przede wszystkim dwuletnie i starsze dzieci są zazwyczaj karmione piersią na żądanie i w nocy. W takich momentach trudno zadbać o higienę jamy ustnej. Dlatego lekarze stomatolodzy radzą, żeby unikać karmienia maluszków przed snem i do picia dawać nocą czystą wodę.  

Specjaliści zalecają również zaplanowanie pierwszej wizyty u dentysty jeszcze przed pierwszymi urodzinami dziecka. Oczywiście równie ważna jest profilaktyka. Przecieranie dziąsełek maleństwa za pomocą zwilżonej pieluszki znacząco redukuje prawdopodobieństwo wystąpienia próchnicy w późniejszym życiu.

My nadal propagujemy ideę karmienia piersią, zwłaszcza, że korzyści są obopólne. Dziecko dostaje pożywienie, którego skład dopasowuje się do jego wieku i potrzeb. Posiada odpowiednią równowagę składników odżywczych, które są łatwostrawne i biodostępne. Jednocześnie coraz więcej badan pokazuje, że karmienie piersią zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania kobiety na różne nowotwory, w tym piersi i jajnika.

Jednym słowem karmcie piersią i dbajcie o higienę jamy ustnej maluszka.

]]>
news-2261 Thu, 06 Jul 2017 03:00:24 +0200 Chłopiec czy dziewczynka? Pierwsze na świecie dziecko bez oznaczonej płci https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chlopiec_czy_dziewczynka_pierwsze_na_swiecie_dziecko_bez_oznaczonej_plci.html Jego matka Kori Doty sama nie czuje się ani kobietą, ani mężczyzną i chce decyzję wyboru płci pozostawić dziecku. W Kanadzie, w listopadzie zeszłego roku na świecie pojawiło się pierwsze w historii dziecko, które w dokumentach nie ma określonej płci.

Jego matka Kori Doty sama nie czuje się ani kobietą, ani mężczyzną i chce decyzję wyboru płci pozostawić dziecku. Sam/a uważa się za ofiarę systemu, który z góry przypisuje nam daną płeć:

Po moim przyjściu na świat lekarze spojrzeli na genitalia i na ich podstawie ustalili, kim będę. To prześladowało mnie przez całe życie, bo ich założenia okazały się błędne. Searyl Atli  (imię dziecka) zdecyduje, kim się czuje, kiedy będzie na tyle duży/a, aby rozwinąć własną tożsamość płciową.

Lekarze nie chcieli wydać dziecku aktu urodzenia, a ponieważ kanadyjskie prawo nie przewiduje takich sytuacji, więc sprawa trafiła do sądu.

Prawniczka wynajęta przez Kori odwołała się do konstytucji mówiąc, że przez narzucenie płci Searyl Atli pogwałca się prawo do swobodnego wyrażania tożsamości płciowej.

W rezultacie sąd zezwolił, żeby na oficjalnych dokumentach i karcie lekarskiej płeć oznaczono literką “U” jako niezdefiniowaną. To pierwszy taki przypadek na świecie, który dotyczy noworodka.

Natomiast w USA w stanie Waszyngton i Oregon w ostatnich tygodniach osobom niebinarnym przyznano możliwość oznaczania płci w dowodach osobistych i prawach jazdy literką X.

Co nauka mówi o transpłciowości?

Część naukowców przychyla się do tezy, że transpłciowość jest powiązana z niejednostajnym rytmem rozwoju płodu. Wiadomo, że wykształcanie narządów płciowych ma miejsce podczas pierwszych dwóch miesięcy ciąży, a proces różnicowania płciowego mózgu rozpoczyna się w drugiej połowie ciąży.

Jednym słowem dzieje się to w zupełnie innych okolicznościach, a na płód oddziałują inne stężenia hormonów i procesy chemiczne zachodzące w ciele przyszłej matki. Istnieje prawdopodobieństwo, że mózgi osób transpłciowych są podobne do mózgów występujących u płci, z którą się identyfikują. Zgodnie z tą tezą, rzeczywiście narządy płciowe nie powinny być wyznacznikiem płci.

Czy rzeczywiście nastaną czasy, kiedy pytanie - Chłopiec czy dziewczynka? – będzie oznak złego wychowania?

]]>
news-2260 Tue, 04 Jul 2017 02:23:13 +0200 To sprawi, że uwierzysz w cuda. Lekarze nie dawali żadnych szans. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/to_sprawi_ze_uwierzysz_w_cuda_lekarze_nie_dawali_zadnych_szans.html Był 18 tydzień ciąży. Lucy Jones wybrała się na standardowe badania. Prawda okazała się druzgocąca To był 18 tydzień ciąży. Lucy Jones wybrała się na standardowe badania i poskarżyła lekarzowi na jedną z żenujących dolegliwości ciążowych, czyli nietrzymanie moczu.

Prawda okazała się druzgocąca. Pojawił się u niej wyciek wód płodowych, który trwał już od 2 tygodni. Powiedziano, że jej dziecko ma 1% szansę na przeżycie.

Dla przyszłej mamy był to prawdziwy szok. Potem było gorzej. W 21 tygodniu usg pokazało, że właściwie wokół maleństwa nie ma w ogóle wód, więc zasugerowano zakończenie ciąży.

Odesłano ją do domu z informacją, że ma czekać na akcję porodową i wtedy wrócić do szpitala. Lekarz nie dał maleństwu właściwie żadnej szansy. Powiedział, że pamięta imiona wszystkich dzieci, którym się udało w takiej sytuacji przeżyć, ale najczęściej okazywały się ciężko chore. Pracował w szpitalu już 20 lat.

Lucy jest matematyczką, więc wiedziała, że statystyki nie dają nadziei, jednak pierwszy raz w życiu zamiast polegać na liczbach postanowiła uwierzyć, że będzie dobrze. Na FB założyła grupę wsparcia i mamy będące w podobnej sytuacji dzieliły się z nią swoją wiedzą. Między innymi Lucy piła 8 litrów wody dziennie.

Po 3 tygodniach pojawiła się na wizycie kontrolnej, która totalnie zaskoczyła lekarzy przygotowanych na najgorsze. W 24 i 28 tygodniu dziecku podano sterydy, żeby przyspieszyć rozwój płuc.

Niestety nie wszystko układało się pomyślnie. Przede wszystkim lekarze ostrzegali Lucy, że dziecko może się urodzić z ciężką niepełnosprawnością. Poza tym cały czas przypominali jej o statystykach, więc żyła z dnia na dzień starając się nie poddać i niczego nie planować. A w 35 tygodniu ciąży zachorowała. Dostała gorączki, w moczu pojawiło się białko jej twarz zaczynała być coraz bardziej opuchnięta. Lekarze zdecydowali, że czas na cesarskie ciecie.

Byłam przerażona, bo z jednej strony bardzo pragnęłam spotkać się z synkiem, z drugiej wiedziałam, że narodziny mogą oznaczać koniec naszej wspólnej drogi. Jednak nie było odwrotu.

Na świecie pojawił się Josh. Ważył 4 kg i potrzebował jedynie małej pomocy w oddychaniu. W inkubatorze spędził 15 dni. Okazał się całkowicie zdrowym chłopcem.

Po jego narodzinach Lucy Jones założyła fundację, która ma na celu stworzenie źródła informacji na temat przedwczesnego pęknięcia błon płodowych. Zbiera również pieniądze na badania, które pomogłyby w zrozumieniu przyczyn i zapobieganiu przedwczesnym porodom. Na stronie można przeczytać też historie mam i dzieci, którym się udało oraz opowieści o małych aniołkach.Najważniejsze jednak jest przesłanie mamy małego Josh’a. W czerwcu tego roku Lucy napisała na FB:

Cóż, minęły dwa lata do dnia, w którym dostałam straszną wiadomość, że moje wody zniknęły. (…). Zawsze miej wiarę nawet wtedy, gdy dowiedziałaś się, że nie ma żadnej nadziei.

]]>
news-2259 Wed, 28 Jun 2017 11:31:10 +0200 Czy potrafisz znaleźć 11 zagrożeń, czyhających na niemowlę i małe dziecko w domu? https://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/czy_potrafisz_znalezc_11_zagrozen_czyhajacych_na_niemowle_w_domu.html Autorzy reklamy proszą, żeby rodzice w ciągu 5 sekund znaleźli potencjalne niebezpieczeństwo.  

]]>
news-2258 Sun, 25 Jun 2017 19:53:00 +0200 Chcesz rozpalić iskrę w związku? Oglądaj szczeniaczki! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chcesz_rozpalic_iskre_w_zwiazku_ogladaj_szczeniaczki.html Nowe badanie dowodzi, że oglądanie uroczych zwierząt, takich jak szczenięta i króliki, może pomóc w utrzymaniu odpowiedniej temperatury uczuć w małżeństwie. Nowe badanie dowodzi, że oglądanie uroczych zwierząt, takich jak szczenięta i króliki, może pomóc w utrzymaniu odpowiedniej temperatury uczuć w małżeństwie.

Pamiętasz te wszystkie rady? Mów miłe rzeczy, wyjedźcie na weekend, zaskocz partnera pikantną randką? A tymczasem istnieje dużo prostsza metoda. Tak twierdzą naukowcy z Florida State University. Kluczem do szczęśliwego związku jest oglądanie zdjęć uroczych szczeniąt i puchatych króliczków.

Badanie przeprowadzono wśród 144 par, z których wszystkie były w wieku poniżej 40 lat, a małżeństwo trwało mniej niż pięć lat. Średni wiek uczestników wynosił 28. Mniej niż połowa par miała dzieci.

Naukowcy wzięli pod uwagę wcześniejsze badania, które mówiły, że satysfakcja małżeńska maleje nawet wtedy, kiedy codzienne zachowania partnerów pozostają takie same.

Dlatego przyjęli hipotezę, że żeby polepszyć relacje pomiędzy małżonkami, należy spróbować zmienić myślenie na temat partnera, a nie tylko zachowanie. I oto jakie zadanie dostali uczestnicy eksperymentu:

Każdy z małżonków został poproszony o oglądanie krótkiego strumienia zdjęć raz na trzy dni przez 6 tygodni. Osoby z grupy eksperymentalnej oglądały zdjęcia portretowe ich partnerów, przeplatane zdjęciami słodkich szczeniaczków lub słowem “cudownie”. Osoby z grupy kontrolnej oprócz zdjęć współmałżonków widziały neutralne obrazy.

Niesamowite, ale to zdziałało! Grupa eksperymentalna wykazała podczas badania dużo bardziej pozytywne odruchy bezwarunkowe niż grupa kontrolna. Co ważniejsze, grupa eksperymentalna stwierdziła poprawę ogólnej jakości małżeństwa w trakcie badania.

Byłem trochę zaskoczony, że się udało -powiedział główny autor badania; James K. McNulty." - Pomysł, że coś tak prostego i niezwiązanego z małżeństwem może mieć wpływ na to, jak ludzie czują się o swoim małżeństwie sprawiały, że podchodziłem do eksperymentu sceptycznie.

A jednak się udało! I jak wam się podoba? Dołączcie do eksperymentu i sprawdźcie, czy w waszym przypadku również zadziała. Wreszcie jakiś łatwy, miły i przyjemny sposób. Grzech nie spróbować.

źródło: psychologicalscience.org

 

]]>
news-2257 Thu, 22 Jun 2017 12:37:19 +0200 Kto najbardziej dołuje matki? Aż nie chce się wierzyć! Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/kto_najbardziej_doluje_matki_az_nie_chce_sie_wierzyc_badania.html Generalnie mamy mają wrażenie, że zamiast dostać radę, pociechę lub wsparcie głównie otrzymują krytykę. Są przytłoczone oczekiwaniami otoczenia.

Czy twoja mama / rodzic zawsze podważa lub lekceważy twoje decyzje? Kiedy mówię mojej córce, że nie dostanie kolejnego cukierka, słyszę:

"Nie histeryzuj jadłaś dużo słodyczy i nigdy ci nic nie było, bla, bla, bla… ", a kiedy córka powiedziała, że czegoś nie zrobi, to zanim zdążyłam zareagować, usłyszałam "Nigdy bym nie pozwoliła na tego typu zachowanie! ". Czy ta wyliczanka, kiedyś się skończy?

Sześć na dziesięć matek dzieci w wieku 0-5 lat twierdzi, że były krytykowane z najróżniejszych powodów, poczynając od sposobów wychowywania dzieci kończąc na karmieniu piersią.

Ogólnokrajowe badanie przeprowadzono wśród 475 matek (Michigan Medicine - University of Michigan) z co najmniej jednym dzieckiem w wieku od 0 do 5 lat.

Generalnie mamy mają wrażenie, że zamiast dostać radę, pociechę lub wsparcie głównie otrzymują krytykę. Są przytłoczone oczekiwaniami otoczenia.

Niechciana rada - szczególnie usłyszana od najbliższych, może powodować poczucie, że jest się złą matką, co w efekcie może być szkodliwe” - mówi współautorka badania Sarah Clark.

Najgorsze, że większość matek jest krytykowane przez najbliższe im osoby, czyli przez własną rodzinę. Kto wiedzie prym wśród krytyków? Rodzice żony. Aż 37% ankietowanych poczuło się atakowanych przez matkę lub ojca, 36% kobiet wskazało partnera lub współmałżonka, a 31% teściów. Matki twierdzą, że dużo więcej wsparcia uzyskały ze strony innych mam, lekarzy czy nauczycieli.

Najczęstszym tematem krytyki była sposób dyscyplinowania dzieci. Tutaj, aż 70 % mam bywało zawstydzanych. Inne obszary to:dieta i odżywianie (52%), sen (46 %), karmienie piersią (39%), bezpieczeństwo (20%) i opieka nad dziećmi (16 %).

Członkowie rodziny powinni szanować, że matki posiadają bardziej aktualne informacje na temat zdrowia i bezpieczeństwa swoich dzieci - mówi Clark - a argumenty typu: e “my tak robiliśmy i było dobrze” nie są najlepszą radą!

Chociaż 42 % mam stwierdziło, że przez krytykę poczuły się niepewnie to jednocześnie ona zachęciła je aktywności i poszukiwania odpowiedzi. Wiele z nich kontaktował się z lekarzami z prośbą o konsultację. 62% matek, które wypełniły ankietę zaznaczyły, że otrzymują wiele nieprzydatnych porad od innych osób, a 56 %t uważa, że mamy zbyt często czują się winne.
Połowa badanych powiedziała, że unika osób, które są zbyt krytyczne.

Zastanawiam się, dlaczego to właśnie nasi rodzice, głównie mamy najbardziej podważają nasze kompetencje?

Oczywiście zakładam, że chodzi im o dobro dzieci i chęć pomocy. Ale sposób w jaki to robią jest fatalny. Część koleżanek za każdym razem słyszy, że źle karmi, przewija, uspokaja malucha. Inne się skarżą, że mamy chcą przejąć ich rolę.

Skąd się bierze taka postawa? Czy dopiero w tym wieku dorosły do zajmowania się dziećmi? A może, kiedy widzą, że coś robimy inaczej chcą mieć poczucie, że robiły lepiej, chociaż same czują się niepewnie? I chociaż obstawiałam, że na podium staną teściowe, to okazało się, że nikt ci nie da bardziej popalić niż twoja matka czy partner. Smutne to. Czy wasi bliscy was wspierają?

]]>
news-2256 Sun, 18 Jun 2017 23:43:03 +0200 Fidget spinner genialna czy niebezpieczna zabawka? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/fidget_spinner_genialna_czy_niebezpieczna_zabawka.html Zanim podarujesz dziecku fidget spinner porozmawiaj z nim, jak bezpiecznie go używać. Fidget spinner został zaprojektowany, żeby pomóc dzieciom rozładować stres i ułatwić koncentrację. Niemniej jednak, ta pozornie nieszkodliwa zabawka może być niewiarygodnie niebezpieczna, zwłaszcza kiedy trafi do buzi młodego człowieka.

Mama 10-letniej Britton Joniec powiedziała, że wystarczyło zaledwie kilka sekund, żeby przypadkowo połknięta część zabawki (łożysko) zablokowała drogi oddechowe jej córki. Na szczęście szybko dotarły do szpitala i cała historia skończyła się dobrze. Na zdjęciu rentgenowskim dokładnie widać, gdzie umiejscowił się przedmiot.

Dlatego zanim podarujesz dziecku fidget spinner porozmawiaj z nim, jak bezpiecznie go używać. Trzeba pamiętać, że dziecko jest tylko dzieckiem i lubi eksperymentować, a to my dorośli powinniśmy zadbać o jego bezpieczeństwo.

Proponujemy też, żeby rodzice dzieci ze spektrum autyzmu i zaburzeniami sensorycznymi zapytali terapeutę, czy ta zabawka jest dla nich odpowiednia.

]]>
news-2255 Mon, 12 Jun 2017 23:45:32 +0200 Po śmierci córeczki, tata ostrzega rodziców przed niebezpieczeństwem https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/po_smierci_coreczki_tata_ostrzega_rodzicow_przed_niebezpieczenstwem.html Dwuletnia Francesca zmarła po tym, jak połknęła alkaliczną baterię guzikową. Zrozpaczony ojciec postanowił ostrzec innych rodziców. Dwuletnia Francesca zmarła po tym, jak połknęła alkaliczną baterię guzikową. Zrozpaczony ojciec postanowił ostrzec innych rodziców.

Najtragiczniejsze w tej historii jest to, że praktycznie do końca nie wiadomo było co dolega dziewczynce. Ponieważ nie zadławiła się baterią, więc rodzicie nie mieli pojęcia, że pod wpływem kwasów żołądkowych bateria się rozszczelniła i żrący elektrolit spowodował krwotok wewnętrzny.

George Asan powiedział w filmie, który nakręcił z organizacją CAPT, która zajmuje bezpieczeństwem dzieci:

Trudno mi mówić o utracie Franceski, czuję się winny, niestety nie zaobserwowaliśmy nic złego, żadnych znaków...

Baterie guzikowe są używane częściej, niż się wydaje. Znajdują się one w: małych pilotach, kluczykach samochodowych, kalkulatorach, termometrach dziecięcych, cyfrowych wagach, zabawkach, zegarkach, okularach 3D, aparatach słuchowych i lampkach nocnych. Bądźcie uważni. Na niebezpieczeństwo narażone są zarówno ciekawskie niemowlęta, jak również starsze dzieci, które uwielbiają eksperymentować.

Jak chronić dzieci przed wypadkiem?

  • Zapasowe baterie trzymaj poza zasięgiem dzieci
  • Produkty, w których baterie nie są zabezpieczone śrubami poza trzymaj z daleka od maluchów
  • Unikaj zabawek bez atestów.
  • Starsze dzieci ucz, że baterie są niebezpieczne i nie wolno się nimi bawić, ani dawać młodszemu rodzeństwu

Co zrobić, jest podejrzewasz, że dziecko połknęło baterię?

  • Jedź natychmiast do szpitala bądź wezwij karetkę pogotowia.
  • Poinformuj lekarza o swoich podejrzeniach i jeśli możesz pomóż mu zidentyfikować typ baterii
  • Nie pozwól dziecku jeść i pić.
  • Nie prowokuj wymiotów

Działaj szybko - nie czekaj, na pojawienie się objawów, zwłaszcza, że mogą być kompletnie niespecyficzne, np. pojawią się: zmęczenie, utrata apetytu, ból czy nudności, które mogą sugerować jakąś infekcję.
 
Tylko w USA w co roku odnotowuje się ponad 3000 przypadków połknięcia przez dzieci bateryjek. Na szczęście większości dzieci udaje się pomóc.

Tata małej Franceski chciałby jednak, żeby historia jego córeczki stała się dla wszystkich rodziców przestrogą.

]]>