BabyBoom.pl/Blog https://www.babyboom.pl pl_PL babyboom.pl Thu, 17 Jan 2019 15:29:39 +0100 Thu, 17 Jan 2019 15:29:39 +0100 pot i praca news-2747 Mon, 14 Jan 2019 23:53:37 +0100 Bardzo dziękuję Jurku Owsiaku za twoje serducho i za to co robisz https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/bardzo_dziekuje_jurku_owsiaku_za_twoje_serducho_i_za_to_co_robisz.html Przez te lata był dla mnie inspiracją, bo nigdy się nie poddawał, bo wierzył, że działa w dobrej sprawie. I bardzo chcę mu za to podziękować, bo jest Pięknym Człowiekiem. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zawsze kojarzył mi się z jednym z najpiękniejszych dni w roku. To był czas, kiedy czułam niesamowitą radość, że mam okazję włączyć się w coś co jest ważne, dobre, pełne miłości.

Najpierw zbierałam pieniądze jako nastolatka, później wolontariuszami stały się moje dzieci. Też towarzyszyło im poczucie, że mogą zrobić coś dla innych i bez względu na pogodę czy samopoczucie ruszały z puszkami zbierać pieniądze na potrzebujące dzieciaki. I chociaż czasami spotykały je z tego powodu nieprzyjemności czerpały radość i satysfakcję, że mogą dołożyć swoją cegiełkę.

W tym roku, z powodów rodzinnych, mogliśmy dołączyć do Orkiestry jedynie wirtualnie. I dlatego, dopiero nocą dowiedziałam się o tragedii, która rozegrała się w Gdańsku. Jest mi tak strasznie przykro, mam w sobie tak wielki smutek, że nie potrafię w żaden sposób go wyrazić, bo żadne słowa nie wydają się dostatecznie mądre, ani głębokie.

Ogromny smutek, że odszedł niewinny człowiek, który osierocił swoją rodzinę.

I niesamowity, rozdzierający serce ból, że Jurek Owsiak zrezygnował z bycia szefem fundacji. Poznałam go na początku jego drogi i miałam szansę spędzić z nim kilka godzin. Jego charyzma, zaangażowanie, wiara, energia to było coś niesamowitego i tak bardzo czystego. Przez te lata był dla mnie inspiracją, bo nigdy się nie poddawał, bo wierzył, że działa w dobrej sprawie. I bardzo chcę mu za to podziękować, bo jest Pięknym Człowiekiem. I chociaż rozumiem jego decyzję, to serce mi pęka. Dziękuję. Moim bliscy i ja nadal będziemy grać z WOŚP.

Anna Ślusarczyk
www.babyboom.pl

]]>
news-2746 Mon, 07 Jan 2019 12:42:09 +0100 Vizir i Towarzystwo Nasz Dom rozpoczynają 2. edycję kampanii „Ubrania od serca” https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/vizir_i_towarzystwo_nasz_dom_rozpoczynaja_2_edycje_kampanii_ubrania_od_serca.html Marka Vizir we współpracy z Towarzystwem Nasz Dom, działającym w ramach Funduszu Korczaka, kontynuuje program charytatywny "Ubrania od serca", który ma na celu wsparcie dzieci mieszkających w domach dziecka. Marka Vizir we współpracy z Towarzystwem Nasz Dom, działającym w ramach Funduszu Korczaka, kontynuuje program charytatywny "Ubrania od serca", który ma na celu wsparcie dzieci mieszkających w domach dziecka.

Dzieci w domach dziecka zazwyczaj nie mają możliwości wybrania samodzielnie choćby jednego kompletu zupełnie nowych ubrań, które mogłyby nosić w szkole i w czasie wolnym, gdzie spotykają się z rówieśnikami. Co więcej, mają ograniczone możliwości zdobycia praktycznych umiejętności życiowych, takich jak wybór odzieży lub decydowanie na co wydać pieniądze.

Celem programu jest umożliwienie im samodzielnych zakupów i wyboru własnych ubrań - czyli działań, które są nam wszystkim dobrze znane, a których te dzieci są pozbawione. Ważne jest to, że oprócz nowych elementów garderoby, dzieci będą mogły też wyrazić siebie przez dobór stroju i samodzielnie podjąć decyzję -  to naprawdę ważna inicjatywa.

Pierwsza edycja kampanii „Ubrania od serca”

Pierwsza edycja kampanii „Ubrania od serca” trwała od grudnia 2017 do końca lutego 2018 i odniosła ogromny sukces. Zyskała też dużą popularność w sklepach, ponad 700 000 osób pomogło 1240 dzieciom z domów dziecka w całej Polsce. To o 240 więcej niż pierwotnie planowano, ale stanowi to tylko około 8% dzieci z domów dziecka w Polsce.

Druga edycja kampanii „Ubrania od serca”

W tym roku marka Vizir i Towarzystwo Nasz Dom przy wsparciu polskich klientów chcą pomóc jeszcze większej liczbie dzieci. Do kampanii może włączyć się każdy. Jak to zrobić? Wystarczy kupić:

  • od 1 listopada 2018 do 28 lutego 2019 zestawy kapsułek Vizir 3x16, dostępne we wszystkich sklepach w całej Polsce,
  • od 1 stycznia do 28 lutego 2019 r. kapsułki i proszki Vizir w sklepach w Polsce innych niż Biedronka.

Klienci, którzy kupią w tym okresie określone produkty Vizir z logo „Ubrania od serca” na opakowaniu, przyczynią się do zakupu bonów na nowe ubrania dla dzieci z domów dziecka.

]]>
news-2745 Wed, 02 Jan 2019 09:02:25 +0100 Zmiany w ustawie o przemocy w rodzinie. Kontrowersyjny projekt nowelizacji ustawy https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zmiany_w_ustawie_o_przemocy_w_rodzinie_kontrowersyjny_projekt_nowelizacji_ustawy.html Z nowym rokiem rząd planuje zmiany w ustawie o przemocy w rodzinie. Dlaczego ten projekt nowelizacji wydaje się niebezpieczny? Dlaczego wzbudza tyle emocji? Ponieważ wprowadza głębokie i kontrowersyjne zmiany. Z nowym rokiem rząd planuje zmiany w ustawie o przemocy w rodzinie. Dlaczego ten projekt nowelizacji wydaje się niebezpieczny? Dlaczego wzbudza tyle emocji? Ponieważ wprowadza głębokie i kontrowersyjne zmiany.

Kilka dni temu, bo 31 grudnia 2018 r. na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jego wnioskodawcą jest minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Dokument jednocześnie skierowano: do uzgodnień, do konsultacji publicznych (przedstawiono go m.in. Zespołowi Monitorującemu ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, Centrum Praw Kobiet, Amnesty International), a także do zaopiniowania.

Jakie zmiany w ustawie o przemocy w rodzinie przewiduje kontrowersyjny projekt ustawy?

Projekt wprowadza kilka poważnych zmian w ustawie. Są to m.in.:

1. Zmianie uległa sama nazwa ustawy – z "ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie" na "ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej". W dokumencie pojęcie „przemoc w rodzinie” zastępuje "przemoc domowa".

2. Jednorazowe pobicie nie będzie już przemocą domową. Z definicji przemocy domowej, będącej "jednorazowym albo powtarzającym się umyślne działaniem lub zaniechaniem naruszającym prawa lub dobra osobiste", wykreślono słowo "jednorazowe". Jeśli więc ustawa wejdzie w życie, przemocą będzie jedynie pobicie powtarzające się.

3. "Niebieska Karta" będzie zakładana tylko za zgodą ofiary. Obecnie wszczęcie procedury monitorowania przez policję i pracowników socjalnych rodziny dotkniętej przemocą odbywa się w oparciu o procedurę "Niebieskiej Karty" i nie wymaga zgody osoby dotkniętej przemocą w rodzinie. W zamyśle, jeśli do końca postępowania nie uda się uzyskać zgody ofiary przemocy na "Niebieską Kartę", procedura zostanie zamknięta.

4. Odpowiedzialność za decyzję dotyczącą dziecka, którego zdrowie lub życie jest bezpośrednio zagrożone, zostanie przeniesiona z pracownika socjalnego na policjanta.

5. Dzieciom będącym świadkami przemocy domowej przysługiwałaby pomoc, możliwa byłaby również obecność wskazanej przez ofiarę osoby podczas wykonywania koniecznych czynności.

6. Sprawca przemocy miałby dostęp do dokumentacji na swój temat.

Zmiany w ustawie o przemocy w rodzinie. Opinie

Na reakcje opinii publicznej nie trzeba było długo czekać. Głos w tej sprawie zabrali zarówno specjaliści, jak i internauci. Słowa są mocne. Nie tylko kobiety, które najczęściej padają ofiarą przemocy domowej, ale i inni, nie mają złudzeń – to nie są dobre zmiany. Jakie opinie można przeczytać?

Nowe przepisy utrudnią ściganie sprawców przemocy. To bardzo niebezpieczne zmiany.

Ten rząd jest wrogiem kobiet (Sebastian Figaj z Młodych Demokratów)

Jednorazowe, nawet najbardziej dotkliwe pobicie, to widać dla resortu rodziny za mało, by osobę taką uznać za ofiarę przemocy.

Zły, szkodliwy projekt, który w razie uchwalenia bardzo zaszkodzi ofiarom przemocy. Zmiana nazewnictwa i definicji ma na celu zafałszować statystyki, ale to nie obniży liczby aktów przemocy. Zwiększy się szara strefa i cierpienie. Stanowczo protestuję przeciwko takim propozycjom. (Marek Michalak)

A jednorazowa napaść na ulicy też nie będzie karalna? Idąc tym tokiem myślenia proponuję, by jednorazowe zabójstwo nie było morderstwem.

Jeśli to jest kierunek dalszych zmian to ciężkie czasy idą dla ofiar przemocy.

Polskim rządzącym nie przeszkadza, że co roku setki kobiet giną z rąk swoich partnerów. Im przeszkadzają statystyki, więc je poprawią i problem zniknie. To nic, że za „sukces” partii rządzącej zapłacą najsłabsi: kobiety i dzieci. Najważniejsze, że statystyki dotyczące przemocy w rodzinie spadną, a PiS ogłosi, że dzięki nim państwo jest bezpieczne. Proste!

Szanowni rządzący - za co wy nas tak nienawidzicie?

Niewiele jest głosów zrozumienia:

Aby stwierdzić, iż w domu dokonuje się przemoc, musi to być stan ciągły albo wielokrotny.

Jeżeli zdarzyło się to raz, to nie jest to przemoc, a np. pobicie, co przecież też jest ścigane. Wielu pracowników socjalnych nie od razu zawiadamia prokuraturę, przeniesienie odpowiedzialności na policjanta powoduje natychmiastową penalizację czynu. Każdy ma prawo do obrony i (…) do zapoznania się z aktami sprawy. (…) Gdy małżeństwa się rozwodzą, często pomawiają się o różnego rzeczy, aby mieć lepszą pozycję procesową np. w sprawach dzieci. Termin rodzina został zamieniony na termin domowa, gdyż z godnie z polskim prawem rodziną nie są związki partnerskie. Chodzi o to aby chronić przed przemocą wszystkich nie tylko pary heteroseksualne a homoseksualne też. (Piotr Kowalski)

A Wy jak myślicie? Czy PiS tym projektem faktycznie legalizuje przemoc domową?

]]>
news-2744 Tue, 01 Jan 2019 20:21:11 +0100 Nie uwierzysz, dlaczego trzymano maluchy w metalowych klatkach. Przeczytaj i zobacz film https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/nie_uwierzysz_dlaczego_trzymano_maluchy_w_metalowych_klatkach_przeczytaj_i_zobacz_film.html Podobno sama Eleanor Roosevelt przyznała, że "nie wiedziała absolutnie nic na temat zajmowania się i karmienia dziecka", więc używała klatki dla kurczaków i w niej wystawiała swoją córeczkę Annę, przez okno nowojorskiego mieszkania w 1906 roku. Jako dziecko byłam posiadaczką drewnianego kojca. Moja mama myślała, że dzięki niemu będzie  spokojnie pracować, a ja grzecznie i bezpiecznie będę w nim spędzać czas. Okazało się, że jestem dzieckiem przedsiębiorczym i niezależnym, więc w efekcie musiała go przywiązać do kaloryfera, ponieważ z uporem maniaka usiłowałam sforsować nim drzwi pokoju. Moja mama pewnie nie miała pojęcia o klatkach dla dzieci, a może właśnie jedna z nich rozwiązałaby problem...  ;)

Czy wiesz, że już w 1922 roku Emma Read stworzyła przenośną klatkę dla dzieci? Inspiracją prawdopodobnie była książka “Opieka i karmienie dzieci” z 1894 roku. Jej autor, doktor Luther Emmett Holt zapoczątkował trend zwany “wietrzeniem”. Według niego świeże powietrze było równie niezbędne dla zdrowia i rozwoju dziecka, jak właściwe odżywianie. Zalecał umieszczanie lekko ubranych dzieci w łóżeczku lub wózku w pobliżu otwartych okien. 



Emma Read postanowiła pomóc rodzicom i zaprojektowała drucianą klatkę, którą można było przymocować do zewnętrznej części budynków mieszkalnych, bez względu na to, na którym piętrze znajdowało się mieszkanie. Wnętrze klatek było zwykle wyłożone miękką tkaniną lub wyposażone w kosz, w którym dziecko mogło spać, a matki często wrzucały do środka kilka zabawek. Jeszcze w latach 50-tych niektórzy rodzice korzystali z tego wynalazku.

Początkowo pomyślałam, że to dosyć przerażający pomysł. Z drugiej strony, czemu nie? Jeżeli nie możemy wyjść na spacer, to może być rozwiązanie. Niestety przypomniałam sobie o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce. No chyba, że zestaw składałby się z klatki i maseczki przeciwsmogowej;) A ty?  Co sądzisz o takim rozwiązaniu?

A z ciekawostek. Podobno Eleanor Roosevelt przyznała, że "nie wiedziała absolutnie nic na temat zajmowania się i karmienia dziecka", więc używała klatki dla kurczaków i  w niej wystawiała swoją córeczkę Annę, przez okno nowojorskiego mieszkania w 1906 roku.
źródło


 

]]>
news-2743 Sat, 15 Dec 2018 17:59:23 +0100 Marzysz o zapewnieniu szczęśliwego życia dziecku? Taka metoda pewnie nie przyszła ci do głowy! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/marzysz_o_zapewnieniu_szczesliwego_zycia_dziecku_taka_metoda_pewnie_nie_przyszla_ci_do_glowy.html Oczywiście, że każdy z rodziców marzy, żeby życie jego dziecka było jak najlepsze, ale niektóre pomysły bywają niezwykle zaskakujące. Jednak po jakimś czasie nie wydają się już tak dziwne. Zacznijmy od początku. Oczywiście, że każdy z rodziców marzy, żeby życie jego dziecka było jak najlepsze, ale niektóre pomysły bywają niezwykle zaskakujące. Jednak po jakimś czasie nie wydają się już tak dziwne. Zacznijmy od początku.

W poście w portalu Reddit, jeden z użytkowników napisał, że żona go poprosiła, o skorzystanie z dawcy nasienia, aby zostać rodzicami niezwykle atrakcyjnego dziecka. Swoje niecodzienne życzenie argumentowała, mówiąc, że dzięki temu dziecko będzie miało zdecydowanie większą szansę na odniesienie życiowego sukcesu i ogólnie lepsze życie.

I chociaż trudno się nie zgodzić, bo z badań wynika, że atrakcyjnym osobom lepiej się powodzi, to sami rozumiecie, że mężczyzna poczuł się nie tylko zdezorientowany, ale również zraniony.

Rozumiem, że istnieją sporo zalet, kiedy lepiej wyglądasz, ale ogromnie przykro jest myśleć, że twoja żona uważa, że nie jesteś wystarczająco dobry, aby chcieć mieć z tobą dzieci.


Użytkownicy szybko włączyli się do dyskusji
 

Twoja żona jest idiotką. Ohydni rodzice czasami mają oszałamiające dzieci. Piękni rodzice często mają przeciętne potomstwo (jest wiele przykładów tego typu). Nie sądzę, żeby cię kochała. Bo kiedy pojawiło się moje dziecko, to co mnie zachwyciło, to że jest w połowie moją ukochaną osobą.

Wooowwww. Więc dziecko biologicznie nie byłoby twoje. Obrażała cię, mówiąc, że nie jesteś wystarczająco inteligentny lub wystarczająco przystojny, żebyście razem mieli dziecko, ale wystarczająco dobry, aby je utrzymywać.


To tylko dwie z kilkuset wypowiedzi. Część osób zaproponowała, żeby w takim razie również pobrać jajeczka od oszołamiająco pięknej i inteligentnej kobiety. No i wyobraźcie sobie, że żona nie była zachwycona tym pomysłem, ponieważ uważała, że przynajmniej jedna z osób powinna być biologicznie spokrewniona z dzieckiem i lepiej, żeby to była ona, bo przecież w jej organizmie rozwija się maleństwo.

Użytkownicy dyskutowali na forum, a tymczasem oszołomiony mąż rozmawiał z żoną o jej nietypowym pomyśle, raz na jakiś czas aktualizując informacje na wątku. I tak krok po kroku, małżonkowie doszli do sedna. I cała sytuacja stała się totalnie prosta.

Dawca już był. Mężczyzna zadzwonił do jego żony i powiadomił ją o pozamałżeńskim romansie męża. Zaoferował również pomoc ze strony swojej kancelarii prawnej, gdyby jej potrzebowała. 

A na koniec niespodzianka.  Niewierna żona nie była w ciąży, ale działała w myśl zasady, że przezorny zawsze zabezpieczony. Tymczasem się okazało, że chytry traci dwa razy.

Może jednak miała rację, że warto szukać dobrego materiału genetycznego, bo z jednego z badań wynika, że inteligencję w dużej mierze dziedziczy się po matce… Tak więc, można uznać, że wyświadczyła (zaraz już byłemu) mężowi przysługę ;)

]]>
news-2742 Fri, 07 Dec 2018 00:05:16 +0100 Czy przechodząc przez jezdnię nie weźmiesz dziecka za rękę? Ogólnopolski Dzień Szczepień. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_przechodzac_przez_jezdnie_nie_wezmiesz_dziecka_za_reke_ogolnopolski_dzien_szczepien.html Czy należy się bać szczepień? Gdzie szukać rzetelnych informacji na ich temat? Jak kiedyś wyglądała sytuacja ? Czy choroby wieku dziecięcego rzeczywiście są lekkie? Właśnie dzisiaj rusza ogólnopolska kampania społeczna pod hasłem #zaszczepienibezpieczni skierowana do rodziców szukających odpowiedzi na nurtujące pytania dotyczace szczepień ochronnych. Dlaczego akurat dzisiaj? Ponieważ 7 grudnia świętujemy Ogólnopolski Dzień Szczepień.

Bardzo mnie cieszy, że miałam możliwość wzięcia udziału w tym projekcie. Dla mnie to była możliwość rozmowy z niesamowitymi ludźmi. Co mnie najbardziej poruszyło? Każda ze spotkanych osób głęboko wierzy w sens swojej pracy i czuje wewnętrzny imperatyw, żeby działać na rzecz dobra innych ludzi. Uważa to za przywilej i obowiązek.

Koniecznie obejrzcie cykl filmów edukacyjnych publikowanych na stronie www.gis.gov.pl.

Eksperci oraz mamy zastanawiają się, czy szczepienie jest obowiązkiem czy przywilejem w stosunku do innych ludzi? Czy należy się bać szczepień? Gdzie szukać rzetelnych informacji o szczepieniach? Kiedy powinno się wprowadzić szczepienia? Czy występuje związek pomiędzy szczepieniem a autyzmem? Te i inne zagadnienia zobaczycie w przygotowanych materiałach.
Anna Ślusarczyk

 

]]>
news-2741 Sat, 01 Dec 2018 22:23:40 +0100 Czy wiesz, którzy rodzice są najbardziej zestresowani? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_wiesz_ktorzy_rodzice_sa_najbardziej_zestresowani.html Wydawałoby się, że im więcej dzieci tym więcej stresu? I tu niespodzianka. Kiedy na świecie pojawia się dziecko życie ulega zmianie. Słodki maluch z jednej strony was roztkliwia i sprawia, że miłość zalewa was jak fala tsunami, z drugiej potrafi dać nieźle w kość i być przyczyną stresu. Jednak dzień po dniu uczycie się siebie nawzajem i w którymś momencie czujecie, że jesteście gotowi na pojawienie się kolejnej małej istotki. No dobra, często to ona podejmuje decyzję za was ;)

Myślicie, że skoro z jednym dzieckiem daliście radę to i z dwojgiem… I wtedy pojawia się kolejny bobas, a wraz z nim (jak wynika z badań) dodatkowa porcja stresu. Wydawałoby się, że im więcej dzieci tym więcej stresu? I tu niespodzianka: 

Na stronie internetowej Today wśród 7.000 odbiorców przeprowadzono ankietę na temat rodzicielskiego stresu. Jej wyniki okazały się zaskakujące. Okazało się, że   jeśli posiadacie troje dzieci jesteście dużo bardziej zestresowani niż rodzice jedynaków i bardziej niż ci, którzy mają czworo i więcej pociech.

Na dodatek rodzice czworga dzieci byli najmniej zestresowani spośród wszystkich respondentów! Według psychologów dopiero przy czwórce dzieci przestajemy szaleć na punkcie bycia rodzicem idealnym. Po prostu wreszcie dociera do nas fakt, że nie ma sposobu, żeby poświęcić się w równym stopniu każdemu z nich, więc po prostu można. Brzmi dobrze, prawda? To co się dzieje z rodzicami mającymi troje dzieci?

Oni nadal (nawet mocniej niż dotychczas) starają się udowodnić sobie i światu, że dadzą radę (co jest prawdą) oraz że zawalczą o miejsce na podium w rodzicielskim wyścigu do doskonałości (szkoda czasu i nerwów).

Dlatego chyba nie jesteście zaskoczeni, że 72% rodziców, którzy wzięli udział w badaniu, stwierdziło, że wyśrubowane oczekiwania, które mamy sami wobec siebie potęgują dodatkowo stres. Naprawdę będąc rodzicem można oszaleć albo…

po prostu uwierzyć, że jest się ok. I jakie to jest fantastyczne, że można mieć wpadki, nieoczekiwane sytuacje i czasem dosyć wstydliwe sekrety ;) A może warto się zastanowić, czy ściganie się z własnym wyobrażeniem, na temat tego, czym jest bycie perfekcyjnym ma sens? Jeżeli jednak nie potrafisz odpuścić i przestać sobie dokręcać śrubę - mam pomysł! Czwórka dzieci i sprawa rozwiązana. 7 tysięcy osób nie może się mylić.
Anna Ślusarczyk

]]>
news-2740 Fri, 23 Nov 2018 11:58:11 +0100 A w TK Maxx #dzienswiatecznychskarpet! Musisz je mieć https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/a_w_tk_maxx_dzienswiatecznychskarpet_musisz_je_miec.html Dochód ze sprzedaży świątecznych pet trafi do podopiecznych programu AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI. Już dzisiaj, 23.11 rusza akcja DZIEŃ ŚWIĄTECZNYCH SKARPET! Dochód ze sprzedaży świątecznych pet trafi do podopiecznych programu AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI. A jeśli do 6 grudnia opublikujesz zdjęcie w charytatywnych skarpetkach na swoim Instagramie lub pod specjalnym postem na Facebooku TK Maxx wraz z #dzienswiatecznychskarpret oraz oznaczeniem @TK Maxx i @AkademiaPrzyszłości sprawi, że TK Maxx przekaże 5 zł za każdy taki post na rzecz dzieci z Akademii!

Czym jest Akademia Przyszłości?

To program wspierający edukację dzieci, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej lub rodzinnej. Dzięki wolontariuszom, podopieczni programu nie tylko zyskują motywację do nauki, ale przede wszystkim poznają swoje silne strony, wzmacniając w ten sposób pewność siebie. Dzieci osiągają lepsze wyniki w nauce, stają się bardziej otwarte, chętne do współpracy i radosne.

Jeśli możesz już dzisiaj skorzystaj z oferty TK Maxx i zrób fajny uczynek! Skarpetki dostępne są w różnych wersjach kolorystycznych – od bardziej stonowanych z motywami nawiązującymi do płatków śniegu po odważne i różnokolorowe z postaciami, które kojarzą się ze Świętami Bożego Narodzenia, czyli Świętym Mikołajem, reniferami i nie tylko! W tym roku obok skarpetek dla kobiet i mężczyzn TK Maxx po raz pierwszy oferuje również skarpetki w rozmiarach dla dzieci!

]]>
news-2739 Tue, 20 Nov 2018 12:40:40 +0100 Mówili: Nie oblizuj smoczka? Tymczasem to może uchronić dziecko przed alergią https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mowili_nie_oblizuj_smoczka_tymczasem_to_moze_uchronic_dziecko_przed_alergia.html Niektóre badania naukowe potrafią zdecydowanie zaskoczyć. Oblizywanie smoczka może wesprzeć zdrowie dziecka?! A jednak! Kiedy rodzi się pierwsze dziecko, rodzice najczęściej restrykcyjnie przestrzegają zasad higieny – sterylizują butelki, smoczki i zabawki. Z czasem wielu obniża tę poprzeczkę, pojawiają się grzeszki i wstydliwe tajemnice: czy ty także oczyszczasz dziecięcy smoczek, który upadł na ziemię, wkładając go do swoich ust? Jeśli tak, zapomnij o wstydzie - nauka dowodzi, że może to być zdrowe dla twojego dziecka.

Badanie przeprowadzone przez dr. Eliane'a Abou-Jaoude'a, alergologa z Detroit's Henry Ford Health System wykazało, że branie do buzi przez rodziców smoczka dziecka zapobiega alergiom i astmie.

Drobnoustroje zawarte w ślinie, które są przekazywane dziecku, mogą wpływać na rozwój układu odpornościowego malucha.

Zaobserwowano, że niemowlęta, które ssały smoczek ze śladami śliny mamy miały niższy poziom przeciwciał IgE - białka wywołującego alergię w organizmie. Badania objęły 74 niemowlęta i ich mamy (nie uwzględniono ojców). Badacze śledzili dzieci przez 18 miesięcy. Oczywiście badanie ma pewne ograniczenia, takie jak mała grupa badawcza oraz krótki czas trwania badania. To dlatego, pomimo optymizmu płynącego z wyników, dr Abou-Jaoude nie zaleca, by rodzice profilaktycznie ssali smoczki swoich dzieci.

"Drobnoustroje, na które narażasz się w okresie niemowlęcym, mogą wpływać na rozwój układu odpornościowego w późniejszym życiu" - dr Abou-Jaoude dla CNN .

Jednocześnie odkrycie to potwierdza inne teorie, które mówią o korzyściach, jakie niesie kontakt dziecka z drobnoustrojami. Naukowcy są przekonani, że mikroorganizmy stymulują układ odpornościowy dzieci, pomagają rozwinąć tolerancję na wiele czynników i zapobiegają tym samym alergii.

Jaki z tego wniosek? Jeśli oblizujesz smoczek, czy łyżeczkę maluszka możesz wesprzeć jego odporność, ale pamiętaj, że grozi to równiez przeniesieniem próchnicy.

Więcej informacji o badaniu - źródło

wsparcie merytoryczne - źródło

]]>
news-2738 Wed, 14 Nov 2018 17:18:28 +0100 Umów się na bezpłatną konsultację dietetyczną online ze specjalistą z Instytutu Żywności i Żywienia. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/umow_sie_na_bezplatna_konsultacje_dietetyczna_online_ze_specjalista_z_instytutu_zywnosci_i_zywienia.html Jeśli nie możesz się doczekać wizyty u dietetyka, możesz skorzystać z bezpłatnej konsultacji online. A jeśli jesteś w ciąży być może zechcesz skorzystać z aplikacji dla przyszłych mam! Jesteś w ciąży lub ją planujesz? Nie wiesz jak prawidłowo odżywiać się w tym okresie?
Właśnie z myślą o tobie eksperci z Instytutu Żywności i Żywienia przygotowali aplikację Zdrowa Mama.
Znając masę ciała, wzrost oraz okres twojej ciąży, dzięki aplikacji dowiesz się, jak powinna wyglądać twoja dieta.  Nie zapomnisz o składnikach jakie powinnaś dostarczać organizmowi w okresie ciąży, a także dowiesz się czego unikać.

Znajdziesz w niej Kalkulator przyrostu masy ciała, dowiesz się jakie jest zapotrzebowanie kaloryczne w ciąży, a słowniczek służy pomocą, jeśli czegoś nie będziesz pewna.

Jest również usługa, która może się przydać wielu osobom czyli Centrum Dietetyczne Online, gdzie możesz umówić się na bezpłatne konsultacje z dietetykami z IŻŻ. Zamiast ustawiać się w niebotycznej kolejce do specjalisty, umów się online, wybierz termin i poczekaj na konsultacje. Trwają one około godziny, więc naprawdę masz mnóstwo czasu, żeby zdobyć porady. 

 

]]>
news-2737 Wed, 14 Nov 2018 16:12:53 +0100 Pomaganie przez gotowanie! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/pomaganie_przez_gotowanie.html Gotowanie i zarządzanie budżetem to umiejętności, które większość z nas wynosi z domu i często nawet tego nie zauważamy. Dzieci z domów dziecka nie mają takiej szansy. Dlatego powstał program, który ma im pomóc! Akcja, która grzeje serducho. Naprawdę. Zawsze w BB żałuję, że nie jesteśmy gigantem, bo wtedy moglibyśmy zdziałać więcej. Dlatego tak bardzo kibicuję, kiedy korporacje włączają się lub tworzą akcje, które  pomagają, czy wspierają, tych którzy potrzebują najbardziej.

Dlatego chcę, żebyście przeczytali kilka słów o inicjatywie marki Knorr i Fundacji Samodzielność od Kuchni dykowanej wychowankom domów dziecka.

W instytucjonalnych domach dziecka, gdzie dominuje żywienie zbiorowe, trudno o okazję do kulinarnego rozwoju. W efekcie wychowankowie znają głównie te potrawy, które występują w jadłospisie placówek, i mają znikome umiejętności kulinarne, ograniczające się często do przygotowania kanapek z dostępnych produktów.

To te potrawy, które podopieczni potrafią przygotować, stają się podstawą ich diety, gdy się usamodzielnią – nam zależy, by żywili się nie tylko kanapkami” - opowiada Katia Roman-Trzaska z Fundacji Samodzielność od Kuchni.

Dlatego rozpoczęto we wrześniu akcję, która będzie kontynuowana w przyszłym roku. Łącznie zaplanowanych zostało 20 warsztatów w 5 miastach (Łódź, Olsztyn, Lublin, Grudziądz i Katowice). Dzięki nim młodzież ma szansę nauczyć się gotowania, samodzielności, ale jednocześnie współpracy w grupie, czy budowania poczucia własnej wartości.

Do uczestnictwa w warsztatach kulinarnych zaproszono również samotne, starsze osoby. Sama jestem ciekawa, jak zadziała takie połączenie. Bo jestem przekonana, że zarówno dla jednej, jak i dla drugiej grupy otworzy to kompletnie nowe możliwości. Więcej o akcji

Wy również wspieracie akcję, kupując produkty marki Knorr.

 

]]>
news-2733 Tue, 30 Oct 2018 11:16:39 +0100 Zobacz zmiany w Kalendarzu szczepień na 2019 rok https://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/kalendarz_szczepien_2019_zobacz_zmiany.html W kalendarzu szczepień obowiązkowych na 2019 rok znajdziemy dwie istotne zmiany, obejmujące noworodki i przedszkolaki. Dotyczą szczepionek przeciwko odrze, śwince i różyczce oraz gruźlicy. Ich wprowadzenie jest podyktowane sytuacją epidemiologiczną w kraju i w regionie. news-2731 Sun, 14 Oct 2018 23:14:21 +0200 USG piersi w ciąży. Nowe wytyczne ekspertów, które mogą uratować ci życie. https://www.babyboom.pl/ciaza/zdrowie_w_ciazy/usg_piersi_w_ciazy_nowe_wytyczne_ekspertow_ktore_moga_uratowac_ci_zycie.html Czy wiesz, że rak piersi u ciężarnych jest diagnozowany często do 7 miesięcy później niż wśród pozostałych kobiet? To zdecydowanie pogarsza rokowania. Za tę sytuację odpowiada niski poziom świadomości i to zarówno wśród pacjentek, jak i lekarzy. news-2730 Wed, 03 Oct 2018 21:55:44 +0200 4. października posłowie zadecydują o projekcie antyszczepionkowców. Trzymam kciuki! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/4_pazdziernika_poslowie_zadecyduja_o_projekcie_antyszczepionkowcow_trzymam_kciuki.html Co się zadzieje? Zobaczymy. Mam nadzieję, że wygra nauka, nie emocje. Chociaż emocje są bardziej nośne. 
Zresztą sprawdź. Czy szczepiąc dzieci nie mam obaw? Jasne, że mam. Moja córeczka miała NOP i kolejne szczepienia robiono jej w szpitalu. Czy zrezygnowałam ze szczepień? Nie.

W zeszłą sobotę byłam na konferencji w IMID dotyczącej szczepień. Uświadomiła mi, jak ważna jest edukacja i jasny przekaz. Jak bardzo rodzice potrzebują, żeby rozwiać ich obawy i wątpliwości.

W idealnym świecie lekarze mieliby czas i odpowiedzieliby na ich pytania. Tymczasem wiemy, jak jest... I dlatego nie dziwię się, że ruchy antyszczepionkowe są coraz silniejsze. Lekarze nie mają czasu, a socialmedia są pełne przerażających historii, opatrzonych dramatycznymi tytułami o powikłaniach poszczepiennych. 


Dlatego cieszy mnie, że Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas stwierdził, że potrzeba solidnego programu edukacyjnego, żeby nie manipulować informacjami o szczepionkach.

To moja misja życiowa, zatrzymać to, co się dzieje. By polskie dzieci były bezpieczne.

Co się zadzieje? Zobaczymy. Mam nadzieję, że wygra nauka, nie emocje. Chociaż emocje są bardziej nośne. 
Zresztą sprawdź.

Czy widzisz zdjęcie tytułowe? Coś co wygląda jak piękny kwiat dostał ten mały chłopiec, którego oglądasz na czarno - białym zdjęciu*. Jest jedną z ofiar choroby Heinego-Medina. Zdjęcie zrobiono nie tak dawno. W latach 50-tych.


Resztę życia przeżył w “żelaznym płucu” .

 Dodatkowo dołączyłam film o jednej z ostatnich osób, która jeszcze żyje/wegetuje po spotkaniu z polio.

Polio nie udało się całkowicie wyeliminować. Jednak dzięki programowi szczepień udało się ograniczyć liczbę zachorowań na świecie o 99%. W 1988 roku zachorowało 350 tysięcy osób, a w  2017. r - 22 osoby.

W Polsce ostatni przypadek poliomyelitis odnotowano ponad 40 lat temu. Dlaczego? Bo działa efektu kokonu, ale jeśli zrezygnujemy ze szczepień, to takie kwiatki zmienią się w kwietne kobierce. Może piękne, ale śmiertelnie niebezpieczne. 
Dlatego trzymam kciuki za nas i nasze dzieci.


Niestety: Sejm zdecydował po debacie na temat obywatelskiego projektu zmierzającego do uznania dobrowolności szczepień noworodków i dzieci, że wróci on do komisji. (http://www.tvn24.pl)
Anna Ślusarczyk
* zdjęcie pochodzi ze strony immunize.org/photos/polio-photos.asp
O tym co się działo dziś w sejmie

]]>
news-2337 Fri, 14 Sep 2018 12:21:53 +0200 Sprawdź najpopularniejsze imiona dla dzieci https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/sprawdz_najpopularniejsze_imiona_dla_dzieci.html Czy wielu rodziców puściło wodze fantazji? Okazuje się, że choć mamy pełną swobodę, wciąż najczęściej wybieramy imiona tradycyjne. Zmienione w 2015 roku przepisy dotyczące nadawania imion noworodkom dały rodzicom - w tym zakresie - większą swobodę. Wielu z nich nie wahało się z niej skorzystać i puściło wodze fantazji, a niektórzy dali się wręcz ponieść. I tak spowszednieli nam Dżesika i Kevin, nie szokują Jeronimo Martin i Sahara, a i niespecjalnie dziwią inne perełki, takie jak Elif, Polyanna, Zlatan czy Zeynep. Jednocześnie okazuje się, że wśród nadawanych noworodkom imion wciąż najpopularniejsze są te tradycyjne.

HANNA, JULIA, LENA  oraz  JAKUB, ANTONI, JAN

Ministerstwo Cyfryzacji sprawdziło, jakie imiona nadawano dzieciom w ostatnich latach (od 2013 roku). Najbardziej popularne to Hanna, Julia, Lena oraz Jakub, Antoni i Jan.

Np. w 2013 roku w województwie mazowieckim wśród chłopców najwięcej było Jakubów (1538 dzieci), a województwie śląskim wśród dziewczynek najpopularniejsze imię to Julia (1312).
 
Rok później w województwie mazowieckim wśród chłopców zwyciężył Jan (1524), a w województwie śląskim wśród dziewczynek - Lena (1155).

Najbardziej popularne imiona pierwszej połowy 2018 roku

]]>
news-2335 Tue, 11 Sep 2018 11:34:22 +0200 Jad pszczeli może pomóc w leczeniu AZS https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jad_pszczeli_moze_pomoc_w_leczeniu_azs.html Naukowcy torują drogę nowej metodzie leczenia atopowego zapalenia skóry. Badania dowiodły skuteczność działania jadu pszczoły miodnej, która zawiera hydrofobowy polipeptyd - melitynę. Naukowcy z Korei i Australii torują drogę nowej metodzie leczenia atopowego zapalenia skóry. Najnowsze badania opublikowane w British Journal of Pharmacology potwierdzają terapeutyczną skuteczność działania jadu pszczoły miodnej, który zawiera hydrofobowy polipeptyd o nazwie melityna.

AZS, czyli atopowe zapalenie skóry, ma wiele nazw, takich jak egzema czy wyprysk alergiczny. Mechanizm jego działania polega na nadmiernej reakcji immunologicznej na kontakt z alergenem, co manifestuje się objawami skórnymi. Skłonności do schorzenia najczęściej są dziedziczne, a choroba ma charakter nawracający i przewlekły. Bardzo ważna jest właściwa pielęgnacja skóry, profilaktyka i leczenie.

Atopowe zapalenie skóry leczy się preparatami w żelach, kremach i maściach, które zmniejszają stan zapalny, ale mają ograniczone działanie, często wywołują skutki uboczne. To dlatego naukowcy wciąż szukają nowych, alternatywnych metod leczenia.

- Istnieje kilka badań nad naturalnymi materiałami lub toksynami, takimi jak zioła, ekstrakt z żeń-szenia i jad węży. Rzadko jednak badano jad pszczeli.- powiedział Park Kwan-Kyu, profesor Uniwersytetu Katolickiego w Daegu.

Jad pszczeli jest naturalną toksyną wytwarzaną przez pszczoły miodne (Apis mellifera). Zawiera on peptydy, enzymy, aminy biologiczne i składniki niepeptydowe.

Dzięki badaniom przeprowadzonym na myszach i komórkach ludzkich Profesor Park wraz z kolegami z Katolickiego Uniwersytetu w Daegu, Koreańskiej Narodowej Akademii Nauk Rolniczych i Uniwersytetu Charlesa Sturta odkryli, że jad pszczeli i melityna hamują stany zapalne za pośrednictwem różnych mechanizmów na komórkach odpornościowych i cząsteczkach zapalnych.

- Wykazaliśmy, że jad pszczeli i melityna mają działanie immunomodulujące, a tym samym łagodzą choroby zapalne skóry, spowodowane atopowym zapaleniem skóry. – stwierdzili badacze. Nasze wyniki sugerują, że jad pszczeli i melityna byłyby odpowiednie do podawania przezskórnego, ponieważ stosowanie preparatów miejscowo jest najbardziej odpowiednią metodą leczenia AZS.

Źródło

]]>
news-2334 Sun, 09 Sep 2018 20:49:55 +0200 Wrześniowe maluszki są stworzone, żeby odnieść sukces. Przeczytaj https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wrzesniowe_maluszki_sa_stworzone_zeby_odniesc_sukces_przeczytaj.html Są pewne siebie, dobrze zorganizowane i sumienne. Są inteligentne, mają dobrą pamięć i dużo zainteresowań. Dzieci urodzone we wrześniu są pewne siebie, dobrze zorganizowane i sumienne. Są inteligentne, mają dobrą pamięć i dużo zainteresowań. Ciężko pracują, uczą się systematycznie i osiągają dobre wyniki.

Naukowcy z University of Toronto i Northwestern University przeprowadzili badania, z których wynika, że wrześniowe maluchy duzo lepiej radzą sobie z nauka i osiągają sukcesy w szkole.

W dodatku cieszą sie niezłym zdrowiem, skoro  badanie przeprowadzone przez University of Chicago wykazało, że osoby urodzone między wrześniem a listopadem częściej dożywają 100 lat od osób urodzonych   w innych miesiącach roku. 
Mogą być też wyższe od rówieśników urodzonych w zimie lub wczesną wiosną. Prawdopodobnie wiąże się to z ekspozycją na słońce, które wspomaga produkcję witaminy D. A III trymest ciązy akurat przypada latem, kiedy słońca mamy najwięcej.


Zwykle mają również mocniejsze kości, ale…  badania wykazały, że osoby urodzone w miesiącach jesiennych są o 30% bardziej narażone na astmę. Naukowcy sądzą, że dzieje się tak dlatego, że dzieci urodzone tuż przed zimą są bardziej podatne na przeziębienia i infekcje wirusowe.


Dobra wiadomość. Kiedy będą nastolatkami, zapewne nie będziecie mieć z nimi poważnych kłopotów. Badania wykazują, że dzieci urodzone we wrześniu rzadziej jako nieletni trafiają do więzienia za popełnienie przestępstwa.


Wrześniowe znaki zodiaku to Panna (23 sierpnia - 22 września) i Waga (23 września - 22 października). Panny są dobrze znane ze swojej pracowitej i niezawodnej natury. Wagi szukają równowagi w relacjach międzyludzkich. Doskonale wiedzą co jest dobre, a co złe.


Według GUS w Polsce najwięcej dzieci rodzi się pod koniec lata i we wrześniu. W 2016 roku 13.09 na świat przyszło 1447 dzieci. Wygląda, że ich rodzice parę miesięcy wcześniej spędzili piękne święta lub mieli bardzo namiętnego Sylwestra;)

]]>
news-2331 Tue, 21 Aug 2018 11:11:45 +0200 Dramatyczny wzrost zachorowań na odrę – alarmuje WHO https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dramatyczny_wzrost_zachorowan_na_odre_alarmuje_who.html Liczba zachorowań na odrę w Europie rośnie lawinowo - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Przyczyną jest spadek liczby osób szczepionych na tę chorobę. Sytuacja jest poważna, a WHO wzywa kraje europejskie do podjęcia natychmiastowych działań. Liczba zachorowań na odrę w Europie rośnie lawinowo - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Przyczyną jest spadek liczby osób szczepionych na tę chorobę. Sytuacja jest poważna, a WHO wzywa kraje europejskie do podjęcia natychmiastowych działań.

- Liczba zachorowań na odrę w tym roku jest zdumiewająca. W przypadku choroby, której można uniknąć dzięki szczepionce, jeden przypadek to o jeden za dużo. -  powiedziała dr Pauline Paterson z London School of Hygiene and Tropical Medicine.

Jak podała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w pierwszej połowie 2018 roku odnotowano ponad 41 000 przypadków choroby wśród dzieci i dorosłych. Co najmniej 37 osób zmarło. Dla porównania - w roku 2017 WHO zanotowała w regionie europejskim niecałe 24 000 zachorowań, a w 2016 roku - nieco ponad 5 000.

– Odnotowujemy dramatyczny wzrost liczby zachorowań – powiedziała Zsuzsanna Jakab, dyrektor europejskiego oddziału WHO, wzywając kraje w regionie do podjęcia działań zapobiegawczych. – Dobre zdrowie dla wszystkich zaczyna się od szczepień.

Z raportu WHO wynika, że ponad połowę wszystkich tegorocznych przypadków zachorowania na odrę (23 000) odnotowano na Ukrainie. Powodem jest trwający konflikt zbrojny i towarzyszące mu załamanie systemu rutynowych szczepień i nadzoru epidemiologicznego. Ponad 1 000 zakażeń odnotowano we Francji, Gruzji, Grecji, Włoszech, Rosji i Serbii.  

Odra jest bardzo zaraźliwa i niebezpieczna

Odra jest wysoce zakaźna i bardzo niebezpieczna, głównie dla dzieci do 3. roku życia i osób dorosłych. Jej wirus bardzo łatwo się przenosi drogą kropelkową oraz przez bezpośrednią styczność z wydzieliną z jamy nosowo-gardłowej zakażonej osoby.

Odra w początkowej fazie przypomina grypę (pojawia się gorączka, bóle mięśni, kaszel, katar), później dochodzi charakterystyczna wysypka (za uszami, na twarzy i na tułowiu).

Choroba osłabia układ odpornościowy i może skutkować wieloma powikłaniami (zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli, zapalenie opon mózgowych), a w skrajnych przypadkach nawet doprowadzić do śmierci.

Szczepionki chronią przed zachorowaniem i rozprzestrzenianiem się odry

Przed zachorowaniem, ale i rozprzestrzenianiem się odry, chroni szczepionka MMR (odra, świnka, różyczka). Jednakowoż w ostatnim dziesięcioleciu obserwujemy - tak w Europie, jak i samej Polsce - zmniejszanie się odsetka dzieci nią szczepionych.

Dlaczego tak się dzieje? Nie bez znaczenia jest przekonanie, zbudowane na zdyskredytowanym badaniu sprzed 20 lat, które błędnie powiązało szczepionkę MMR z autyzmem. To znacznie wpływa na podejmowanie decyzji przed rodziców, jest wodą na młyn dla antyszczepionkowców.

- Podejrzenie takie powziął Wakefield i współpracownicy w połowie lat 90. ubiegłego wieku. Prace opublikował Lancet w 1995 roku. Liczne badania nad związkiem MMR i autyzmem nie potwierdziły związku MMR z nieswoistym zapaleniem jelit czy autyzmem. Liczne badania nie potwierdziły związku szczepień z chorobami alergicznymi, autoimmunizacyjnymi, chorobami neurorozwojowymi.- dr n. med. Ewa Duszczyk, Klinika Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce podaje się w dwóch dawkach. Zgodnie z obowiązującym w Polsce kalendarzem szczepień obowiązkowych, w wieku 13-14 miesięcy (pierwsza dawka) i w wieku 10 lat (druga dawka). Stan zaszczepienia dwoma dawkami przeciw odrze wynosi 94%.

Przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze w dzieciństwie chorowała prawie każda osoba. Epidemie występowały co 2-3 lata. W Polsce, przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze (lata 1965-1974), liczba rejestrowanych przypadków kształtowała się od 70 000 do 130 000 w latach pomiędzy epidemiami oraz od 135 000 do 200 000 w latach epidemicznych. Umierało 200-300 dzieci, a tysiące miało ciężkie powikłania wymagające długotrwałej hospitalizacji. źródło

Każdy, kto przegapił swoją szczepionkę MMR w przeszłości lub nie jest pewien, czy miał podane dwie dawki, powinien skontaktować się ze swoją przychodnią lekarską, aby nadrobić zaległości. Specjaliści szczególnie zachęcają te osoby, które planują podróż do krajów, w których wybuchają epidemie odry lub planują przebywać w dużych skupiskach.

]]>
news-2329 Thu, 16 Aug 2018 10:27:52 +0200 S​zczepienia Tdap kobiet w ciąży nie zwiększają ryzyka autyzmu u dzieci. Badanie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/szczepienia_tdap_kobiet_w_ciazy_nie_zwiekszaja_ryzyka_autyzmu_u_dzieci_badanie.html Badania dowodzą, że szczepienia Tdap (błonica tężec, krztusiec) wykonywane u ciężarnych nie wiązały się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci - czego obawiały się mamy. To dobra wiadomość. Wyniki badania opublikowanego w "Pediatrics" dowodzą, że szczepienia Tdap (błonica tężec, krztusiec) wykonywane u ciężarnych nie wiązały się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci - czego obawiały się mamy.

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych szczepienie Tdap  jest zalecane kobietom w 3. trymestrze ciąży, między 27. a 34. tygodniem ciąży. Ma to na celu zapewnienie ochrony dziecku, poprzez zwiększenie stężenia przeciwciał u matki.

- Ciężarne mogą być spokojne. Nasze badanie wykazało, że zaszczepienie się Tdap w ciąży nie niesie ze sobą zwiększonego ryzyka zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci. Ważne jest, by kobiety w ciąży zaszczepiły się przeciwko krztuścowi, ponieważ odporność na tę chorobę przekazywana jest nienarodzonemu dziecku. Po zarażeniu się infekcją krztuścową, wysoce zaraźliwą chorobą układu oddechowego, znaną również jako koklusz, niemowlęta są grupą najbardziej zagrożoną hospitalizacją, powikłaniami, a nawet zgonem - mówi dr Tracy A. Becerra-Culqui, doktorantka z Departamentem Badań i Oceny Kaiser Permanente w południowej Kalifornii, główny autor badania.

Badanie zostało wsparte przez Kaiser Permanente Southern California, wiodącego amerykańskiego dostawcę usług zdrowotnych i planów zdrowotnych non-profit. Naukowcy byli w stanie szeroko i wnikliwie zbadać hipotetyczny związek między Tdap i autyzmem ze względu na dużą i zróżnicowaną populację pacjentów objętych badaniem. W południowej Kalifornii Kaiser Permanente  zapewnia opiekę zdrowotną w 15 szpitalach i około 220 gabinetach lekarskich, obejmując nią około 4,4 miliona ludzi.

Badanie dotyczyło diagnozy autyzmu u dzieci urodzonych w szpitalach Kaiser Permanente w Południowej Kalifornii pomiędzy 1 stycznia 2011 r. a 31 grudnia 2014 r. Badanie objęło 81 993 dzieci.

Częstość występowania zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci wynosiła 1,5 % w grupie matek zaszczepionych Tdap i 1,8 % w grupie nieszczepionej (wskaźnik autyzmu w Stanach Zjednoczonych wynosi 1,7 %).

Analizy danych wykazały, że szczepienia Tdap, wykonywane w czasie ciąży nie wiązały się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci.

- Pomimo tego, że związek pomiędzy szczepieniem Tdap a rozwojem autyzmu został obalony wieloma rygorystycznymi badaniami naukowymi, nieporozumienia nadal budziły obawy. Dlatego trzeba było ponownie zająć się kwestią związku między szczepieniem matki a późniejszym rozwojem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci – powiedział Hung Fu Tseng, z Departamentu Badań i Ewaluacji. - Mamy nadzieję, że nasze ustalenia, które dowodzą, że szczepienia Tdap w czasie ciąży nie wiązały się z autyzmem u dzieci, wreszcie uspokoją rodziców.

źródło

]]>
news-2328 Sun, 12 Aug 2018 22:44:21 +0200 Nieprawdopodobne jaką siłę dają dzieci mamom (Historia prawdziwa) https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/nieprawdopodobne_jaka_sile_daja_dzieci_mamom_historia_prawdziwa.html Holly była zdrową 26-latką i urodziła śliczną córeczkę. To co nastąpiło później było prawdziwym koszmarem. Holly była zdrową 26-latką i urodziła śliczną córeczkę. To co nastąpiło później było  prawdziwym koszmarem.  U Holly zdiagnozowano rzadkie zaburzenie autoimmunologiczne syndrom Guillain-Barre (GBS). 



Początkowo zaczęły drętwieć jej palce, ale po 12 godzinach już nie mogła już chodzić, a po 3 dniach od wystąpienia objawów znalazła się na OIOM-ie.

W szpitalu spędziła prawie 5 miesięcy w szpitalu, w tym dwa i pół była całkowicie sparaliżowane od szyi w dół i oddychał za nią respirator. Nie była w stanie się poruszyć, mówić ani trzymać swojej córeczki w ramionach.

Kiedy w końcu objawy zaczęły się cofać, Holly musiała nauczyć się samodzielnie oddychać, używać rąk, rozmawiać i znowu chodzić jak znowu chodzić. Jej córka miała prawie 6 miesięcy, kiedy w końcu mogła wrócić do swojego życia. I krok po kroku odrodziła się na nowo. Chociaż jej małżeństwo rozpadło się po 10 latach, zamiast się załamać swoimi przeżyciami postanowiła z nich czerpać siłę.

"Naprawdę wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i że zachorowanie na GBS było jedną z najlepszych rzeczy, jakie mi się kiedykolwiek przytrafiły. Nauczyło mnie, że życie rzadko idzie zgodnie z planem; że zawsze będą obecne w nim zmagania - ale najważniejsze jest to, jak zareagujemy na te wyzwania. Mamy wybór, aby pozwolić naszemu bólowi nas zniszczyć lub pozwolić, żebyśmy stali się silniejsi.”

Holly napisała książkę "Happily Ever After", aby podzielić się z innymi tym, przez co przeszła. Dla mnie ta historia jest ważna, bo pokazuje, jak potrafimy być silne i walczyć, kiedy w naszym życiu pojawia się mały człowiek. Kiedy cel jest tak ważny, że przestajemy zauważać przeszkody.

Więcej o Holly i jej drodze do zdrowia

]]>
news-2327 Mon, 06 Aug 2018 11:41:47 +0200 Mars Polska i Fundacja „Dr Clown” podwajają liczbę szpitali i oddziałów dziecięcych, w których odbywają się zajęcia w towarzystwie psów https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mars_polska_i_fundacja_dr_clown_podwajaja_liczbe_szpitali_i_oddzialow_dzieciecych_w_ktorych_odbyw.html Od ponad roku w szpitalach i ośrodkach terapeutycznych w całej Polsce można regularnie spotkać psy i ich certyfikowanych opiekunów-terapeutów. Teraz do tej grupy dołączyło kolejnych sześć szpitali i placówki integracyjne. Przyjaciel, przewodnik, obrońca, terapeuta – jednym słowem: pies. Jest cichym bohaterem i wiernym towarzyszem w naszej codzienności – poprawia humor, pozytywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie. Udowodniono, że obecność psa pozytywnie wpływa m.in. na zdrowie fizyczne i samopoczucie oraz daje wiarę we własne możliwości.

Dlatego już od ponad roku w szpitalach i ośrodkach terapeutycznych w całej Polsce można regularnie spotkać psy i ich certyfikowanych opiekunów-terapeutów. Zajęcia Dogoterapii organizuje tam Fundacja „Dr Clown” we współpracy z Mars Polska. Teraz do grupy instytucji otwartych na tę niecodzienną inicjatywę dołączyło kolejnych sześć szpitali i placówki integracyjne.

Po pięciu dekadach badań nad relacjami człowieka ze zwierzęciem naukowcy z instytutu Waltham należącego do firmy Mars są w stanie precyzyjnie określić realne korzyści płynące z obecności psa.

Towarzystwo czworonożnego przyjaciela jest szczególnie pomocne dzieciom w radzeniu sobie z trudnościami czy w czasie pobytu w szpitalu. Podobne działanie ma śmiech, o który w polskich szpitalach od 19 lat dbają wolontariusze Fundacji „Dr Clown”. Z połączenia tych dwóch elementów: uśmiechu i towarzystwa psa zrodziła się idea współpracy dla dobra najmłodszych pacjentów. Zajęcia dla chorych dzieci, z udziałem certyfikowanych terapeutów z psami oraz „doktorów clownów”, odbywają się co najmniej raz w miesiącu.

Do tej pory z pozytywnego wpływu relacji z czworonogami, połączonej z programem „Terapii śmiechem”, skorzystało ponad 800 małych pacjentów przebywających na różnych oddziałach - psychiatrii, onkologii, neurologii, kardiologii, okulistyki – w pięciu szpitalach dziecięcych w Warszawie, Łodzi, Toruniu, Gdańsku i Szczecinie, które przystąpiły do programu w ubiegłym roku.

Obserwując korzystną wzajemną relację dzieci i psów towarzyszących w terapii, do współpracy dołączyły w 2018 r. kolejne placówki: we Wrocławiu, w Opolu, Lublinie, Bielsko Białej, Suwałkach i Sosnowcu. Obecnie zajęcia odbywają się już w jedenastu szpitalach oraz ośrodkach i przedszkolach specjalnych w Zielonej Górze, Opolu i Gdańsku.

- Już od 19 lat prowadzimy program „Terapii śmiechem” w szpitalach i placówkach specjalnych, „lecząc śmiechem” chore dzieci, osoby niepełnosprawne i seniorów. Wiemy, jak zbawienny wpływ na zdrowie i samopoczucie naszych podopiecznych ma kontakt z drugim człowiekiem oraz uśmiech, który dotlenia, wspomaga odporność, przyspiesza rekonwalescencję i stymuluje wydzielanie się „hormonów szczęścia”.

- Za sprawą realizowanego z Marsem projektu dogoterapii połączonej z „Terapią śmiechem” możemy podarować naszym podopiecznym coś unikalnego. Widzimy wspaniałe efekty tych zajęć – dzieci otwierają się, chętniej się bawią i wchodzą w relacje z innymi, smutek i lęk ustępują na ich twarzach miejsca uśmiechowi. I co niesamowite – mali pacjenci mówią nam, że dzięki naszym zajęciom z pobytu w szpitalu wyniosą ciepłe i radosne wspomnienia – mówi Anna Czerniak, Prezes Fundacji „Dr Clown”.

- Zaczynaliśmy od dogoterapii w lokalnej szkole specjalnej i przedszkolu integracyjnym w Erminowie, niedaleko naszego kompleksu fabrycznego pod Sochaczewem. Rezultaty szybko przeszły najśmielsze oczekiwania rodziców, terapeutów i samych dzieci, więc zdecydowaliśmy się poprowadzić akcję w kolejnych placówkach na terenie naszego kraju – mówi Marzena Ignaczak, dyrektor ds. korporacyjnych w Mars Polska.

– Z pomocą przyszła nam Fundacja „Dr Clown” i w tej chwili dogoterapia przynosi radość i ulgę pacjentom oraz podopiecznym ośrodków terapeutycznych w całej Polsce – dodaje Marzena Ignaczak.

Szybsza rekonwalescencja po chorobach i operacjach, lepsze radzenie sobie w sytuacjach stresowych, budowanie poczucia własnej wartości i pewności siebie oraz podwyższanie ogólnej odporności to tylko kilka punktów z szerokiej listy benefitów, jakie daje człowiekowi czworonożny przyjaciel – mówi lekarka weterynarii Małgorzata Głowacka z Mars Polska.

Jak podkreślają organizatorzy w dogoterapii z troską i pełną odpowiedzialnością o komfort psa zawsze dba terapeuta. Tylko wypoczęte i zrelaksowane zwierzę dostarczy z radością pozytywnych doznań swoim pacjentom. Dogoterapia to jeden z przykładów na to, jak psy znacząco pomagają człowiekowi w jego codziennym życiu. Rezultaty zajęć z udziałem psa są też przypomnieniem, jak bardzo zwierzęta zasługują na godne życie u boku człowieka.

]]>
news-2325 Sat, 04 Aug 2018 09:39:00 +0200 Zmuszasz dziecko do jedzenia? To strata czasu! (badania) https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zmuszasz_dziecko_do_jedzenia_to_strata_czasu_badania.html Rodzice często uciekają się do przekupstwa i szantażu, opowiadają bajki, robią z łyżki samolocik, a nawet błagają i krzyczą – wszystko po to, aby ich maluch zjadł to, co znajduje się na jego talerzu. Tymczasem nowe badanie wskazują, że rodzice nie powinni naciskać i zmuszać wybrednych maluchów do jedzenia. Rodzice często uciekają się do przekupstwa i szantażu, opowiadają bajki, robią z łyżki samolocik, a nawet błagają i krzyczą – wszystko po to, aby ich maluch zjadł to, co znajduje się na jego talerzu. Tymczasem nowe badanie wskazują, że rodzice nie powinni naciskać i zmuszać wybrednych maluchów do jedzenia.

Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie "Appetite" uspokaja - nawet jeśli małe dziecko jest wybredne i nie chce jeść, ale rośnie i dobrze się rozwija, nie trzeba się martwić i zmuszać malucha do jedzenia.

Dlaczego rodzice uciekają się do taktyki silnej ręki w kwestii jedzenia? Ponieważ to, jak dziecko je, jest ściśle powiązane z poczuciem odpowiedzialności rodzicielskiej. Robią to w dobrej wierze, w poczuciu obowiązku i troski.

Dr Julie Lumeng, pediatra i profesor na University of Michigan, autorka badania stwierdziła, że presja ze strony rodzica jest jedynie stratą czasu, ponieważ nie ma żadnego (ani pozytywnego, ani negatywnego) wpływu na dziecko.

Lumeng przez rok obserwowała 244 dzieci w wieku od 2 do 3 lat, porównując taktyki rodziców, jakie stosowali, mierząc się z nawykami żywieniowymi swoich niejadków. Lumeng monitorowała, w jaki sposób zachowanie wpłynęło na zdrowie i rozwój każdego dziecka, a także na to, czy zmieniło się jego zachowanie.

Badanie wykazało, że presja rodziców nie sprawiła, by dziecko stało się mniej wybredne i chętniej jadło. Mało tego! Działania rodziców prawie zawsze kończyły się niepowodzeniem. Jeśli dziecko nie chciało zjeść – i tak nie jadło.

Jedyne, co można osiągnąć presją, to ciężka atmosfera przy stole. Jak tego uniknąć? Przestać naciskać, by dziecko jadło i zrozumieć pewne kwestie.

Badania dowodzą, że dziecko będzie się dobrze się rozwijało, nawet jeśli przez długi czas nie będzie jadło wszystkiego, co mu podsuniesz na talerz.

Rodzice muszą pamiętać, że nawyki i preferencje żywieniowe dziecka, podobnie jak dorosłych, zmieniają się przez całe życie. Jest to szczególnie prawdziwe, gdy maluchy wyrastają z niemowlęctwa – najwięcej problemów z jedzeniem pojawia się w momencie rozszerzania diety.

Często też zapominamy, że dzieci mogą mieć różne fazy apetytu, preferencje i zapotrzebowania kaloryczne, no i że mały człowiek ma mały żołądek. Dlatego pozwalaj maluchowi zjeść tyle, ile chce. Kieruj się zasadą: „Rodzic decyduje o tym, co dziecko zje, a dziecko – ile zje”. W końcu jedzenie to naturalna czynność, którą powinien regulować sam zainteresowany.

Nie zrażaj się. Dbaj o dobre nawyki, dawaj dobry przykład. Przygotowuj zdrowe posiłki i wprowadzaj nowe pokarmy, zachęcaj dziecko do otwierania się na nowe smaki, do ich poznawania. Zadbaj nie tylko o to, by potrawy były wartościowe, ale i kolorowe (świetnie sprawdzają się warzywa).

Pamiętaj, że szalenie ważna jest atmosfera wokół jedzenia – nie stawaj na głowie, by dziecko zjadło, bo jedyne, co tym sposobem osiągniesz, to negatywne skojarzenia. Poza tym karmienie pod presją, choć może się sprawdzić doraźnie, w dłuższej perspektywie może nieść zagrożenia. Dziecko nie będzie potrafiło kontrolować ośrodka głodu i sytości, przez co w późniejszym wieku może być narażone na otyłość lub zaburzenia łaknienia.

Źródło

]]>
news-2326 Fri, 03 Aug 2018 11:56:00 +0200 Co robić, gdy dziecko połknęło baterię guzikową? Pierwsza pomoc https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/co_robic_gdy_dziecko_polknelo_baterie_guzikowa_pierwsza_pomoc.html Co robić, gdy dziecko połknęło litową baterię guzikową? Dlaczego w domu warto mieć miód? Jak wygląda pierwsza pomoc? Dzieci mają różne pomysły i nieustannie eksperymentują, dlatego zdarza się, że połykają różne dziwne rzeczy. Baterie, klocki i drobne monety znajdują się na szczyty tej listy. Wyjątkowo niebezpieczne są małe, płaskie baterie guzikowe, które ze względu na swoją wielkość często więzną w przełyku. Z ich usunięciem nie wolno zwlekać. Co robić, gdy dziecko połknęło baterię. Jak wygląda pierwsza pomoc?

Baterie znajdujące się w pilotach i innych urządzeniach elektronicznych, ze względu na swój rozmiar, kształt (podobny do słodyczy) i błyszczącą powierzchnię budzą zainteresowanie dzieci. Choć nie wyglądają groźnie, w przypadku połknięcia mogą stać się niebezpieczne.

Jeśli dziecko połknęło baterię, nie czekaj, aż ta wyjdzie z niestrawionymi resztkami pożywienia, a natychmiast dzwoń po pogotowie lub jedźcie z dzieckiem do szpitala. Jak najszybsze usunięcie baterii z organizmu jest szalenie ważne, ponieważ jej obecność – tak w przełyku, jak i na innych odcinkach przewodu pokarmowego - zagraża zdrowiu, a nawet życiu.

Po połknięciu wokół baterii rozpoczyna się reakcja chemiczna. Wskutek działania śliny tworzy się roztwór zasadowy, który rozpuszcza tkankę. Szybko może dojść do uszkodzenia śluzówki, a podczas dłuższego oddziaływania - także innych struktur wewnętrznych.

Bateria uwięziona w przełyku grozi oparzeniem chemicznym, bliznami i zrostami. W ciągu 2 godzin może dojść do poważnego uszkodzenia strun głosowych czy perforacji przełyku, a nawet śmierci. Im dłużej bateria jest w organizmie dziecka, tym większe zagrożenie stanowi dla jego zdrowia.

Dzieciom z baterią guzikową w przełyku może dokuczać bólu gardła, kaszel, gorączka, trudności w połykaniu.

Środkiem, jaki może podać lekarz w ramach pierwszej pomocy, jest sulfakrat – sól glinowa siarczanu sacharozy, która ma działanie osłaniające błonę śluzową żołądka. Okazuje się jednak, że negatywny wpływ baterii litowych neutralizuje również… miód. Dowodzą tego badania przeprowadzone przez otolaryngologów dziecięcych z Nationwide Children’s Hospital w Columbus.

Naukowcy drogą eksperymentów na śluzówce przełyku martwych świń sprawdzali, jakie powszechnie dostępne substancje mogą zminimalizować uraz przełyku po połknięciu baterii. Pomyślne testy przeszedł miód.

Dlatego zanim dziecko, które połknęło baterię, trafi w ręce lekarza, podawaj mu miód - w określonych odstępach czasu i tyle, ile możesz. Nie powinno się stosować tej metody u niemowląt i osób uczulonych na miód, a także w przypadku podejrzenia perforacji przełyku.

Najważniejsze jednak jest, by zawsze pamiętać o bezpieczeństwie najmłodszych. Dlatego wszyscy rodzice powinni pamiętać, by piloty i inne przedmioty zawierające baterie, a także same baterie zapasowe, zawsze znajdowały się poza zasięgiem dzieci (zabawkami z bateriami dzieci powinny bawić się pod nadzorem rodziców). Nawyk odkładania ich na miejsce po każdym użyciu, np. na wysoką półkę, powinien załatwić sprawę.

źródło

]]>
news-2324 Mon, 23 Jul 2018 14:31:47 +0200 Czy istnieje związek między jedzeniem a snem u niemowląt? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_istnieje_zwiazek_miedzy_jedzeniem_a_snem_u_niemowlat.html Czy pełny brzuszek oznacza mniej pobudek i przespane noce? Choć wydaje się to dość logiczne, niekoniecznie musi być prawdą, zwłaszcza gdy dzieciaki dorastają. Czy istnieje związek pomiędzy jedzeniem a snem u niemowląt? Z pewnością spotkałaś się z teorią, że najedzone niemowlę śpi lepiej, stąd pomysły, by maluchom podawać wieczorem sycący posiłek. Także tym karmionym piersią.

Tymczasem oserwacje zależności pomiędzy karmieniem i snem pokazują, że istnieje między nimi dość luźny związek. Badania udowadniają, że ani zwiększenie racji pokarmowych przed snem, ani metody karmienia nie mają istotnego wpływu na ogólną jakość snu maluchów.

Jedno z badań opublikowano w czasopiśmie Pediatrics. Monitorowano sen maluchów  – zarówno karmionych  piersią, jak i mlekiem modyfikowanym, w okresie od 2. do 12. tygodnia po porodzie. Okazało się, że liczba nocnych pobudek, jakość snu i jego całkowity czas nie różniły się między sobą. Inne badanie wykazało, że matki karmiące wyłącznie piersią spały 40 minut dłużej niż te, które karmią dzieci mlekiem modyfikowanym.

Pamiętajmy, że zjedzenie dużego posiłku przed snem obciąża układ trawienny i może sprawić, że noc będzie niespokojna, także ze względu na ilość pieluszek, które potrzebują zmiany.

Zachowania związane z karmieniem i spaniem zmieniają się wraz z dojrzewaniem dziecka. W pierwszych miesiącach życia maluchy budzą się często na jedzenie, ponieważ mają małe brzuszki. Gdy rosną, wiele z nich wciąż się budzi w nocy, ale nie zawsze jest to związane z głodem. Dzieje się tak z wielu powodów - hałas, temperatura, przyzwyczajenie, pragnienie bliskości to tylko niektóre z nich.

Dzieci po narodzinach uczą się funkcjonować w systemie dzień-noc, a wpisanie się w tę dobową konwencję zajmuje im najczęściej co najmniej 6 miesięcy. Zanim to nastąpi niemowlęta budzą się, bo decyduje o tym system nerwowy. Co wówczas robią rodzice?

Natychmiast chcą je nakarmić (zwłaszcza, jeśli mama obawia się, że ma za mało pokarmu albo dziecko w ciągu dnia nie jest entuzjastą jedzenia). To impuls silny, ale nie zawsze potrzebny. Dlatego z biegiem czasu mamy i tatusiowie powinni zastanawiać się, czy wybudzone dziecko faktycznie potrzebuje jedzenia – może wystarczy maluszka ukoić i pogłaskać? Takie postępowanie to inwestycja w przespane noce w przyszłości.

Myślenie, że dziecko chce jeść za każdym razem, kiedy się wybudzi, może mieć wady, dlatego warto stopniowo z tego rezygnować i ograniczać nocne karmienie. To pozwoli uniknąć sytuacji, kiedy jedzenie dla malucha staje się obowiązkowym elementem poprzedzającym zaśnięcie (a czasem niezbędnym). Dziecko nie powinno traktować schematu "jeść-spać" jak rutynę i normę. Pamiętajmy, że dzieci rosną, a pod koniec pierwszego roku, w zakresie zapotrzebowania na jedzenie i sen, stają się bardziej podobne do nas, dorosłych. Dajmy im szanse tego doświadczyć.

]]>
news-2321 Thu, 19 Jul 2018 10:25:35 +0200 Chcesz, żeby dziecko lubiło warzywa? Jedz je, gdy karmisz piersią. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chcesz_zeby_dziecko_lubilo_warzywa_jedz_je_gdy_karmisz_piersia_badania.html Naukowcy na łamach "American Journal of Clinical Nutrition" przekonują, że jeśli w twojej diecie znajdą się warzywa, twój maluszek je później pokocha. Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko chętnie jadło warzywa, wprowadź je do swojej diety, kiedy karmisz malucha piersią - przekonują naukowcy i wyniki badania opublikowanego na łamach "American Journal of Clinical Nutrition".

Spożywanie warzyw przez mamę, która karmi malucha piersią ma duży wpływ na to, czy dziecko będzie je chętnie jadło w późniejszym czasie, czy też nie. Dlaczego? Kiedy przyszła mama sięga po warzywa, ich smak przenika do wód płodowych, a po porodzie do mleka, którym karmiony jest niemowlak. Tym sposobem dziecko poznaje smak warzyw i uczy się go maksymalnie wcześnie, a w rezultacie chętniej je zjada jako starszak.

Doświadczenia sensoryczne każdego dziecka są wyjątkowe, a smak pierwszego jedzenia, począwszy od życia płodowego, zależy od tego, co je mama - powiedziała Julie Mennella, biopsycholog w Monell Chemical Senses Centre w Filadelfii, która prowadziła badania.

Na czym polegało badanie?

W badaniach wzięło udział 97 kobiet karmiących piersią – podzielono je na 5 grup. Trzy z nich - przez miesiąc - tuż przed karmieniem piły pół szklanki soku z marchwi, selera, buraka lub wielu warzyw.

Pierwsza grupa rozpoczęła badanie, gdy dzieci miały 2 tygodnie, druga - gdy dzieci skończyły miesiąc, a trzecia - gdy dzieci skończyły 2 miesiące. Czwarta grupa kobiet piła sok warzywny przez 3 miesiące od momentu, gdy dzieci skończyły dwa tygodnie. Piąta grupa nie piła soku wcale.

W późniejszym czasie do jadłospisu maluchów wprowadzano miksowane warzywa – i owe posiłki nagrywano. Mamy podawały dzieciom dania zawierające marchewkę lub brokuły oraz takie, które nie zawierały warzyw. Naukowcy analizowali reakcję dzieci.

Okazało się, że maluchy, które znały smak marchwi z mleka matki, preferowały posiłki o tymże smaku (wolały marchew niż brokuły czy inne warzywa). Jedynie 8 proc. maluchów odrzucało wszystkie proponowane posiłki.

Dzieci, które miały kontakt ze smakiem marchewki od 2. tygodnia życia, jadły więcej pokarmu o tym smaku. Robiły to chętniej niż te, których mamy nie piły wcześniej soku.

Dieta karmiącej mamy to inwestycja

Autorzy badania alarmują: co czwarte amerykańskie dziecko nie spożywa nawet jednego warzywa dziennie i - podobnie jak wielu dorosłych - częściej wybiera słodko-słone przekąski i słodkie napoje, które przyczyniają się do otyłości i chorób przewlekłych. Dlatego zdrowe nawyki żywieniowe należy zaszczepiać jak najwcześniej.

Dzieci uczą się poprzez powtarzającą się ekspozycję. Ważny jest także czas. Pierwsze tygodnie życia to najlepszy czas zarówno dla dziecka, jak i matki do wypracowania zdrowych nawyków żywieniowych - komentuje dr Mennella.

Choć pierwsze tygodnie życia są najlepszym czasem, aby rozwinąć upodobanie do zdrowej żywności, nigdy nie jest za późno, by zacząć dostrzegać i otwierać się na nowe smaki. Choć 8 na 10 matek biorących udział w badaniu nadal nie spożywało zalecanych ilości warzyw po jego zakończeniu, wiele z nich polubiło nowe smaki. Prawdopodobne tym samym jest, że dalej będą serwować zdrową żywność. To ważne, ponieważ często zdarza się, że kiedy mama zmieni swoją dietę, zmieni ją cała rodzina. Według naukowców preferencje żywieniowe dzieci są silnie uzależnione od tego, co ich rodzice jedzą. Naszą rolą jest zatem bycie dobrym wzorem do naśladowania.

Badanie zostało opublikowane w lipcowym numerze American Journal of Clinical Nutrition.

Źródło
 

]]>
news-2320 Mon, 16 Jul 2018 09:14:55 +0200 Chusteczki dla niemowląt mogą wywoływać alergie ... pokarmowe https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chusteczki_dla_niemowlat_moga_wywolywac_alergie_pokarmowe.html Pomyślałam "O mój Boże, to chusteczki dla niemowląt!" - Profesor Joan Cook-Mills z Northwestern University opowiada o swoim odkryciu. Badanie opublikowane w Journal of Allergy and Clinical Immunology wykazało, że stosowanie nawilżanych chusteczek dla niemowląt wpływa na …. wzrost alergii pokarmowych wśród maluszków.

Czynniki, które przyczyniają się do powstania alergii pokarmowej to połączenie:

  • genetyki. Dowody kliniczne wskazują, że nawet 35% dzieci z alergiami pokarmowymi ma atopowe zapalenie skóry, a wiele z jest nosicielami co najmniej 3 różnych mutacjami genów, które zmniejszają barierę skóry.
  • stosowania chusteczek oczyszczających dla niemowląt, które pozostawiają mydło na skórze,
  • narażenie skóry na alergeny w kurzu
  • narażenie skóry na pokarm przenoszony na dłoniach osób, które zajmują się maluszkiem 

Oczywiście naukowcy zaznaczają, że chusteczki dla niemowląt to jeden z wielu czynników obok uwarunkowań genetycznych i środowiskowych, mający wpływ na pojawienie się alergii, jednak namawiają, żeby rodzice po każdym użyciu nawilżonych chusteczek dobrze spłukiwali wodą skórę maleństwa, żeby usunąć z niej mydlany osad. 

W innym przypadku osad niszczy warstwę lipidową, która ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania skóry. Po pierwsze chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi, po drugie zapobiega utracie wilgoci z naskórka. jej uszkodzenie sprawia, że organizm staje się bardziej podatny na czynniki wywołujące alergię.

Profesor Joan Cook-Mills z Northwestern University proponuje wprowadzenia łatwych rozwiązań

Zmniejsz narażenie skóry dziecka na alergeny pokarmowe, myjąc ręce przed kontaktem z niemowlęciem. 
Ogranicz używanie chusteczek nawilżających, które pozostawiają mydło na skórze.
Zmywaj osad wodą, tak jak robiliśmy to przed laty.

]]>
news-2319 Sun, 01 Jul 2018 23:39:45 +0200 Dzieci urodzone w lipcu naprawdę są niezwykle charyzmatyczne https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dzieci_urodzone_w_lipcu_naprawde_sa_niezwykle_charyzmatyczne.html Jest prawie pewne, że nie będą szefami, ale mają szansę na świetlaną przyszłość , a nawet nagrodę Nobla. I co wy na to? Co wiadomo o dzieciach urodzonych w lipcu? Z badań wynika, że charakteryzują się częstymi wahaniami nastroju, ale jednocześnie mają optymistyczne nastawienie do życia. Są towarzyskie i pomysłowe. W związku z takimi cechami charakteru lubią podejmować ryzyko. Przygotujsię więc na intensywne życie z lipcowym maluszkiem ;)

Przeraziła cię taka wizja? Nie martw się, według badań Columbia University Department of Medicine (1,75 miliona badanych) odkryto, że osoby urodzone w lipcu są na ogół zdrowsze od urodzonych w innych miesiącach. Z niewiadomych przyczyn rzadko przytrafiają im się poważne choroby, w tym choroby układu krążenia, ADHD czy astma. Za to może im grozić krótkowzroczność.

W szkole lipcowe dzieci nierzadko są najwyższe w klasie i uwaga… częściej bywają leworęczne. Tak, to nadal wyniki badań naukowych. (University of Oxford,1991)

Osoby, które przyszły na świat w lipcu są niezwykle pracowite i chociaż dosyć rzadko zostają szefami, to są doskonałymi organizatorami i potrafią świetnie zarządzić innymi.  Są również dowcipne i opiekuńcze. Obdarzone charyzmą i jednocześnie bardzo wrażliwe.

Lipcowe dzieciaki są super. I wyrastają na ciekawe osobowości. W lipcu na świat przyszli, między innymi: Nelson Mandela, Richard Branson, Mick Jagger, Wisława Szymborska, Frida Kahlo. Sami widzicie  jest potencjał :)

]]>
news-2318 Tue, 26 Jun 2018 09:47:22 +0200 Zostań Ambasadorką i testuj produkty dla dzieci. Zacznij przygodę z trnd https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zostan_ambasadorka_i_testuj_produkty_dla_dzieci_zacznij_przygode_z_trnd.html Platforma trnd.pl poszukuje mam, które chcą testować produkty przeznaczone dla dzieci. Już teraz mogą zgłaszać się do dwóch projektów – Bobovita i Bebiko. Udział w nich jest całkowicie bezpłatny. Platforma trnd.pl poszukuje mam, które chcą testować produkty przeznaczone dla dzieci. Już teraz mogą zgłaszać się do dwóch projektów – Bobovita i Bebiko. Udział w nich jest całkowicie bezpłatny.

trnd tworzy największą społeczność marek i konsumentów w Europie. Dołączając do niej masz szansę brać udział w projektach dla najróżniejszych produktów i usług - od kosmetyków, deserów mlecznych, urządzeń gospodarstwa domowego, po aplikacje mobilne czy sklepy internetowe.

Wybrana osoba zostaje Ambasadorem, który otrzymuje pełnowartościowy produkt do samodzielnego przetestowania oraz próbki do dzielenia się ze swoimi przyjaciółmi i znajomymi. Później ambasadorzy przesyłają swoje opinie na temat produktu oraz relacje z rozmów. Trafiają one do osób odpowiedzialnych za markę.

Dlaczego warto?

Ponieważ Ambasadorzy otrzymują do testowania pełnowartościowy produkt, często zanim pojawi się on na rynku, mają szansę być pierwszymi, które dowiedzą się o najnowszych produktach i nadchodzących trendach. Dodatkowo zdobywają ekspercką wiedzę na jego temat oraz otrzymują produkty do przekazania znajomym.

Zgłoś się do projektu!

Już teraz zgłoś się do jednego z projektów – to nowości w słoiczkach od BoboVita i mleko następne Bebiko PRO+ 2. Zgłoszenia do projektów przyjmowane są do 2 lipca. 

Spróbuj nowych, mięsnych słoiczków BoboVita! Chcesz wiedzieć więcej? Odwiedź: https://www.trnd.com/pl/projekty/bobovita-sloiczki/informacje-o-projekcie  

Odkryj unikalną formułę Bebiko NutriFlor PRO+ 2! Chcesz wiedzieć więcej? Odwiedź: https://www.trnd.com/pl/projekty/bebiko-pro2/informacje-o-projekcie

 

]]>
news-2311 Thu, 14 Jun 2018 12:30:00 +0200 Ogólnopolski test produktów dla niemowląt. Dołącz do nas! https://www.babyboom.pl/ogolnopolski_test_produktow_dla_niemowlat.html Hurra, ruszyła II edycja testu produktów dla niemowląt i mam nadzieję, że zechcesz wziać w niej udział:) news-2317 Wed, 13 Jun 2018 14:23:04 +0200 Czy wiesz, że HIV może dotyczyć wszystkich? Dołącz do #mamczasrozmawiac, zwłaszcza jeśli jesteś w ciąży https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_wiesz_ze_hiv_moze_dotyczyc_wszystkich_dolacz_do_mamczasrozmawiac_zwlaszcza_jesli_jestes_w_ci.html Ruszyła nowa odsłona kampanii edukacyjnej Krajowego Centrum ds. AIDS „Mam czas rozmawiać (#mamczasrozmawiac)” promująca dialog międzypokoleniowy o zdrowiu, w tym o tematach trudnych, takich jak choroby przenoszone drogą płciową np. AIDS. Ruszyła nowa odsłona kampanii edukacyjnej Krajowego Centrum ds. AIDS „Mam czas rozmawiać (#mamczasrozmawiac)” promująca dialog międzypokoleniowy o zdrowiu, w tym o tak trudnych tematach jak choroby przenoszone drogą płciową, np. AIDS. Co najważniejsze zachęca kobiety w ciąży do zrobienia bezpłatnych testów w kierunku HIV - bo problem ten może dotyczyć wszystkich, także przyszłych mam.

Każda kobieta oczekująca narodzin dziecka powinna zrobić wszystkie badania, w tym na HIV - ginekolog ma obowiązek zaproponować je każdej ciężarnej pacjentce. Mało kto wie, że badanie w to znajduje się w koszyku świadczeń lekarza prowadzącego ciążę w ramach opieki zdrowotnej nad ciężarną, finansowanej z Narodowego Funduszu Zdrowia, czyli jest bezpłatne.

Testy na HIV wykonujemy zbyt rzadko. Według szacunków zrobił go zaledwie co dziesiąty dorosły Polak, choć co roku powinno go wykonywać blisko 400 tys. kobiet ciężarnych i tyle samo mężczyzn.

Kampania #mamczasrozmawiac przypomina kobietom o znaczeniu wzięcia pełnej odpowiedzialności za  zdrowie własne i dziecka. Pomaga przełamać opór przed trudnymi rozmowami na ten temat. Tłumaczy, że taka wymiana myśli i wiedzy wcale nie musi być krępująca.

- Lekarz ginekolog, mając na uwadze zdrowie rodziny, powinien już na etapie planowania ciąży podkreślić konieczność wykonania testu w kierunku HIV przez przyszłą matkę oraz ojca dziecka - mówi prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, Krajowy konsultant w dziedzinie perinatologii, Kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM, Rektor WUM.

- Wszystkim ciężarnym pacjentkom zlecam wykonanie testu w kierunku HIV. Najlepiej zrobić je dwukrotnie: przed 10., a także między 33. a 37 tyg. ciąży. Coraz więcej lekarzy rozumie i akceptuje potrzebę takiego badania.

Z konsekwencjami pominięcia tego badania przez lekarzy lub przyszłe mamy boryka się na co dzień Profesor Magdalena Marczyńska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego WUM w Warszawie.

- Od 1985 roku w Polsce zarejestrowano około 195 zakażeń wertykalnych, 15 dzieci zmarło z powodu AIDS. Od czasu obowiązywania standardów opieki okołoporodowej, czyli po 2011 roku, 70% dzieci trafiających do diagnostyki wrodzonego zakażenia HIV otrzymało profilaktykę. Nie oznacza to, że taki jest odsetek testowania ciężarnych w Polsce.

- Nadal szacuje się, że tylko 25-30% kobiet było w czasie ciąży badanych w kierunku HIV i otrzymało pełną profilaktykę. Z pilotażowego badania ankietowego, przeprowadzonego w kierowanym przeze mnie ośrodku wynika, że 33% kobiet miało dwukrotnie, czyli zgodnie ze standardami wykonany test w czasie ciąży.

- Nadal zdarza się, że zakażenie HIV jest wykrywane dopiero u kilku- lub kilkunastolatków. Dziecko powinno być zdiagnozowane i leczone przed ukończeniem 3 miesięcy życia. Wczesna terapia daje szansę ograniczenia mnożenia się wirusa,  zmniejsza ryzyko uszkodzeń wielonarządowych. Dzieci starsze nadal trafiają do nas już z AIDS – tj. w bardzo zaawansowanym okresie choroby” – tłumaczy Profesor Marczyńska.

Badanie to prosty test, który może uchronić dziecko przed zakażeniem. Dlatego kobiety w ciąży powinny je zrobićwłaśnie dla swoich maluchów. W ponad 90% przypadków do zakażenia dzieci HIV dochodzi w czasie ciąży, porodu i karmienia piersią - a można przecież temu zapobiec.

- Wykrycie HIV i włączenie leczenia antyretrowirusowego (ARV) u matki sprawia, że ryzyko zakażenia dziecka jest praktycznie eliminowane. Należy dodać, że leczenie ARV jest w Polsce bezpłatne i finansowane przez Ministra Zdrowia, jako Program polityki zdrowotnej – przypomina Anna Marzec-Bogusławska, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS, Agendy Ministra Zdrowia.

W roku 2017, w ramach Programu profilaktyki zakażeń wertykalnych leczeniem zostało objętych 46 kobiet ciężarnych zakażonych HIV. Odbyło się 35 porodów kobiet z tej grupy, wszystkie noworodki, które otrzymały profilaktycznie leki antywirusowe, urodziły się zdrowe. 11 spośród zakażonych kobiet miało poród planowany w 2018 roku.

Test na HIV powinien zrobić również przyszły tata. To standardowy element dbania o zdrowie powiększającej się rodziny. Ojciec dziecka może wykonać test anonimowo i bezpłatnie w jednym z punktów konsultacyjno-diagnostycznych (PKD). Adresy PKD są dostępne na stronie internetowej Krajowego Centrum ds. AIDS: www.aids.gov.pl/pkd

W spocie kampanii #mamczasrozmawiac wystąpiła Maria Seweryn, która bez wahania włączyła się do akcji.

„Mam nadzieję, że kobiety, które planują ciążę lub oczekują narodzin dziecka, podobnie jak moja bohaterka, bez wahania wykonają wszystkie zalecane badania  - w tym także test na HIV – oraz że będą potrafiły o tym rozmawiać ze swoimi córkami, siostrami, czy mamami” – powiedziała.

Kampania jest również wspierana przez blogerów: Macademian Girl, Matkę Wariatkę i Zapytaj Położną oraz inne osoby. Koniecznie odwiedźcie stronę kampanii, która jest źródłem rzetelnej wiedzy o HIV/AIDS -  https://mamczasrozmawiac.aids.gov.pl/

]]>