BabyBoom.pl/Blog https://www.babyboom.pl pl_PL babyboom.pl Sat, 24 Feb 2018 15:37:26 +0100 Sat, 24 Feb 2018 15:37:26 +0100 pot i praca news-2298 Mon, 19 Feb 2018 11:51:30 +0100 Jedz banany, jeśli chcesz urodzić chłopca https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jedz_banany_jesli_chcesz_urodzic_chlopca.html Choć w temacie „diety na płeć” powstało wiele legend, to przeprowadzane badania dowodzą, że jest w nich ziarno prawdy. Czy słyszałyście o tym, że ​​jedzenie bananów przed poczęciem zwiększa szanse na urodzenie chłopca? Choć w temacie „diety na płeć” powstało wiele legend, to przeprowadzane badania dowodzą, że jest w nich ziarno prawdy.

To, co je kobieta przed zajściem w ciążę, nie jest bez znaczenia także dla płci potomka - może mieć wpływ na to, czy urodzisz chłopca, czy dziewczynkę.

Płeć dziecka zależy od tego, czy komórkę jajową (chromosom X) zapłodni plemnik z chromosomem X (wtedy urodzi się dziewczynka) czy Y (będzie chłopiec).

Niektórzy specjaliści twierdzą, że poprzez spożywanie określonych produktów, czyli przez modelowanie jadłospisu, można w znacznej mierze wpłynąć na to, czy urodzisz chłopca, czy dziewczynkę.

Do badań, opublikowanych przez The Royal Society, naukowcyz Uniwersytetów: Oxford i Exeter zaprosili 740 kobiet podczas pierwszej ciąży. Odkryli, że osoby z dietą bogatą w potas (banany to jego skarbnica) częściej rodziły synów. To samo dotyczy kobiet, które spożywały więcej sodu i produktów o wysokiej kaloryczności.

Jednocześnie obalono mit, który mówił, że matki, które piją dużo mleka, zwiększają tym samym szanse na urodzenie dziewczynki. Okazało się, że duża ilość wapnia zwiększa szanse, ale na urodzenie syna.

Jaka jest zatem „dieta na chłopca”?

Ludzie jednak chcą móc decydować także o płci dziecka i poszukują na to sposobów. Jednym z nich ma być dieta. Dlatego - jeśli w to wierzyć - jeśli chciałabyś urodzić chłopca, zadbaj o potas i sód w diecie.

Co powinno znaleźć się w twoim jadłospisie? Na szczęście nie tylko banany. „Dieta na chłopca” lubi słone potrawy i smaki: czerwone mięso i ryby, produkty z białej mąki, owoce, takie jak awokado, jabłka, suszone figi i morele oraz warzywa: pomidory, ziemniaki i pietruszka.

Jednocześnie staraj się unikać produktów, które są zalecane w „diecie na dziewczynkę” - ta z kolei lubi smaki słodkie, bogate w wapń i magnez.

Aby dieta, rozumiana jako sposób odżywiania, miała wpływ na płeć dziecka, musi być stosowana co najmniej 6 miesięcy przed planowanym zajściem w ciążę. Tylko wtedy może ewentualnie wpłynąć na zmianę biochemicznej struktury komórek jajowych (chodzi o łatwiejsze przepuszczanie plemników z określonymi chromosomami - X lub Y).

Jednocześnie hm… Nie traktuj diety śmiertelnie poważnie, no i nie popadaj w przesadę. W końcu zbilansowany, racjonalny jadłopspis to podstawa, a ważniejsze od płci jest zdrowie malucha.

 

]]>
news-2297 Thu, 01 Feb 2018 14:09:37 +0100 Już u rocznych dzieci można przewidzieć wysokie ryzyko wystąpienia astmy i alergii pokarmowej. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/juz_u_rocznych_dzieci_mozna_przewidziec_wysokie_ryzyko_wystapienia_astmy_i_alergii_pokarmowej_badan.html To nowe odkrycie powinno pomóc lekarzom lepiej przewidzieć, u których dzieci istnieje istotne ryzyko zachorowania na astmę i alergię. Dzieci, które  w wieku 12 miesięcy mają  wyprysk  alergiczny lub atopowe zapalenie skóry i uczulenie na alergen są siedmiokrotnie bardziej narażone na rozwój astmy, a w wieku trzech lat znacznie częściej mają alergię pokarmową.

To nowe odkrycie powinno pomóc lekarzom lepiej przewidzieć, u których dzieci istnieje istotne ryzyko zachorowania na astmę i alergię.

Do udziału w badaniach CHILD zaproszono ponad 2300 dzieci z całej Kanady. Naukowcy sprawdzili obecność AZS i uczulenia alergicznego w pierwszym roku życia, a następnie przeprowadzili  ocenę kliniczną w celu określenia obecności astmy, alergicznego nieżytu nosa, alergii pokarmowej i AZS , kiedy dzieci skończyły trzy lata.

W efekcie zauważono, że u dzieci, które jako roczniaki miały wyprysk alergiczny lub AZS i uczulenie na alergen siedmiokrotnie wzrosło ryzyko rozwoju i alergii pokarmowej. Jednocześnie w artykule opublikowanym przez Journal of Allergy and Clinical Immunology zauważono, że samo AZS - bez występującego uczulenia na alergeny - nie zwiększa w zauważalny sposób ryzyka rozwoju astmy u dzieci.

Wnioski oparto również na wynikach innego badania, przeprowadzonego przez CHILD, które pokazało, że wczesne wprowadzenie pokarmów, które uważano za alergizujące (mleko krowie, przetwory mleczne, jajka oraz orzechy) jest korzystne i zmniejsza ryzyko alergii oraz nietolerancji pokarmowej.

żródło: sciencedaily

 

 

]]>
news-2296 Tue, 30 Jan 2018 20:34:17 +0100 Szef, celebryta, lekarz a może komornik? Styczniowe maluszki. Co mówią naukowcy i gwiazdy. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/szef_celebryta_lekarz_a_moze_komornik_styczniowe_maluszki_co_mowia_naukowcy_i_gwiazdy.html Jesteś rodzicem styczniowego maluszka? Mogło być lepiej, ale też dużo gorzej. Inteligentny, obdarzony dobrym zdrowiem a dodatkowo świetny materiał na szefa - taki jest styczniowy maluszek. Jesteś rodzicem styczniowego maluszka? Mogło być lepiej, ale też dużo gorzej. Inteligentny, obdarzony dobrym zdrowiem a dodatkowo świetny materiał na szefa - taki jest styczniowy maluszek. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj!

Styczniowe dzieci mają sporą szansę, że staną się sławne. Są to osoby kreatywne i potrafią rozwiązywać problemy.  Nawet jeśli nie pisany jest im czerwony dywan i bycie celebrytami, to z dużym prawdopodobieństwem zostaną szefami firm. Z badań przeprowadzonych w latach 1992-2009 wśród 500 bossów, aż 10% z nich urodziło się w styczniu.  

A jeśli nie celebryta i nie szef?  Naukowcy z brytyjskiego Biura Statystyki Narodowej przeanalizowali na podstawie spisów ludności 19 różnych zawodów i okazało się, że pierwszy miesiąc roku przynosi ze sobą lekarzy lub … komorników.

Styczniowe bobasy są też wyjątkowo zdrowe. Wydział Medycyny Uniwersytetu Columbia przeanalizował 1,75 miliona pacjentów leczonych w ośrodku, a urodzonych w latach 1900-2000. Okazało się, że styczniowe dzieci mają znacznie obniżoną szansę na rozwój chorób oddechowych lub neurologicznych i sercowo-naczyniowych. Niestety część z nich będzie zagrożona zaburzeniami psychicznymi. Co ciekawe dzieci styczniowe dużo częściej są leworęczne.

A co mówią gwiazdy o styczniowych maluszkach?

Są osobami stworzonymi do władzy i odnoszenia sukcesów. Ich życiu będą towarzyszyć wzloty i upadki, ale zdobędą niejedną nagrodę.
Są to osoby, które interesują się architekturą i matematyką, ale to nic w porównaniu z ich cechami charakteru. Wiemy, że dopiero się pojawiły na świecie, ale w przyszłości będą świetnymi rodzicami, bardzo opiekuńczymi i odpowiedzialnymi za bliskich.  

 

]]>
news-2294 Tue, 09 Jan 2018 15:18:11 +0100 Gratulujemy. Położną na medal została Monika Wójcik z Krakowa https://www.babyboom.pl/ciaza/porod/polozna_na_medal_w_2017_roku_zostala_monika_wojcik_z_krakowa.html 31 grudnia 2017 roku zakończyła się 4. edycja kampanii społeczno – edukacyjnej Położna na medal. Łącznie oddano 19112 głosów. news-2293 Sun, 07 Jan 2018 23:13:20 +0100 Kolejne badania udowadniają, że może istnieć prosty sposób leczenia kolki https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/kolejne_badania_udowadniaja_ze_moze_istniec_prosty_sposob_leczenia_kolki.html Jest, że szansa australijscy naukowcy znaleźli sposób, żeby pomóc maluchom cierpiącym z powodu kolek. Jak na razie badania dotyczyły dzieci karmionych piersią i wyniki wyglądają nader obiecująco. Jest, że szansa australijscy naukowcy znaleźli sposób, żeby pomóc maluchom cierpiącym z powodu kolek. Jak na razie badania dotyczyły dzieci karmionych piersią i wyniki wyglądają nader obiecująco.

Kolka dziecięca jest nie tylko dolegliwością, która męczy maluszki, ale również negatywnie wpływa na ich rodziców.  Badania pokazał, że może obciążać relacje rodzinne, zwiększać ryzyko depresji i wpływać na karmienie piersią. Dlatego trudno się dziwić, że rodzice desperacko poszukują metody, żeby ich dzieci przestały cierpieć.

Badania przeprowadzono w Murdoch Children's Research Institute w Melbourne (MCRI) a opublikowano w czasopiśmie Pediatrics wykazały, że probiotyk  "Lactobacillus reuteri" może pomóc zmniejszyć płacz i rozdrażnienie u dzieci karmionych piersią.

W badaniu wzięło udział 345 niemowląt, karmionych piersią. Części z nich podawano probiotyk, a grupa kontrolna dostawała placebo. Po 21 dniach kuracji niemowlęta z pierwszej grupy płakały dziennie o ponad 50 minut krócej i były spokojniejsze, w porównaniu do maluchów, które dostawały placebo.

Aby potwierdzić działanie probiotyku naukowcy współpracowali z 11 innymi instytucjami na całym świecie, w tym z Włoch, Polski, i Kanady. Badanie australijskie wykazało, że Lactobacillus reuteri działa jedynie na układ trawienny dzieci karmionych piersią.

W Polsce są dostępne preparaty dla niemowląt, które zawierają probiotyczny szczep bakterii Lactobacillus reuteri, zanim jednak podasz je dziecku skonsultuj się z lekarzem.

Jeśli stwierdzi, że to dobry pomysł, to wspaniale, bo dodatkowa godzina bez płaczu oraz dobre samopoczucie maluszka są bardzo kuszącą wizją dla każdego rodzica. Trzymamy kciuki.

 

]]>
news-2292 Mon, 11 Dec 2017 12:30:41 +0100 Liczba zabawek ma wpływ na rozwój dzieci. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/liczba_zabawek_ma_wplyw_na_rozwoj_dzieci_badania.html Dzieci, które mają zbyt dużo zabawek, łatwiej się rozpraszają i nie cieszą się dobrą zabawą, sugeruje nowe badanie. Naukowcy z University of Toledo w stanie Ohio, USA, zaprosili 36 małych dzieci do pokoju, w którym przez pół godziny mogły się bawić czterema lub 16 zabawkami. Dzieci, które mają zbyt dużo zabawek, łatwiej się rozpraszają i nie cieszą się dobrą zabawą, sugeruje nowe badanie.

Naukowcy z University of Toledo w stanie Ohio, USA, zaprosili 36 małych dzieci do pokoju, w którym przez pół godziny mogły się bawić czterema lub 16 zabawkami. Odkryli, że dzieci były znacznie bardziej kreatywne, kiedy miały mniej zabawek do wyboru. Również ta grupa bawiła się dwa razy dłużej, wymyślając więcej zastosowań dla każdej zabawki i rozbudowując każdą zabawę.

Autorzy sugerują, że rodzice powinni schować większość zabawek i raz na jakiś czas je podmieniać, pamiętając, żeby każdorazowo było ich niewiele.  To zachęci dzieci do większej kreatywności i poprawy koncentracji.

"Badanie miało na celu ustalenie, czy liczba zabawek wpływa na jakość zabawy małych dzieci” - powiedziała główna autorka badania, dr Carly Dauch w czasopiśmie Infant Behavior and Development.

W grupie, w której dzieci bawiły się 16 zabawkami zauważono, że ich liczba nie tylko skracała czas zabawy, ale również spłycała je. Wyglądało na to, że duża liczba zabawek po prostu rozpraszała dzieci.

Wyniki badań są zgodne z wcześniejszymi, które przeprowadzono na początku lat 90., gdzie w jednym z niemieckich przedszkoli zabrano zabawki na trzy miesiące. Po kilku tygodniach zauważono, że dzieci doskonale się bawiły, a dodatkowo ich zabawy stały się bardziej kreatywne, angażujące i bazowały na współpracy.

Badania zostały opublikowane w czasopiśmie Infant Behavior and Development.

]]>
news-2291 Sun, 03 Dec 2017 23:37:27 +0100 Urodzeni w grudniu? Mogą okazać się wysportowanymi lub upartymi dentystami https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_grudniu_moga_okazac_sie_wysportowanymi_lub_upartymi_dentystami.html Od kilku dni możemy powitać grudniowe maluszki. Czas się przyjrzeć, jakie cechy przypisują im naukowcy i astrolodzy. Od kilku dni możemy powitać grudniowe maluszki. Czas się przyjrzeć, jakie cechy przypisują im naukowcy i astrologowie.  

Dzieci urodzone w grudniu charakteryzują się lojalnością i hojnością. Lubią być w centrum zainteresowania, mają poczucie humoru, ale są czasem niecierpliwe. Nie uznają zakazów.

Z badań wynika, że w grudniu rodzi się najmniej dzieci i są to głównie… chłopcy.  Niestety urodzeni w tym miesiącu są podatni na różne alergie, rzadko jednak przeradzają się one w astmę, za to niestety mogą mieć kłopoty ze snem. Tego współczujemy, zwłaszcza ich rodzicom.

Chociaż ludzie urodzeni w grudniu są bardziej podatni na depresję i czasem mają pesymistyczne nastawienie do życia, to jednocześnie są mniej labilni emocjonalnie i rzadko kiedy się złoszczą.

Według badań przeprowadzonych w International Journal of Sports Medicine, osoby urodzone w grudniu, mają naturalne zdolności do tego, żeby być wybitnymi sportowcami.

Być może ma to związek z ich niesamowitym wrodzonym uporem, który pomaga im osiągnąć to czego pragną. Gorzej jest z dokonaniem wyboru, czym konkretnie chciałyby się zajmować.  Okazuje się, że pomimo uporu i determinacji urodzeni w grudniu mają wybitne problemy z podejmowaniem decyzji.

Z kolejnych badań wynika, że jest to miesiąc urodzonych dentystów ;) Badanie z 2011 r. wykazało, że właśnie w tym miesiącu rodzi się najwięcej osób, które wykonuje ten zawód.  Jednak wśród grudniowych maluszków znajdzie się sporo przyszłych nauczycieli, prawników, dziennikarzy i wynalazców oraz oczywiście sportowców.

Wysportowany dentysta? Czemu nie. I wszystkiego najlepszego dla wszystkich urodzonych w grudniu!

]]>
news-2282 Fri, 01 Dec 2017 11:48:00 +0100 Baby Shopping - Targi rodzinne 2. grudnia w Warszawie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/baby_shopping_targi_rodzinne_2_grudnia_w_warszawie.html Targi Baby Shopping skupiają niezależnych polskich sprzedawców i projektantów z braży dziecięcej. To tu kreatywne i przedsiębiorcze mamy mogą zaprezentować swoje autorskie kolekcje odzieży czy akcesoriów dziecięcych. 2 grudnia 2017 r. w Warszawie odbędzie się świąteczna edycja targów rodzinnych Baby Shopping. Zapraszamy kobiety w ciąży, mamy oraz rodziny z dziećmi.

Targi Baby Shopping skupiają niezależnych polskich sprzedawców i projektantów z braży dziecięcej. To tu kreatywne i przedsiębiorcze mamy mogą zaprezentować swoje autorskie kolekcje odzieży czy akcesoriów dziecięcych.

Tego dnia Hala Sportowa Reduta w Warszawie stanie się miejscem, w którym znajdziecie produkty najwyższej jakości - polskich marek, zaprojektowanych z myślą i z miłością do dzieci. Będzie można nabyć ubranka, zabawki, akcesoria, dodatki, artykuły wyposażenia wnętrz dla dzieci oraz artykuły dla mam.

Oprócz 100 stanowisk wystawców znajdziecie miejsce animacyjne i wiele atrakcji dla maluchów: malowanie buziek, balonikowe zwierzątka, chodzące maskotki, kącik malucha i wiele innych. Mamy z pewnością ucieszą warsztaty z chustonoszenia, masażu Shantala i pogadanki z Doulą. Nie zabraknie gastronomii - wśród smakowitych propozycji znajdą się również dania dla miłośników kuchni wegańskiej i bezglutenowej. Będzie tez okazja, by nspić się aromatycznej kawy w specjalnie przygotowanej strefie Gastro.

Targi Baby Shopping to doskonałe miejsce, gdzie można sie oddać szaleństwu zakupów (to świetna okazja, by zrobić swoim najbliższym niepowtarzalne prezenty świąteczne) oraz skorzystać z mocy atrakcji i niespodzianek.

Targi odbędą się w Warszawie, przy ul. Redutowej 37, od godziny 9.30 do 17.00

Zapraszamy!

]]>
news-2290 Tue, 28 Nov 2017 08:21:00 +0100 Te reakcje matki wpływają na rozwój emocjonalny dziecka. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/te_reakcje_matki_wplywaja_na_rozwoj_emocjonalny_dziecka_badania.html Gdy dzieci płaczą lub się denerwują, rodzice w różny sposób reagują na ich zachowania. Badania wykazały, że reakcja matki - pozytywna lub negatywna - pozwala przewidywać, czy dziecko rozwinie zdolność skutecznego zarządzania swoimi emocjami i zachowaniami, czy też nie. Gdy dzieci płaczą lub się denerwują, rodzice w różny sposób reagują na ich zachowania. Badania wykazały, że reakcja matki - pozytywna lub negatywna - pozwala przewidywać, czy dziecko rozwinie zdolność skutecznego zarządzania swoimi emocjami i zachowaniami, czy też nie.

Nowe badanie naukowców z Uniwersytetu Illinois sugeruje, że ignorowanie zachowania dziecka, grożenie mu, karanie lub mówienie, że reaguje nieadekwatnie do okoliczności, może uniemożliwić mu nauczenie się skutecznego zarządzania swoimi emocjami.

„Długoterminowym celem jest pomoc rodzicom w znalezieniu strategii radzenia sobie z własnymi emocjami, kiedy ich dzieci poddają się skrajnym emocjom” - mówi Niyantri Ravindran, doktorantka na Wydziale Rozwoju Człowieka i Studiów nad Rodzina Uniwersytetu w Illinois.

Do badania zaproszono 127 mam z małymi dziećmi. Badanie każdorazowo trwało 5 minut. Przed dziećmi postawiono przekąskę w przejrzystym lunchboxie i powiedziano, że muszą poczekać jedzeniem, aż mama wypełni dokumenty.

Zadanie było frustrujące zarówno dla matek, jak i małych dzieci. Mamy musiały wypełniać druki i jednocześnie nie pozwalać dziecku otworzyć pudełka. W tym czasie maluchy musiały siedzieć i czekać na przekąskę.  

Naukowcy obserwowali zachowania dzieci i mam. Niektóre maluchy próbowały chwycić długopis lub przyciągnąć uwagę mamy, inne chciały otworzyć pudełko. Wszystkie zachowywały się w sposób bardzo typowy dla małych dzieci, ale niektóre z ich zachowani były dla ich mam bardziej stresujące.

Jeśli chodzi o matki, to badacze zauważyli, że niektóre reagowały na zachowanie dzieci w sposób wspierający np. potwierdzając ich uczucia lub tłumacząc, dlaczego muszą poczekać na zjedzenie przekąski. Część kobiet ignorowało/przerywało zachowania dzieci. Czasem fizycznie przenosiły je w inne miejsce albo odbierały im pudełko z przekąskami.

Matki wypełniły również ankiety dotyczące tego, jak zwykle reagują na potencjalnie stresujące sytuacje z udziałem swoich dzieci. Na przykład w jaki sposób oceniają swoją skłonność do bycia zdenerwowaną, kiedy dziecko upada, zostaje zranione i jest zdenerwowane.

Co zaobserwowali naukowcy?

Przede wszystkim co 15 sekund dokonywano pomiaru zachowań dzieci i reakcji ich mam.  Mamy, które zgłaszały wyższy poziom stresu, kiedy ich dziecko zachowywało się destrukcyjnie w ciągu 15-sekundowego okresu, wykazywały w kolejnym cyklu mniejsze wsparcie dla dzieci.

To pokazało, że to zachowanie dziecka prowadzi do zachowania matki. Dlatego ważne, żeby rodzice po pierwsze zaobserwowali swoje reakcje, kiedy dziecko zachowuje się emocjonalnie, a później nauczyli się zarządzać swoimi emocjami w takich momentach.

Ważne również, żeby od samego początku rozmawiać z dziećmi o emocjach i chociaż czasem, kiedy maluch ma napad złości trudno z nim prowadzić rzeczowe dysputy, to jednak dobrze w prostych słowach i krótkich zdaniach pomóc mu zrozumieć, co się właściwie z nimi dzieje. Celem nie powinno być zawstydzanie ani karanie, ale pozwolenie dziecku, by przeżywało i nazywało konkretne emocje, by potem łatwiej mu było mówić o tym, co czuje.
źrodło

]]>
news-2295 Fri, 24 Nov 2017 14:20:00 +0100 Zabawki Roku wybrane! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zabawki_roku_wybrane.html Pomysłodawcy konkursu, serwis Zabawkowicz.pl, już po raz ósmy zorganizowali testy najciekawszych zabawek i przedmiotów do opieki i pielęgnacji dzieci tego sezonu. Zabawkowe hity tych Świąt zaskakują. Są wśród nich domowe place zabaw i gry sprawnościowe, ale też zabawki naukowe i zestawy eksperymentalne, czy uzbrojone w elektronikę książki - co dostało tytuł Zabawki Roku, a jaki gadżetom dla dzieci jury dało Nagrodę Rodziców?

Pomysłodawcy konkursu, serwis Zabawkowicz.pl, już po raz ósmy zorganizowali testy najciekawszych zabawek i przedmiotów do opieki i pielęgnacji dzieci tego sezonu.

Tytuł Zabawki Roku zdobyły:

Pluscraft - pluszowe rękodzieła do stworzenia, tj.: poduszeczki, figurki 3D, obrazki. A także Zwierzęta z masami do obklejania Foam Clay® i Silk Clay®, pachnąca, naturalna ciastolina Tutti Frutti od Trefla oraz Stajnia z Konikami Burubamba Toys, a także seria eksperymentów Cool Science.

Wśród gier prym wiodły:
Cortex od Rebela trenujący zmysły i spostrzegawczość iKnow Tactic, w którym możemy wygrać także dzięki współpracy i IceCool od Rebela za stworzenie gry łączącej pokolenia.

Wśród zabawek ruchowych wygrały:
Stworzony przez polskich projektantów domowy plac zabaw Figelo, wrotki Razor JETTS, z których dziecko nigdy nie wyrośnie, a dla najmłodszych - interaktywna zabawka do nauki raczkowania Explore & More oraz gokart elektryczny Turnado.

Dodatkowo dzieci pokochały:
Maluchom spodoba się z pewnością grająca Muzyczna Farma Małego Odkrywcy FisherPrice. A miłośnicy elektroniki docenią Mistrza Zabawy Movi, który zachęca do ruchu i nauki! A także serię interaktywnych książek z długopisem TING od Empiku, który po przyłożeniu do kartki książki z serii Discoveria, odczyta tekst, ale i uzupełni go o ciekawe dialogi, rymowanki czy piosenki.

Na ciekawe sposoby poznawania świata jurorzy postawili nagradzając serię gier edukacyjnych Fundels: Zabawa Liczbami, Pisanie Liter, Rysowanie z Użyciem Cyfr oraz Kolory I Kształty, ze specjalną czcionką przyjazną dyslektykom. A także serię Sówka Mądra Główka Poleca stymulującą rozwój najmłodszych.
Wyróżnienia w kategorii Zabawka Roku otrzymały maty aktywizujące Tiny Love, MAGICUBE TM Toys- magnetyczne kostki dedykowane najmłodszym dzieciom oraz gry planszowe Family Games Chicco.

Wyróżniona została także przyciągająca najwięcej dzieci na sali Drukarka figurek 3D BunchBot, Kolorowanki z welwetowymi w dotyku konturami, które ułatwiają zabawę, Kredki Crayon Rocks przypominające kamienie, masa plastyczną Play-Doh z serii modeluj i ucz się, a także zaskakująca i emocjonująca głównie dla dziewczynek Laleczka L.O.L Surprise, schowana w magicznej kuli, której samo rozpakowywanie było zabawą. Jurorzy wyróżnili i z sentymentem oglądali deskorolki FISH®, które wzornictwem przypominają deski z lat 80tych oraz gra aktywizująca Fire quest - na tropie przygody od Epee, a  także Pies Detektyw, z którym pobawimy się w "ciepło-zimno", chowając mu kość, której będzie szukał.

Dużo emocji wywołała gra Kim jest Janusz? Jurorzy wyróżnili ją za nowatorskie podejście do zabawy w kalambury. Piękna i mądra seria Kapitan Nauka "100 zabaw" -pełna elementów edukacyjnych i wciągających łamigłówek dla dzieci w wieku przedszkolnym także może pochwalić się wyróżnieniem w konkursie Zabawka Roku. Wyróżnione zostały również gry logiczne ThinkFun Libry oraz Smart Games Kreatywnych Maluchów, a także The Purple Cow od Tublu - umożliwiający przeprowadzenie eksperymentów naukowych.

Wśród przedmiotów, które pomagają na co dzień rodzicom, czyli w kategorii - Nagroda Rodziców
wygrał przewijak SKIP HOP - zmywalny, z zawieszonym pałąkiem z zabawkami; przenośne KTG, czyli detektor tętna płodu sweetBeat, który łączy się z aplikacją eMyBaby® za pomocą Bluetooth.

Nagrodę Rodziców zdobył System do nauki pisania Griffix, a także ultralekki fotelik samochodowy Avionaut Ultralite z innowacyjną wkładką PIXEL, którą można dostosować do wzrostu, wagi i dojrzałości dziecka. Jurorzy z podziwem oglądali Vaggaro One - składany wielofunkcyjny zestaw mebli dla dzieci, idealny na wyjazdy, a także ubranko do zadań specjalnych, czyli Bambusowy Romper na suwak od TITOT, który ułatwi przewijanie w nocy.

Jednogłośnie Nagrodę Rodziców zdobyła seria kreatywnych mebli dziecięcych Familok, która łączy w sobie biurko z domkiem dla lalek i schowkiem na zabawki oraz książka PAX wydawnictwa IUVI. Bezkonkurencyjny okazał się także robot do programowania Ozobot, Wózek Egg od Marko i zaskakujący pomysł na sól do kąpieli, która wspiera leczenie przeziębienia - czyli Dresdner Essenz - Dirty Birdie - BĄDŹ ZDROWY!

Wyróżnienia w kategorii Nagroda Rodziców zdobył Elektroniczny system edukacyjny - Czytaj z Albikiem, w skład którego wchodzi książka i pióro z kompatybilnym oprogramowaniem. A także kredki świecowe w kształcie myszek od Herlitz. Wśród zgłoszonych książek wyróżniona została Seria z niezapominajką, czyli mądre książki polskich pisarzy, na których wychowały się pokolenia Polaków, Drzewo Darów RS Publishing, Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi Wydawnictwa IUVI.

Wyróżnienie otrzymała również dostawka do wózka X RIDER 2w1, która pozwala starszemu dziecku siedzieć lub stać w trakcie jazdy wózka oraz wózek X-lander X-Cite. Jurorom podobała się Termobutelka Pura Kiki, która dzięki wymiennym końcówkom rośnie razem z dzieckiem, antyalergiczna pościel dla niemowląt od Lilu i dywan Universe, który można prać w pralce.

Obecne na imprezie dzieci także miały coś do powiedzenia. Nagroda Dzieci powędrowała do pewnego yeti, który wpadł do spaghetti (Yeti in my Spaghetti), czyli nowej odsłony gry w bierki. A także ukrytego w skorupce interaktywnego przyjaciela Hatchimals, który potrzebuje czułości, zainteresowania i opieki, żeby dobrze się rozwijać. Serca dzieci podbiły też schowane za pingwinami jaja - Pingolo.

Redaktor Naczelna Serwisu Zabawkowicz.pl Magdalena Kordaszewska -

Zabawkowicz.pl powstał z radości, jaką czerpiemy z zabawy z dziećmi. Chcemy tę ideę promować i udowadniamy, że można bawić się mądrze i ciekawie. Ale przede wszystkim mieć z tego ogromną frajdę.

Zabawki nagrodzone naszym znakiem jakości przeszły próbę o zdobyły uznanie blisko setki naszych jurorów, a są to najważniejsi dziennikarze i eksperci w branży, a także znani i lubiani rodzice, którzy mogli przyglądać się reakcjom własnych dzieci.

Z kolei Konkurs Nagroda Rodziców powstał z myślą o ciekawych pomysłach ułatwiających życie opiekunom. Nagradzamy w nim przedmioty do pielęgnacji i opieki nad dziećmi, a produkty ze znakiem jakości Nagroda Rodziców natychmiast zdobywają uznanie odbiorców . 8. edycja konkursu Zabawka Roku, Nagroda Rodziców 2017 został zorganizowany przez Serwis Zabawkowicz.pl we współpracy z partnerami: Hotelem Brant i firmą Chr. Hansen. Więcej informacji o wydarzeniu i nagrodzonych przedmiotach na www.ZabawkaRoku.pl i www.NagrodaRodzicow.pl

]]>
news-2289 Tue, 21 Nov 2017 00:22:59 +0100 Spanie na plecach w ciąży zwiększa ryzyko urodzenia martwego dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/spanie_na_plecach_w_ciazy_zwieksza_ryzyko_urodzenia_martwego_dziecka.html Prosta metoda, czyli zmiana pozycji na bezpieczną dla dziecka może uchronić maluszka przed niebezpieczeństwem Kobiety w ciąży, które sypiają na plecach w ostatnich tygodniach mają większe prawdopodobieństwo urodzenia martwego dziecka. Tak wynika z nowych badań.

Badanie, w którym wzięło udział ponad 1000 kobiet pokazało, że prawdopodobieństwo wzrasta ponad dwukrotnie, a dokładnie 2,3 -raza.

Badania obejmowały współpracę międzynarodową, w tym uniwersytety w Manchesterze i Leeds, a wyniki zostały opublikowane w Journal of Obstetrics and Gynecology.

Do badania zaproszono ponad 1000 kobiet z Midlands i Północnej Anglii - 291 kobiet, które urodziły martwe dzieci począwszy od 28 tygodnia oraz 735 kobiet, które urodziły żywe noworodki. Jedno z pytań, które im zadawano dotyczyło tego, w jakich pozycjach sypiały podczas ciąży.  Analiza wyników wykazała, że kobiety, które w ostatnich tygodniach ciąży urodziły martwe dziecka zdecydowanie częściej zgłaszały zasypianie na plecach w noc przed śmiercią dziecka.

Dr Tomasina Stacey z  Uniwersytetu Leeds i członkini zespołu badawczego namawia kobiety, żeby zasypiały w innej pozycji niż na plecach. Uważa, że najważniejszym czynnikiem jest pozycja, w której zasypiają przyszłe mamy, a dużo mniejsze znaczenie ma pozycja, w której się przebudzą, ponieważ, w której zasypiasz, jest tą, w której najdłużej przebywasz w ciągu nocy.

Dlaczego zasypianie na plecach jest niebezpieczne?
Naukowcy mają kilka teorii, ale nadal nie są potwierdzone w 100%.  Jedna z nich mówi, że pod koniec ciąży łączna waga dziecka i macicy wywiera ucisk na wszystkie narządy, co może ograniczyć przepływ krwi i tlenu w łożysku.  Kolejne przypuszczenie to, że podczas spania na plecach kobiety mogą doświadczać zarówno zaburzeń podczas oddychania, jak i bezdechu, szczególnie jeśli zdiagnozowano u nich otyłość.  

Na szczęście wygląda, że prosta metoda, czyli zmiana pozycji na bezpieczną dla dziecka może uchronić maluszka przed niebezpieczeństwem.

Co ciekawe badanie wykazało, że nie ma znaczenia, na którym boku zacznie spać przyszła mama. Ponieważ istnieją opracowania, według, których spanie na lewym boku poprawia krążenie, więc może warto wziąć to pod uwagę kładąc się do łóżka.

A najważniejsze, że wystarczy mała zmiana, która może mieć ogromny wpływ na życie dziecka. Wyliczono, że gdyby wszystkie ciężarne kobiety (po 27 tygodniu) nie zasypiały na plecach, to na świecie możnaby uchronić od śmierci około 100 000 dzieci rocznie.

]]>
news-2288 Sun, 19 Nov 2017 23:29:47 +0100 Karmienie piersią przez dwa miesiące zmniejsza o połowę ryzyko SIDS https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/karmienie_piersia_przez_dwa_miesiace_zmniejsza_o_polowe_ryzyko_sids.html Naukowcy przeanalizowali osiem międzynarodowych badań, w których porównywano 2295 przypadków SIDS i 6894 przypadków, w których dzieci nie umierały na SIDS (przypadki kontrolne). Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej spędza sen z powiek wielu rodzicom, tymczasem najnowsze badania sugerują, że jest prosty sposób, żeby zdecydowanie zmniejszyć ryzyko SIDS.

Ostatnie obszerne badanie z University of Virginia School of Medicine pokazało, że karmienie piersią przez zaledwie dwa miesiące zmniejsza ryzyko SIDS prawie o połowę, a im dłużej dzieci są karmione piersią, tym większą mają ochronę.

Jednocześnie dowiedziono, że zarówno karmienie piersią, jak i mlekiem odciągniętym ma taki sam efekt. Na razie nie wiadomo, jak działa ten mechanizm, ale naukowcy przypuszczają, że ma to coś wspólnego z czynnymi substancjami o działaniu immunologicznym pochodzącymi z mleka matki.

Naukowcy przeanalizowali osiem międzynarodowych badań, w których porównywano 2295 przypadków SIDS i 6894 przypadków, w których dzieci nie umierały na SIDS (przypadki kontrolne).

W Polsce szacuje się, że co roku z powodu nagłej śmierci łóżeczkowej umiera około 180 dzieci. Dlatego warto namawiać kobiety, żeby chociaż przez dwa miesiące po porodzie zdecydowały się na karmienie naturalne. Tylko pewnie pierwsze o czym należałoby pomyśleć, to o odpowiednim wsparciu młodych mam, które często rezygnują z karmienia piersią nie znajdując pomocy. 

]]>
news-2287 Thu, 16 Nov 2017 15:28:40 +0100 Czy pojawią się nowe wytyczne dotyczące porodów dla kobiet 35+? Najnowsze badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_pojawia_sie_nowe_wytyczne_dotyczace_porodow_dla_kobiet_35_najnowsze_badania.html Ryzyko śmierci dziecka podczas porodu można zmniejszyć, jeśli odbędzie się on w terminie - tak uważają eksperci. Ryzyko śmierci dziecka podczas porodu można zmniejszyć, jeśli odbędzie się on w terminie - tak uważają eksperci.

Obecnie, w większości przypadków, kiedy poród nie nastąpił w terminie, a kobieta dobrze się czuje, lekarze czekają, aż poród nastąpi samoistnie.

Nowe badania sugerują, że wywołanie porodu do 40. tygodnia ciąży może być bezpieczniejszą opcją dla matek i dzieci. Badanie (w PLOS Medicine) objęło pierworódki w wieku 35 lat i starsze. To grupa, w której pojawia się większe ryzyko powikłań porodowych (jednocześnie coraz więcej kobiet decyduje się zostać matkami w starszym wieku).

Zasadniczo indukcję zaleca się pomiędzy 41.-42. tygodniem ciąży. Jednak z najnowszych badań wynika, że można uniknąć jednej śmierci dziecka na każde 526 indukcji porodu, jeśli kobiety w wieku powyżej 35. lat rodziłyby w terminie, a nie tydzień czy dwa po nim.

W badaniu wzięło udział prawie 80 000 z Wielkiej Brytanii. Według obliczeń naukowców z London School of Hygiene i Tropical Medicine zmiana wytycznych dotyczących porodu może potencjalnie uratować około 50 dzieci rocznie. Główna badaczka - Hannah Knight - jednocześnie twierdzi, że konieczne są dalsze badania, mające na celu ustalenie wpływu takiej zmiany w praktyce.
źródło

]]>
news-2286 Tue, 14 Nov 2017 17:29:00 +0100 Mercedes dla taty? Redakcyjny test GLC350e https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mercedes_dla_taty_redakcyjny_test_glc350e.html Dzięki akcji Mercedes 4fathers, mogłem przez tydzień wozić dzieci do szkoły nowym Mercedesem GLC350e Motion Plug-in Hybrid. Jak było? Rok szkolny to 190 dni. Przez ostatnie 12 lat, każdego takiego dnia spędzałem 2 godziny w korkach, żeby zawieźć najpierw tylko starsze, a potem oboje dzieci do szkoły. Plus 3 lata przedszkola... W sumie okrążyłem kulę ziemską półtora raza, tylko wożąc dzieci do szkoły.

Dziś  są już duże, a ja korzystam z wolności. Czasem, kiedy pada albo jest bardzo zimno podrzucam je do szkół. Jeszcze niedawno rytm każdego dnia dostosowany był jednak do ich planów lekcji i zajęć dodatkowych, a początek każdego dnia oznaczał wyścig między "zapakowaliście śniadanie" do "nie mogę się spóźnić na pierwszą lekcję" i minut dzielących nas od pierwszego dzwonka.

Prawo jazdy mam od ponad 25 lat... Jeżdżę około 20 000 km rocznie. głównie naszym niezawodnym vanem ”tatowozem" z napędem diesla. Nie psuje się. Nie mam też żadnego racjonalnego powodu, żeby go zmieniać, bo bardzo go lubię i wszystko w nim działa, tak jak powinno. Jednak moje nastawienie zostało poddane ciężkiej próbie, kiedy dostaliśmy jako redakcja zaproszenie do testów samochodu Mercedes w akcji 4fathers.

Ale najpierw dygresja... Dziwnym zbiegiem okoliczności, 3 lata temu przejechałem w Japonii kilkaset kilometrów niedostępnym w Europie vanem Toyoty o napędzie hybrydowym. Nie polubiłem go. Szczególnie jego bezstopniowej skrzyni biegów - obroty silnika miały luźny związek z prędkością, a reakcja na gaz była opóźniona i nieintuicyjna. Po tym doświadczeniu byłem sceptycznie nastawiony do hybryd - rozumiem korzyści, ekologię i efektywność, doceniam starania, ale kompromis poszedł jak dla mnie zbyt daleko.

Tymczasem do testów dostaliśmy od firmy Mercedes model GLC 350e 4Matic... Plug-In Hybrid. W wyobraźni widziałem następny samochód, który można będzie nazwać "tatowozem" - racjonalny, trochę nudny i pragmatyczny. O, jakże się myliłem...

Kiedy obierałem samochód pogoda była paskudna. Październik - zimno, mokro, wiatr zrywał żółte liście z drzew. Przed centralą Mercedesa dostałem kluczyk, dokumenty i sam samochód. Wartość na umowie użyczenia? Ponad 300 000 zł. "Przewód do ładowania w bagażniku, baterie są naładowane" - to nowość.

Pierwsze wrażania?

GLC to "najmniejszy z dużych" SUVów Mercedesa. Optycznie nie sprawia wrażenia dużego. Ładny, ale nie zachwycający (jak niektóre inne Mercedesy). Dość wysoko poprowadzona linia maski i dołu szyb. "Nasz" egzemplarz został bogato doposażony, wnętrze obszyte skórą. Wsiadam.

Ekran nie jest dotykowy, więc chwilę zajęła mi nauka obsługi systemu sterowanego mini touchpadem, pokrętłem i guzikami. Przy okazji znalazłem osobny przełącznik do sterowania trybem pracy samochodu (Ekonomiczny, Komfortowy, Sport i Sport+) - "ha ha, sportowy tryb hybrydy", pomyślałem z sarkazmem i... zostawiłem włączony Ekonomiczny.

Inny guzik zmienia sposób pracy hybrydy - Mieszany, Sam prąd, Oszczędzanie baterii i Ładowanie. Podpiąłem telefon (niestety system rozrywki nie miał Carplay, iPhone łączył się jednak dobrze przez bluetooth, albo przez kabel jako iPod), ustawiłem lusterka i fotel.

Fotel zasługuje na specjalną wzmiankę - jest bardzo, bardzo wygodny, podgrzewany, chłodzony itd. Rewelacja. Wcisnąłem guzik Start, zapaliło się więcej lampek na wyświetlaczach, ale obrotomierz nadal wskazywał 0. Ach, ta nowoczesność...

Zmiana trybu pracy skrzyni tam, gdzie "powinny" być wycieraczki, ustawiam D, wciskam pedał gazu i w absolutnej ciszy ruszam. Cichutko, spokojnie i lekko ospale. Trochę jak w Japonii, bo wciskanie gazu działa z lekkim opóźnieniem, wygładzając reakcje samochodu na moje ruchy. Pierwsze minuty to dojazd do dwupasmówki małymi uliczkami, więc wolno i na samym prądzie. Moje pierwsze zaskoczenie, to kiedy włączałem się do ruchu w Al. Jerozolimskich i zorientowałem się nagle, że obrotomierz nie pokazuje już 0. Prawie przeoczyłem włączenie silnika spalinowego?

Oprócz tego jazda zgodna z moimi wyobrażeniami - ekologia i... nuda, choć bardzo cicho, bardzo komfortowo i bardzo przyjemnie. Rewelacyjny system audio, zwłaszcza w dobrze wyciszonym wnętrzu. Podczas jazdy silnik spalinowy wyłącza się i włącza właściwie niezauważalnie, w miarę potrzeb. Kiedy działa, siedmiobiegowa skrzynia zmienia biegi bardzo płynnie. Nawet pierwsze kilometry w nowym samochodzie nie były męczące. 

Po kilku kilometrach takiej tatusiowej jazdy, przypomniałem sobie jednak o przełączniku trybu jazdy. Ciekawe jak ten “tramwaj” jeździ na sportowo, przebiegło mi przez głowę. Trzy ruchy palcem i włączam tryb Sport+. Ekran przybrał czerwone odcienie, a samochód przechodzi metamorfozę. Reakcja na gaz? Natychmiastowa! Każde odjęcie gazu powoduje wyraźne szarpnięcia. Zniknęło opóźnienie i wygładzanie reakcji z trybu Eko. Silnik ciągnie wysoko i... oczywiście nie wyłącza się w trakcie jazdy.

Nie chce się wierzyć jak ten samochód przyspiesza i jak błyskawicznie reaguje na działania kierowcy. Zmiana jest tak zaskakująca, że dotarło do mnie, że to naprawdę dwa różne samochody w jednym. Spokojna jazda po mieście? Proszę bardzo - mamy wszystkie systemy na pokładzie, żeby pokonywać kilometry spokojnie, ekologicznie i ekonomicznie. Przypadkiem włączyła Ci się playlista z Rage Against the Machine, albo dzieci spóźniają się na klasówkę na pierwszej lekcji? Trzy ruchy palcem i 4 kołami zwijasz asfalt...

Test trwał tydzień i każdego dnia mój palec wędrował do magicznego przełącznika, jakbym testował swoją osobowość. Kim właściwie dzisiaj jestem? Rozważny i dbam o planetę? Eko... A może by tak....? Sport... Oba tryby działają znakomicie i nie dostrzegłem w nich żadnego kompromisu w rolach, które mają pełnić.

Test odbył się w ramach akcji dla tatusiów, więc skupmy się też na tym, co najważniejsze dla rodzin. Wózek w bagażniku? Bagażnik jest szeroki i zaskakująco głęboki. W wersji hybrydowej podłoga jest dość wysoko (kilka centymetrów wyżej niż krawędź zderzaka!), więc uwaga na transport bardzo wysokich przedmiotów.

Tylna kanapa nie jest przesuwana, więc głębokości bagażnika nie można zmienić inaczej, niż składając oparcia (blokady dzielonego oparcia były elektryczne i łatwe w obsłudze od strony bagażnika). Ku naszemu zaskoczeniu (przypominam, że naszym samochodem na codzień jest van) udało nam się jednak zapakować również większe zakupy z Ikei - trzy większe szafki, kilka lamp, metalowych abażurów i oczywiście parę słoików borówek - zmieściły się doskonale, co widać na jednym ze zdjęć.

 

]]>
news-2284 Wed, 08 Nov 2017 12:14:29 +0100 „Żyjmy i rozmnażajmy się jak króliki”. Żenujące pomysły Ministerstwa Zdrowia na zwiększenie płodności Polaków... https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zyjmy_i_rozmnazajmy_sie_jak_kroliki_zenujace_pomysly_ministerstwa_zdrowia_na_zwiekszenie_plodnosc.html Czy Kampania społeczna Ministerstwa Zdrowia przyniesie pozytywne rezultaty? Z pewnością jest o niej głośno. Tylko czy o taki efekt chodziło jej twórcom? Czy Kampania społeczna Ministerstwa Zdrowia przyniesie pozytywne rezultaty? Z pewnością jest o niej głośno. Tylko czy o taki efekt chodziło jej twórcom? Do czego właściwie zachęca Ministerstwo Zdrowia w swojej kampanii prozdrowotnej?

„Żyjmy i rozmnażajmy się jak króliki”

Bohaterami filmiku reklamowego, przygotowanego przez Propeller Film na zlecenie resortu ministra Konstantego Radziwiłła są króliki. Sceneria jest sielska, zwierzątka sympatyczne, a sam spot zachęca do zażywania ruchu, zdrowego odżywiania, unikania stresu i używek. Ale nie tylko! Rządowa kampania promuje również rozmnażanie, porównując nas do królików.

= Kto jak kto, ale my króliki wiemy, jak zadbać o liczne potomstwo. – Chcesz poznać nasz sekret? Po pierwsze dużo się ruszamy, zdrowo jemy, nie stresujemy się. Więc jak chcesz mieć dzieci, weź z nas z przykład. Wiem, co mówię, ojciec miał nas 63 – mówi króliczy bohater.

Dlaczego króliki?

Autorzy akcji tłumaczą, że celem było przygotowanie kampanii, która uświadomi, że ludzie mają wpływ na swoją płodność.

- Dlaczego króliki? Szukaliśmy jakiegoś ezopowego odniesienia, tak aby poprzez baśnie, zwierzęta móc trafić z przekazem do szerokiej grupy odbiorców. Kampania jest skierowana dla osób od 18. do 45. roku życia – mówi Jakub Kubicki z firmy Propeller.

Głosy oburzenia

Tymczasem spot wzbudził wiele kontrowersji, a głos zabrały zarówno autorytety, specjaliści, jak i internauci. Pojawiły się głosy oburzenia. Dlaczego?

- W spocie nie ma nic o relacjach międzyludzkich. Związek dwojga ludzi został sprowadzony do aktu kopulacji. Żenada.

- Mam pytanie do młodych par: Czy traktowanie Was jako materiał rozrodczy i porównywanie do królików to jest to, czego oczekujące od rządzących? - pyta Henryka Krzywonos-Strycharska.

- Mamy rozmnażać się jak króliki, a żyć jak stado baranów. Ostatnio czuję się bardzo… przedmiotowo. Albo jak półgłówek.

- Poziom spotu jest po prostu żenujący, a on sam jest zwyczajnie obraźliwy. Moc rozpłodowa królika nie budzi mojego szacunku, a do tego wszystko się w nim sprowadza.

- Królik nie kojarzy się z odpowiedzialnoscią i męskością, ale z bezmyślnością i niekontrolowaną płodnością.

– Króliki nie są wzorem świadomego podejścia do prokreacji, a raczej intensywnego spółkowania. To fatalny pomysł - konotacje językowe z królikami i płodnością są jednoznacznie negatywne – uważa prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca.

- Żyj jak królik i rozmnażaj się jak królik? – zupełnie mi to nie pasuje. – Czuję się obrażona.

- Niektórzy chcieliby, a nie mogą mieć dzieci. Nie mają wpływu na swoją płodność. Jak można o czymś tak okrutnie smutnym mówić z taką lekkością? To podłe i płytkie.

- Osoby niepłodne czują się oburzone i obrażone kampanią zrealizowaną przez Ministerstwo Zdrowia ze środków publicznych, która sugeruje, iż problemy z płodnością wynikają (m.in.) z rozwiązłości seksualnej – fragment listu Marty Górnej, Przewodniczącej Zarządu Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności
i Wspierania Adopcji NASZ BOCIAN, zaadresowanego do ministra zdrowia.

Koszty kampanii

Nie mniejsze kontrowersje budzi również koszt kampanii, który wyniósł 2,7 miliona złotych.

- Za publiczne pieniądze, które wydano na zrealizowanie kampanii o królikach, można byłoby wykonać 540 procedur in-vitro, w wyniku których urodziłoby się około 170 dzieci - mówi Anna Krawczak ze stowarzyszenia "Nasz Bocian".

Spot jest głównym elementem kampanii finansowanej przez Ministerstwo Zdrowia w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016–2020. Akcja ma promować zdrowy styl życia w celach prokreacyjnych, jest skierowana głównie do osób w wieku 18-45 lat. Nowatorskie spoty będą emitowane we wszystkich telewizjach w Polsce.

Spot Ministerstwa Zdrowia miał budzić różne, choć z pewnością pozytywne skojarzenia, a także skłonić do refleksji. Tymczasem wywołał dyskusję, pozostawił po sobie niesmak i wiele pytań. Czy spot w ogóle komuś - poza samymi zaangażowanymi w jego powstanie - ma szanse się podobać? Czy może do kogoś trafić? Czy może kogoś zachęcić do zmiany stylu życia?

Odnosimy wrażenie, że niekoniecznie. Spotowi nie pomaga ani sielska sceneria, ani górnolotne hasła, ani nawet zalecenie, by potraktować go z przymrużeniem oka. Kampania z pewnością osiągnęła jeden cel – mówi się o niej. Wprawdzie źle, ale jest na ustach wszystkich. Rozumiemy, że rząd robi, co może, by wpłynąć na wskaźniki demograficzne, zwiększając dzietność polskich rodzin. Tylko czy tędy droga?

]]>
news-2283 Fri, 03 Nov 2017 02:15:48 +0100 Urodzeni w listopadzie częściej zostają prezesami, ale jest jeden haczyk https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_listopadzie_czesciej_zostaja_prezesami_ale_jest_jeden_haczyk.html Ludzie urodzeni w listopadzie są niezwykli i pełni pozytywnej energii. Często zostają szefami. Dlaczego? Prawda może być ponura... Dzieci urodzone w listopadzie, podobnie jak październikowe są bardziej wytrzymałe i świetnie radzą sobie na boisku.

Są to również osoby długowieczne. Naukowcy kilkukrotnie powtarzali badanie i za każdym razem wynik był identyczny dorośli urodzeni w październiku, listopadzie i grudniu żyją dłużej niż ich rówieśnicy.

Listopadowe dzieci są chyba stworzone na dyrektorskie stanowiska.  Przebadano 375 prezesów i okazało się, że dominująca grupa urodziła się właśnie w listopadzie. Być może wpływa na to fakt, że osoby urodzone w tym miesiącu mają mniejsze ryzyko zachorowania na depresję i są mniej narażone na problemy z sercem.

Prawda może być jednak bardziej ponura. W listopadzie rodzi się najwięcej socjopatów... Właśnie w tym miesiącu urodziło się 17 najbardziej znanych seryjnych morderców, czyli prawie dwa razy więcej niż w innych miesiącach.

Jako że jestem mamą świetnego syna urodzonego w listopadzie będę się opierać na opinii astrologów:

Ludzie urodzeni w listopadzie są niezwykli i pełni pozytywnej energii. Czasem bywają nadwrażliwi.  Mają mnóstwo pomysłów i cechuje ich jasność myślenia. Nie są gadatliwi, za to są pracowici, romantyczni, wrażliwi i empatyczni. Mogą stać się źli tylko wtedy, gdy zostali sprowokowani. W relacjach mogą czuć się niepewni.

Dlatego nastawcie się, że w waszym życiu pojawił się po prostu wspaniały dar od losu, który w przyszłości ma szansę was utrzymywać;)

]]>
news-2280 Tue, 10 Oct 2017 20:25:52 +0200 Urodzeni w październiku nie tylko dożywają 100 lat, ale mają jeszcze kilka ciekawych cech! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/urodzeni_w_pazdzierniku_nie_tylko_dozywaja_100_lat_ale_maja_jeszcze_kilka_ciekawych_cech.html Żyją dłużej, mają lepsze wyniki w sporcie, ale to nie wszystko! Zobaczcie co wynika z badań.  I tak do dzieci sierpniowych, które są najwyższe i wrześniowych, które się lepiej uczą dołączają dzieci październikowe, które też mają kilka unikalnych cech. Tak przynajmniej wynika z badań.

Październikowe maluszki dożywają sędziwego wieku, co udowodniły między innymi badania przeprowadzone w 2011 roku przez CEDA, NORC i University of Chicago. Napiszemy nawet więcej - jest duże prawdopodobieństwo, że trafcie na ich 100. urodziny. Oczywiście jeśli sami ich dożyjecie.

Co zaskakujące dzieci urodzone w tym miesiącu są bardziej chorowite, ale autorzy badań podkreślają, że na to raczej może mieć wpływ dieta i ćwiczenia, a i tak długowieczność wygrywa. W każdym razie mogą mieć podwyższone ryzyko astmy i chorób układu oddechowego, ale za to w mniejszym stopniu są zagrożone chorobami układu krążenia.

Być może dzięki zdrowszym serduszkom październikowe dzieciaki są szczególnie dobre w sporcie. Na Uniwersytecie w Essex przeprowadzono badania sprawdzające wytrzymałość, siłę i sprawność układu sercowo-naczyniowego. Wzięło w nich udział około 9 000 chłopców i dziewcząt w wieku od 10 do 16 lat i okazało się, że dzieci urodzone w październiku oraz listopadzie są znacznie lepszymi sportowcami. Naukowcy podejrzewają, że wpływ na to miały wiosenne i letnie słońce, dzięki którym ich mamy w ciąży otrzymywały optymalną ilość witaminy D.

Dodatkowym bonusem takiego urodzenia jest fakt, że osoby urodzone w październiku są chyba najlepiej psychicznie dostosowane do naszych zwariowanych czasów.  Zdecydowanie rzadziej popełniają samobójstwa i co niesamowite z badania opublikowanego w journals.plos.org  przeprowadzonego na 29 milionach osób wyszło, że właściwie nie dotyczą ich: schizofrenia, zaburzenie dwubiegunowe czy depresja.

Jest twoje dziecko nie urodziło się w październiku - trudno. Wylosowało inny zestaw fajnych cech. A jeśli właśnie planujesz maluszka, nadal masz szanse. Miłe tête-à-tête w okolicach św. Walentego wydają się do tego idealne.

]]>
news-2279 Sun, 01 Oct 2017 22:23:00 +0200 Viralowe zdjęcie miało upokorzyć tę mamę. A co naprawdę się wydarzyło? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/viralowe_zdjecie_mialo_upokorzyc_te_mame_a_co_naprawde_sie_wydarzylo.html Jak często oceniamy po pozorach? Jak łatwo jest przykleić łatkę? Doświadczyła tego niejedna mama i dlatego chcemy opowiedzieć tę historię. Jak często oceniamy po pozorach? Jak łatwo jest przykleić łatkę?  Doświadczyła tego niejedna mama i dlatego chcemy opowiedzieć tę historię.

Minął ponad rok, od czasu, kiedy zdjęcie Molly Lensing, ktoś bez jej zgody zamieścił w internecie. Napis pod zdjęciem brzmiał jednoznacznie.  Albert Einstein powiedział:" Boję się dnia, w którym technologia zakłóci interakcje międzyludzkie. Wtedy świat zyska pokolenie idiotów”.

Zdjęcie zostało zrobione na lotnisku w Kolorado w 2016 roku. Molly wraz z dwumiesięczną córeczką Anastasią wracała do domu. Na fotografii widać niemowlę leżące na kocyku na podłodze i jego mamę, która coś ogląda w telefonie.

Dla fotografującego człowieka sytuacja była jednoznaczna – oto ma przed sobą Złą Matkęę. Dla Molly sytuacja była zgoła inna. Od ponad 20 godzin była w nieplanowanej podróży, ponieważ linie lotnicze miały awarię systemu komputerowego.

Jej córeczka wciąż była noszona lub przytulana, a jej mamie omdlewały już ręce ze zmęczenia. Położyła ją na kocyku, a sama wysyłała sms-y do rodziny, która chciała wiedzieć, co się z nimi dzieje.

Kiedy po jakimś czasie dotarły do niej informacje o krążącym zdjęciu poczuła się bardzo zraniona. "Byłam bezsilna w zderzeniu z internetowym hejtem, ale wiem, że jestem najlepszą mamą dla moich dzieci.”

Bardzo łatwo jest oceniać, nieprawdaż? I w dodatku w poczuciu dobrze wypełnionego obowiązku. A przecież można było zaoferować pomoc.

]]>
news-2278 Tue, 26 Sep 2017 10:46:14 +0200 Wielki Test Gier i Zabawek https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wielki_test_gier_i_zabawek.html Zgłoś się, przetestuj i zarekomenduj innym rodzicom! Znajdziesz propozycje dla niemowlaków i starszaków! Z ogromną radością zapraszamy Cię do wzięcia udziału w Ogólnopolskim teście gier i zabawek dla dzieci. Do testów przygotowaliśmy aż 150 produktów dla dzieci od 0 - 12 lat. Naszymi Partnerami zostały firmy, których produkty od lat zachwycają młodsze i starsze dzieci. Czy tak będzie  tym razem? Sprawdź!

Jesteś gotowa/y? Przejdź na stronę testu i wyślij swój formularz!

 

]]>
news-2277 Tue, 26 Sep 2017 00:16:15 +0200 Chcesz mieć spokojne niemowlę? Jest prosty sposób. Zacznij już w ciąży! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chcesz_miec_spokojne_niemowle_jest_prosty_sposob_zacznij_juz_w_ciazy.html Zgodnie z nowymi badaniami opublikowanymi w czasopiśmie Women and Birth (czasopismo dla położnych) dzieci mam, które śpiewały kołysanki zarówno przed jak i po porodzie płakały znacznie mniej. Zgodnie z nowymi badaniami opublikowanymi w czasopiśmie Women and Birth (czasopismo dla położnych) dzieci mam, które śpiewały kołysanki zarówno przed jak i po porodzie płakały znacznie krócej.

Do swoich badań naukowcy z Uniwersytetu w Mediolanie zaprosili około 170 ciężarnych ze szkół rodzenia. Wszystkie kobiety były w 24. tygodniu ciąży. Przyszłe mamy podzielono na dwie grupy. 12 kobiet poproszono o śpiewanie kołysanek przez następne trzy miesiące ciąży i przez miesiąc po porodzie, pozostałe ciężarne miały tego nie robić.

Naukowcy byli zainteresowani wpływem śpiewania na budowanie więzi, zachowania noworodków i stres matki. Badania
wskazały na kilka ciekawych odkryć, które pokazują, że zdecydowanie warto śpiewać kołysanki. 

Niemowlęta, którym śpiewano płakały znacznie mniej niż ich rówieśnicy, również dużo krócej męczyły je kolki. Zaobserwowano także korzyści dla mam. Po pierwsze miały silniejszą więź emocjonalną z dziećmi oraz niższy poziom "postrzeganego stresu macierzyńskiego".

Wcześniejsze  badania wykazały, że niemowlęta, które słyszały kołysanki w łonie matki pamiętały je nawet trzy miesiące po narodzinach.

Jeśli jesteś przyszłą mamą to możesz skorzystać z rad naukowców i zacząć śpiewać kołysanki do swojego brzuszka. Najlepiej gdybyś śpiewała jeden utwór, który później będzie uspokajać płaczące niemowlę. Będzie służyć jako kojące przypomnienie o czasie, który maleństwo spędzało w łonie matki.

]]>
news-2275 Wed, 30 Aug 2017 09:29:48 +0200 Pomóż stworzyć dom dla nastoletnich matek z domu dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/pomoz_stworzyc_dom_dla_nastoletnich_matek_z_domu_dziecka.html Ciężko jest zachęcić ludzi do pomocy nastoletnim mamom, które są wychowankami domów dziecka. Jest to temat dla wielu niewygodny, ale i niezrozumiały - wokół niego sporo jest krzywdzących opinii. Ogromnie szkoda, ponieważ te dziewczyny nie mogą liczyć na pomoc rodziny i naprawdę potrzebują naszego wsparcia. Pomóżmy im. Wesprzyjmy budowę Przystani Szczęśliwe Jutro. Ciężko jest zachęcić ludzi do pomocy nastoletnim mamom, które są wychowankami domów dziecka. Jest to temat dla wielu niewygodny, ale i niezrozumiały - wokół niego narosło wiele stereotypów i krzywdzących opinii. Ogromnie szkoda, ponieważ te dziewczyny, nie mogąc liczyć na pomoc rodziny,  naprawdę potrzebują naszego wsparcia. Pomóżmy im. Wesprzyjmy budowę Przystani Szczęśliwe Jutro - placówki, która w swoich progach otoczy opieką nastoletnie matki w ciąży i ich małe dzieci.

Za każdą dziewczyną kryje się jakaś historia

Jeśli chodzi o nastoletnie mamy z domów dziecka, pokutuje myślenie: jeśli dom dziecka, to na pewno patologia, dlatego winna jest dziewczyna. Niech radzi sobie sama.

Opinia jest wydana – dziewczyna z domu dziecka nigdy niczego nie osiągnie, zwykle przeklina i czeka na swoje miejsce w kolejce po pomoc społeczną. Podczas gdy to wszystko nieprawda.

Tymczasem za każdym wychowankiem domu dziecka, za każdą nastoletnią mamą kryje się jakaś historia - najczęściej smutna. Każde z nich niesie bagaż doświadczeń -  najczęściej trudnych i bolesnych. Każde z nich zasługuje na szczęśliwe jutro i dobre życie, niektórym tylko trzeba bardziej pomóc. Dlatego wspólnie napiszmy happy end - włączmy się do działań Fundacji Szczęśliwe Jutro na rzecz nastoletnich mam z domu dziecka.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Dziewczęta, które trafiają do domów dziecka, przychodzą zwykle z dwoma bagażami. Tym, który wypakują do szafy i tym, o którym nikt nie ma prawa się dowiedzieć. Tego bagażu będą pilnowały najbardziej na świecie, bo zbierały go latami tylko po to, by go ukryć, by czasem nigdy nie wypłynął na powierzchnię. Ten bagaż może je zniszczyć i często tak się dzieje, ale czasami jest inaczej, bo pojawia się w ich życiu ktoś, komu ufają. To zaufanie też nie jest zwyczajne i takie, jakie znamy z życia. Pojawia się powoli, nigdy nagle, i choćby były tego pewne, zawsze pozostaną gotowe do obrony, do ucieczki, odwrotu…

Wspólnie zbudujmy Przystań Szczęśliwe Jutro

Fundacja Szczęśliwe Jutro powstała po to, by stworzyć na Podhalu innowacyjny, spójny, wieloetapowy system pomocowy dla potrzebujących wychowanków domów dziecka.

Pierwszym krokiem do realizacji tego celu jest budowa Przystani Szczęśliwe Jutro, w której powstanie m.in dom dziecka dla nastolatek w ciąży i z małymi dziećmi. Na terenie kraju mamy jedynie kilka placówek, które są w stanie sprostać potrzebom młodocianych matek. Jeśli nastolatka zajdzie w ciąże, będzie się błąkała między nimi.

Młoda i okaleczona przez życie dziewczyna potrzebuje pomocy, by stać się matką i właśnie na taką pomoc będzie mogła liczyć w ośrodku. Tam pod okiem specjalistów nauczy się tego, co powinno być jej dane z góry – miłości, radości i dumy z posiadania dziecka oraz tego, co musi wiedzieć każda mama – zasad opieki, odpowiedzialności za dziecko, które jest darem, nie przekleństwem.

Fundacja dzierżawi budynek po nieczynnej od lat szkole we Wróblówce, Gmina Czarny Dunajec, który niestety wymaga generalnego remontu. W związku z tym organizujemy różne akcje mające na celu zbiórkę pieniędzy.

Jak możesz pomóc?

Fundacja razem z portalem siepomaga.pl utworzyła internetową zbiórkę pieniędzy na remont budynku przyszłej Przystani, która trwać będzie do 17 września. Fundację można wesprzeć poprzez wpłatę pieniędzy bezpośrednio z portalu siepomaga albo dzięki funkcji SMS, wysyłając go na nr 72365 o TREŚCI S6510 (koszt 2,46 brutto, w tym VAT).

Gdy uda nam się dotrzeć do 50 tys. osób, które postanowią wpłacić po 10 zł - Przystań zostanie otwarta.

Odwiedźcie stronę zbiórki, przeczytajcie więcej i dajcie się przekonać. Koniecznie obejrzyjcie też spot nakręcony wraz ze Staszkiem Karpielem-Bułecką.Daje do myślenia.

Warto też polubić profil na FB, gdzie znajdują się informacje na temat organizowanych przez Fundację Szczęśliwe Jutro wydarzeń.

Wspólnie napiszmy happy end

Rodzice Natalki byli po rozwodzie. Dziewczynka była jedynaczką, mieszkała z ojcem. Ich relacja była trudna, bowiem ojciec był wymagający i rygorystyczny. Rzadko ze sobą rozmawiali, on wydawał polecenia, a ona miała je wykonać. Ojciec lubił gry hazardowe, o czym wiedziała tylko Natalia. Matka dziewczynki była osobą uzależnioną od alkoholu, rzadko się widywały, bo rzadko bywała trzeźwa. Mieszkała w melinie z nowym partnerem, który również był alkoholikiem.

Natalka kiedyś była spokojną, zamkniętą w sobie dziewczynką. Wszystko zmieniło się, gdy weszła w wiek dojrzewania i rozpoczęła naukę w gimnazjum. Zmieniła swój wizerunek: rozjaśniła włosy, zaczęła się malować i ubierać bardzo wyzywająco. Próbowała wielu używek: papierosy, alkohol, narkotyki, dopalacze. Większość czasu spędzała z dużo starszymi, zdemoralizowanymi osobami. Ojciec nie miał na nią żadnego wpływu, podobnie jak pedagodzy i nauczyciele.

Po tym, jak dopuściła się kradzieży, otrzymała nadzór kuratora sądowego. Nagle w jej życiu pojawiła się osoba, której na początku się bała, bo była wymagająca i konsekwentna. Wspólne określiły zasady współpracy. Pojawiła się kontrola zarówno w domu, jak i w szkole, a wszystko było skrupulatnie zapisywane i opisywane dla sądu. Najważniejsza była zasada, o której Natalia usłyszała już na początku nadzoru: „Kłamstwo jest gorsze niż najtrudniejsza prawda. Pomogę Ci, tylko musisz być ze mną szczera ”.  

Na początku było ciężko, Natalia myślała, że uda jej się nagiąć zasady, złamała kilka ustaleń, wagarowała, brała narkotyki, nie ufała pani kurator. Mimo to ta była nieugięta, kontrolowała jeszcze częściej, rozmawiała z nią w domu i w szkole, powtarzała „Nie pozwolę Ci zmarnować życia, dopiero je rozpoczynasz”. W końcu coś pękło w Natalii. Przefarbowała włosy na spokojny kolor, ostry makijaż zastąpiła delikatnym, zaczęła poprawiać oceny, zmieniła towarzystwo. Poznała chłopaka, z którym zaczęła spędzać każdą wolną chwilę. To on wprowadził w życie Natalii spokój.

Każde, nawet najmniejsze osiągnięcie było zauważane i doceniane nie tylko przez panią kurator, ale także przez ojca, który w trakcie nadzoru usłyszał wiele rzeczy, o których nie miał pojęcia. Zrozumiał, że jest odpowiedzialny za to, jaka jest Natalia. Zaczął z nią rozmawiać, próbował zrozumieć i odzyskać córkę. Natalia skończyła szkołę, zdobyła zawód, zaszła w ciążę w wieku 19 lat. Obecnie mieszka wraz z synem i narzeczonym. Pracuje w sklepie, jest uśmiechniętą i pewną siebie kobietą. Często widuje panią kurator, zawsze wita ją uściskiem, który mówi więcej niż tysiąc słów.

 

]]>
news-2272 Tue, 29 Aug 2017 12:36:47 +0200 Bycie najlepszym rodzicem jest po prostu niezdrowe https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/bycie_najlepszym_rodzicem_jest_po_prostu_niezdrowe.html To jasne, że chcemy być fantastycznymi rodzicami. Poświęcamy nasz czas, sen i uwagę dzieciom. Rezygnujemy z naszych potrzeb, by one czuły się szczęśliwe i akceptujemy ten stan rzeczy z myślą, że tak było i będzie , bo na tym polega rodzicielstwo. Tymczasem z badania, opublikowanego przez psycnet.apa.org, wynika, że często płacimy za to wysoką cenę – jest nią nasze zdrowie. To jasne, że chcemy być fantastycznymi rodzicami. Poświęcamy nasz czas, sen i uwagę dzieciom. Rezygnujemy z naszych potrzeb, by one czuły się szczęśliwe i akceptujemy ten stan rzeczy z myślą, że tak było i będzie , bo na tym polega rodzicielstwo. Tymczasem z badania, opublikowanego przez psycnet.apa.org, wynika, że często płacimy za to wysoką cenę – jest nią nasze zdrowie.

Badania koncentrowały się na tzw. rodzicielstwie empatycznym, według którego dziecko tworzy z bliskimi silną więź emocjonalną,  wpływającą na całe jego przyszłe życie. Podstawą takiego wychowania jest empatia i szacunek dla drugiej osoby. Rodzice współdzielą z dziećmi ich emocje, próbują je zrozumieć i starają się dopasować. Na zasadzie: kiedy dziecko jest smutne, ty również; kiedy ma problemy, starasz się w nie wczuć i zrozumieć, itd.

Udowodniono, że ten sposób wychowywania niesie olbrzymie korzyści dla dzieci. Zauważono u nich między innymi dużo niższy wskaźnik depresji i wysokie poczucie własnej wartości, zaobserwowano silne więzi rodzinne. A jak wczuwanie się w nastroje dziecka wpłynęło na rodziców?

Przez cały rok naukowcy pobierali próbki krwi od dzieci i rodziców, przeprowadzano również szeroko zakrojone badania pod postacią testów – dotyczyły one uczuć, empatii, poczucia własnej wartości i emocji. Największymi wygranymi były nastolatki, u których empatyczne zachowania rodziców wprost przekładały się zarówno na lepsze zdrowie psychiczne, jak i fizyczne.

Tymczasem, chociaż empatia pozwalała rodzicom czuć się potrzebnymi i mieć cel w życiu, to jednocześnie powodowała u nich stan zapalny całego organizmu. Naukowcy przypisali ten stan fizycznej reakcji organizmu stresowi emocjonalnemu związanemu z rodzicielstwem. Rodzice mieli tendencję do poświęcania się, rezygnowania ze swoich planów i potrzeb (takich jak sen, ćwiczenia, przyjemności) na rzecz dzieci. Skupieni na dzieciach silnie reagowali na każdą zmianę ich emocji, jednocześnie nie zwracając uwag na swoje własne, za to tworząc różne przerażające wizje. W efekcie ilość stresu, której sami doświadczali w związku z prawdziwymi i/lub wyimaginowanymi problemami przekładała się na ich zdrowie.

O ironio empatyczne rodzicielstwo często jest wskazywane przez ekspertów jako sposób na wzmocnienie więzi rodzinnych i wsparcie rozwoju dzieci. Jednak do tej pory badania koncentrowały się na korzyściach, które dzięki tej metodzie uzyskiwały dzieci. Nikt nie zastanawiał się nad kosztami, jakie mogą ponosić rodzice. 

Czy to oznacza, że jednak empatia w wychowaniu to nie jest dobry pomysł? Jasne, że nie. Warto sobie jednak uświadomić, że rodzice powinni dostrzegać również swoje potrzeby. Dbanie o własny dobrostan nie jest egoizmem, nawet jeśli otoczenie chce ci to wmówić. Poświęcenie własnego zdrowia to zły pomysł - i to dla wszystkich zainteresowanych.

]]>
news-2271 Wed, 23 Aug 2017 23:59:58 +0200 Im większa głowa, tym mądrzejsze dziecko? Zaskakujące wyniki badań

 https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/im_wieksza_glowa_tym_madrzejsze_dziecko_zaskakujace_wyniki_badan.html A jednak okazuje się, że wielkość czasem ma znaczenie. 
Naukowcy odkryli związek między wielkością głowy, IQ, genami i zdrowiem. A jednak okazuje się, że wielkość czasem ma znaczenie.  Z badania, które opublikowano w czasopiśmie Molecular Psychiatry wynika, że im większą czaszkę ma niemowlę, tym większa szansa, że w przyszłości odniesie sukces.

Naukowcy odkryli związek między wielkością głowy, IQ, genami i zdrowiem. Przebadano 502 655 osób w wieku od 37 do 73 lat.

Analizując dane zauważono, że osoby, które jako niemowlęta miały obwód głowy większy niż przeciętny, (ten zwykle mieści się między 33 a 38 cm) uzyskiwały częściej dobre oceny i otrzymywały wyższą punktację w testach słownych i liczbowych.


Podobno wyniki badań ewidentnie wykazują na istotną korelację między wielkością mózgu, zdolnością poznawczą i wykształceniem.

Oczywiście genetyka, wychowanie, środowisko i inne czynniki wpływają na poziom intelektu dziecka, jednak jak widzicie nie tylko.



Jeśli wiec jesteś rodzicem niemowlęca, dla którego trudno ci znaleźć wystarczająco duży kapelusik- nie martw się. Ono jest po prostu superinteligentne!
 
 

]]>
news-2270 Tue, 08 Aug 2017 22:41:35 +0200 GIF wycofał z obrotu serię popularnych syropów wielowitaminowych https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/gif_wycofal_z_obrotu_serie_popularnych_syropow_wielowitaminowych.html Producent syropu Takeda Pharma sp. z o.o. chętnie podawanego dzieciom i spożywanego przez kobiety w ciąży sam zgłosił zastrzeżenia dotyczące niewłaściwej jakości preparatu. 4 sierpnia Główny Inspektor Farmaceutyczny nakazał wstrzymać sprzedaż sześciu serii syropu Multi-Sanostol. Chodzi o syrop w opakowaniach po 600 g. Producent syropu Takeda Pharma sp. z o.o. chętnie podawanego dzieciom i spożywanego przez kobiety w ciąży sam zgłosił zastrzeżenia dotyczące niewłaściwej jakości preparatu. Multi-Sanostol to wielowitaminowym suplementem w postaci syropu. Zawiera witaminy oraz dodatkowo wapń.

Jeżeli posiadacie opakowanie syropu:

  • nr serii: 370904, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 370929, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 373880, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 374034, data ważności: 12.2018
  • nr serii: 374161, data ważności: 12.2018
  • nr serii: 375836, data ważności: 12.2018

możecie zwrócić go do aptek. Ponieważ preparat został wycofany z obrotu i jego sprzedaż została wstrzymana macie prawo zażądać zwrotu pieniędzy.

]]>
news-2269 Mon, 07 Aug 2017 14:34:31 +0200 WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI pomoże Ci wrócić na rynek pracy https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wiosenna_akademia_mozliwosci_pomoze_ci_wrocic_na_rynek_pracy.html Jeśli jesteś niepracującym rodzicem dziecka poniżej 3. roku życia, chcesz wrócić na rynek pracy, mieszkasz w Małopolsce, masz nie mniej niż 18 i nie więcej niż 29 lat – mamy dla Ciebie fantastyczną wiadomość. Przyjdź na spotkanie dotyczące projektu WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI Jeśli jesteś niepracującym rodzicem dziecka poniżej 3. roku życia, chcesz wrócić na rynek pracy, mieszkasz w Małopolsce, masz nie mniej niż 18 i nie więcej niż 29 lat – mamy dla Ciebie fantastyczną wiadomość. Przyjdź na spotkanie dotyczące projektu WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI i przekonaj się, że możesz być nie tylko świetnym rodzicem, ale i efektywnym pracownikiem. To dla ciebie wielka szansa – grzech nie skorzystać!

WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI – o co chodzi?

WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI to projekt, w ramach którego razem z doradcą zawodowym i pośrednikiem pracy wspólnie pomyślicie nad optymalną ścieżką rozwoju zawodowego, ale będziesz mogła skorzystać z różnych form wsparcia, ponieważ organizowane są  specjalistyczne szkolenia, płatne staże i warsztaty (np. staże od 3 do 5 miesięcy  lub specjalistyczne szkolenia (księgowe, graficzne, językowe, komputerowe, prawo jazdy) z perspektywą zatrudnienia).  

Inicjatorem projektu jest Stowarzyszenie WIOSNA – lider wśród organizacji pozarządowych, organizator ogólnopolskich programów społecznych, takich jak SZLACHETNA PACZKA czy AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI.

Przyjdź na spotkanie rekrutacyjne

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej przyjdź na nasze spotkanie połączone ze szkoleniem rekrutacyjnym. Zapraszamy na nie 25 sierpnia w piątek o godz.10.00 do Centrum Obywatelskiego na ul. Reymonta 20 (budynek Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana, I piętro).

Aby wziąć udział w spotkaniu należy napisać na adres  akademiamozliwosci@wiosna.org.pl lub zadzwonić pod numer 783 430 102. Liczba miejsc ograniczona! Decyduje kolejność zgłoszeń.
Nie masz z kim zostawić dziecka? Żaden problem, zabierz je ze sobą! W czasie spotkania gwarantujemy kącik animacyjny dla dzieci.

Do zobaczenia!

rynekpracy.wiosna.org.pl/akademia


]]>
news-2268 Fri, 04 Aug 2017 10:58:44 +0200 Producent apeluje - zwróć ten fotelik samochodowy. Ma wadę zagrażającą bezpieczeństwu https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/producent_apeluje_zwroc_ten_fotelik_samochodowy_ma_wade_zagrazajaca_bezpieczenstwu.html Producent fotelików samochodowych Recaro ze względów bezpieczeństwa zdecydował się na wymianę modeli Optia oraz Zero. 1. Wątpliwości wywołały przeprowadzone testy. Producent zobowiązał się do wymiany wadliwych produkty na inne, dostępne w ofercie. Producent fotelików samochodowych Recaro ze względów bezpieczeństwa zdecydował się na wymianę modeli Optia oraz Zero. 1. Wątpliwości wywołały przeprowadzone testy. Producent zobowiązał się do wymiany wadliwych produkty na inne dostępne w ofercie.

Recaro wydało komunikat, w którym informuje rodziców o możliwości wymiany zakupionych fotelików. Chodzi o model Recaro Optia oraz foteliki Recaro Zero.1 z konkretnej partii produkcyjnej. O co chodzi?

Recaro Optia

Choć testy fotelików Optia nie wykazały żadnych nieprawidłowości, to jednak model ten podczas badania oddzielał się od bazy Isofix, służącej do mocowania fotelików do siedzeń samochodowych.

Podczas zeszłorocznych testów manekin podczas wypadku przeleciał przez cały samochód.

Postanowiono wymienić wszystkie foteliki Recaro Optia bez względu na to, czy posiadają wadę czy też nie.

RECARO Zero.1

Z kolei w fotelikach Zero. 1 problem dotyczy elementów regulacji pasów - w niektórych sytuacjach mogą się one luzować. Wymiana fotelików Recaro Zero. 1 dotyczy tylko konkretnej partii, a nie całej serii.

Baza Recaro fix

Oprócz tego wymienione mają zostać bazy do mocowania fotelików Recaro fix o numerach seryjnych od ER01000000 do ER01017825.

Co zrobić, by dokonać wymiany?

Akcja prowadzona jest bezpośrednio przez producenta. Aby dokonać wymiany fotelików należy na stronie safety.recaro-cs.com upewnić się, czy fotelik jest objęty programem. Następnie przez internet, za pomocą specjalnego formularza, skontaktować się z firmą. Formularz dostępny jest także na www.recaro-polska.pl/program-wymiany.html

Uruchomiono też specjalną infolinię, niestety wyjaśnienia będą udzielane wyłącznie w języku niemieckim i angielskim.

Komunikat prasowy Recaro:

Znając numer seryjny swojego fotelika Klienci mogą korzystać z narzędzia online pod adresem safety.recaro-cs.com, w celu ustalenia, czy ich fotelik jest objęty programem, a jeśli tak, bezpośrednio zarejestrować się w programie zastępczym. Numer seryjny można znaleźć na etykiecie na spodzie fotelika Optia. Na stronie internetowej Recaro Child Safety www.recaro-cs.com klienci mogą uzyskać więcej informacji na temat programu wymiany. Firma utworzyła również infolinię, aby odpowiedzieć na pytania. Zespół serwisowy jest dostępny codziennie od 6:00 do 22:00 dla dzwoniących z Europy pod numerem +49 (0) 9255 77-66.

Produkty niebezpieczne muszą być zgłoszone przez przedsiębiorcę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Recaro Polska ma ma to w planach.

]]>
news-2267 Tue, 01 Aug 2017 07:52:57 +0200 Dodatkowe świadczenia stomatologiczne w ciąży i połogu. Warto wiedzieć! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dodatkowe_swiadczenia_stomatologiczne_w_ciazy_i_pologu_warto_wiedziec.html Wszyscy wiemy, że pacjent ma prawo wyboru placówki/lekarza stomatologa, udzielających świadczeń stomatologicznych w danym zakresie na podstawie umowy z NFZ. Jest jednak dodatkowa okoliczność, o której myślę, że w zasadzie mało która przyszła mama wie. Sprawa jakby schowana do szuflady, zamieciona pod dywan. Dlatego o leczeniu zębów słów parę. Wszyscy wiemy, że pacjent ma prawo wyboru placówki/lekarza stomatologa, udzielających świadczeń stomatologicznych w danym zakresie na podstawie umowy z NFZ. Jest jednak dodatkowa okoliczność, o której myślę, że w zasadzie mało która przyszła mama wie. Sprawa jakby schowana do szuflady, zamieciona pod dywan. Dlatego o leczeniu zębów słów parę.
 
Dodatkowe świadczenia NFZ dla kobiet w ciąży i połogu (do 42. dnia po porodzie)

Kobietom w ciąży i połogu przysługują w ramach NFZ dodatkowe świadczenia stomatologiczne:

  • leczenie kanałowe zęba z wypełnieniem 2 kanałów i 3 kanałów;
  • leczenie kanałowe zęba z zakażonymi kanałami z wypełnieniem 2 i 3 kanałów zęba;
  • usunięcie złogów nazębnych - nie częściej niż jeden raz na 6 miesięcy w obrębie całego uzębienia
  • badanie kontrolne nie częściej niż raz na kwartał

 Dokumenty potwierdzające prawo do dodatkowych świadczeń:

  • kobiety w ciąży - karta przebiegu ciąży i karta ubezpieczenia zdrowotnego lub karta przebiegu ciąży i dokument stwierdzający tożsamość
  • kobiety w okresie połogu - skrócony odpis aktu urodzenia dziecka i karta ubezpieczenia zdrowotnego lub skrócony odpis aktu urodzenia dziecka i dokument stwierdzający tożsamość

Drogie mamy udowodniono, że infekcje jamy ustnej mogą drogą krwionośną przenosić się do macicy i być przyczyną poważnych komplikacji. Najgorsze powikłania nie leczonych zębów to zakażenia wewnątrzmaciczne i przedwczesne porody.

Przypomnijmy jednak, że podstawowe leczenie zębów na NFZ obejmuje:

  1. Białe plomby” przysługują w zębach przednich górnych i dolnych (od 3+ do +3, od 3- do -3). W pozostałych zębach przysługują plomby szare - amalgamatowe.
  2. Leczenie kanałowe – osobom dorosłym przysługuje leczenie kanałowe od kła do kła (3-3). Dzieciom i młodzieży do 18 r.ż., kobietom w ciąży i połogu (do 42. dnia po porodzie) przysługuje leczenie kanałowe wszystkich zębów obejmujące leczenie do 3 kanałów w zębie.
  3. Proteza częściowa z zastosowaniem elementów doginanych od 5 brakujących zębów lub w przypadku bezzębia - proteza całkowita szczęki lub żuchwy. Świadczenia protetyczne przysługują 1 raz na 5 lat. Naprawa protezy zębowej przysługuje raz na 2 lata. WAŻNE! Pacjentom, którzy przeszli operacyjne leczenie nowotworów w obrębie twarzoczaszki, protezy przysługują bez ograniczeń czasowych.
  4. Znieczulenie jest refundowane w połączeniu z innymi świadczeniami gwarantowanymi.

Ponadto:

  • badanie lekarskie stomatologiczne z instruktażem higieny jamy ustnej - raz w roku,
  • kontrolne badania lekarskie - 3 razy w roku,
  • zdjęcia rentgenowskie zewnątrzustne,
  • leczenie zmian na błonie śluzowej jamy ustnej,
  • usunięcie kamienia nazębnego.

Nieco więcej inwestuje NFZ w profilaktykę stanu zębów młodego pokolenia

NFZ finansuje plombowanie mleczaków i zabiegi mające na celu poprawny rozwój uzębienia: operacyjne odsłonięcie zatrzymanego zęba, usunięcie zawiązków zębów ze wskazań ortodontycznych, resekcję wierzchołków korzeni zębów przednich. Za darmo można też zabezpieczyć lakiem bruzdy zębów trzonowych, ale tylko szóstek, i to – przed ukończeniem 7. roku życia.

Natomiast lakierowanie wszystkich zębów stałych przed 18. rokiem życia jest bezpłatne.

Bezpłatne leczenie ruchomym aparatem ortodontycznym wad zgryzu przysługuje tylko dzieciom, które nie ukończyły 12 lat. Do 13. roku życia mogą one korzystać z opieki retencyjnej, czyli mającej na celu utrzymanie wyników leczenia i stabilizację uzębienia. W tym czasie (uwaga! raz w całym procesie leczenia), można zrobić zdjęcie pantomograficzne, poddawać się korekcyjnemu szlifowaniu zębów, naprawiać i wymieniać aparat. Potem, jeśli zajdzie konieczność, pozostają już tylko pełnopłatne usługi.

Za leczenie zębów w prywatnym gabinecie płaci się słono. Tymczasem stomatolog, który podpisał kontrakt z NFZ na podstawową opiekę stomatologiczną ma opłacone swoje usługi w ramach kontraktu. Skoro więc płacisz składkę na ubezpieczenie zdrowotne, korzystaj z przysługujących ci świadczeń NFZ i lecz zęby za darmo.

Polecam:
www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta/co-kazdy-pacjent-wiedziec-powinien/leczenie-stomatologiczne/

Podstawa prawna:
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (Dz. U. 2017, poz. 193 j.t.)

 

]]>
news-2266 Mon, 24 Jul 2017 01:38:54 +0200 Jak przenosić fotelik samochodowy bez bólu pleców? Ta metoda działa! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jak_przenosic_fotelik_samochodowy_bez_bolu_plecow_ta_metoda_dziala.html Dzięki tej metodzie nie będziecie wreszcie nadwyrężać ani ramion, ani bioder, ani kolan podczas noszenia fotelika samochodowego. Jak najczęściej nosicie fotelik? Zarzucacie sobie na biodro, czy chwytacie jak koszyk na zakupy? Wiecie, że rezultacie nadmiernie obciążacie kręgosłup? Jasne, że nie tylko wiecie, ale również odczuwacie tego skutki. Ból potrafi być nieznośny. Dlatego koniecznie przeczytajcie o tej metodzie.

Dr Emilu Puente z poradni rehabilitacyjnej Bridge Family Chiropractic w Teksasie postanowiła pomóc rodzicom i opublikowała film, dzięki któremu dowiecie się jak ustrzec się przed bólami kręgosłupa i mięśni podczas przenoszenia fotelika samochodowego. Wreszcie nie będziecie nadwyrężać ani ramion, ani bioder, ani kolan.

Jak prawidłowo nosić fotelik? Co należy zrobić?

Zrezygnujcie z wieszania fotelika w zgięciu łokcia, a zamiast tego chwyćcie go jedną ręką, ale przełóżcie ją przez uchwyt, obróćcie nadgarstek i dłonią od spodu podtrzymajcie fotelik.

]]>
news-2265 Mon, 17 Jul 2017 12:28:45 +0200 Mamom z Małopolski pomogą nianie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mamom_z_malopolski_pomoga_nianie.html Program ma objąć 23 gminy, które mają największy problem z zapewnieniem dostępu do usług opieki nad dziećmi do 3. roku życia. Pilotażowy projekt „Małopolska Niania” to pierwszy w Polsce program wspierający pracujących rodziców najmłodszych dzieci, w ramach którego będą oni mogli otrzymać 1500 zł miesięcznie na zatrudnienie niani dla malucha. Dofinansowanie na zatrudnienie opiekunki do dziecka ma pomóc rodzicom w powrocie do pracy.

Zarząd województwa małopolskiego zaproponował młodym rodzicom dopłaty w wysokości 1500 złotych na zatrudnienie niani - 1000 złotych wypłacane będzie z budżetu wojewódzkiego, pozostałą część ma finansować konkretna gmina. Warunkiem koniecznym otrzymania wsparcia jest aktywność zawodowa rodziców.

Według badań przeprowadzonych przez samorząd małopolski niania jest preferowaną formą opieki nad małym dzieckiem. Jednak rodzice decydują się na to rozwiązanie najrzadziej - ze względu na koszty.

 „Małopolska Niania” to program pionierski. Inicjatywa wesprze 92 rodziny z małopolskich gmin (początkowo zakładano, że zatrudnionych zostanie 50 niań), w których sytuacja jest najtrudniejsza. Program ma objąć 23 gminy, które mają największy problem z zapewnieniem dostępu do usług opieki nad dziećmi do 3. roku życia – nie ma w nich żłobków, a komunikacja pomiędzy miejscowościami jest utrudniona.

Akces mógł zgłosić każdy potrzebujący, jednak z założenia programem objęte zostaną w pierwszej kolejności te rodziny, w których dochody są najniższe. Pierwszeństwo w otrzymaniu pomocy będą miały także osoby samotnie wychowujące dziecko, rodziny wielodzietne oraz rodzice dzieci niepełnosprawnych.

Rodzice sami mogli znaleźć i wybrać opiekuna dla malucha. Mógł się jej podjąć każdy, także bezrobotny członek rodziny – warunkiem było nie przekroczenie 60. roku życia w przypadku kobiet i 65 w przypadku mężczyzn).

„Małopolska Niania” ma charakter pilotażowy - potrwa 10 miesięcy, przewidywana jest jego kontynuacja.  Świadczenie będzie wypłacane do końca roku szkolnego 2017/2018. W sumie na realizację pilotażu przeznaczono 1,38 mln zł (z czego 920 tys. zł pochodzi z budżetu województwa małopolskiego, z budżetu gmin – 460 tys. zł).

]]>
news-2264 Thu, 13 Jul 2017 00:26:47 +0200 Czy 10-miesięczny Charlie zostanie odłączony od aparatury? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_10_miesieczny_charlie_zostanie_odlaczony_od_aparatury.html Jego rodzice przez wiele miesięcy szukali możliwości leczenia synka, jednak czy sąd przychyli się do ich prośby? Czy słyszeliście o małym Charliem, którego rodzice od wielu miesięcy walczą o jego życie? Przez wiele miesięcy szukali możliwości leczenia synka, który cierpi na rzadką chorobę mitochondrialną powodującą zanik mięśni oraz uszkodzenie mózgu. Jeden z amerykańskich szpitali zaproponował eksperymentalne leczenie chłopca, jednak na ten cel potrzebowali zdobyć aż milion funtów.

Udało się.W ciągu kilku dni w portalu crowdfundingwym zgromadzili prawie 1,3 miliona funtów.



W tym momencie spadł na nich kolejny cios.



Specjaliści z londyńskiego szpitala stwierdzili, że stan dziecka jest na tyle poważny, że nie należy zwiększać jego cierpienia i rodzice powinni się zgodzić na odłączenie go od aparatury medycznej.

Stanowisko lekarzy poparł sąd oraz Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. 

30 czerwca Charlie Gard miał umrzeć. Władze szpitala nie zgodziły się, żeby rodzice zabrali go do domu, ale postanowiły dać rodzicom więcej czasu na pożegnanie z synkiem.



Wieść o ich walce poruszyła ludzi na całym świecie. W intencji chłopca modlił się papież Franciszek, pomoc zaoferował też Donald Trump. 

W rezultacie dano im jeszcze jedną szansę. I dzisiaj - 13.7.2017 roku mają przed sądem mają dowieść, że eksperymentalna terapia pomoże ich dziecku.


Kto powinien zdecydować o życiu dziecka?


Do tej pory sąd uznawał, że Charlie powinien zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Zarówno eksperci medyczni, w tym niezależny konsultant pediatryczny – specjalista neurologii - jednogłośnie orzekli, że leczenie eksperymentalne nie przyniesie żadnych korzyści.

Lekarz z USA proponujący terapię stwierdził, że może ona wydłużyć życie chłopca, ale nie zniweluje strukturalnych uszkodzeń mózgu.



Sędzia Nicholas Francis ma przed sobą trudne zadanie. Będzie musiał postanowić, czy chłopcu należy podać preparat.* Jak sam mówi, lekarze z całego świata chcieliby pomóc dziecku, ale na jego chorobę nie ma lekarstwa, a podtrzymywanie chłopca przy życiu dostarcza mu każdego dnia cierpienia. Czy dzisiaj zmieni zdanie?



Connie Yates i Chris Gard napisali, rodzice Charliego napisali:

Jeśli Twoje dziecko byłoby chore a Ty miałbyś szansę podania mu leku, który dawałby mu 10% szansę na poprawę, to czy skorzystałbyś z takiej możliwości? To z tego powodu podejmujemy walkę!

 

To wszystko bardzo trudne decyzje. Czy powinniśmy uwierzyć lekarzom, którzy właściwie jednogłośnie mówią, że chłopiec straszliwie cierpi i nie ma szansy na polepszenie jakości jego życia? Czy dać pierwszeństwo rodzicom, bo to jest ich dziecko i oni powinni ostatecznie podjąć decyzję o jego życiu lub odejściu? Czy ważniejsze są fakty, czy nadzieje? Co jest najlepsze dla tego małego chłopca?

* używamy nazwy preparat, ponieważ nie ma on statusu leku

]]>