BabyBoom.pl/Blog https://www.babyboom.pl pl_PL babyboom.pl Thu, 24 May 2018 12:12:49 +0200 Thu, 24 May 2018 12:12:49 +0200 pot i praca news-2313 Fri, 11 May 2018 08:29:45 +0200 Trwają poszukiwania „Położnej na medal” https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/trwaja_poszukiwania_poloznej_na_medal.html Trwają zgłoszenia do 5. edycji konkursu "Położna na medal", której celem jest wyłonienie najlepszych położnych w kraju oraz w poszczególnych województwach. Zawód położnej, to coś więcej niż zawód - to powołanie. Wykonywanie go pozwala codziennie doświadczać najbardziej fascynującego momentu w życiu człowieka - cudu narodzin. Trwają zgłoszenia położnych do 5. jubileuszowej edycji konkursu „Położna na medal”, której pomysłodawcą i organizatorem jest Akademia Malucha Alantan. Kandydatki można nominować do 31 lipca na stronie poloznanamedal2018.pl.

Za nami pierwszy miesiąc zgłaszania i głosowania w ramach jubileuszowej 5. edycji konkursu „Położna na medal”. Nominacje położnych przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca na stronie poloznanamedal2018.pl w zakładce zgłoś położną. Głosy w plebiscycie oddawać można przez cały czas trwania konkursu, do 31 grudnia 2018.

Konkurs „Położna na medal”, jest jednym z elementów ogólnopolskiej kampanii  społeczno - edukacyjnej o tej samej nazwie. Prowadzona od 5 lat kampania ma na celu edukację i podnoszenie świadomości w opiece okołoporodowej.

Ekspertkami i ambasadorkami tegorocznej edycji są laureatki 4. odsłony kampanii: Monika Wójcik, Elżbieta Wójtowicz oraz Marzena Langner – Pawliczek. Położne dzielą się swoim doświadczeniem i wiedzą przygotowując materiały eksperckie na temat ciąży, porodu oraz opieki okołoporodowej.

„Położna to, bardzo ważna osoba w życiu kobiety. Towarzyszy bowiem kobiecie podczas narodzin, opiekuje się nią w połogu. Ważne są nie tylko jej kompetencje i doświadczenie, ale także sposób, w jaki otoczy opieką swoją pacjentkę. Konkurs Położna na medal ma na celu wyłonienie położnych, które w sposób szczególny wyróżniają się poświęceniem, cierpliwością, powołaniem oraz ogromnym sercem. 

Prowadząc kampanię od 4 lat widzimy, jak cenne dla laureatek jest otrzymanie tytułu Położnej na medal. Jest to dla nich ogromne wyróżnienie szczególnie, że przyznają je mamy, które w ten sposób chcą powiedzieć „dziękuję” za ich wyrozumiałość, opiekę i zaangażowanie w ważnym dla nich momencie życia” - mówi Iwona Barańska, pomysłodawczyni i organizatorka kampanii „Położna na medal”.
Nazwiska trzech najlepszych położnych w kraju oraz zwyciężczyń z poszczególnych województw poznamy w styczniu 2019 roku.

Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan.

W kampanię zaangażowało się wielu partnerów medialnych, lista mediów znajduje się na stronie poloznanamedal2018.pl.

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

]]>
news-2312 Tue, 08 May 2018 23:05:11 +0200 Jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia dla dziecka? https://www.babyboom.pl/dzieci_1_2/rozwoj/jak_wybrac_najlepsze_krzeselko_do_karmienia_dla_dziecka.html Dobre krzesełko do karmienia to takie, które jest przede wszystkim bezpieczne, ale także wygodne dla dziecka i mamy oraz sprawdzone przez inne użytkowniczki. Dowiedz się, na co szczególnie powinnaś zwrócić uwagę wybierając krzesełko. news-2311 Fri, 27 Apr 2018 12:30:53 +0200 Ogólnopolski test produktów dla niemowląt. Dołącz do nas! https://www.babyboom.pl/ogolnopolski_test_produktow_dla_niemowlat.html Hurra, ruszyła II edycja testu produktów dla niemowląt i mam nadzieję, że zechcesz wziać w niej udział:) news-2310 Thu, 12 Apr 2018 12:16:47 +0200 Dziecko urodziło się cztery lata po śmierci rodziców https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dziecko_urodzilo_sie_cztery_lata_po_smierci_rodzicow.html W Chinach surogatka urodziła dziecko, cztery lata po śmierci jego rodziców w wypadku samochodowym - poinformowały chińskie media. W Chinach surogatka urodziła dziecko, cztery lata po śmierci jego rodziców - poinformowały chińskie media.

Młodzi ludzie zginęli w 2013 roku w wypadku samochodowym. Jednak para, wcześniej starając się o dziecko, zamroziła kilka zarodków w nadziei, że dzięki IVF zostaną rodzicami. Kiedy doszło do wypadku, ich rodzice zaczęli walkę prawną, żeby móc skorzystać z zamrożonych embrionów. Dzięki temu w grudniu urodził się ich wnuczek.

To pierwsza tego typu sprawa, więc najpierw walczono o zgodę na użycie embrionów. Potem okazało się, że macierzyństwo zastępcze jest w Chinach nielegalne, więc dziadkowie udali się do Laosu. Ponieważ żadna linia lotnicza nie chciała przyjąć butelki ciekłego azotu, cenny ładunek musiał być przewożony samochodem.

W Laosie zarodek został wszczepiony w macicę matki zastępczej i w grudniu 2017 r. urodził się chłopiec - Tiantian (co oznacza słodycz).

Kolejnym problemem stało się obywatelstwo dziecka, ale testy DNA dziadków udowodniły,  że maluch rzeczywiście jest ich wnukiem, a oboje rodzice byli obywatelami chińskimi.

Matka Liu, Hu Xinxian, powiedziała: "Oczy Tiantiana są takie same jak mojej córki, ale chłopiec jest bardziej podobny do ojca”.

Dopóki chłopiec nie podrośnie, dziadkowie mają zamiar mu mówić, że jego rodzice mieszkają za granicą. Prawdy dowie się, kiedy będzie wystarczająco dorosły.

Nazwaliśmy go Słodkością, bo mieliśmy nadzieję, że przyniesie nam odrobinę słodyczy po tej goryczy, której doświadczyliśmy - powiedziała jego babcia ze strony mamy.

]]>
news-2308 Wed, 11 Apr 2018 13:51:08 +0200 PO obiecuje 500+ na każde dziecko https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/po_obiecuje_500_na_kazde_dziecko.html Choć do wyborów parlamentarnych, przypadających na jesień 2019, pozostało jeszcze sporo czasu, już teraz padają pierwsze przedwyborcze deklaracje. Jedną z nich, budzącą wiele emocji, jest obietnica Platformy Obywatelskiej. Ta, jeśli dojdzie do władzy, chce rozszerzyć program 500+. Świadczenie miałoby otrzymać każde dziecko. Choć do wyborów parlamentarnych, przypadających na jesień 2019, pozostało jeszcze sporo czasu, już teraz padają pierwsze przedwyborcze deklaracje. Jedną z nich, budzącą wiele emocji, jest obietnica Platformy Obywatelskiej. Ta, jeśli dojdzie do władzy, chce rozszerzyć program 500+. Świadczenie miałoby otrzymać każde dziecko.

Zmiany dotyczące losów programu 500+ w przyszłości zapowiedziała Magdalena Kochan, posłanka PO i wiceprzewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (w programie "Money. To się liczy"). Najważniejszą dla rodziców informacją jest ta, że program zostanie utrzymany – tego jednak można było się spodziewać. PO, żeby zyskać uwagę oraz przychylność wyborców, musi pójść dalej - stąd pomysł, by zwiększyć liczbę rodzin uprawnionych do korzystania ze świadczenia.

Posłanka Kochan przyznała, że sama idea programu PiS 500+ jest dobra, wątpliwości jednak budzą jego założenia oraz sposób realizacji. Co konkretnie? Po pierwsze to, że poszkodowani są samotni rodzice i rodzice dzieci niepełnosprawnych. Po drugie - założenia PIS wspierają „szarą strefę”. Obowiązujące kryterium dochodowe na pierwsze dziecko sprawia, że wielu rodziców zatrudnia się „na czarno” lub zataja dochody, by nie stracić świadczenia.

Choć na razie nic nie wiadomo na temat szczegółów programu 500+ po zmianach, to nie jest zagadką, skąd Platforma Obywatelska planuje pozyskać środki na realizację pomysłu. Magdalena Kochan zadeklarowała, że w budżecie państwa znajdą się pieniądze, dzięki którym PO poszerzy program.

- Zwiększają się dochody budżetu, coraz więcej zarabiamy, z czego odprowadzamy coraz więcej podatków. Uszczelniony został VAT. Pozwoli też na to rezygnacja z kosztów administracyjnych związanych z pracą urzędników przy weryfikowaniu wniosków. Zatem są pieniądze na to, żeby wspomóc wszystkie rodziny.

]]>
news-2307 Thu, 05 Apr 2018 09:52:05 +0200 Testy na depresję w ciąży, wyłączne karmienie piersią i inne ustalenia, czyli nowe standardy opieki okołoporodowej https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/testy_na_depresje_w_ciazy_wylaczne_karmienie_piersia_i_inne_ustalenia_czyli_nowe_standardy_opieki.html Ministerstwo Zdrowia ogłosiło nowe standardy opieki okołoporodowej, które wejdą w życie za kilka miesięcy. Założeniem jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz utrzymanie dobrego stanu zdrowia matki i dziecka przy jak najmniejszej interwencji medycznej. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło nowe standardy opieki okołoporodowej, które wejdą w życie za kilka miesięcy. Założeniem jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz utrzymanie dobrego stanu zdrowia matki i dziecka przy jak najmniejszej interwencji medycznej. Na mocy nowelizacji ustawy o działalności leczniczej minister zdrowia nie ma określać standardów postępowania medycznego, lecz standardy organizacyjne opieki zdrowotnej w czasie ciąży, porodu i połogu oraz organizację opieki nad noworodkiem. Co się zmieniło? Co się zmieni?

- Nowe organizacyjne standardy opieki okołoporodowej to kodeks praw pacjentki, tak by kobieta wiedziała, co jej przysługuje i co ją czeka w trakcie porodu i później - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Projekt dotyczący nowych standardów opieki okołoporodowej przygotował zespół powołany w Ministerstwie Zdrowia. W jego skład wchodzili lekarze, dyrektorzy podmiotów leczniczych. Nowe standardy opieki okołoporodowej mają obowiązywać od nowego roku.

Nowelizacja ustawy o działalności leczniczej to zapisy, które mają regulować przepisy dotyczące ciąży, porodu, połogu, łagodzenia bólu porodowego, zasad organizacji pracy personelu w przypadkach skomplikowanych (poronienie, urodzenie dziecka martwego lub ciężko chorego). Najważniejsze założenia to przymusowe testy na depresję i większy nacisk na karmienie piersią.

- Nowe standardy mają dotyczyć wyłącznie kwestii organizacji opieki okołoporodowej. Chcemy, aby kwestie medyczne rozstrzygali specjaliści, wybór metody postępowania pozostawiamy lekarzom - powiedziała wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko.

Testy na depresję

Wprowadzone zostały badania przesiewowe dotyczące ryzyka wystąpienia depresji u kobiety w okresie okołoporodowym oraz narzędzie do badania depresji, czyli skala Becka.

Zgodnie z nowymi standardami każda przyszła matka będzie wypełniać test na depresję - w I trymetrze ciąży, w III trymestrze na miesiąc przed porodem oraz miesiąc po porodzie (trzecie badanie wykonane będzie w czasie wizyty patronażowej położnej).

Test będzie składał się z 21 pytań. Udzielone odpowiedzi "tak" będą sygnałem dla lekarza, że kobieta jest zagrożona depresja poporodową.

- Każda rodząca będzie trzykrotnie badana w kierunku ryzyka wystąpienia objawów depresji. (…) Po co? Żeby możliwie szybko interweniować i tym samym zapobiec dramatycznym zdarzeniom, o jakich coraz częściej mówi się w mediach - powiedziała wiceminister zdrowia.

Większy nacisk na karmienie piersią

Nowe standardy to większy nacisk na karmienie piersią. W projekcie pojawił się zapis, by w szpitalach nie podawać noworodkom mleka modyfikowanego, zarówno bez wiedzy matki, jak i za jej zgodą. Ma być ono podawane wyłącznie na zlecenie lekarza, w określonych sytuacjach.

Inne zapisy w tym zakresie: nie będzie podawana noworodkom woda i glukoza, jeżeli nie będzie to miało uzasadnienia medycznego, nie będzie można stosować smoczków w celu uspokojenia noworodka. Szpital będzie miał obowiązek zapewnić pacjentkom dostęp do laktatora i ułatwić dostęp do kobiecego mleka dla wcześniaków (z pomocą mają przyjść banki mleka kobiecego).

Nowe standardy opieki okołoporodowej - inne ustalenia

Inne ważne zmiany dotyczące standardów opieki okołoporodowej to:

likwidacja obowiązkowej hospitalizacji ciężarnych po 41. tygodniu ciąży (ma to być decyzja lekarza). Kobieta po ukończeniu 40. tygodnia ciąży powinna być kontrolowana przez lekarzy i mieć komplet badań, ale do szpitala powinna trafić tylko w razie konieczności,

jednolita edukacja przedporodowa,

ocena stanu noworodka po urodzeniu w skali Apgar będzie wykonywana na brzuchu matki – w miejsce zapisu "może być dokonane" pojawiło się "powinno być",

PTG będą wykonane wcześniej, tj. pomiędzy 18-22 tyg. ciąży, a nie 21-26. Badania USG odbywać się będą w 11-14 tyg. ciąży, 18-22, 27-32 i w 40. tyg. ciąży.

Wycofane zostało badanie w kierunku cytomegalii.

Kobieta w ciąży wraz z położną lub lekarzem opiekującym się ciążą będzie mogła stworzyć plan porodu. W planie zapisane będą wszystkie preferencje kobiety co do tego, jak ma wyglądać poród oraz opieka po porodzie.

Mają być wprowadzone rozwiązania, które zmniejszają nadmierną medykalizację porodu.

Każda kobieta ma być informowana o metodach łagodzenia bólu podczas porodu i wybrać szpital, w którym możliwe jest znieczulenie podczas porodu. Założenie jest takie: jeśli każda ciężarna, która będzie chciała być znieczulona w czasie porodu, będzie miała taką możliwość, zmniejszy się ilość porodów przez cesarskie cięcie.

Po porodzie i powrocie do domu kobietę i noworodka położna środowiskowa będzie musiała odwiedzić co najmniej cztery razy.

Ponieważ dotychczas najpoważniejszym problemem związanym ze standardami opieki okołoporodowej było ich powszechne lekceważenie, personel medyczny ma zostać przeszkolony ze znajomości standardów, a ich stosowanie w szpitalach ma być weryfikowane.

Nowe standardy są w pewnym sensie powtórzeniem tego, co jest zapisane w obowiązujących już przepisach. Jak jednak podkreśla resort zdrowia, do tej pory był problem z ich wyegzekwowaniem. To ma się teraz zmienić. Pomóc mają nie tylko szkolenia personelu w zakresie znajomości standardów i kontrole, ale i badanie satysfakcji pacjentek.

]]>
news-2306 Wed, 04 Apr 2018 10:52:04 +0200 Mordercza gumowa kaczuszka? Najnowsze badania zabawek kąpielowych https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mordercza_gumowa_kaczuszka_najnowsze_badania_zabawek_kapielowych.html Śliczne (a może mordercze) kaczuszki czy inne gumowe zabawki mogą stanowić realne zagrożenie dla twojego dziecka. Badanie przeprowadzone przez Szwajcarski Federalny Instytut Nauk Wodnych i Technologii ETH Zurich i Uniwersytet w Illinois wykazało, że zabawki kąpielowe są doskonałą pożywką dla rozwoju chorobotwórczych bakterii. Śliczne kaczuszki czy inne gumowe zabawki mogą stanowić realne zagrożenie dla twojego dziecka. Badanie przeprowadzone przez Szwajcarski Federalny Instytut Nauk Wodnych i Technologii ETH Zurich i Uniwersytet w Illinois wykazało, że zabawki kąpielowe są doskonałą pożywką dla rozwoju chorobotwórczych bakterii.

Wśród odkrytych bakterii są m.in. groźną Legionellę i Pseudomonas aeruginosa. Gatunki grzybów znaleziono w prawie 60 procentach zabawek do kąpielowych, a potencjalnie patogenne bakterie stwierdzono w 80 procentach badanych zabawek.

Woda z kranu zwykle nie sprzyja rozwojowi drobnoustrojów, ze względu na niskie stężenie składników odżywczych. Natomiast naukowcy twierdzą, że to same zabawki – a właściwie plastik, z którego są zrobione - uwalniają duże ilości organicznych związków węgla, które mieszają się z innymi bakteriami podczas kąpieli, pochodzącymi z moczu i potu. Dodatkowo na zabawki źle wpływa również mydło - do wody dostaje się azot czy fosfor, które tworzą skuteczną solankę dla bakterii. W efekcie powstaje prawdziwa mieszanka wybuchowa.

Kąpiel z ukochaną kaczuszką może się zakończyć infekcjami oczu, uszu, a nawet przewodu pokarmowego. Chociaż naukowcy dodają, że potencjalnie ma to szansę wzmocnić układ odpornościowy.

Jak możesz wyczyścić zabawki kąpielowe?
Zabawki kąpielowe warto myć w occie i wodzie, również zmywarka jest ich przyjacielem. Gumowe zabawki mogą też trafić do pralki na „wysoki program”. Pamiętaj tylko, żeby wrzucić jakiś ręcznik czy szmatki, by zniwelować hałas. Jeżeli w gumowych zabawkach jest otwór, to za pomocą pistoletu do kleju uszczelnij go. I pamiętaj, żeby po każdej kąpieli zabawki dokładnie wytrzeć i wysuszyć.

]]>
news-2305 Wed, 04 Apr 2018 09:24:16 +0200 Najciekawsze zabawki i produkty dla dzieci 2018 roku! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/najciekawsze_zabawki_i_produkty_dla_dzieci_2018_roku.html Już za kilka dni jury wybierze najbardziej pomysłowe zabawki i akcesoria dla dzieci. Podczas finału w hotelu Brant będą testować wraz z dziećmi hity tego sezonu. To już dziewiąta edycja Konkursu Zabawka Roku, Nagroda Rodziców. Pomysłowe i funkcjonalne składane rowerki 8w1, przenośne gondole zmieniane w krzesełka, bujak, który kołysze jak mama i książki z grami, które przypomną rodzicom zabawy na podwórku to tylko kilka produktów zgłoszonych do Konkursu Zabawka Roku, Nagroda Rodziców 2018. Już za kilka dni jury wybierze najbardziej pomysłowe zabawki i akcesoria dla dzieci. Podczas finału w hotelu Brant będą testować wraz z dziećmi hity tego sezonu.

To już dziewiąta edycja Konkursu Zabawka Roku, Nagroda Rodziców. Skład jury powiększył się o Odetę Moro, Agnieszkę Hyży, Rafała Mroczka, Tomasza i Agatę Wolnych, a także dziennikarzy jednych z najważniejszych redakcji branżowych i lifestylowych. Wśród jurorów znajdą się m.in.: Anna Dereszowska, Katarzyna Zielińska, Dorota Gardias, Paulina, Sykut-Jeżyna, Karolina Malinowska, Marcin Mroczek, Łukasz Nowicki, Jakub Wesołowski, Beata Sadowska, Maja Popielarska, Anna Dec, Małgorzata Kosik, Karina Kunkiewicz, Jimi Ogden, Agnieszka Mrozińska, Michał Olszański, Joanna Racewicz, Marzena Rogalska, Wojciech Błach, Felek Matecki i wielu innych znamienitych gości. Imprezę relacjonować będą najważniejsze media mainstreamowe i lifestyle.

O tytuł Zabawki Roku powalczą m.in: auta Moddari do własnoręcznego konstruowania, wrotki Turbo JETTS i Highwaykick czyli dwa w jednym, jeździk i hulajnoga, dla dzieci od roku do pięciu lat, a także składany rowek 8w1 – Smart Trike.  Najmłodsi nauczą się słów z Piramidą Zabaw i wprowadzą do przyjaznych środowisku i pomysłowych domków PlayToyz. Będą woodoporne karty do gry w wannie Shuffle AQUA i piankowe układanki do kąpieli, ogromne klocki Giganto i najnowsze konstrukcje Playmobila. Będzie można poćwiczyć magiczne sztuczki z Królikiem Iluzjonistą i zmienić w konstruktora z materiałami tj. cegła  i drewno z Brick Trick. Artystyczne dusze usiądą do malowania z zestawami od Mirage, odwzorują każde dzieło z Magicznym Lusterkiem STARPACK. Będziemy grać w Eliksir Mnożenia – czyli grę, w której trzeba odszukać potwory, które rozpierzchły się po pracowni i nauczymy się przy tym mnożenia i dodawania. A także gry z serii Było sobie życie. Jedz, biegaj i rośnij zdrowo, i planszówki tj.: Zostań stylistką i eksperymenty z FUNIVERSITY.

Będą zestawy do robienia dużych baniek od Tubana i Barbie On The Go, czyli tory z myjnią samochodową, pocztą, wesołym miasteczkiem, które można ze sobą dowolnie łączyć i uzupełniać innymi modelami z kolekcji.

Nagrodę Rodziców mają szansę zdobyć akcesoria dla mam: wygodne ubrania do karmienia Silk&Milk, termożelowe okłady na piersi, które przyniosą ulgę przy nawale pokarmu, a może nakładki na brodawki, które ukoją ból po pierwszych karmieniach piersią. Jurorzy przetestują bujak Good Wood wspierający rozwój motoryki dziecka i Cuddle Up™ - ergonomiczne nosidło z kapturem dla dziecka i podparciem odcinka lędźwiowego rodzica, a także otulacze Love to dream. Jurorzy ocenią najnowszy model superlekkiego fotelika polskiej produkcji AVIONAUT AeroFIT RWF z systemem ochrony bocznej, regulacją pochylenia i adaptacyjnym zagłówkiem. I Baby Hug czyli gadżet, który może służyć jako gondola, łóżeczko na krótkie drzemki, leżaczek, krzesełko do karmienia oraz fotelik dla starszego dziecka i towarzyszyć mamie idziecku do 3 roku życia. Będzie można zobaczyć leżaczek elektryczny, który kołysze tak jak mam mamaRoo4 i Motorola MBP855 Connect – przenośną nianię elektroniczną z obrotową kamerą, Wi-Fi® i 5-calowym monitorem.

Jurorzy przypomną sobie czasy dzieciństwa z książką pełną gier podwórkowych Przed blokiem i poćwiczą język z książką obrazkową Na tropie angielskich słówek, CzuCzu książeczkami i obrazkową serią książek Rok w…. I sprawdzą w dotyku bawełnianą pościel SLIPin, wesołe silikonowe naczynia marki EZPZ z uśmiechniętymi buźkami i warstwą przeciwbakteryjną.

Impreza finałowa odbędzie się w Hotelu Brant w Wiązownej pod Warszawą, po niej obrady jury, a później poznamy zwycięzców konkursu. Relacja z imprezy już niedługo na stronie www.zabawkaroku.pl i www.nagrodarodzicow.pl

]]>
news-2304 Fri, 30 Mar 2018 14:14:11 +0200 Wielkanoc https://www.babyboom.pl/rodzina/wielkanoc.html Wielkanoc z babyboom.pl Poznaj tradycje, skorzystaj z wielkanocnych przepisów, sprawdź jak super możesz ozdobić jajka i jak pozbyć się poświątecznych kilogramów! news-2303 Sun, 25 Mar 2018 23:05:45 +0200 Filmy z YouTube nie przynoszą korzyści rozwojowych maluchom https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/filmy_z_youtube_nie_przynosza_korzysci_rozwojowych_maluchom.html Pokazujesz swojemu maluchowi filmy z YouTube na smartfonie? Robisz to dla chwili spokoju! Nowe badanie pokazuje, że dziecko nie nauczy się niczego, co miałoby korzystny wpływ na jego mózg. Pokazujesz swojemu maluchowi filmy z YouTube na smartfonie?  Rozumiemy, że czasem to jedyna możliwość, żeby zająć czymś dziecko. Jednak wiedz, że oglądanie filmików nie przynosi dzieciom w wieku 6 miesięcy do 2 lat żadnych korzyści rozwojowych.

Na przestrzeni dwóch lat naukowcy obserwowali 55 indyjskich dzieci ( w wieku od 6 miesiąca do 24 miesiąca życia), które oglądały filmy na YT. I chociaż już sześciomiesięczne dzieci były zainteresowane muzyką a w wieku 12 miesięcy oglądaniem filmów oraz że potrafiły w wieku roku zidentyfikować swoich rodziców na ekranie i same siebie w wieku 2 lat, to nowe badanie pokazuje, że nie nauczyły się niczego, co miałoby korzystny wpływ na ich rozwój.

W rzadkich przypadkach maluchy przyswajały nowe słowa i tylko wtedy, kiedy powtarzali je rodzice. Badanie wykazało też, że chociaż oglądanie YouTube nie wpływało negatywnie na małych odbiorców, to jednocześnie nie dawało żadnej wartości.

Co prawda w eksperymencie wzięła udział niewielka grupka, jednak już teraz można stwierdzić, że posadzenie malucha przed smartfonem nie ma walorów edukacyjnych, a raczej jest wygodą dla rodzica. Zauważono również, że najczęściej dzieci spędzały około 5 minut przed ekranem, a każda matka dobrze wie, jak cenne jest kilka chwil spokoju. Nie namawiamy do takich rozwiązań, ale doskonale rozumiemy, że czasem sięga się po ostateczność.
źródło

]]>
news-2302 Thu, 22 Mar 2018 11:38:01 +0100 WiFi dla pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wifi_dla_pacjentow_centrum_zdrowia_dziecka.html Już w najbliższy poniedziałek, 26 marca, w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie uruchomiony zostanie bezprzewodowy internet, z którego będą mogli korzystać mali pacjenci oraz ich rodzice.  Już w najbliższy poniedziałek, 26 marca, w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie uruchomiony zostanie bezprzewodowy internet, z którego będą mogli korzystać mali pacjenci oraz ich rodzice. 

Z tej okazji dla wszystkich dzieci przebywających w CZD zorganizowanych zostało wiele atrakcji m.in. zabawy z udziałem bajkowych animatorów, występy taneczne i muzyczne, odwiedziny pacjentów na oddziałach i wręczenie im upominków. Wydarzenie uświętnią: występ Moniki Mariotti, Pawła BiBy Binkiewicza oraz odwiedziny gości: Julii Wieniawy, Anny Dereszowskiej, Karoliny Szostak, Oliwiera Janiaka i Kuby Wesołowskiego.

Jest to wyjątkowe wydarzenie, ponieważ w obecnych cyfrowych czasach, w których ludzie komunikują się w dużej mierze przez Internet, dostęp do niego w szpitalach jest bardzo ważny. Teraz również Centrum Zdrowia Dziecka będzie mogło zaoferować swoim pacjentom nie tylko doskonałą opiekę, ale również dodatkowy komfort w komunikacji, nauce, rozrywce i pracy.

Chcieliśmy zdążyć z uruchomieniem Internetu przed Wielkanocą, żeby mali pacjenci, którzy zostają na święta w szpitalu mogli bez przeszkód kontaktować się z rodzinami - mówi Piotr Dąbroś, Przezes Zarządu StarNet Telecom- firmy będącej fundatorem instalacji oraz systemu WiFi.

Budynki należące do Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” zostały wyposażone w nowoczesną instalację opartą na rozwiązaniach renomowanych firm oraz najwyższej klasy urządzenia WiFi, które posiadają wszelkie certyfikaty wymagane przez placówki medyczne - nie zakłócają pracy uradzeń medycznych. W prace instalacyjne całego systemu oraz późniejsze testy zaangażowanych było na stałe kilkunastu specjalistów StarNet Telecom, którzy realizowali prace zgodnie z wcześniej sporządzonymi projektami technicznymi.

Pobyt dziecka w szpitalu to stres zarówno dla dziecka, jak również dla rodziców, dlatego staramy się zapewnić naszym małym pacjentom różnego rodzaju animacje i eventy, aby odwrócić ich uwagę od badań i zabiegów.  Jesteśmy wdzięczni firmie StarNet Telecom za uruchomienie Wifi dla pacjentów w naszym Instytucie, niewątpliwie dostęp do internetu uprzyjemni dzieciom i rodzicom czas wolny, ale również ułatwi kontakt z bliskimi - podsumowuje Katarzyna Gardzińska, rzecznik Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka".

„Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” (IPCZD) pełni podwójną rolę: instytutu naukowego podległego bezpośrednio Ministerstwu Zdrowia oraz wysokospecjalistycznego szpitala. Aktualnie liczy 602 łóżka, w tym 150 łóżek chirurgicznych i 42 łóżka zapewniające intensywną opiekę medyczną. W ostatnich latach IPCZD leczy rocznie około 40 tys. dzieci w oddziałach stacjonarnych, około 40 tys. dzieci w oddziałach dziennych, udziela 170 tys. porad ambulatoryjnych, wykonywanych jest rocznie 12 tys. badań w znieczuleniu ogólnym i około 7 tys. dużych zabiegów operacyjnych.

Tu znajdziesz filmik z wypowiedziami pacjentów:

https://www.facebook.com/CentrumZdrowiaDziecka/videos/1893148340697963/

]]>
news-2301 Fri, 16 Mar 2018 10:35:00 +0100 Gala finałowa kampanii i konkursu „Położna na medal” https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/gala_finalowa_kampanii_i_konkursu_polozna_na_medal.html W piątek, 9 marca, w Hotelu Radisson Blu Sobieski odbyła się gala podsumowująca 4. edycję kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na Medal”, podczas której nagrodzono najlepsze położne z całej Polski. W piątek, 9 marca, w Hotelu Radisson Blu Sobieski odbyła się gala podsumowująca 4. edycję kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na Medal”, podczas której nagrodzono najlepsze położne z całej Polski.

Ponad 150 położnych z całej Polski wzięło udział w uroczystej gali podsumowującej czwartą edycję kampanii i konkursu „Położna na medal”. Do ubiegłorocznej edycji ogólnopolskiego konkursu na najlepszą położną zgłoszono 427 kandydatek, na które łącznie oddano 19112 głosów.

Tytuł zwyciężczyni odebrała Monika Wójcik z Limanowej z łączną liczbą 1366 głosów. Laureatka w nagrodę otrzymała voucher na wycieczkę w dowolnie wybrane miejsce, ufundowany przez Zakłady Farmaceutyczne Unia oraz czek pieniężny na podnoszenie kwalifikacji zawodowych o wartości 2000 zł ufundowany przez firmę Pampers.

“Najwspanialszą rzeczą w mojej pracy jest poczucie, że jestem częścią wyjątkowego i niepowtarzalnego momentu w życiu nie tylko kobiety, ale także całej jej rodziny. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego, że zostałam nagrodzona tytułem Położnej na medal” – powiedziała podczas Gali Monika Wójcik.

Tuż za położną z Limanowej z liczbą 1250 głosów, uplasowała się Elżbieta Wójtowicz z Olsztyna. Pani Elżbieta odebrała nagrodę za drugie miejsce – laptop Apple MacBook, ufundowany przez firmę Natalis.

Trzecie miejsce w plebiscycie zajęła Marzenna Langner - Pawliczek na którą oddano łącznie 827 głosów. Położna z Knurowa w nagrodę otrzymała nowoczesny smartfon ufundowany przez Zakłady Farmaceutyczne Unia.

“Każdy szczęśliwie zakończony dyżur, kiedy mama i dziecko są zdrowi, jest dla mnie wielkim sukcesem” – podkreśliła Marzena Langner Pawliczek

Oficjalna część gali została otwarta wystąpieniem Jacka Drapały, Prezesa Zarządu Zakładów Farmaceutycznych UNIA, który podkreślił jaką rolę odgrywa w społeczeństwie kampania:

„Do niedawna większość społeczeństwa przekonana była, że rolą położnej jest tylko przyjmowanie porodów. Właśnie dzięki kampanii „Położna na Medal”, udało nam się obalić ten stereotyp. Pokazujemy, jak bardzo zawód położnej wymaga poświęcenia i zaangażowania. To, co robią położne na co dzień, wykracza poza wszelką definicję tego zawodu. W swoich działaniach nie tylko robią to, co należy do obowiązków położnej, ale dają coś więcej. Dają siebie. Dzielą się swoją empatią, otwartością, są przyjacielem rodziny, dostępne są o każdej porze dnia i nocy. Cieszymy się, że cel który sobie założyliśmy, czyli rozpoczęcie i prowadzenie otwartej dyskusji na temat roli położnej, został osiągnięty.”

Uroczystą galę poprowadziła Katarzyna Bosacka, dziennikarka prasowa i telewizyjna, autorka publikacji na temat zdrowia, urody, nauki, medycyny i wychowania dzieci. 

Na zakończenie części oficjalnej przed zebraną publicznością wystąpił artysta, jeden z najzdolniejszych muzyków swojego pokolenia, Rafał Brzozowski.

Podczas Gali zostały również nagrodzone położne z poszczególnych województw oraz te, które wyróżniły się współpracą z Polskim Bankiem Komórek Macierzystych.

Inicjatorem kampanii jest Akademia Malucha Alantan, która od lat podnosi świadomość społeczną tematów związanych z opieką okołoporodową i wychowaniem dzieci.

Wyzwania i zmiany, z jakimi spotyka się położna na co dzień

W piątkowy poranek, odbyło się również śniadanie prasowe, na którym poruszono tematy dotyczące wyzwań i zmian z jakimi spotykają się na co dzień położne.

Partnerzy merytoryczni kampanii podsumowali prace zespołu nad rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia w sprawie standardów opieki okołoporodowej. Przedstawicielkami ze strony merytorycznej były: Zofia Małas - Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, prof. dr hab. n. o zdr. Beata Pięta - Prezes Polskiego Towarzystwa Położnych oraz Leokadia Jędrzejewska - Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pielęgniarstwa Ginekologicznego i Położniczego. Panie przedstawiły założenia nowych standardów opieki okołoporodowej. Zwróciły uwagę, że nowością w standardach opieki okołoporodowej będą analiza depresji kobiety w ciąży i po niej oraz podnoszenie edukacji na temat karmienia piersią.

Podczas spotkania przestawiono również założenia i cele, jakie stawiała przed sobą 4. edycja kampanii.

Przybyli dziennikarze mieli okazję zapoznać się z działalnością Akademii Malucha Alantan. Organizatorka kampanii i konkursu Położna na medal Iwona Barańska podkreśliła, że „dzięki kampanii już 4 rok udaje się nagrodzić położne, które na co dzień najbliższe są kobiecie rodzącej, wyróżniają się empatią oraz oddaniem do wykonywanego zawodu”.

Udział w śniadaniu prasowym wzięły również ogólnopolskie laureatki: Monika Wójcik, Elżbieta Wójtowicz oraz Marzena Langner Pawliczek.

Elżbieta Wójtowicz, zdobywczyni 2 miejsca w konkursie, podkreślała „rolę edukacji oraz podnoszenia kwalifikacji zawodowych, które są dziś niedłączne w zawodzie położnej, aby mogła ona na bieżąco sprostać wymaganiom młodego pokolenia, które jest coraz bardziej świadome swoich praw podczas porodu”.

Gościem specjalnym spotkania był położny, Grzegorz Chajdaś, który pracuje na oddziale patologii ciąży. Jak powiedziała Prezes Zofia Małas, Pan Grzegorz należy do grona 71 mężczyzn wykonujących zawód położnego w Polsce. Dodała również, że łącznie zarejestrowanych jest 37 tysięcy położnych, z czego czynnie pracuje 27 tysięcy.   

Start piątej edycji kampanii i konkursu „Położna na Medal”

Start piątej jubileuszowej edycji kampanii i konkursu „Położna na Medal” zaplanowano na 1 kwietnia br. Zgłaszanie położnych i oddawanie głosów będą możliwe pod nowych adresem strony www kampanii – www.poloznanamedal2018.pl

 

]]>
news-2300 Wed, 07 Mar 2018 00:19:40 +0100 Jesteś w ciąży? Badania mówią, że tran i probiotyki ochronią twoje dziecko przed alergią. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jestes_w_ciazy_badania_mowia_ze_tran_i_probiotyki_ochronia_twoje_dziecko_przed_alergia.html Naukowcy z Imperial College of London przeanalizowali ponad 400 badań z udziałem 1,5 miliona ciężarnych. Tran i probiotyki przyjmowane podczas ciąży i pierwszych miesięcy karmienia piersią zmniejszają nie tylko ryzyko alergii pokarmowych u dzieci. Łykanie kapsułek z tranem oraz przyjmowanie probiotyków podczas ciąży i pierwszych miesięcy karmienia piersią zmniejsza ryzyko wystąpienia egzemy i alergii pokarmowych u dzieci - mówią wyniki badań opublikowanych w czasopiśmie „PLOS Medicine”.

Naukowcy z Imperial College of London przeanalizowali ponad 400 badań z udziałem 1,5 miliona osób. W ramach tego odkryli, że kobiety, które od 20 tygodnia ciąży i podczas pierwszych trzech do czterech miesięcy karmienia piersią przyjmowały codziennie kapsułkę z tranem zmniejszały ryzyko wystąpienia alergii na jaja u dzieci o 30 %, a codzienne przyjmowanie probiotyków od 36-38 tygodnia ciąży oraz podczas pierwszych trzech do sześciu miesięcy karmienia piersią, zmniejszyło ryzyko wystąpienia egzemy o 22%.  Zauważono, że probiotyki przyjmowane przez ciężarne zawierały bakterię zwaną Lactobacillus rhamnosus.


Dodatkowo w badaniach nie znaleziono żadnych dowodów na to, że unikanie potencjalnie alergizujących pokarmów, takich jak orzechy, nabiał i jaja w czasie ciąży, miało wpływ na wystąpienie alergii u dziecka lub ryzyko wyprysku.

]]>
news-2298 Mon, 19 Feb 2018 11:51:30 +0100 Jedz banany, jeśli chcesz urodzić chłopca https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jedz_banany_jesli_chcesz_urodzic_chlopca.html Choć w temacie „diety na płeć” powstało wiele legend, to przeprowadzane badania dowodzą, że jest w nich ziarno prawdy. Czy słyszałyście o tym, że ​​jedzenie bananów przed poczęciem zwiększa szanse na urodzenie chłopca? Choć w temacie „diety na płeć” powstało wiele legend, to przeprowadzane badania dowodzą, że jest w nich ziarno prawdy.

To, co je kobieta przed zajściem w ciążę, nie jest bez znaczenia także dla płci potomka - może mieć wpływ na to, czy urodzisz chłopca, czy dziewczynkę.

Płeć dziecka zależy od tego, czy komórkę jajową (chromosom X) zapłodni plemnik z chromosomem X (wtedy urodzi się dziewczynka) czy Y (będzie chłopiec).

Niektórzy specjaliści twierdzą, że poprzez spożywanie określonych produktów, czyli przez modelowanie jadłospisu, można w znacznej mierze wpłynąć na to, czy urodzisz chłopca, czy dziewczynkę.

Do badań, opublikowanych przez The Royal Society, naukowcyz Uniwersytetów: Oxford i Exeter zaprosili 740 kobiet podczas pierwszej ciąży. Odkryli, że osoby z dietą bogatą w potas (banany to jego skarbnica) częściej rodziły synów. To samo dotyczy kobiet, które spożywały więcej sodu i produktów o wysokiej kaloryczności.

Jednocześnie obalono mit, który mówił, że matki, które piją dużo mleka, zwiększają tym samym szanse na urodzenie dziewczynki. Okazało się, że duża ilość wapnia zwiększa szanse, ale na urodzenie syna.

Jaka jest zatem „dieta na chłopca”?

Ludzie jednak chcą móc decydować także o płci dziecka i poszukują na to sposobów. Jednym z nich ma być dieta. Dlatego - jeśli w to wierzyć - jeśli chciałabyś urodzić chłopca, zadbaj o potas i sód w diecie.

Co powinno znaleźć się w twoim jadłospisie? Na szczęście nie tylko banany. „Dieta na chłopca” lubi słone potrawy i smaki: czerwone mięso i ryby, produkty z białej mąki, owoce, takie jak awokado, jabłka, suszone figi i morele oraz warzywa: pomidory, ziemniaki i pietruszka.

Jednocześnie staraj się unikać produktów, które są zalecane w „diecie na dziewczynkę” - ta z kolei lubi smaki słodkie, bogate w wapń i magnez.

Aby dieta, rozumiana jako sposób odżywiania, miała wpływ na płeć dziecka, musi być stosowana co najmniej 6 miesięcy przed planowanym zajściem w ciążę. Tylko wtedy może ewentualnie wpłynąć na zmianę biochemicznej struktury komórek jajowych (chodzi o łatwiejsze przepuszczanie plemników z określonymi chromosomami - X lub Y).

Jednocześnie hm… Nie traktuj diety śmiertelnie poważnie, no i nie popadaj w przesadę. W końcu zbilansowany, racjonalny jadłopspis to podstawa, a ważniejsze od płci jest zdrowie malucha.

 

]]>
news-2297 Thu, 01 Feb 2018 14:09:37 +0100 Już u rocznych dzieci można przewidzieć wysokie ryzyko wystąpienia astmy i alergii pokarmowej. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/juz_u_rocznych_dzieci_mozna_przewidziec_wysokie_ryzyko_wystapienia_astmy_i_alergii_pokarmowej_badan.html To nowe odkrycie powinno pomóc lekarzom lepiej przewidzieć, u których dzieci istnieje istotne ryzyko zachorowania na astmę i alergię. Dzieci, które  w wieku 12 miesięcy mają  wyprysk  alergiczny lub atopowe zapalenie skóry i uczulenie na alergen są siedmiokrotnie bardziej narażone na rozwój astmy, a w wieku trzech lat znacznie częściej mają alergię pokarmową.

To nowe odkrycie powinno pomóc lekarzom lepiej przewidzieć, u których dzieci istnieje istotne ryzyko zachorowania na astmę i alergię.

Do udziału w badaniach CHILD zaproszono ponad 2300 dzieci z całej Kanady. Naukowcy sprawdzili obecność AZS i uczulenia alergicznego w pierwszym roku życia, a następnie przeprowadzili  ocenę kliniczną w celu określenia obecności astmy, alergicznego nieżytu nosa, alergii pokarmowej i AZS , kiedy dzieci skończyły trzy lata.

W efekcie zauważono, że u dzieci, które jako roczniaki miały wyprysk alergiczny lub AZS i uczulenie na alergen siedmiokrotnie wzrosło ryzyko rozwoju i alergii pokarmowej. Jednocześnie w artykule opublikowanym przez Journal of Allergy and Clinical Immunology zauważono, że samo AZS - bez występującego uczulenia na alergeny - nie zwiększa w zauważalny sposób ryzyka rozwoju astmy u dzieci.

Wnioski oparto również na wynikach innego badania, przeprowadzonego przez CHILD, które pokazało, że wczesne wprowadzenie pokarmów, które uważano za alergizujące (mleko krowie, przetwory mleczne, jajka oraz orzechy) jest korzystne i zmniejsza ryzyko alergii oraz nietolerancji pokarmowej.

żródło: sciencedaily

 

 

]]>
news-2296 Tue, 30 Jan 2018 20:34:17 +0100 Szef, celebryta, lekarz a może komornik? Styczniowe maluszki. Co mówią naukowcy i gwiazdy. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/szef_celebryta_lekarz_a_moze_komornik_styczniowe_maluszki_co_mowia_naukowcy_i_gwiazdy.html Jesteś rodzicem styczniowego maluszka? Mogło być lepiej, ale też dużo gorzej. Inteligentny, obdarzony dobrym zdrowiem a dodatkowo świetny materiał na szefa - taki jest styczniowy maluszek. Jesteś rodzicem styczniowego maluszka? Mogło być lepiej, ale też dużo gorzej. Inteligentny, obdarzony dobrym zdrowiem a dodatkowo świetny materiał na szefa - taki jest styczniowy maluszek. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj!

Styczniowe dzieci mają sporą szansę, że staną się sławne. Są to osoby kreatywne i potrafią rozwiązywać problemy.  Nawet jeśli nie pisany jest im czerwony dywan i bycie celebrytami, to z dużym prawdopodobieństwem zostaną szefami firm. Z badań przeprowadzonych w latach 1992-2009 wśród 500 bossów, aż 10% z nich urodziło się w styczniu.  

A jeśli nie celebryta i nie szef?  Naukowcy z brytyjskiego Biura Statystyki Narodowej przeanalizowali na podstawie spisów ludności 19 różnych zawodów i okazało się, że pierwszy miesiąc roku przynosi ze sobą lekarzy lub … komorników.

Styczniowe bobasy są też wyjątkowo zdrowe. Wydział Medycyny Uniwersytetu Columbia przeanalizował 1,75 miliona pacjentów leczonych w ośrodku, a urodzonych w latach 1900-2000. Okazało się, że styczniowe dzieci mają znacznie obniżoną szansę na rozwój chorób oddechowych lub neurologicznych i sercowo-naczyniowych. Niestety część z nich będzie zagrożona zaburzeniami psychicznymi. Co ciekawe dzieci styczniowe dużo częściej są leworęczne.

A co mówią gwiazdy o styczniowych maluszkach?

Są osobami stworzonymi do władzy i odnoszenia sukcesów. Ich życiu będą towarzyszyć wzloty i upadki, ale zdobędą niejedną nagrodę.
Są to osoby, które interesują się architekturą i matematyką, ale to nic w porównaniu z ich cechami charakteru. Wiemy, że dopiero się pojawiły na świecie, ale w przyszłości będą świetnymi rodzicami, bardzo opiekuńczymi i odpowiedzialnymi za bliskich.  

 

]]>
news-2294 Tue, 09 Jan 2018 15:18:11 +0100 Gratulujemy. Położną na medal została Monika Wójcik z Krakowa https://www.babyboom.pl/ciaza/porod/polozna_na_medal_w_2017_roku_zostala_monika_wojcik_z_krakowa.html 31 grudnia 2017 roku zakończyła się 4. edycja kampanii społeczno – edukacyjnej Położna na medal. Łącznie oddano 19112 głosów. news-2293 Sun, 07 Jan 2018 23:13:20 +0100 Kolejne badania udowadniają, że może istnieć prosty sposób leczenia kolki https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/kolejne_badania_udowadniaja_ze_moze_istniec_prosty_sposob_leczenia_kolki.html Jest, że szansa australijscy naukowcy znaleźli sposób, żeby pomóc maluchom cierpiącym z powodu kolek. Jak na razie badania dotyczyły dzieci karmionych piersią i wyniki wyglądają nader obiecująco. Jest, że szansa australijscy naukowcy znaleźli sposób, żeby pomóc maluchom cierpiącym z powodu kolek. Jak na razie badania dotyczyły dzieci karmionych piersią i wyniki wyglądają nader obiecująco.

Kolka dziecięca jest nie tylko dolegliwością, która męczy maluszki, ale również negatywnie wpływa na ich rodziców.  Badania pokazał, że może obciążać relacje rodzinne, zwiększać ryzyko depresji i wpływać na karmienie piersią. Dlatego trudno się dziwić, że rodzice desperacko poszukują metody, żeby ich dzieci przestały cierpieć.

Badania przeprowadzono w Murdoch Children's Research Institute w Melbourne (MCRI) a opublikowano w czasopiśmie Pediatrics wykazały, że probiotyk  "Lactobacillus reuteri" może pomóc zmniejszyć płacz i rozdrażnienie u dzieci karmionych piersią.

W badaniu wzięło udział 345 niemowląt, karmionych piersią. Części z nich podawano probiotyk, a grupa kontrolna dostawała placebo. Po 21 dniach kuracji niemowlęta z pierwszej grupy płakały dziennie o ponad 50 minut krócej i były spokojniejsze, w porównaniu do maluchów, które dostawały placebo.

Aby potwierdzić działanie probiotyku naukowcy współpracowali z 11 innymi instytucjami na całym świecie, w tym z Włoch, Polski, i Kanady. Badanie australijskie wykazało, że Lactobacillus reuteri działa jedynie na układ trawienny dzieci karmionych piersią.

W Polsce są dostępne preparaty dla niemowląt, które zawierają probiotyczny szczep bakterii Lactobacillus reuteri, zanim jednak podasz je dziecku skonsultuj się z lekarzem.

Jeśli stwierdzi, że to dobry pomysł, to wspaniale, bo dodatkowa godzina bez płaczu oraz dobre samopoczucie maluszka są bardzo kuszącą wizją dla każdego rodzica. Trzymamy kciuki.

 

]]>
news-2292 Mon, 11 Dec 2017 12:30:41 +0100 Liczba zabawek ma wpływ na rozwój dzieci. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/liczba_zabawek_ma_wplyw_na_rozwoj_dzieci_badania.html Dzieci, które mają zbyt dużo zabawek, łatwiej się rozpraszają i nie cieszą się dobrą zabawą, sugeruje nowe badanie. Naukowcy z University of Toledo w stanie Ohio, USA, zaprosili 36 małych dzieci do pokoju, w którym przez pół godziny mogły się bawić czterema lub 16 zabawkami. Dzieci, które mają zbyt dużo zabawek, łatwiej się rozpraszają i nie cieszą się dobrą zabawą, sugeruje nowe badanie.

Naukowcy z University of Toledo w stanie Ohio, USA, zaprosili 36 małych dzieci do pokoju, w którym przez pół godziny mogły się bawić czterema lub 16 zabawkami. Odkryli, że dzieci były znacznie bardziej kreatywne, kiedy miały mniej zabawek do wyboru. Również ta grupa bawiła się dwa razy dłużej, wymyślając więcej zastosowań dla każdej zabawki i rozbudowując każdą zabawę.

Autorzy sugerują, że rodzice powinni schować większość zabawek i raz na jakiś czas je podmieniać, pamiętając, żeby każdorazowo było ich niewiele.  To zachęci dzieci do większej kreatywności i poprawy koncentracji.

"Badanie miało na celu ustalenie, czy liczba zabawek wpływa na jakość zabawy małych dzieci” - powiedziała główna autorka badania, dr Carly Dauch w czasopiśmie Infant Behavior and Development.

W grupie, w której dzieci bawiły się 16 zabawkami zauważono, że ich liczba nie tylko skracała czas zabawy, ale również spłycała je. Wyglądało na to, że duża liczba zabawek po prostu rozpraszała dzieci.

Wyniki badań są zgodne z wcześniejszymi, które przeprowadzono na początku lat 90., gdzie w jednym z niemieckich przedszkoli zabrano zabawki na trzy miesiące. Po kilku tygodniach zauważono, że dzieci doskonale się bawiły, a dodatkowo ich zabawy stały się bardziej kreatywne, angażujące i bazowały na współpracy.

Badania zostały opublikowane w czasopiśmie Infant Behavior and Development.

]]>
news-2291 Sun, 03 Dec 2017 23:37:27 +0100 Urodzeni w grudniu? Mogą okazać się wysportowanymi lub upartymi dentystami https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_grudniu_moga_okazac_sie_wysportowanymi_lub_upartymi_dentystami.html Od kilku dni możemy powitać grudniowe maluszki. Czas się przyjrzeć, jakie cechy przypisują im naukowcy i astrolodzy. Od kilku dni możemy powitać grudniowe maluszki. Czas się przyjrzeć, jakie cechy przypisują im naukowcy i astrologowie.  

Dzieci urodzone w grudniu charakteryzują się lojalnością i hojnością. Lubią być w centrum zainteresowania, mają poczucie humoru, ale są czasem niecierpliwe. Nie uznają zakazów.

Z badań wynika, że w grudniu rodzi się najmniej dzieci i są to głównie… chłopcy.  Niestety urodzeni w tym miesiącu są podatni na różne alergie, rzadko jednak przeradzają się one w astmę, za to niestety mogą mieć kłopoty ze snem. Tego współczujemy, zwłaszcza ich rodzicom.

Chociaż ludzie urodzeni w grudniu są bardziej podatni na depresję i czasem mają pesymistyczne nastawienie do życia, to jednocześnie są mniej labilni emocjonalnie i rzadko kiedy się złoszczą.

Według badań przeprowadzonych w International Journal of Sports Medicine, osoby urodzone w grudniu, mają naturalne zdolności do tego, żeby być wybitnymi sportowcami.

Być może ma to związek z ich niesamowitym wrodzonym uporem, który pomaga im osiągnąć to czego pragną. Gorzej jest z dokonaniem wyboru, czym konkretnie chciałyby się zajmować.  Okazuje się, że pomimo uporu i determinacji urodzeni w grudniu mają wybitne problemy z podejmowaniem decyzji.

Z kolejnych badań wynika, że jest to miesiąc urodzonych dentystów ;) Badanie z 2011 r. wykazało, że właśnie w tym miesiącu rodzi się najwięcej osób, które wykonuje ten zawód.  Jednak wśród grudniowych maluszków znajdzie się sporo przyszłych nauczycieli, prawników, dziennikarzy i wynalazców oraz oczywiście sportowców.

Wysportowany dentysta? Czemu nie. I wszystkiego najlepszego dla wszystkich urodzonych w grudniu!

]]>
news-2282 Fri, 01 Dec 2017 11:48:00 +0100 Baby Shopping - Targi rodzinne 2. grudnia w Warszawie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/baby_shopping_targi_rodzinne_2_grudnia_w_warszawie.html Targi Baby Shopping skupiają niezależnych polskich sprzedawców i projektantów z braży dziecięcej. To tu kreatywne i przedsiębiorcze mamy mogą zaprezentować swoje autorskie kolekcje odzieży czy akcesoriów dziecięcych. 2 grudnia 2017 r. w Warszawie odbędzie się świąteczna edycja targów rodzinnych Baby Shopping. Zapraszamy kobiety w ciąży, mamy oraz rodziny z dziećmi.

Targi Baby Shopping skupiają niezależnych polskich sprzedawców i projektantów z braży dziecięcej. To tu kreatywne i przedsiębiorcze mamy mogą zaprezentować swoje autorskie kolekcje odzieży czy akcesoriów dziecięcych.

Tego dnia Hala Sportowa Reduta w Warszawie stanie się miejscem, w którym znajdziecie produkty najwyższej jakości - polskich marek, zaprojektowanych z myślą i z miłością do dzieci. Będzie można nabyć ubranka, zabawki, akcesoria, dodatki, artykuły wyposażenia wnętrz dla dzieci oraz artykuły dla mam.

Oprócz 100 stanowisk wystawców znajdziecie miejsce animacyjne i wiele atrakcji dla maluchów: malowanie buziek, balonikowe zwierzątka, chodzące maskotki, kącik malucha i wiele innych. Mamy z pewnością ucieszą warsztaty z chustonoszenia, masażu Shantala i pogadanki z Doulą. Nie zabraknie gastronomii - wśród smakowitych propozycji znajdą się również dania dla miłośników kuchni wegańskiej i bezglutenowej. Będzie tez okazja, by nspić się aromatycznej kawy w specjalnie przygotowanej strefie Gastro.

Targi Baby Shopping to doskonałe miejsce, gdzie można sie oddać szaleństwu zakupów (to świetna okazja, by zrobić swoim najbliższym niepowtarzalne prezenty świąteczne) oraz skorzystać z mocy atrakcji i niespodzianek.

Targi odbędą się w Warszawie, przy ul. Redutowej 37, od godziny 9.30 do 17.00

Zapraszamy!

]]>
news-2290 Tue, 28 Nov 2017 08:21:00 +0100 Te reakcje matki wpływają na rozwój emocjonalny dziecka. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/te_reakcje_matki_wplywaja_na_rozwoj_emocjonalny_dziecka_badania.html Gdy dzieci płaczą lub się denerwują, rodzice w różny sposób reagują na ich zachowania. Badania wykazały, że reakcja matki - pozytywna lub negatywna - pozwala przewidywać, czy dziecko rozwinie zdolność skutecznego zarządzania swoimi emocjami i zachowaniami, czy też nie. Gdy dzieci płaczą lub się denerwują, rodzice w różny sposób reagują na ich zachowania. Badania wykazały, że reakcja matki - pozytywna lub negatywna - pozwala przewidywać, czy dziecko rozwinie zdolność skutecznego zarządzania swoimi emocjami i zachowaniami, czy też nie.

Nowe badanie naukowców z Uniwersytetu Illinois sugeruje, że ignorowanie zachowania dziecka, grożenie mu, karanie lub mówienie, że reaguje nieadekwatnie do okoliczności, może uniemożliwić mu nauczenie się skutecznego zarządzania swoimi emocjami.

„Długoterminowym celem jest pomoc rodzicom w znalezieniu strategii radzenia sobie z własnymi emocjami, kiedy ich dzieci poddają się skrajnym emocjom” - mówi Niyantri Ravindran, doktorantka na Wydziale Rozwoju Człowieka i Studiów nad Rodzina Uniwersytetu w Illinois.

Do badania zaproszono 127 mam z małymi dziećmi. Badanie każdorazowo trwało 5 minut. Przed dziećmi postawiono przekąskę w przejrzystym lunchboxie i powiedziano, że muszą poczekać jedzeniem, aż mama wypełni dokumenty.

Zadanie było frustrujące zarówno dla matek, jak i małych dzieci. Mamy musiały wypełniać druki i jednocześnie nie pozwalać dziecku otworzyć pudełka. W tym czasie maluchy musiały siedzieć i czekać na przekąskę.  

Naukowcy obserwowali zachowania dzieci i mam. Niektóre maluchy próbowały chwycić długopis lub przyciągnąć uwagę mamy, inne chciały otworzyć pudełko. Wszystkie zachowywały się w sposób bardzo typowy dla małych dzieci, ale niektóre z ich zachowani były dla ich mam bardziej stresujące.

Jeśli chodzi o matki, to badacze zauważyli, że niektóre reagowały na zachowanie dzieci w sposób wspierający np. potwierdzając ich uczucia lub tłumacząc, dlaczego muszą poczekać na zjedzenie przekąski. Część kobiet ignorowało/przerywało zachowania dzieci. Czasem fizycznie przenosiły je w inne miejsce albo odbierały im pudełko z przekąskami.

Matki wypełniły również ankiety dotyczące tego, jak zwykle reagują na potencjalnie stresujące sytuacje z udziałem swoich dzieci. Na przykład w jaki sposób oceniają swoją skłonność do bycia zdenerwowaną, kiedy dziecko upada, zostaje zranione i jest zdenerwowane.

Co zaobserwowali naukowcy?

Przede wszystkim co 15 sekund dokonywano pomiaru zachowań dzieci i reakcji ich mam.  Mamy, które zgłaszały wyższy poziom stresu, kiedy ich dziecko zachowywało się destrukcyjnie w ciągu 15-sekundowego okresu, wykazywały w kolejnym cyklu mniejsze wsparcie dla dzieci.

To pokazało, że to zachowanie dziecka prowadzi do zachowania matki. Dlatego ważne, żeby rodzice po pierwsze zaobserwowali swoje reakcje, kiedy dziecko zachowuje się emocjonalnie, a później nauczyli się zarządzać swoimi emocjami w takich momentach.

Ważne również, żeby od samego początku rozmawiać z dziećmi o emocjach i chociaż czasem, kiedy maluch ma napad złości trudno z nim prowadzić rzeczowe dysputy, to jednak dobrze w prostych słowach i krótkich zdaniach pomóc mu zrozumieć, co się właściwie z nimi dzieje. Celem nie powinno być zawstydzanie ani karanie, ale pozwolenie dziecku, by przeżywało i nazywało konkretne emocje, by potem łatwiej mu było mówić o tym, co czuje.
źrodło

]]>
news-2289 Tue, 21 Nov 2017 00:22:59 +0100 Spanie na plecach w ciąży zwiększa ryzyko urodzenia martwego dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/spanie_na_plecach_w_ciazy_zwieksza_ryzyko_urodzenia_martwego_dziecka.html Prosta metoda, czyli zmiana pozycji na bezpieczną dla dziecka może uchronić maluszka przed niebezpieczeństwem Kobiety w ciąży, które sypiają na plecach w ostatnich tygodniach mają większe prawdopodobieństwo urodzenia martwego dziecka. Tak wynika z nowych badań.

Badanie, w którym wzięło udział ponad 1000 kobiet pokazało, że prawdopodobieństwo wzrasta ponad dwukrotnie, a dokładnie 2,3 -raza.

Badania obejmowały współpracę międzynarodową, w tym uniwersytety w Manchesterze i Leeds, a wyniki zostały opublikowane w Journal of Obstetrics and Gynecology.

Do badania zaproszono ponad 1000 kobiet z Midlands i Północnej Anglii - 291 kobiet, które urodziły martwe dzieci począwszy od 28 tygodnia oraz 735 kobiet, które urodziły żywe noworodki. Jedno z pytań, które im zadawano dotyczyło tego, w jakich pozycjach sypiały podczas ciąży.  Analiza wyników wykazała, że kobiety, które w ostatnich tygodniach ciąży urodziły martwe dziecka zdecydowanie częściej zgłaszały zasypianie na plecach w noc przed śmiercią dziecka.

Dr Tomasina Stacey z  Uniwersytetu Leeds i członkini zespołu badawczego namawia kobiety, żeby zasypiały w innej pozycji niż na plecach. Uważa, że najważniejszym czynnikiem jest pozycja, w której zasypiają przyszłe mamy, a dużo mniejsze znaczenie ma pozycja, w której się przebudzą, ponieważ, w której zasypiasz, jest tą, w której najdłużej przebywasz w ciągu nocy.

Dlaczego zasypianie na plecach jest niebezpieczne?
Naukowcy mają kilka teorii, ale nadal nie są potwierdzone w 100%.  Jedna z nich mówi, że pod koniec ciąży łączna waga dziecka i macicy wywiera ucisk na wszystkie narządy, co może ograniczyć przepływ krwi i tlenu w łożysku.  Kolejne przypuszczenie to, że podczas spania na plecach kobiety mogą doświadczać zarówno zaburzeń podczas oddychania, jak i bezdechu, szczególnie jeśli zdiagnozowano u nich otyłość.  

Na szczęście wygląda, że prosta metoda, czyli zmiana pozycji na bezpieczną dla dziecka może uchronić maluszka przed niebezpieczeństwem.

Co ciekawe badanie wykazało, że nie ma znaczenia, na którym boku zacznie spać przyszła mama. Ponieważ istnieją opracowania, według, których spanie na lewym boku poprawia krążenie, więc może warto wziąć to pod uwagę kładąc się do łóżka.

A najważniejsze, że wystarczy mała zmiana, która może mieć ogromny wpływ na życie dziecka. Wyliczono, że gdyby wszystkie ciężarne kobiety (po 27 tygodniu) nie zasypiały na plecach, to na świecie możnaby uchronić od śmierci około 100 000 dzieci rocznie.

]]>
news-2288 Sun, 19 Nov 2017 23:29:47 +0100 Karmienie piersią przez dwa miesiące zmniejsza o połowę ryzyko SIDS https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/karmienie_piersia_przez_dwa_miesiace_zmniejsza_o_polowe_ryzyko_sids.html Naukowcy przeanalizowali osiem międzynarodowych badań, w których porównywano 2295 przypadków SIDS i 6894 przypadków, w których dzieci nie umierały na SIDS (przypadki kontrolne). Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej spędza sen z powiek wielu rodzicom, tymczasem najnowsze badania sugerują, że jest prosty sposób, żeby zdecydowanie zmniejszyć ryzyko SIDS.

Ostatnie obszerne badanie z University of Virginia School of Medicine pokazało, że karmienie piersią przez zaledwie dwa miesiące zmniejsza ryzyko SIDS prawie o połowę, a im dłużej dzieci są karmione piersią, tym większą mają ochronę.

Jednocześnie dowiedziono, że zarówno karmienie piersią, jak i mlekiem odciągniętym ma taki sam efekt. Na razie nie wiadomo, jak działa ten mechanizm, ale naukowcy przypuszczają, że ma to coś wspólnego z czynnymi substancjami o działaniu immunologicznym pochodzącymi z mleka matki.

Naukowcy przeanalizowali osiem międzynarodowych badań, w których porównywano 2295 przypadków SIDS i 6894 przypadków, w których dzieci nie umierały na SIDS (przypadki kontrolne).

W Polsce szacuje się, że co roku z powodu nagłej śmierci łóżeczkowej umiera około 180 dzieci. Dlatego warto namawiać kobiety, żeby chociaż przez dwa miesiące po porodzie zdecydowały się na karmienie naturalne. Tylko pewnie pierwsze o czym należałoby pomyśleć, to o odpowiednim wsparciu młodych mam, które często rezygnują z karmienia piersią nie znajdując pomocy. 

]]>
news-2287 Thu, 16 Nov 2017 15:28:40 +0100 Czy pojawią się nowe wytyczne dotyczące porodów dla kobiet 35+? Najnowsze badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_pojawia_sie_nowe_wytyczne_dotyczace_porodow_dla_kobiet_35_najnowsze_badania.html Ryzyko śmierci dziecka podczas porodu można zmniejszyć, jeśli odbędzie się on w terminie - tak uważają eksperci. Ryzyko śmierci dziecka podczas porodu można zmniejszyć, jeśli odbędzie się on w terminie - tak uważają eksperci.

Obecnie, w większości przypadków, kiedy poród nie nastąpił w terminie, a kobieta dobrze się czuje, lekarze czekają, aż poród nastąpi samoistnie.

Nowe badania sugerują, że wywołanie porodu do 40. tygodnia ciąży może być bezpieczniejszą opcją dla matek i dzieci. Badanie (w PLOS Medicine) objęło pierworódki w wieku 35 lat i starsze. To grupa, w której pojawia się większe ryzyko powikłań porodowych (jednocześnie coraz więcej kobiet decyduje się zostać matkami w starszym wieku).

Zasadniczo indukcję zaleca się pomiędzy 41.-42. tygodniem ciąży. Jednak z najnowszych badań wynika, że można uniknąć jednej śmierci dziecka na każde 526 indukcji porodu, jeśli kobiety w wieku powyżej 35. lat rodziłyby w terminie, a nie tydzień czy dwa po nim.

W badaniu wzięło udział prawie 80 000 z Wielkiej Brytanii. Według obliczeń naukowców z London School of Hygiene i Tropical Medicine zmiana wytycznych dotyczących porodu może potencjalnie uratować około 50 dzieci rocznie. Główna badaczka - Hannah Knight - jednocześnie twierdzi, że konieczne są dalsze badania, mające na celu ustalenie wpływu takiej zmiany w praktyce.
źródło

]]>
news-2286 Tue, 14 Nov 2017 17:29:00 +0100 Mercedes dla taty? Redakcyjny test GLC350e https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mercedes_dla_taty_redakcyjny_test_glc350e.html Dzięki akcji Mercedes 4fathers, mogłem przez tydzień wozić dzieci do szkoły nowym Mercedesem GLC350e Motion Plug-in Hybrid. Jak było? Rok szkolny to 190 dni. Przez ostatnie 12 lat, każdego takiego dnia spędzałem 2 godziny w korkach, żeby zawieźć najpierw tylko starsze, a potem oboje dzieci do szkoły. Plus 3 lata przedszkola... W sumie okrążyłem kulę ziemską półtora raza, tylko wożąc dzieci do szkoły.

Dziś  są już duże, a ja korzystam z wolności. Czasem, kiedy pada albo jest bardzo zimno podrzucam je do szkół. Jeszcze niedawno rytm każdego dnia dostosowany był jednak do ich planów lekcji i zajęć dodatkowych, a początek każdego dnia oznaczał wyścig między "zapakowaliście śniadanie" do "nie mogę się spóźnić na pierwszą lekcję" i minut dzielących nas od pierwszego dzwonka.

Prawo jazdy mam od ponad 25 lat... Jeżdżę około 20 000 km rocznie. głównie naszym niezawodnym vanem ”tatowozem" z napędem diesla. Nie psuje się. Nie mam też żadnego racjonalnego powodu, żeby go zmieniać, bo bardzo go lubię i wszystko w nim działa, tak jak powinno. Jednak moje nastawienie zostało poddane ciężkiej próbie, kiedy dostaliśmy jako redakcja zaproszenie do testów samochodu Mercedes w akcji 4fathers.

Ale najpierw dygresja... Dziwnym zbiegiem okoliczności, 3 lata temu przejechałem w Japonii kilkaset kilometrów niedostępnym w Europie vanem Toyoty o napędzie hybrydowym. Nie polubiłem go. Szczególnie jego bezstopniowej skrzyni biegów - obroty silnika miały luźny związek z prędkością, a reakcja na gaz była opóźniona i nieintuicyjna. Po tym doświadczeniu byłem sceptycznie nastawiony do hybryd - rozumiem korzyści, ekologię i efektywność, doceniam starania, ale kompromis poszedł jak dla mnie zbyt daleko.

Tymczasem do testów dostaliśmy od firmy Mercedes model GLC 350e 4Matic... Plug-In Hybrid. W wyobraźni widziałem następny samochód, który można będzie nazwać "tatowozem" - racjonalny, trochę nudny i pragmatyczny. O, jakże się myliłem...

Kiedy obierałem samochód pogoda była paskudna. Październik - zimno, mokro, wiatr zrywał żółte liście z drzew. Przed centralą Mercedesa dostałem kluczyk, dokumenty i sam samochód. Wartość na umowie użyczenia? Ponad 300 000 zł. "Przewód do ładowania w bagażniku, baterie są naładowane" - to nowość.

Pierwsze wrażania?

GLC to "najmniejszy z dużych" SUVów Mercedesa. Optycznie nie sprawia wrażenia dużego. Ładny, ale nie zachwycający (jak niektóre inne Mercedesy). Dość wysoko poprowadzona linia maski i dołu szyb. "Nasz" egzemplarz został bogato doposażony, wnętrze obszyte skórą. Wsiadam.

Ekran nie jest dotykowy, więc chwilę zajęła mi nauka obsługi systemu sterowanego mini touchpadem, pokrętłem i guzikami. Przy okazji znalazłem osobny przełącznik do sterowania trybem pracy samochodu (Ekonomiczny, Komfortowy, Sport i Sport+) - "ha ha, sportowy tryb hybrydy", pomyślałem z sarkazmem i... zostawiłem włączony Ekonomiczny.

Inny guzik zmienia sposób pracy hybrydy - Mieszany, Sam prąd, Oszczędzanie baterii i Ładowanie. Podpiąłem telefon (niestety system rozrywki nie miał Carplay, iPhone łączył się jednak dobrze przez bluetooth, albo przez kabel jako iPod), ustawiłem lusterka i fotel.

Fotel zasługuje na specjalną wzmiankę - jest bardzo, bardzo wygodny, podgrzewany, chłodzony itd. Rewelacja. Wcisnąłem guzik Start, zapaliło się więcej lampek na wyświetlaczach, ale obrotomierz nadal wskazywał 0. Ach, ta nowoczesność...

Zmiana trybu pracy skrzyni tam, gdzie "powinny" być wycieraczki, ustawiam D, wciskam pedał gazu i w absolutnej ciszy ruszam. Cichutko, spokojnie i lekko ospale. Trochę jak w Japonii, bo wciskanie gazu działa z lekkim opóźnieniem, wygładzając reakcje samochodu na moje ruchy. Pierwsze minuty to dojazd do dwupasmówki małymi uliczkami, więc wolno i na samym prądzie. Moje pierwsze zaskoczenie, to kiedy włączałem się do ruchu w Al. Jerozolimskich i zorientowałem się nagle, że obrotomierz nie pokazuje już 0. Prawie przeoczyłem włączenie silnika spalinowego?

Oprócz tego jazda zgodna z moimi wyobrażeniami - ekologia i... nuda, choć bardzo cicho, bardzo komfortowo i bardzo przyjemnie. Rewelacyjny system audio, zwłaszcza w dobrze wyciszonym wnętrzu. Podczas jazdy silnik spalinowy wyłącza się i włącza właściwie niezauważalnie, w miarę potrzeb. Kiedy działa, siedmiobiegowa skrzynia zmienia biegi bardzo płynnie. Nawet pierwsze kilometry w nowym samochodzie nie były męczące. 

Po kilku kilometrach takiej tatusiowej jazdy, przypomniałem sobie jednak o przełączniku trybu jazdy. Ciekawe jak ten “tramwaj” jeździ na sportowo, przebiegło mi przez głowę. Trzy ruchy palcem i włączam tryb Sport+. Ekran przybrał czerwone odcienie, a samochód przechodzi metamorfozę. Reakcja na gaz? Natychmiastowa! Każde odjęcie gazu powoduje wyraźne szarpnięcia. Zniknęło opóźnienie i wygładzanie reakcji z trybu Eko. Silnik ciągnie wysoko i... oczywiście nie wyłącza się w trakcie jazdy.

Nie chce się wierzyć jak ten samochód przyspiesza i jak błyskawicznie reaguje na działania kierowcy. Zmiana jest tak zaskakująca, że dotarło do mnie, że to naprawdę dwa różne samochody w jednym. Spokojna jazda po mieście? Proszę bardzo - mamy wszystkie systemy na pokładzie, żeby pokonywać kilometry spokojnie, ekologicznie i ekonomicznie. Przypadkiem włączyła Ci się playlista z Rage Against the Machine, albo dzieci spóźniają się na klasówkę na pierwszej lekcji? Trzy ruchy palcem i 4 kołami zwijasz asfalt...

Test trwał tydzień i każdego dnia mój palec wędrował do magicznego przełącznika, jakbym testował swoją osobowość. Kim właściwie dzisiaj jestem? Rozważny i dbam o planetę? Eko... A może by tak....? Sport... Oba tryby działają znakomicie i nie dostrzegłem w nich żadnego kompromisu w rolach, które mają pełnić.

Test odbył się w ramach akcji dla tatusiów, więc skupmy się też na tym, co najważniejsze dla rodzin. Wózek w bagażniku? Bagażnik jest szeroki i zaskakująco głęboki. W wersji hybrydowej podłoga jest dość wysoko (kilka centymetrów wyżej niż krawędź zderzaka!), więc uwaga na transport bardzo wysokich przedmiotów.

Tylna kanapa nie jest przesuwana, więc głębokości bagażnika nie można zmienić inaczej, niż składając oparcia (blokady dzielonego oparcia były elektryczne i łatwe w obsłudze od strony bagażnika). Ku naszemu zaskoczeniu (przypominam, że naszym samochodem na codzień jest van) udało nam się jednak zapakować również większe zakupy z Ikei - trzy większe szafki, kilka lamp, metalowych abażurów i oczywiście parę słoików borówek - zmieściły się doskonale, co widać na jednym ze zdjęć.

 

]]>
news-2284 Wed, 08 Nov 2017 12:14:29 +0100 „Żyjmy i rozmnażajmy się jak króliki”. Żenujące pomysły Ministerstwa Zdrowia na zwiększenie płodności Polaków... https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zyjmy_i_rozmnazajmy_sie_jak_kroliki_zenujace_pomysly_ministerstwa_zdrowia_na_zwiekszenie_plodnosc.html Czy Kampania społeczna Ministerstwa Zdrowia przyniesie pozytywne rezultaty? Z pewnością jest o niej głośno. Tylko czy o taki efekt chodziło jej twórcom? Czy Kampania społeczna Ministerstwa Zdrowia przyniesie pozytywne rezultaty? Z pewnością jest o niej głośno. Tylko czy o taki efekt chodziło jej twórcom? Do czego właściwie zachęca Ministerstwo Zdrowia w swojej kampanii prozdrowotnej?

„Żyjmy i rozmnażajmy się jak króliki”

Bohaterami filmiku reklamowego, przygotowanego przez Propeller Film na zlecenie resortu ministra Konstantego Radziwiłła są króliki. Sceneria jest sielska, zwierzątka sympatyczne, a sam spot zachęca do zażywania ruchu, zdrowego odżywiania, unikania stresu i używek. Ale nie tylko! Rządowa kampania promuje również rozmnażanie, porównując nas do królików.

= Kto jak kto, ale my króliki wiemy, jak zadbać o liczne potomstwo. – Chcesz poznać nasz sekret? Po pierwsze dużo się ruszamy, zdrowo jemy, nie stresujemy się. Więc jak chcesz mieć dzieci, weź z nas z przykład. Wiem, co mówię, ojciec miał nas 63 – mówi króliczy bohater.

Dlaczego króliki?

Autorzy akcji tłumaczą, że celem było przygotowanie kampanii, która uświadomi, że ludzie mają wpływ na swoją płodność.

- Dlaczego króliki? Szukaliśmy jakiegoś ezopowego odniesienia, tak aby poprzez baśnie, zwierzęta móc trafić z przekazem do szerokiej grupy odbiorców. Kampania jest skierowana dla osób od 18. do 45. roku życia – mówi Jakub Kubicki z firmy Propeller.

Głosy oburzenia

Tymczasem spot wzbudził wiele kontrowersji, a głos zabrały zarówno autorytety, specjaliści, jak i internauci. Pojawiły się głosy oburzenia. Dlaczego?

- W spocie nie ma nic o relacjach międzyludzkich. Związek dwojga ludzi został sprowadzony do aktu kopulacji. Żenada.

- Mam pytanie do młodych par: Czy traktowanie Was jako materiał rozrodczy i porównywanie do królików to jest to, czego oczekujące od rządzących? - pyta Henryka Krzywonos-Strycharska.

- Mamy rozmnażać się jak króliki, a żyć jak stado baranów. Ostatnio czuję się bardzo… przedmiotowo. Albo jak półgłówek.

- Poziom spotu jest po prostu żenujący, a on sam jest zwyczajnie obraźliwy. Moc rozpłodowa królika nie budzi mojego szacunku, a do tego wszystko się w nim sprowadza.

- Królik nie kojarzy się z odpowiedzialnoscią i męskością, ale z bezmyślnością i niekontrolowaną płodnością.

– Króliki nie są wzorem świadomego podejścia do prokreacji, a raczej intensywnego spółkowania. To fatalny pomysł - konotacje językowe z królikami i płodnością są jednoznacznie negatywne – uważa prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca.

- Żyj jak królik i rozmnażaj się jak królik? – zupełnie mi to nie pasuje. – Czuję się obrażona.

- Niektórzy chcieliby, a nie mogą mieć dzieci. Nie mają wpływu na swoją płodność. Jak można o czymś tak okrutnie smutnym mówić z taką lekkością? To podłe i płytkie.

- Osoby niepłodne czują się oburzone i obrażone kampanią zrealizowaną przez Ministerstwo Zdrowia ze środków publicznych, która sugeruje, iż problemy z płodnością wynikają (m.in.) z rozwiązłości seksualnej – fragment listu Marty Górnej, Przewodniczącej Zarządu Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności
i Wspierania Adopcji NASZ BOCIAN, zaadresowanego do ministra zdrowia.

Koszty kampanii

Nie mniejsze kontrowersje budzi również koszt kampanii, który wyniósł 2,7 miliona złotych.

- Za publiczne pieniądze, które wydano na zrealizowanie kampanii o królikach, można byłoby wykonać 540 procedur in-vitro, w wyniku których urodziłoby się około 170 dzieci - mówi Anna Krawczak ze stowarzyszenia "Nasz Bocian".

Spot jest głównym elementem kampanii finansowanej przez Ministerstwo Zdrowia w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016–2020. Akcja ma promować zdrowy styl życia w celach prokreacyjnych, jest skierowana głównie do osób w wieku 18-45 lat. Nowatorskie spoty będą emitowane we wszystkich telewizjach w Polsce.

Spot Ministerstwa Zdrowia miał budzić różne, choć z pewnością pozytywne skojarzenia, a także skłonić do refleksji. Tymczasem wywołał dyskusję, pozostawił po sobie niesmak i wiele pytań. Czy spot w ogóle komuś - poza samymi zaangażowanymi w jego powstanie - ma szanse się podobać? Czy może do kogoś trafić? Czy może kogoś zachęcić do zmiany stylu życia?

Odnosimy wrażenie, że niekoniecznie. Spotowi nie pomaga ani sielska sceneria, ani górnolotne hasła, ani nawet zalecenie, by potraktować go z przymrużeniem oka. Kampania z pewnością osiągnęła jeden cel – mówi się o niej. Wprawdzie źle, ale jest na ustach wszystkich. Rozumiemy, że rząd robi, co może, by wpłynąć na wskaźniki demograficzne, zwiększając dzietność polskich rodzin. Tylko czy tędy droga?

]]>
news-2283 Fri, 03 Nov 2017 02:15:48 +0100 Urodzeni w listopadzie częściej zostają prezesami, ale jest jeden haczyk https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_listopadzie_czesciej_zostaja_prezesami_ale_jest_jeden_haczyk.html Ludzie urodzeni w listopadzie są niezwykli i pełni pozytywnej energii. Często zostają szefami. Dlaczego? Prawda może być ponura... Dzieci urodzone w listopadzie, podobnie jak październikowe są bardziej wytrzymałe i świetnie radzą sobie na boisku.

Są to również osoby długowieczne. Naukowcy kilkukrotnie powtarzali badanie i za każdym razem wynik był identyczny dorośli urodzeni w październiku, listopadzie i grudniu żyją dłużej niż ich rówieśnicy.

Listopadowe dzieci są chyba stworzone na dyrektorskie stanowiska.  Przebadano 375 prezesów i okazało się, że dominująca grupa urodziła się właśnie w listopadzie. Być może wpływa na to fakt, że osoby urodzone w tym miesiącu mają mniejsze ryzyko zachorowania na depresję i są mniej narażone na problemy z sercem.

Prawda może być jednak bardziej ponura. W listopadzie rodzi się najwięcej socjopatów... Właśnie w tym miesiącu urodziło się 17 najbardziej znanych seryjnych morderców, czyli prawie dwa razy więcej niż w innych miesiącach.

Jako że jestem mamą świetnego syna urodzonego w listopadzie będę się opierać na opinii astrologów:

Ludzie urodzeni w listopadzie są niezwykli i pełni pozytywnej energii. Czasem bywają nadwrażliwi.  Mają mnóstwo pomysłów i cechuje ich jasność myślenia. Nie są gadatliwi, za to są pracowici, romantyczni, wrażliwi i empatyczni. Mogą stać się źli tylko wtedy, gdy zostali sprowokowani. W relacjach mogą czuć się niepewni.

Dlatego nastawcie się, że w waszym życiu pojawił się po prostu wspaniały dar od losu, który w przyszłości ma szansę was utrzymywać;)

]]>
news-2280 Tue, 10 Oct 2017 20:25:52 +0200 Urodzeni w październiku nie tylko dożywają 100 lat, ale mają jeszcze kilka ciekawych cech! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_pazdzierniku_nie_tylko_dozywaja_100_lat_ale_maja_jeszcze_kilka_ciekawych_cech.html Żyją dłużej, mają lepsze wyniki w sporcie, ale to nie wszystko! Zobaczcie co wynika z badań.  I tak do dzieci sierpniowych, które są najwyższe i wrześniowych, które się lepiej uczą dołączają dzieci październikowe, które też mają kilka unikalnych cech. Tak przynajmniej wynika z badań.

Październikowe maluszki dożywają sędziwego wieku, co udowodniły między innymi badania przeprowadzone w 2011 roku przez CEDA, NORC i University of Chicago. Napiszemy nawet więcej - jest duże prawdopodobieństwo, że trafcie na ich 100. urodziny. Oczywiście jeśli sami ich dożyjecie.

Co zaskakujące dzieci urodzone w tym miesiącu są bardziej chorowite, ale autorzy badań podkreślają, że na to raczej może mieć wpływ dieta i ćwiczenia, a i tak długowieczność wygrywa. W każdym razie mogą mieć podwyższone ryzyko astmy i chorób układu oddechowego, ale za to w mniejszym stopniu są zagrożone chorobami układu krążenia.

Być może dzięki zdrowszym serduszkom październikowe dzieciaki są szczególnie dobre w sporcie. Na Uniwersytecie w Essex przeprowadzono badania sprawdzające wytrzymałość, siłę i sprawność układu sercowo-naczyniowego. Wzięło w nich udział około 9 000 chłopców i dziewcząt w wieku od 10 do 16 lat i okazało się, że dzieci urodzone w październiku oraz listopadzie są znacznie lepszymi sportowcami. Naukowcy podejrzewają, że wpływ na to miały wiosenne i letnie słońce, dzięki którym ich mamy w ciąży otrzymywały optymalną ilość witaminy D.

Dodatkowym bonusem takiego urodzenia jest fakt, że osoby urodzone w październiku są chyba najlepiej psychicznie dostosowane do naszych zwariowanych czasów.  Zdecydowanie rzadziej popełniają samobójstwa i co niesamowite z badania opublikowanego w journals.plos.org  przeprowadzonego na 29 milionach osób wyszło, że właściwie nie dotyczą ich: schizofrenia, zaburzenie dwubiegunowe czy depresja.

Jest twoje dziecko nie urodziło się w październiku - trudno. Wylosowało inny zestaw fajnych cech. A jeśli właśnie planujesz maluszka, nadal masz szanse. Miłe tête-à-tête w okolicach św. Walentego wydają się do tego idealne.

]]>
news-2279 Sun, 01 Oct 2017 22:23:00 +0200 Viralowe zdjęcie miało upokorzyć tę mamę. A co naprawdę się wydarzyło? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/viralowe_zdjecie_mialo_upokorzyc_te_mame_a_co_naprawde_sie_wydarzylo.html Jak często oceniamy po pozorach? Jak łatwo jest przykleić łatkę? Doświadczyła tego niejedna mama i dlatego chcemy opowiedzieć tę historię. Jak często oceniamy po pozorach? Jak łatwo jest przykleić łatkę?  Doświadczyła tego niejedna mama i dlatego chcemy opowiedzieć tę historię.

Minął ponad rok, od czasu, kiedy zdjęcie Molly Lensing, ktoś bez jej zgody zamieścił w internecie. Napis pod zdjęciem brzmiał jednoznacznie.  Albert Einstein powiedział:" Boję się dnia, w którym technologia zakłóci interakcje międzyludzkie. Wtedy świat zyska pokolenie idiotów”.

Zdjęcie zostało zrobione na lotnisku w Kolorado w 2016 roku. Molly wraz z dwumiesięczną córeczką Anastasią wracała do domu. Na fotografii widać niemowlę leżące na kocyku na podłodze i jego mamę, która coś ogląda w telefonie.

Dla fotografującego człowieka sytuacja była jednoznaczna – oto ma przed sobą Złą Matkęę. Dla Molly sytuacja była zgoła inna. Od ponad 20 godzin była w nieplanowanej podróży, ponieważ linie lotnicze miały awarię systemu komputerowego.

Jej córeczka wciąż była noszona lub przytulana, a jej mamie omdlewały już ręce ze zmęczenia. Położyła ją na kocyku, a sama wysyłała sms-y do rodziny, która chciała wiedzieć, co się z nimi dzieje.

Kiedy po jakimś czasie dotarły do niej informacje o krążącym zdjęciu poczuła się bardzo zraniona. "Byłam bezsilna w zderzeniu z internetowym hejtem, ale wiem, że jestem najlepszą mamą dla moich dzieci.”

Bardzo łatwo jest oceniać, nieprawdaż? I w dodatku w poczuciu dobrze wypełnionego obowiązku. A przecież można było zaoferować pomoc.

]]>