BabyBoom.pl/Blog https://www.babyboom.pl pl_PL babyboom.pl Fri, 21 Sep 2018 17:01:34 +0200 Fri, 21 Sep 2018 17:01:34 +0200 pot i praca news-2337 Fri, 14 Sep 2018 12:21:53 +0200 Sprawdź najpopularniejsze imiona dla dzieci https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/sprawdz_najpopularniejsze_imiona_dla_dzieci.html Czy wielu rodziców puściło wodze fantazji? Okazuje się, że choć mamy pełną swobodę, wciąż najczęściej wybieramy imiona tradycyjne. Zmienione w 2015 roku przepisy dotyczące nadawania imion noworodkom dały rodzicom - w tym zakresie - większą swobodę. Wielu z nich nie wahało się z niej skorzystać i puściło wodze fantazji, a niektórzy dali się wręcz ponieść. I tak spowszednieli nam Dżesika i Kevin, nie szokują Jeronimo Martin i Sahara, a i niespecjalnie dziwią inne perełki, takie jak Elif, Polyanna, Zlatan czy Zeynep. Jednocześnie okazuje się, że wśród nadawanych noworodkom imion wciąż najpopularniejsze są te tradycyjne.

HANNA, JULIA, LENA  oraz  JAKUB, ANTONI, JAN

Ministerstwo Cyfryzacji sprawdziło, jakie imiona nadawano dzieciom w ostatnich latach (od 2013 roku). Najbardziej popularne to Hanna, Julia, Lena oraz Jakub, Antoni i Jan.

Np. w 2013 roku w województwie mazowieckim wśród chłopców najwięcej było Jakubów (1538 dzieci), a województwie śląskim wśród dziewczynek najpopularniejsze imię to Julia (1312).
 
Rok później w województwie mazowieckim wśród chłopców zwyciężył Jan (1524), a w województwie śląskim wśród dziewczynek - Lena (1155).

Najbardziej popularne imiona pierwszej połowy 2018 roku

]]>
news-2335 Tue, 11 Sep 2018 11:34:22 +0200 Jad pszczeli może pomóc w leczeniu AZS https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jad_pszczeli_moze_pomoc_w_leczeniu_azs.html Naukowcy torują drogę nowej metodzie leczenia atopowego zapalenia skóry. Badania dowiodły skuteczność działania jadu pszczoły miodnej, która zawiera hydrofobowy polipeptyd - melitynę. Naukowcy z Korei i Australii torują drogę nowej metodzie leczenia atopowego zapalenia skóry. Najnowsze badania opublikowane w British Journal of Pharmacology potwierdzają terapeutyczną skuteczność działania jadu pszczoły miodnej, który zawiera hydrofobowy polipeptyd o nazwie melityna.

AZS, czyli atopowe zapalenie skóry, ma wiele nazw, takich jak egzema czy wyprysk alergiczny. Mechanizm jego działania polega na nadmiernej reakcji immunologicznej na kontakt z alergenem, co manifestuje się objawami skórnymi. Skłonności do schorzenia najczęściej są dziedziczne, a choroba ma charakter nawracający i przewlekły. Bardzo ważna jest właściwa pielęgnacja skóry, profilaktyka i leczenie.

Atopowe zapalenie skóry leczy się preparatami w żelach, kremach i maściach, które zmniejszają stan zapalny, ale mają ograniczone działanie, często wywołują skutki uboczne. To dlatego naukowcy wciąż szukają nowych, alternatywnych metod leczenia.

- Istnieje kilka badań nad naturalnymi materiałami lub toksynami, takimi jak zioła, ekstrakt z żeń-szenia i jad węży. Rzadko jednak badano jad pszczeli.- powiedział Park Kwan-Kyu, profesor Uniwersytetu Katolickiego w Daegu.

Jad pszczeli jest naturalną toksyną wytwarzaną przez pszczoły miodne (Apis mellifera). Zawiera on peptydy, enzymy, aminy biologiczne i składniki niepeptydowe.

Dzięki badaniom przeprowadzonym na myszach i komórkach ludzkich Profesor Park wraz z kolegami z Katolickiego Uniwersytetu w Daegu, Koreańskiej Narodowej Akademii Nauk Rolniczych i Uniwersytetu Charlesa Sturta odkryli, że jad pszczeli i melityna hamują stany zapalne za pośrednictwem różnych mechanizmów na komórkach odpornościowych i cząsteczkach zapalnych.

- Wykazaliśmy, że jad pszczeli i melityna mają działanie immunomodulujące, a tym samym łagodzą choroby zapalne skóry, spowodowane atopowym zapaleniem skóry. – stwierdzili badacze. Nasze wyniki sugerują, że jad pszczeli i melityna byłyby odpowiednie do podawania przezskórnego, ponieważ stosowanie preparatów miejscowo jest najbardziej odpowiednią metodą leczenia AZS.

Źródło

]]>
news-2334 Sun, 09 Sep 2018 20:49:55 +0200 Wrześniowe maluszki są stworzone, żeby odnieść sukces. Przeczytaj https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wrzesniowe_maluszki_sa_stworzone_zeby_odniesc_sukces_przeczytaj.html Są pewne siebie, dobrze zorganizowane i sumienne. Są inteligentne, mają dobrą pamięć i dużo zainteresowań. Dzieci urodzone we wrześniu są pewne siebie, dobrze zorganizowane i sumienne. Są inteligentne, mają dobrą pamięć i dużo zainteresowań. Ciężko pracują, uczą się systematycznie i osiągają dobre wyniki.

Naukowcy z University of Toronto i Northwestern University przeprowadzili badania, z których wynika, że wrześniowe maluchy duzo lepiej radzą sobie z nauka i osiągają sukcesy w szkole.

W dodatku cieszą sie niezłym zdrowiem, skoro  badanie przeprowadzone przez University of Chicago wykazało, że osoby urodzone między wrześniem a listopadem częściej dożywają 100 lat od osób urodzonych   w innych miesiącach roku. 
Mogą być też wyższe od rówieśników urodzonych w zimie lub wczesną wiosną. Prawdopodobnie wiąże się to z ekspozycją na słońce, które wspomaga produkcję witaminy D. A III trymest ciązy akurat przypada latem, kiedy słońca mamy najwięcej.


Zwykle mają również mocniejsze kości, ale…  badania wykazały, że osoby urodzone w miesiącach jesiennych są o 30% bardziej narażone na astmę. Naukowcy sądzą, że dzieje się tak dlatego, że dzieci urodzone tuż przed zimą są bardziej podatne na przeziębienia i infekcje wirusowe.


Dobra wiadomość. Kiedy będą nastolatkami, zapewne nie będziecie mieć z nimi poważnych kłopotów. Badania wykazują, że dzieci urodzone we wrześniu rzadziej jako nieletni trafiają do więzienia za popełnienie przestępstwa.


Wrześniowe znaki zodiaku to Panna (23 sierpnia - 22 września) i Waga (23 września - 22 października). Panny są dobrze znane ze swojej pracowitej i niezawodnej natury. Wagi szukają równowagi w relacjach międzyludzkich. Doskonale wiedzą co jest dobre, a co złe.


Według GUS w Polsce najwięcej dzieci rodzi się pod koniec lata i we wrześniu. W 2016 roku 13.09 na świat przyszło 1447 dzieci. Wygląda, że ich rodzice parę miesięcy wcześniej spędzili piękne święta lub mieli bardzo namiętnego Sylwestra;)

]]>
news-2331 Tue, 21 Aug 2018 11:11:45 +0200 Dramatyczny wzrost zachorowań na odrę – alarmuje WHO https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dramatyczny_wzrost_zachorowan_na_odre_alarmuje_who.html Liczba zachorowań na odrę w Europie rośnie lawinowo - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Przyczyną jest spadek liczby osób szczepionych na tę chorobę. Sytuacja jest poważna, a WHO wzywa kraje europejskie do podjęcia natychmiastowych działań. Liczba zachorowań na odrę w Europie rośnie lawinowo - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Przyczyną jest spadek liczby osób szczepionych na tę chorobę. Sytuacja jest poważna, a WHO wzywa kraje europejskie do podjęcia natychmiastowych działań.

- Liczba zachorowań na odrę w tym roku jest zdumiewająca. W przypadku choroby, której można uniknąć dzięki szczepionce, jeden przypadek to o jeden za dużo. -  powiedziała dr Pauline Paterson z London School of Hygiene and Tropical Medicine.

Jak podała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w pierwszej połowie 2018 roku odnotowano ponad 41 000 przypadków choroby wśród dzieci i dorosłych. Co najmniej 37 osób zmarło. Dla porównania - w roku 2017 WHO zanotowała w regionie europejskim niecałe 24 000 zachorowań, a w 2016 roku - nieco ponad 5 000.

– Odnotowujemy dramatyczny wzrost liczby zachorowań – powiedziała Zsuzsanna Jakab, dyrektor europejskiego oddziału WHO, wzywając kraje w regionie do podjęcia działań zapobiegawczych. – Dobre zdrowie dla wszystkich zaczyna się od szczepień.

Z raportu WHO wynika, że ponad połowę wszystkich tegorocznych przypadków zachorowania na odrę (23 000) odnotowano na Ukrainie. Powodem jest trwający konflikt zbrojny i towarzyszące mu załamanie systemu rutynowych szczepień i nadzoru epidemiologicznego. Ponad 1 000 zakażeń odnotowano we Francji, Gruzji, Grecji, Włoszech, Rosji i Serbii.  

Odra jest bardzo zaraźliwa i niebezpieczna

Odra jest wysoce zakaźna i bardzo niebezpieczna, głównie dla dzieci do 3. roku życia i osób dorosłych. Jej wirus bardzo łatwo się przenosi drogą kropelkową oraz przez bezpośrednią styczność z wydzieliną z jamy nosowo-gardłowej zakażonej osoby.

Odra w początkowej fazie przypomina grypę (pojawia się gorączka, bóle mięśni, kaszel, katar), później dochodzi charakterystyczna wysypka (za uszami, na twarzy i na tułowiu).

Choroba osłabia układ odpornościowy i może skutkować wieloma powikłaniami (zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli, zapalenie opon mózgowych), a w skrajnych przypadkach nawet doprowadzić do śmierci.

Szczepionki chronią przed zachorowaniem i rozprzestrzenianiem się odry

Przed zachorowaniem, ale i rozprzestrzenianiem się odry, chroni szczepionka MMR (odra, świnka, różyczka). Jednakowoż w ostatnim dziesięcioleciu obserwujemy - tak w Europie, jak i samej Polsce - zmniejszanie się odsetka dzieci nią szczepionych.

Dlaczego tak się dzieje? Nie bez znaczenia jest przekonanie, zbudowane na zdyskredytowanym badaniu sprzed 20 lat, które błędnie powiązało szczepionkę MMR z autyzmem. To znacznie wpływa na podejmowanie decyzji przed rodziców, jest wodą na młyn dla antyszczepionkowców.

- Podejrzenie takie powziął Wakefield i współpracownicy w połowie lat 90. ubiegłego wieku. Prace opublikował Lancet w 1995 roku. Liczne badania nad związkiem MMR i autyzmem nie potwierdziły związku MMR z nieswoistym zapaleniem jelit czy autyzmem. Liczne badania nie potwierdziły związku szczepień z chorobami alergicznymi, autoimmunizacyjnymi, chorobami neurorozwojowymi.- dr n. med. Ewa Duszczyk, Klinika Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce podaje się w dwóch dawkach. Zgodnie z obowiązującym w Polsce kalendarzem szczepień obowiązkowych, w wieku 13-14 miesięcy (pierwsza dawka) i w wieku 10 lat (druga dawka). Stan zaszczepienia dwoma dawkami przeciw odrze wynosi 94%.

Przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze w dzieciństwie chorowała prawie każda osoba. Epidemie występowały co 2-3 lata. W Polsce, przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze (lata 1965-1974), liczba rejestrowanych przypadków kształtowała się od 70 000 do 130 000 w latach pomiędzy epidemiami oraz od 135 000 do 200 000 w latach epidemicznych. Umierało 200-300 dzieci, a tysiące miało ciężkie powikłania wymagające długotrwałej hospitalizacji. źródło

Każdy, kto przegapił swoją szczepionkę MMR w przeszłości lub nie jest pewien, czy miał podane dwie dawki, powinien skontaktować się ze swoją przychodnią lekarską, aby nadrobić zaległości. Specjaliści szczególnie zachęcają te osoby, które planują podróż do krajów, w których wybuchają epidemie odry lub planują przebywać w dużych skupiskach.

]]>
news-2329 Thu, 16 Aug 2018 10:27:52 +0200 S​zczepienia Tdap kobiet w ciąży nie zwiększają ryzyka autyzmu u dzieci. Badanie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/szczepienia_tdap_kobiet_w_ciazy_nie_zwiekszaja_ryzyka_autyzmu_u_dzieci_badanie.html Badania dowodzą, że szczepienia Tdap (błonica tężec, krztusiec) wykonywane u ciężarnych nie wiązały się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci - czego obawiały się mamy. To dobra wiadomość. Wyniki badania opublikowanego w "Pediatrics" dowodzą, że szczepienia Tdap (błonica tężec, krztusiec) wykonywane u ciężarnych nie wiązały się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci - czego obawiały się mamy.

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych szczepienie Tdap  jest zalecane kobietom w 3. trymestrze ciąży, między 27. a 34. tygodniem ciąży. Ma to na celu zapewnienie ochrony dziecku, poprzez zwiększenie stężenia przeciwciał u matki.

- Ciężarne mogą być spokojne. Nasze badanie wykazało, że zaszczepienie się Tdap w ciąży nie niesie ze sobą zwiększonego ryzyka zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci. Ważne jest, by kobiety w ciąży zaszczepiły się przeciwko krztuścowi, ponieważ odporność na tę chorobę przekazywana jest nienarodzonemu dziecku. Po zarażeniu się infekcją krztuścową, wysoce zaraźliwą chorobą układu oddechowego, znaną również jako koklusz, niemowlęta są grupą najbardziej zagrożoną hospitalizacją, powikłaniami, a nawet zgonem - mówi dr Tracy A. Becerra-Culqui, doktorantka z Departamentem Badań i Oceny Kaiser Permanente w południowej Kalifornii, główny autor badania.

Badanie zostało wsparte przez Kaiser Permanente Southern California, wiodącego amerykańskiego dostawcę usług zdrowotnych i planów zdrowotnych non-profit. Naukowcy byli w stanie szeroko i wnikliwie zbadać hipotetyczny związek między Tdap i autyzmem ze względu na dużą i zróżnicowaną populację pacjentów objętych badaniem. W południowej Kalifornii Kaiser Permanente  zapewnia opiekę zdrowotną w 15 szpitalach i około 220 gabinetach lekarskich, obejmując nią około 4,4 miliona ludzi.

Badanie dotyczyło diagnozy autyzmu u dzieci urodzonych w szpitalach Kaiser Permanente w Południowej Kalifornii pomiędzy 1 stycznia 2011 r. a 31 grudnia 2014 r. Badanie objęło 81 993 dzieci.

Częstość występowania zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci wynosiła 1,5 % w grupie matek zaszczepionych Tdap i 1,8 % w grupie nieszczepionej (wskaźnik autyzmu w Stanach Zjednoczonych wynosi 1,7 %).

Analizy danych wykazały, że szczepienia Tdap, wykonywane w czasie ciąży nie wiązały się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci.

- Pomimo tego, że związek pomiędzy szczepieniem Tdap a rozwojem autyzmu został obalony wieloma rygorystycznymi badaniami naukowymi, nieporozumienia nadal budziły obawy. Dlatego trzeba było ponownie zająć się kwestią związku między szczepieniem matki a późniejszym rozwojem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci – powiedział Hung Fu Tseng, z Departamentu Badań i Ewaluacji. - Mamy nadzieję, że nasze ustalenia, które dowodzą, że szczepienia Tdap w czasie ciąży nie wiązały się z autyzmem u dzieci, wreszcie uspokoją rodziców.

źródło

]]>
news-2328 Sun, 12 Aug 2018 22:44:21 +0200 Nieprawdopodobne jaką siłę dają dzieci mamom (Historia prawdziwa) https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/nieprawdopodobne_jaka_sile_daja_dzieci_mamom_historia_prawdziwa.html Holly była zdrową 26-latką i urodziła śliczną córeczkę. To co nastąpiło później było prawdziwym koszmarem. Holly była zdrową 26-latką i urodziła śliczną córeczkę. To co nastąpiło później było  prawdziwym koszmarem.  U Holly zdiagnozowano rzadkie zaburzenie autoimmunologiczne syndrom Guillain-Barre (GBS). 



Początkowo zaczęły drętwieć jej palce, ale po 12 godzinach już nie mogła już chodzić, a po 3 dniach od wystąpienia objawów znalazła się na OIOM-ie.

W szpitalu spędziła prawie 5 miesięcy w szpitalu, w tym dwa i pół była całkowicie sparaliżowane od szyi w dół i oddychał za nią respirator. Nie była w stanie się poruszyć, mówić ani trzymać swojej córeczki w ramionach.

Kiedy w końcu objawy zaczęły się cofać, Holly musiała nauczyć się samodzielnie oddychać, używać rąk, rozmawiać i znowu chodzić jak znowu chodzić. Jej córka miała prawie 6 miesięcy, kiedy w końcu mogła wrócić do swojego życia. I krok po kroku odrodziła się na nowo. Chociaż jej małżeństwo rozpadło się po 10 latach, zamiast się załamać swoimi przeżyciami postanowiła z nich czerpać siłę.

"Naprawdę wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i że zachorowanie na GBS było jedną z najlepszych rzeczy, jakie mi się kiedykolwiek przytrafiły. Nauczyło mnie, że życie rzadko idzie zgodnie z planem; że zawsze będą obecne w nim zmagania - ale najważniejsze jest to, jak zareagujemy na te wyzwania. Mamy wybór, aby pozwolić naszemu bólowi nas zniszczyć lub pozwolić, żebyśmy stali się silniejsi.”

Holly napisała książkę "Happily Ever After", aby podzielić się z innymi tym, przez co przeszła. Dla mnie ta historia jest ważna, bo pokazuje, jak potrafimy być silne i walczyć, kiedy w naszym życiu pojawia się mały człowiek. Kiedy cel jest tak ważny, że przestajemy zauważać przeszkody.

Więcej o Holly i jej drodze do zdrowia

]]>
news-2327 Mon, 06 Aug 2018 11:41:47 +0200 Mars Polska i Fundacja „Dr Clown” podwajają liczbę szpitali i oddziałów dziecięcych, w których odbywają się zajęcia w towarzystwie psów https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mars_polska_i_fundacja_dr_clown_podwajaja_liczbe_szpitali_i_oddzialow_dzieciecych_w_ktorych_odbyw.html Od ponad roku w szpitalach i ośrodkach terapeutycznych w całej Polsce można regularnie spotkać psy i ich certyfikowanych opiekunów-terapeutów. Teraz do tej grupy dołączyło kolejnych sześć szpitali i placówki integracyjne. Przyjaciel, przewodnik, obrońca, terapeuta – jednym słowem: pies. Jest cichym bohaterem i wiernym towarzyszem w naszej codzienności – poprawia humor, pozytywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie. Udowodniono, że obecność psa pozytywnie wpływa m.in. na zdrowie fizyczne i samopoczucie oraz daje wiarę we własne możliwości.

Dlatego już od ponad roku w szpitalach i ośrodkach terapeutycznych w całej Polsce można regularnie spotkać psy i ich certyfikowanych opiekunów-terapeutów. Zajęcia Dogoterapii organizuje tam Fundacja „Dr Clown” we współpracy z Mars Polska. Teraz do grupy instytucji otwartych na tę niecodzienną inicjatywę dołączyło kolejnych sześć szpitali i placówki integracyjne.

Po pięciu dekadach badań nad relacjami człowieka ze zwierzęciem naukowcy z instytutu Waltham należącego do firmy Mars są w stanie precyzyjnie określić realne korzyści płynące z obecności psa.

Towarzystwo czworonożnego przyjaciela jest szczególnie pomocne dzieciom w radzeniu sobie z trudnościami czy w czasie pobytu w szpitalu. Podobne działanie ma śmiech, o który w polskich szpitalach od 19 lat dbają wolontariusze Fundacji „Dr Clown”. Z połączenia tych dwóch elementów: uśmiechu i towarzystwa psa zrodziła się idea współpracy dla dobra najmłodszych pacjentów. Zajęcia dla chorych dzieci, z udziałem certyfikowanych terapeutów z psami oraz „doktorów clownów”, odbywają się co najmniej raz w miesiącu.

Do tej pory z pozytywnego wpływu relacji z czworonogami, połączonej z programem „Terapii śmiechem”, skorzystało ponad 800 małych pacjentów przebywających na różnych oddziałach - psychiatrii, onkologii, neurologii, kardiologii, okulistyki – w pięciu szpitalach dziecięcych w Warszawie, Łodzi, Toruniu, Gdańsku i Szczecinie, które przystąpiły do programu w ubiegłym roku.

Obserwując korzystną wzajemną relację dzieci i psów towarzyszących w terapii, do współpracy dołączyły w 2018 r. kolejne placówki: we Wrocławiu, w Opolu, Lublinie, Bielsko Białej, Suwałkach i Sosnowcu. Obecnie zajęcia odbywają się już w jedenastu szpitalach oraz ośrodkach i przedszkolach specjalnych w Zielonej Górze, Opolu i Gdańsku.

- Już od 19 lat prowadzimy program „Terapii śmiechem” w szpitalach i placówkach specjalnych, „lecząc śmiechem” chore dzieci, osoby niepełnosprawne i seniorów. Wiemy, jak zbawienny wpływ na zdrowie i samopoczucie naszych podopiecznych ma kontakt z drugim człowiekiem oraz uśmiech, który dotlenia, wspomaga odporność, przyspiesza rekonwalescencję i stymuluje wydzielanie się „hormonów szczęścia”.

- Za sprawą realizowanego z Marsem projektu dogoterapii połączonej z „Terapią śmiechem” możemy podarować naszym podopiecznym coś unikalnego. Widzimy wspaniałe efekty tych zajęć – dzieci otwierają się, chętniej się bawią i wchodzą w relacje z innymi, smutek i lęk ustępują na ich twarzach miejsca uśmiechowi. I co niesamowite – mali pacjenci mówią nam, że dzięki naszym zajęciom z pobytu w szpitalu wyniosą ciepłe i radosne wspomnienia – mówi Anna Czerniak, Prezes Fundacji „Dr Clown”.

- Zaczynaliśmy od dogoterapii w lokalnej szkole specjalnej i przedszkolu integracyjnym w Erminowie, niedaleko naszego kompleksu fabrycznego pod Sochaczewem. Rezultaty szybko przeszły najśmielsze oczekiwania rodziców, terapeutów i samych dzieci, więc zdecydowaliśmy się poprowadzić akcję w kolejnych placówkach na terenie naszego kraju – mówi Marzena Ignaczak, dyrektor ds. korporacyjnych w Mars Polska.

– Z pomocą przyszła nam Fundacja „Dr Clown” i w tej chwili dogoterapia przynosi radość i ulgę pacjentom oraz podopiecznym ośrodków terapeutycznych w całej Polsce – dodaje Marzena Ignaczak.

Szybsza rekonwalescencja po chorobach i operacjach, lepsze radzenie sobie w sytuacjach stresowych, budowanie poczucia własnej wartości i pewności siebie oraz podwyższanie ogólnej odporności to tylko kilka punktów z szerokiej listy benefitów, jakie daje człowiekowi czworonożny przyjaciel – mówi lekarka weterynarii Małgorzata Głowacka z Mars Polska.

Jak podkreślają organizatorzy w dogoterapii z troską i pełną odpowiedzialnością o komfort psa zawsze dba terapeuta. Tylko wypoczęte i zrelaksowane zwierzę dostarczy z radością pozytywnych doznań swoim pacjentom. Dogoterapia to jeden z przykładów na to, jak psy znacząco pomagają człowiekowi w jego codziennym życiu. Rezultaty zajęć z udziałem psa są też przypomnieniem, jak bardzo zwierzęta zasługują na godne życie u boku człowieka.

]]>
news-2325 Sat, 04 Aug 2018 09:39:00 +0200 Zmuszasz dziecko do jedzenia? To strata czasu! (badania) https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zmuszasz_dziecko_do_jedzenia_to_strata_czasu_badania.html Rodzice często uciekają się do przekupstwa i szantażu, opowiadają bajki, robią z łyżki samolocik, a nawet błagają i krzyczą – wszystko po to, aby ich maluch zjadł to, co znajduje się na jego talerzu. Tymczasem nowe badanie wskazują, że rodzice nie powinni naciskać i zmuszać wybrednych maluchów do jedzenia. Rodzice często uciekają się do przekupstwa i szantażu, opowiadają bajki, robią z łyżki samolocik, a nawet błagają i krzyczą – wszystko po to, aby ich maluch zjadł to, co znajduje się na jego talerzu. Tymczasem nowe badanie wskazują, że rodzice nie powinni naciskać i zmuszać wybrednych maluchów do jedzenia.

Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie "Appetite" uspokaja - nawet jeśli małe dziecko jest wybredne i nie chce jeść, ale rośnie i dobrze się rozwija, nie trzeba się martwić i zmuszać malucha do jedzenia.

Dlaczego rodzice uciekają się do taktyki silnej ręki w kwestii jedzenia? Ponieważ to, jak dziecko je, jest ściśle powiązane z poczuciem odpowiedzialności rodzicielskiej. Robią to w dobrej wierze, w poczuciu obowiązku i troski.

Dr Julie Lumeng, pediatra i profesor na University of Michigan, autorka badania stwierdziła, że presja ze strony rodzica jest jedynie stratą czasu, ponieważ nie ma żadnego (ani pozytywnego, ani negatywnego) wpływu na dziecko.

Lumeng przez rok obserwowała 244 dzieci w wieku od 2 do 3 lat, porównując taktyki rodziców, jakie stosowali, mierząc się z nawykami żywieniowymi swoich niejadków. Lumeng monitorowała, w jaki sposób zachowanie wpłynęło na zdrowie i rozwój każdego dziecka, a także na to, czy zmieniło się jego zachowanie.

Badanie wykazało, że presja rodziców nie sprawiła, by dziecko stało się mniej wybredne i chętniej jadło. Mało tego! Działania rodziców prawie zawsze kończyły się niepowodzeniem. Jeśli dziecko nie chciało zjeść – i tak nie jadło.

Jedyne, co można osiągnąć presją, to ciężka atmosfera przy stole. Jak tego uniknąć? Przestać naciskać, by dziecko jadło i zrozumieć pewne kwestie.

Badania dowodzą, że dziecko będzie się dobrze się rozwijało, nawet jeśli przez długi czas nie będzie jadło wszystkiego, co mu podsuniesz na talerz.

Rodzice muszą pamiętać, że nawyki i preferencje żywieniowe dziecka, podobnie jak dorosłych, zmieniają się przez całe życie. Jest to szczególnie prawdziwe, gdy maluchy wyrastają z niemowlęctwa – najwięcej problemów z jedzeniem pojawia się w momencie rozszerzania diety.

Często też zapominamy, że dzieci mogą mieć różne fazy apetytu, preferencje i zapotrzebowania kaloryczne, no i że mały człowiek ma mały żołądek. Dlatego pozwalaj maluchowi zjeść tyle, ile chce. Kieruj się zasadą: „Rodzic decyduje o tym, co dziecko zje, a dziecko – ile zje”. W końcu jedzenie to naturalna czynność, którą powinien regulować sam zainteresowany.

Nie zrażaj się. Dbaj o dobre nawyki, dawaj dobry przykład. Przygotowuj zdrowe posiłki i wprowadzaj nowe pokarmy, zachęcaj dziecko do otwierania się na nowe smaki, do ich poznawania. Zadbaj nie tylko o to, by potrawy były wartościowe, ale i kolorowe (świetnie sprawdzają się warzywa).

Pamiętaj, że szalenie ważna jest atmosfera wokół jedzenia – nie stawaj na głowie, by dziecko zjadło, bo jedyne, co tym sposobem osiągniesz, to negatywne skojarzenia. Poza tym karmienie pod presją, choć może się sprawdzić doraźnie, w dłuższej perspektywie może nieść zagrożenia. Dziecko nie będzie potrafiło kontrolować ośrodka głodu i sytości, przez co w późniejszym wieku może być narażone na otyłość lub zaburzenia łaknienia.

Źródło

]]>
news-2326 Fri, 03 Aug 2018 11:56:00 +0200 Co robić, gdy dziecko połknęło baterię guzikową? Pierwsza pomoc https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/co_robic_gdy_dziecko_polknelo_baterie_guzikowa_pierwsza_pomoc.html Co robić, gdy dziecko połknęło litową baterię guzikową? Dlaczego w domu warto mieć miód? Jak wygląda pierwsza pomoc? Dzieci mają różne pomysły i nieustannie eksperymentują, dlatego zdarza się, że połykają różne dziwne rzeczy. Baterie, klocki i drobne monety znajdują się na szczyty tej listy. Wyjątkowo niebezpieczne są małe, płaskie baterie guzikowe, które ze względu na swoją wielkość często więzną w przełyku. Z ich usunięciem nie wolno zwlekać. Co robić, gdy dziecko połknęło baterię. Jak wygląda pierwsza pomoc?

Baterie znajdujące się w pilotach i innych urządzeniach elektronicznych, ze względu na swój rozmiar, kształt (podobny do słodyczy) i błyszczącą powierzchnię budzą zainteresowanie dzieci. Choć nie wyglądają groźnie, w przypadku połknięcia mogą stać się niebezpieczne.

Jeśli dziecko połknęło baterię, nie czekaj, aż ta wyjdzie z niestrawionymi resztkami pożywienia, a natychmiast dzwoń po pogotowie lub jedźcie z dzieckiem do szpitala. Jak najszybsze usunięcie baterii z organizmu jest szalenie ważne, ponieważ jej obecność – tak w przełyku, jak i na innych odcinkach przewodu pokarmowego - zagraża zdrowiu, a nawet życiu.

Po połknięciu wokół baterii rozpoczyna się reakcja chemiczna. Wskutek działania śliny tworzy się roztwór zasadowy, który rozpuszcza tkankę. Szybko może dojść do uszkodzenia śluzówki, a podczas dłuższego oddziaływania - także innych struktur wewnętrznych.

Bateria uwięziona w przełyku grozi oparzeniem chemicznym, bliznami i zrostami. W ciągu 2 godzin może dojść do poważnego uszkodzenia strun głosowych czy perforacji przełyku, a nawet śmierci. Im dłużej bateria jest w organizmie dziecka, tym większe zagrożenie stanowi dla jego zdrowia.

Dzieciom z baterią guzikową w przełyku może dokuczać bólu gardła, kaszel, gorączka, trudności w połykaniu.

Środkiem, jaki może podać lekarz w ramach pierwszej pomocy, jest sulfakrat – sól glinowa siarczanu sacharozy, która ma działanie osłaniające błonę śluzową żołądka. Okazuje się jednak, że negatywny wpływ baterii litowych neutralizuje również… miód. Dowodzą tego badania przeprowadzone przez otolaryngologów dziecięcych z Nationwide Children’s Hospital w Columbus.

Naukowcy drogą eksperymentów na śluzówce przełyku martwych świń sprawdzali, jakie powszechnie dostępne substancje mogą zminimalizować uraz przełyku po połknięciu baterii. Pomyślne testy przeszedł miód.

Dlatego zanim dziecko, które połknęło baterię, trafi w ręce lekarza, podawaj mu miód - w określonych odstępach czasu i tyle, ile możesz. Nie powinno się stosować tej metody u niemowląt i osób uczulonych na miód, a także w przypadku podejrzenia perforacji przełyku.

Najważniejsze jednak jest, by zawsze pamiętać o bezpieczeństwie najmłodszych. Dlatego wszyscy rodzice powinni pamiętać, by piloty i inne przedmioty zawierające baterie, a także same baterie zapasowe, zawsze znajdowały się poza zasięgiem dzieci (zabawkami z bateriami dzieci powinny bawić się pod nadzorem rodziców). Nawyk odkładania ich na miejsce po każdym użyciu, np. na wysoką półkę, powinien załatwić sprawę.

źródło

]]>
news-2324 Mon, 23 Jul 2018 14:31:47 +0200 Czy istnieje związek między jedzeniem a snem u niemowląt? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_istnieje_zwiazek_miedzy_jedzeniem_a_snem_u_niemowlat.html Czy pełny brzuszek oznacza mniej pobudek i przespane noce? Choć wydaje się to dość logiczne, niekoniecznie musi być prawdą, zwłaszcza gdy dzieciaki dorastają. Czy istnieje związek pomiędzy jedzeniem a snem u niemowląt? Z pewnością spotkałaś się z teorią, że najedzone niemowlę śpi lepiej, stąd pomysły, by maluchom podawać wieczorem sycący posiłek. Także tym karmionym piersią.

Tymczasem oserwacje zależności pomiędzy karmieniem i snem pokazują, że istnieje między nimi dość luźny związek. Badania udowadniają, że ani zwiększenie racji pokarmowych przed snem, ani metody karmienia nie mają istotnego wpływu na ogólną jakość snu maluchów.

Jedno z badań opublikowano w czasopiśmie Pediatrics. Monitorowano sen maluchów  – zarówno karmionych  piersią, jak i mlekiem modyfikowanym, w okresie od 2. do 12. tygodnia po porodzie. Okazało się, że liczba nocnych pobudek, jakość snu i jego całkowity czas nie różniły się między sobą. Inne badanie wykazało, że matki karmiące wyłącznie piersią spały 40 minut dłużej niż te, które karmią dzieci mlekiem modyfikowanym.

Pamiętajmy, że zjedzenie dużego posiłku przed snem obciąża układ trawienny i może sprawić, że noc będzie niespokojna, także ze względu na ilość pieluszek, które potrzebują zmiany.

Zachowania związane z karmieniem i spaniem zmieniają się wraz z dojrzewaniem dziecka. W pierwszych miesiącach życia maluchy budzą się często na jedzenie, ponieważ mają małe brzuszki. Gdy rosną, wiele z nich wciąż się budzi w nocy, ale nie zawsze jest to związane z głodem. Dzieje się tak z wielu powodów - hałas, temperatura, przyzwyczajenie, pragnienie bliskości to tylko niektóre z nich.

Dzieci po narodzinach uczą się funkcjonować w systemie dzień-noc, a wpisanie się w tę dobową konwencję zajmuje im najczęściej co najmniej 6 miesięcy. Zanim to nastąpi niemowlęta budzą się, bo decyduje o tym system nerwowy. Co wówczas robią rodzice?

Natychmiast chcą je nakarmić (zwłaszcza, jeśli mama obawia się, że ma za mało pokarmu albo dziecko w ciągu dnia nie jest entuzjastą jedzenia). To impuls silny, ale nie zawsze potrzebny. Dlatego z biegiem czasu mamy i tatusiowie powinni zastanawiać się, czy wybudzone dziecko faktycznie potrzebuje jedzenia – może wystarczy maluszka ukoić i pogłaskać? Takie postępowanie to inwestycja w przespane noce w przyszłości.

Myślenie, że dziecko chce jeść za każdym razem, kiedy się wybudzi, może mieć wady, dlatego warto stopniowo z tego rezygnować i ograniczać nocne karmienie. To pozwoli uniknąć sytuacji, kiedy jedzenie dla malucha staje się obowiązkowym elementem poprzedzającym zaśnięcie (a czasem niezbędnym). Dziecko nie powinno traktować schematu "jeść-spać" jak rutynę i normę. Pamiętajmy, że dzieci rosną, a pod koniec pierwszego roku, w zakresie zapotrzebowania na jedzenie i sen, stają się bardziej podobne do nas, dorosłych. Dajmy im szanse tego doświadczyć.

]]>
news-2321 Thu, 19 Jul 2018 10:25:35 +0200 Chcesz, żeby dziecko lubiło warzywa? Jedz je, gdy karmisz piersią. Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chcesz_zeby_dziecko_lubilo_warzywa_jedz_je_gdy_karmisz_piersia_badania.html Naukowcy na łamach "American Journal of Clinical Nutrition" przekonują, że jeśli w twojej diecie znajdą się warzywa, twój maluszek je później pokocha. Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko chętnie jadło warzywa, wprowadź je do swojej diety, kiedy karmisz malucha piersią - przekonują naukowcy i wyniki badania opublikowanego na łamach "American Journal of Clinical Nutrition".

Spożywanie warzyw przez mamę, która karmi malucha piersią ma duży wpływ na to, czy dziecko będzie je chętnie jadło w późniejszym czasie, czy też nie. Dlaczego? Kiedy przyszła mama sięga po warzywa, ich smak przenika do wód płodowych, a po porodzie do mleka, którym karmiony jest niemowlak. Tym sposobem dziecko poznaje smak warzyw i uczy się go maksymalnie wcześnie, a w rezultacie chętniej je zjada jako starszak.

Doświadczenia sensoryczne każdego dziecka są wyjątkowe, a smak pierwszego jedzenia, począwszy od życia płodowego, zależy od tego, co je mama - powiedziała Julie Mennella, biopsycholog w Monell Chemical Senses Centre w Filadelfii, która prowadziła badania.

Na czym polegało badanie?

W badaniach wzięło udział 97 kobiet karmiących piersią – podzielono je na 5 grup. Trzy z nich - przez miesiąc - tuż przed karmieniem piły pół szklanki soku z marchwi, selera, buraka lub wielu warzyw.

Pierwsza grupa rozpoczęła badanie, gdy dzieci miały 2 tygodnie, druga - gdy dzieci skończyły miesiąc, a trzecia - gdy dzieci skończyły 2 miesiące. Czwarta grupa kobiet piła sok warzywny przez 3 miesiące od momentu, gdy dzieci skończyły dwa tygodnie. Piąta grupa nie piła soku wcale.

W późniejszym czasie do jadłospisu maluchów wprowadzano miksowane warzywa – i owe posiłki nagrywano. Mamy podawały dzieciom dania zawierające marchewkę lub brokuły oraz takie, które nie zawierały warzyw. Naukowcy analizowali reakcję dzieci.

Okazało się, że maluchy, które znały smak marchwi z mleka matki, preferowały posiłki o tymże smaku (wolały marchew niż brokuły czy inne warzywa). Jedynie 8 proc. maluchów odrzucało wszystkie proponowane posiłki.

Dzieci, które miały kontakt ze smakiem marchewki od 2. tygodnia życia, jadły więcej pokarmu o tym smaku. Robiły to chętniej niż te, których mamy nie piły wcześniej soku.

Dieta karmiącej mamy to inwestycja

Autorzy badania alarmują: co czwarte amerykańskie dziecko nie spożywa nawet jednego warzywa dziennie i - podobnie jak wielu dorosłych - częściej wybiera słodko-słone przekąski i słodkie napoje, które przyczyniają się do otyłości i chorób przewlekłych. Dlatego zdrowe nawyki żywieniowe należy zaszczepiać jak najwcześniej.

Dzieci uczą się poprzez powtarzającą się ekspozycję. Ważny jest także czas. Pierwsze tygodnie życia to najlepszy czas zarówno dla dziecka, jak i matki do wypracowania zdrowych nawyków żywieniowych - komentuje dr Mennella.

Choć pierwsze tygodnie życia są najlepszym czasem, aby rozwinąć upodobanie do zdrowej żywności, nigdy nie jest za późno, by zacząć dostrzegać i otwierać się na nowe smaki. Choć 8 na 10 matek biorących udział w badaniu nadal nie spożywało zalecanych ilości warzyw po jego zakończeniu, wiele z nich polubiło nowe smaki. Prawdopodobne tym samym jest, że dalej będą serwować zdrową żywność. To ważne, ponieważ często zdarza się, że kiedy mama zmieni swoją dietę, zmieni ją cała rodzina. Według naukowców preferencje żywieniowe dzieci są silnie uzależnione od tego, co ich rodzice jedzą. Naszą rolą jest zatem bycie dobrym wzorem do naśladowania.

Badanie zostało opublikowane w lipcowym numerze American Journal of Clinical Nutrition.

Źródło
 

]]>
news-2320 Mon, 16 Jul 2018 09:14:55 +0200 Chusteczki dla niemowląt mogą wywoływać alergie ... pokarmowe https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chusteczki_dla_niemowlat_moga_wywolywac_alergie_pokarmowe.html Pomyślałam "O mój Boże, to chusteczki dla niemowląt!" - Profesor Joan Cook-Mills z Northwestern University opowiada o swoim odkryciu. Badanie opublikowane w Journal of Allergy and Clinical Immunology wykazało, że stosowanie nawilżanych chusteczek dla niemowląt wpływa na …. wzrost alergii pokarmowych wśród maluszków.

Czynniki, które przyczyniają się do powstania alergii pokarmowej to połączenie:

  • genetyki. Dowody kliniczne wskazują, że nawet 35% dzieci z alergiami pokarmowymi ma atopowe zapalenie skóry, a wiele z jest nosicielami co najmniej 3 różnych mutacjami genów, które zmniejszają barierę skóry.
  • stosowania chusteczek oczyszczających dla niemowląt, które pozostawiają mydło na skórze,
  • narażenie skóry na alergeny w kurzu
  • narażenie skóry na pokarm przenoszony na dłoniach osób, które zajmują się maluszkiem 

Oczywiście naukowcy zaznaczają, że chusteczki dla niemowląt to jeden z wielu czynników obok uwarunkowań genetycznych i środowiskowych, mający wpływ na pojawienie się alergii, jednak namawiają, żeby rodzice po każdym użyciu nawilżonych chusteczek dobrze spłukiwali wodą skórę maleństwa, żeby usunąć z niej mydlany osad. 

W innym przypadku osad niszczy warstwę lipidową, która ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania skóry. Po pierwsze chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi, po drugie zapobiega utracie wilgoci z naskórka. jej uszkodzenie sprawia, że organizm staje się bardziej podatny na czynniki wywołujące alergię.

Profesor Joan Cook-Mills z Northwestern University proponuje wprowadzenia łatwych rozwiązań

Zmniejsz narażenie skóry dziecka na alergeny pokarmowe, myjąc ręce przed kontaktem z niemowlęciem. 
Ogranicz używanie chusteczek nawilżających, które pozostawiają mydło na skórze.
Zmywaj osad wodą, tak jak robiliśmy to przed laty.

]]>
news-2319 Sun, 01 Jul 2018 23:39:45 +0200 Dzieci urodzone w lipcu naprawdę są niezwykle charyzmatyczne https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dzieci_urodzone_w_lipcu_naprawde_sa_niezwykle_charyzmatyczne.html Jest prawie pewne, że nie będą szefami, ale mają szansę na świetlaną przyszłość , a nawet nagrodę Nobla. I co wy na to? Co wiadomo o dzieciach urodzonych w lipcu? Z badań wynika, że charakteryzują się częstymi wahaniami nastroju, ale jednocześnie mają optymistyczne nastawienie do życia. Są towarzyskie i pomysłowe. W związku z takimi cechami charakteru lubią podejmować ryzyko. Przygotujsię więc na intensywne życie z lipcowym maluszkiem ;)

Przeraziła cię taka wizja? Nie martw się, według badań Columbia University Department of Medicine (1,75 miliona badanych) odkryto, że osoby urodzone w lipcu są na ogół zdrowsze od urodzonych w innych miesiącach. Z niewiadomych przyczyn rzadko przytrafiają im się poważne choroby, w tym choroby układu krążenia, ADHD czy astma. Za to może im grozić krótkowzroczność.

W szkole lipcowe dzieci nierzadko są najwyższe w klasie i uwaga… częściej bywają leworęczne. Tak, to nadal wyniki badań naukowych. (University of Oxford,1991)

Osoby, które przyszły na świat w lipcu są niezwykle pracowite i chociaż dosyć rzadko zostają szefami, to są doskonałymi organizatorami i potrafią świetnie zarządzić innymi.  Są również dowcipne i opiekuńcze. Obdarzone charyzmą i jednocześnie bardzo wrażliwe.

Lipcowe dzieciaki są super. I wyrastają na ciekawe osobowości. W lipcu na świat przyszli, między innymi: Nelson Mandela, Richard Branson, Mick Jagger, Wisława Szymborska, Frida Kahlo. Sami widzicie  jest potencjał :)

]]>
news-2318 Tue, 26 Jun 2018 09:47:22 +0200 Zostań Ambasadorką i testuj produkty dla dzieci. Zacznij przygodę z trnd https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zostan_ambasadorka_i_testuj_produkty_dla_dzieci_zacznij_przygode_z_trnd.html Platforma trnd.pl poszukuje mam, które chcą testować produkty przeznaczone dla dzieci. Już teraz mogą zgłaszać się do dwóch projektów – Bobovita i Bebiko. Udział w nich jest całkowicie bezpłatny. Platforma trnd.pl poszukuje mam, które chcą testować produkty przeznaczone dla dzieci. Już teraz mogą zgłaszać się do dwóch projektów – Bobovita i Bebiko. Udział w nich jest całkowicie bezpłatny.

trnd tworzy największą społeczność marek i konsumentów w Europie. Dołączając do niej masz szansę brać udział w projektach dla najróżniejszych produktów i usług - od kosmetyków, deserów mlecznych, urządzeń gospodarstwa domowego, po aplikacje mobilne czy sklepy internetowe.

Wybrana osoba zostaje Ambasadorem, który otrzymuje pełnowartościowy produkt do samodzielnego przetestowania oraz próbki do dzielenia się ze swoimi przyjaciółmi i znajomymi. Później ambasadorzy przesyłają swoje opinie na temat produktu oraz relacje z rozmów. Trafiają one do osób odpowiedzialnych za markę.

Dlaczego warto?

Ponieważ Ambasadorzy otrzymują do testowania pełnowartościowy produkt, często zanim pojawi się on na rynku, mają szansę być pierwszymi, które dowiedzą się o najnowszych produktach i nadchodzących trendach. Dodatkowo zdobywają ekspercką wiedzę na jego temat oraz otrzymują produkty do przekazania znajomym.

Zgłoś się do projektu!

Już teraz zgłoś się do jednego z projektów – to nowości w słoiczkach od BoboVita i mleko następne Bebiko PRO+ 2. Zgłoszenia do projektów przyjmowane są do 2 lipca. 

Spróbuj nowych, mięsnych słoiczków BoboVita! Chcesz wiedzieć więcej? Odwiedź: https://www.trnd.com/pl/projekty/bobovita-sloiczki/informacje-o-projekcie  

Odkryj unikalną formułę Bebiko NutriFlor PRO+ 2! Chcesz wiedzieć więcej? Odwiedź: https://www.trnd.com/pl/projekty/bebiko-pro2/informacje-o-projekcie

 

]]>
news-2311 Thu, 14 Jun 2018 12:30:00 +0200 Ogólnopolski test produktów dla niemowląt. Dołącz do nas! https://www.babyboom.pl/ogolnopolski_test_produktow_dla_niemowlat.html Hurra, ruszyła II edycja testu produktów dla niemowląt i mam nadzieję, że zechcesz wziać w niej udział:) news-2317 Wed, 13 Jun 2018 14:23:04 +0200 Czy wiesz, że HIV może dotyczyć wszystkich? Dołącz do #mamczasrozmawiac, zwłaszcza jeśli jesteś w ciąży https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_wiesz_ze_hiv_moze_dotyczyc_wszystkich_dolacz_do_mamczasrozmawiac_zwlaszcza_jesli_jestes_w_ci.html Ruszyła nowa odsłona kampanii edukacyjnej Krajowego Centrum ds. AIDS „Mam czas rozmawiać (#mamczasrozmawiac)” promująca dialog międzypokoleniowy o zdrowiu, w tym o tematach trudnych, takich jak choroby przenoszone drogą płciową np. AIDS. Ruszyła nowa odsłona kampanii edukacyjnej Krajowego Centrum ds. AIDS „Mam czas rozmawiać (#mamczasrozmawiac)” promująca dialog międzypokoleniowy o zdrowiu, w tym o tak trudnych tematach jak choroby przenoszone drogą płciową, np. AIDS. Co najważniejsze zachęca kobiety w ciąży do zrobienia bezpłatnych testów w kierunku HIV - bo problem ten może dotyczyć wszystkich, także przyszłych mam.

Każda kobieta oczekująca narodzin dziecka powinna zrobić wszystkie badania, w tym na HIV - ginekolog ma obowiązek zaproponować je każdej ciężarnej pacjentce. Mało kto wie, że badanie w to znajduje się w koszyku świadczeń lekarza prowadzącego ciążę w ramach opieki zdrowotnej nad ciężarną, finansowanej z Narodowego Funduszu Zdrowia, czyli jest bezpłatne.

Testy na HIV wykonujemy zbyt rzadko. Według szacunków zrobił go zaledwie co dziesiąty dorosły Polak, choć co roku powinno go wykonywać blisko 400 tys. kobiet ciężarnych i tyle samo mężczyzn.

Kampania #mamczasrozmawiac przypomina kobietom o znaczeniu wzięcia pełnej odpowiedzialności za  zdrowie własne i dziecka. Pomaga przełamać opór przed trudnymi rozmowami na ten temat. Tłumaczy, że taka wymiana myśli i wiedzy wcale nie musi być krępująca.

- Lekarz ginekolog, mając na uwadze zdrowie rodziny, powinien już na etapie planowania ciąży podkreślić konieczność wykonania testu w kierunku HIV przez przyszłą matkę oraz ojca dziecka - mówi prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, Krajowy konsultant w dziedzinie perinatologii, Kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM, Rektor WUM.

- Wszystkim ciężarnym pacjentkom zlecam wykonanie testu w kierunku HIV. Najlepiej zrobić je dwukrotnie: przed 10., a także między 33. a 37 tyg. ciąży. Coraz więcej lekarzy rozumie i akceptuje potrzebę takiego badania.

Z konsekwencjami pominięcia tego badania przez lekarzy lub przyszłe mamy boryka się na co dzień Profesor Magdalena Marczyńska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego WUM w Warszawie.

- Od 1985 roku w Polsce zarejestrowano około 195 zakażeń wertykalnych, 15 dzieci zmarło z powodu AIDS. Od czasu obowiązywania standardów opieki okołoporodowej, czyli po 2011 roku, 70% dzieci trafiających do diagnostyki wrodzonego zakażenia HIV otrzymało profilaktykę. Nie oznacza to, że taki jest odsetek testowania ciężarnych w Polsce.

- Nadal szacuje się, że tylko 25-30% kobiet było w czasie ciąży badanych w kierunku HIV i otrzymało pełną profilaktykę. Z pilotażowego badania ankietowego, przeprowadzonego w kierowanym przeze mnie ośrodku wynika, że 33% kobiet miało dwukrotnie, czyli zgodnie ze standardami wykonany test w czasie ciąży.

- Nadal zdarza się, że zakażenie HIV jest wykrywane dopiero u kilku- lub kilkunastolatków. Dziecko powinno być zdiagnozowane i leczone przed ukończeniem 3 miesięcy życia. Wczesna terapia daje szansę ograniczenia mnożenia się wirusa,  zmniejsza ryzyko uszkodzeń wielonarządowych. Dzieci starsze nadal trafiają do nas już z AIDS – tj. w bardzo zaawansowanym okresie choroby” – tłumaczy Profesor Marczyńska.

Badanie to prosty test, który może uchronić dziecko przed zakażeniem. Dlatego kobiety w ciąży powinny je zrobićwłaśnie dla swoich maluchów. W ponad 90% przypadków do zakażenia dzieci HIV dochodzi w czasie ciąży, porodu i karmienia piersią - a można przecież temu zapobiec.

- Wykrycie HIV i włączenie leczenia antyretrowirusowego (ARV) u matki sprawia, że ryzyko zakażenia dziecka jest praktycznie eliminowane. Należy dodać, że leczenie ARV jest w Polsce bezpłatne i finansowane przez Ministra Zdrowia, jako Program polityki zdrowotnej – przypomina Anna Marzec-Bogusławska, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS, Agendy Ministra Zdrowia.

W roku 2017, w ramach Programu profilaktyki zakażeń wertykalnych leczeniem zostało objętych 46 kobiet ciężarnych zakażonych HIV. Odbyło się 35 porodów kobiet z tej grupy, wszystkie noworodki, które otrzymały profilaktycznie leki antywirusowe, urodziły się zdrowe. 11 spośród zakażonych kobiet miało poród planowany w 2018 roku.

Test na HIV powinien zrobić również przyszły tata. To standardowy element dbania o zdrowie powiększającej się rodziny. Ojciec dziecka może wykonać test anonimowo i bezpłatnie w jednym z punktów konsultacyjno-diagnostycznych (PKD). Adresy PKD są dostępne na stronie internetowej Krajowego Centrum ds. AIDS: www.aids.gov.pl/pkd

W spocie kampanii #mamczasrozmawiac wystąpiła Maria Seweryn, która bez wahania włączyła się do akcji.

„Mam nadzieję, że kobiety, które planują ciążę lub oczekują narodzin dziecka, podobnie jak moja bohaterka, bez wahania wykonają wszystkie zalecane badania  - w tym także test na HIV – oraz że będą potrafiły o tym rozmawiać ze swoimi córkami, siostrami, czy mamami” – powiedziała.

Kampania jest również wspierana przez blogerów: Macademian Girl, Matkę Wariatkę i Zapytaj Położną oraz inne osoby. Koniecznie odwiedźcie stronę kampanii, która jest źródłem rzetelnej wiedzy o HIV/AIDS -  https://mamczasrozmawiac.aids.gov.pl/

]]>
news-2316 Fri, 08 Jun 2018 11:32:43 +0200 Szczepienia przeciw rotawirusom bezpłatne od 2019 roku? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/szczepienia_przeciw_rotawirusom_bezplatne_od_2019_roku.html Eksperci rekomendują wprowadzenia obowiązkowego szczepienia przeciwko rotawirusom. Rok rocznie 50 tys. maluszków trafia do polskich szpitali z powodu ciężkiej biegunki rotawirusowej. W krajach, w których szczepionka jest bezpłatna, wskaźnik hospitalizacji zmniejszył się o od 65 do 80%. Szczepienia przeciwko rotawirusom są obecnie na liście szczepień zalecanych, czyli nieobowiązkowych i niefinansowanych z budżetu państwa. Decyduje się na nie zaledwie co piąty rodzic. Tymczasem eksperci rekomendują wprowadzenia go do kalendarza szczepień obowiązkowych od 2019 roku. Czy tak się stanie?

Ok. 172 tys. małych dzieci rocznie wymaga pomocy lekarskiej, a ponad 50 tys. trafia do szpitala z powodu ostrych infekcji rotawirusowych – mówi raport "Szczepienia przeciw rotawirusom”, opracowany przez portal politykazdrowotna.com.

Rotawirusy są odpowiedzialne za około 70% wszystkich ostrych zaburzeń żołądkowo jelitowych. Infekcja ma bardzo intensywny przebieg, a towarzyszące jej biegunki i wymioty grożą odwodnieniem. Chore dzieci często wymagają hospitalizacji. Nie ma leczenia przyczynowego, są tylko leki objawowe.

- Zakażenia rotawirusowe, jako jedna z głównych przyczyn chorób infekcyjnych u dzieci, wiążą się z istotnym obciążeniem zdrowotnym dla dzieci, społecznym dla ich opiekunów oraz dla państwa. Jedyną skuteczną metodą zmniejszenia zachorowalności i hospitalizacji są powszechne szczepienia ochronne - mówi prof. Bernatowska.

Dziś na szczepienie przeciwko rotawirusom decyduje się na nie ok. 20 proc. rodziców. Dlaczego? Barierę stanowią koszty szczepienia, dostęp do informacji o profilaktyce oraz fakt, że dawki szczepionki trzeba podać we wczesnym okresie niemowlęcym. Szczepionkę przeciw rotawirusom podaje się dzieciom między 6. a 12. tygodniem życia, a ostatecznie wszystkie dawki należy zaaplikować doustnie do 24. tygodnia.

Kwestię rotawirusów komplikuje fakt, że infekcja z ich udziałem jest wysoce zaraźliwa (choć po jej przebyciu organizm zazwyczaj nabywa odporności).

- Zachorowania szerzą się w sposób masowy (…). Jeżeli dziecko z biegunką trafi do szpitala, to ten wirus „lubi innych pacjentów” i dochodzi do  powstania ogniska zarażenia wewnątrzszpitalnego, odbijającego się na zdrowiu innych pacjentów, a także personelu – mówi Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny.

Z opracowanego raportu wynika, że koszt wprowadzenia szczepionki przeciw rotawirusom do kalendarza obowiązkowych szczepień zwróciłby się po mniej więcej dwóch latach. Oznacza to, że o ile maluchy i rodzice uniknęliby stresu zwiazanego z infekcją, o tyle służba zdrowia sporo zaoszczędziłaby na leczeniu i hospitalizacji zakażonych rotawirusami dzieci.

Szczepienia – w formie kropli, podawane doustnie - mają bardzo wysoką skuteczność, chronią 85-98 % szczepionych dzieci przed hospitalizacją z powodu biegunki rotawirusowej.

Szczepienia przeciwko rotawirusom finansowane są w kilkunastu państwach europejskich. Tam, gdzie realizowane są ogólnokrajowe programy szczepień (np. Austria, Finlandia, Belgia), wskaźnik hospitalizacji z powodu biegunki rotawirusowej zmniejszył się o od 65 do 80%.

Wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciw rotawirusom rekomenduje Pediatryczny Zespół Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia czy Naczelna Rada Sanitarno-Epidemiologiczna.

Aktualnie trwa dyskusja na temat proponowanych zmian w Programie Szczepień Ochronnych na rok 2019 i kolejne lata. Czy szczepienie przeciwko rotawirusom trafi na listę "obowiązkową"? Czas pokaże.

na podstawie Raportu Polityki Zdrowotnej „Szczepienia przeciw rotawirusom”

]]>
news-2315 Tue, 05 Jun 2018 07:40:00 +0200 Rejestracja narodzin dziecka online? To działa! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/rejestracja_narodzin_dziecka_online_to_dziala.html Od 1 czerwca świeżo upieczeni rodzice mogą zarejestrować narodziny dziecka online. To nowa usługa uruchomiona przez Ministerstwo Cyfryzacji. Narodziny prawie 300 maluchów zostały zgłoszone online od czasu uruchomienia przez Ministerstwo Cyfryzacji nowej usługi. Rodzice mogą z niej skorzystać od piątku (1 czerwca). Polecamy, to bardzo proste!

Rodzicu, już nie musisz spieszyć się do urzędu. Wszystko czego potrzebujesz to Profil Zaufany i kilka minut. Na zarejestrowanie narodzin dziecka rodzice mają 21 dni od dnia wystawienia karty urodzenia. Do tej pory mieli tylko jedną opcję - wizyta w urzędzie. Od 1 czerwca mają wybór - pędzić do urzędu czy spędzić ten czas z nowym członkiem rodziny.

]]>
news-2313 Fri, 11 May 2018 08:29:45 +0200 Trwają poszukiwania „Położnej na medal” https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/trwaja_poszukiwania_poloznej_na_medal.html Trwają zgłoszenia do 5. edycji konkursu "Położna na medal", której celem jest wyłonienie najlepszych położnych w kraju oraz w poszczególnych województwach. Zawód położnej, to coś więcej niż zawód - to powołanie. Wykonywanie go pozwala codziennie doświadczać najbardziej fascynującego momentu w życiu człowieka - cudu narodzin. Trwają zgłoszenia położnych do 5. jubileuszowej edycji konkursu „Położna na medal”, której pomysłodawcą i organizatorem jest Akademia Malucha Alantan. Kandydatki można nominować do 31 lipca na stronie poloznanamedal2018.pl.

Za nami pierwszy miesiąc zgłaszania i głosowania w ramach jubileuszowej 5. edycji konkursu „Położna na medal”. Nominacje położnych przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca na stronie poloznanamedal2018.pl w zakładce zgłoś położną. Głosy w plebiscycie oddawać można przez cały czas trwania konkursu, do 31 grudnia 2018.

Konkurs „Położna na medal”, jest jednym z elementów ogólnopolskiej kampanii  społeczno - edukacyjnej o tej samej nazwie. Prowadzona od 5 lat kampania ma na celu edukację i podnoszenie świadomości w opiece okołoporodowej.

Ekspertkami i ambasadorkami tegorocznej edycji są laureatki 4. odsłony kampanii: Monika Wójcik, Elżbieta Wójtowicz oraz Marzena Langner – Pawliczek. Położne dzielą się swoim doświadczeniem i wiedzą przygotowując materiały eksperckie na temat ciąży, porodu oraz opieki okołoporodowej.

„Położna to, bardzo ważna osoba w życiu kobiety. Towarzyszy bowiem kobiecie podczas narodzin, opiekuje się nią w połogu. Ważne są nie tylko jej kompetencje i doświadczenie, ale także sposób, w jaki otoczy opieką swoją pacjentkę. Konkurs Położna na medal ma na celu wyłonienie położnych, które w sposób szczególny wyróżniają się poświęceniem, cierpliwością, powołaniem oraz ogromnym sercem. 

Prowadząc kampanię od 4 lat widzimy, jak cenne dla laureatek jest otrzymanie tytułu Położnej na medal. Jest to dla nich ogromne wyróżnienie szczególnie, że przyznają je mamy, które w ten sposób chcą powiedzieć „dziękuję” za ich wyrozumiałość, opiekę i zaangażowanie w ważnym dla nich momencie życia” - mówi Iwona Barańska, pomysłodawczyni i organizatorka kampanii „Położna na medal”.
Nazwiska trzech najlepszych położnych w kraju oraz zwyciężczyń z poszczególnych województw poznamy w styczniu 2019 roku.

Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan.

W kampanię zaangażowało się wielu partnerów medialnych, lista mediów znajduje się na stronie poloznanamedal2018.pl.

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

]]>
news-2312 Tue, 08 May 2018 23:05:11 +0200 Jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia dla dziecka? https://www.babyboom.pl/dzieci_1_2/rozwoj/jak_wybrac_najlepsze_krzeselko_do_karmienia_dla_dziecka.html Dobre krzesełko do karmienia to takie, które jest przede wszystkim bezpieczne, ale także wygodne dla dziecka i mamy oraz sprawdzone przez inne użytkowniczki. Dowiedz się, na co szczególnie powinnaś zwrócić uwagę wybierając krzesełko. news-2310 Thu, 12 Apr 2018 12:16:47 +0200 Dziecko urodziło się cztery lata po śmierci rodziców https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dziecko_urodzilo_sie_cztery_lata_po_smierci_rodzicow.html W Chinach surogatka urodziła dziecko, cztery lata po śmierci jego rodziców w wypadku samochodowym - poinformowały chińskie media. W Chinach surogatka urodziła dziecko, cztery lata po śmierci jego rodziców - poinformowały chińskie media.

Młodzi ludzie zginęli w 2013 roku w wypadku samochodowym. Jednak para, wcześniej starając się o dziecko, zamroziła kilka zarodków w nadziei, że dzięki IVF zostaną rodzicami. Kiedy doszło do wypadku, ich rodzice zaczęli walkę prawną, żeby móc skorzystać z zamrożonych embrionów. Dzięki temu w grudniu urodził się ich wnuczek.

To pierwsza tego typu sprawa, więc najpierw walczono o zgodę na użycie embrionów. Potem okazało się, że macierzyństwo zastępcze jest w Chinach nielegalne, więc dziadkowie udali się do Laosu. Ponieważ żadna linia lotnicza nie chciała przyjąć butelki ciekłego azotu, cenny ładunek musiał być przewożony samochodem.

W Laosie zarodek został wszczepiony w macicę matki zastępczej i w grudniu 2017 r. urodził się chłopiec - Tiantian (co oznacza słodycz).

Kolejnym problemem stało się obywatelstwo dziecka, ale testy DNA dziadków udowodniły,  że maluch rzeczywiście jest ich wnukiem, a oboje rodzice byli obywatelami chińskimi.

Matka Liu, Hu Xinxian, powiedziała: "Oczy Tiantiana są takie same jak mojej córki, ale chłopiec jest bardziej podobny do ojca”.

Dopóki chłopiec nie podrośnie, dziadkowie mają zamiar mu mówić, że jego rodzice mieszkają za granicą. Prawdy dowie się, kiedy będzie wystarczająco dorosły.

Nazwaliśmy go Słodkością, bo mieliśmy nadzieję, że przyniesie nam odrobinę słodyczy po tej goryczy, której doświadczyliśmy - powiedziała jego babcia ze strony mamy.

]]>
news-2308 Wed, 11 Apr 2018 13:51:08 +0200 PO obiecuje 500+ na każde dziecko https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/po_obiecuje_500_na_kazde_dziecko.html Choć do wyborów parlamentarnych, przypadających na jesień 2019, pozostało jeszcze sporo czasu, już teraz padają pierwsze przedwyborcze deklaracje. Jedną z nich, budzącą wiele emocji, jest obietnica Platformy Obywatelskiej. Ta, jeśli dojdzie do władzy, chce rozszerzyć program 500+. Świadczenie miałoby otrzymać każde dziecko. Choć do wyborów parlamentarnych, przypadających na jesień 2019, pozostało jeszcze sporo czasu, już teraz padają pierwsze przedwyborcze deklaracje. Jedną z nich, budzącą wiele emocji, jest obietnica Platformy Obywatelskiej. Ta, jeśli dojdzie do władzy, chce rozszerzyć program 500+. Świadczenie miałoby otrzymać każde dziecko.

Zmiany dotyczące losów programu 500+ w przyszłości zapowiedziała Magdalena Kochan, posłanka PO i wiceprzewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (w programie "Money. To się liczy"). Najważniejszą dla rodziców informacją jest ta, że program zostanie utrzymany – tego jednak można było się spodziewać. PO, żeby zyskać uwagę oraz przychylność wyborców, musi pójść dalej - stąd pomysł, by zwiększyć liczbę rodzin uprawnionych do korzystania ze świadczenia.

Posłanka Kochan przyznała, że sama idea programu PiS 500+ jest dobra, wątpliwości jednak budzą jego założenia oraz sposób realizacji. Co konkretnie? Po pierwsze to, że poszkodowani są samotni rodzice i rodzice dzieci niepełnosprawnych. Po drugie - założenia PIS wspierają „szarą strefę”. Obowiązujące kryterium dochodowe na pierwsze dziecko sprawia, że wielu rodziców zatrudnia się „na czarno” lub zataja dochody, by nie stracić świadczenia.

Choć na razie nic nie wiadomo na temat szczegółów programu 500+ po zmianach, to nie jest zagadką, skąd Platforma Obywatelska planuje pozyskać środki na realizację pomysłu. Magdalena Kochan zadeklarowała, że w budżecie państwa znajdą się pieniądze, dzięki którym PO poszerzy program.

- Zwiększają się dochody budżetu, coraz więcej zarabiamy, z czego odprowadzamy coraz więcej podatków. Uszczelniony został VAT. Pozwoli też na to rezygnacja z kosztów administracyjnych związanych z pracą urzędników przy weryfikowaniu wniosków. Zatem są pieniądze na to, żeby wspomóc wszystkie rodziny.

]]>
news-2307 Thu, 05 Apr 2018 09:52:05 +0200 Testy na depresję w ciąży, wyłączne karmienie piersią i inne ustalenia, czyli nowe standardy opieki okołoporodowej https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/testy_na_depresje_w_ciazy_wylaczne_karmienie_piersia_i_inne_ustalenia_czyli_nowe_standardy_opieki.html Ministerstwo Zdrowia ogłosiło nowe standardy opieki okołoporodowej, które wejdą w życie za kilka miesięcy. Założeniem jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz utrzymanie dobrego stanu zdrowia matki i dziecka przy jak najmniejszej interwencji medycznej. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło nowe standardy opieki okołoporodowej, które wejdą w życie za kilka miesięcy. Założeniem jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz utrzymanie dobrego stanu zdrowia matki i dziecka przy jak najmniejszej interwencji medycznej. Na mocy nowelizacji ustawy o działalności leczniczej minister zdrowia nie ma określać standardów postępowania medycznego, lecz standardy organizacyjne opieki zdrowotnej w czasie ciąży, porodu i połogu oraz organizację opieki nad noworodkiem. Co się zmieniło? Co się zmieni?

- Nowe organizacyjne standardy opieki okołoporodowej to kodeks praw pacjentki, tak by kobieta wiedziała, co jej przysługuje i co ją czeka w trakcie porodu i później - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Projekt dotyczący nowych standardów opieki okołoporodowej przygotował zespół powołany w Ministerstwie Zdrowia. W jego skład wchodzili lekarze, dyrektorzy podmiotów leczniczych. Nowe standardy opieki okołoporodowej mają obowiązywać od nowego roku.

Nowelizacja ustawy o działalności leczniczej to zapisy, które mają regulować przepisy dotyczące ciąży, porodu, połogu, łagodzenia bólu porodowego, zasad organizacji pracy personelu w przypadkach skomplikowanych (poronienie, urodzenie dziecka martwego lub ciężko chorego). Najważniejsze założenia to przymusowe testy na depresję i większy nacisk na karmienie piersią.

- Nowe standardy mają dotyczyć wyłącznie kwestii organizacji opieki okołoporodowej. Chcemy, aby kwestie medyczne rozstrzygali specjaliści, wybór metody postępowania pozostawiamy lekarzom - powiedziała wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko.

Testy na depresję

Wprowadzone zostały badania przesiewowe dotyczące ryzyka wystąpienia depresji u kobiety w okresie okołoporodowym oraz narzędzie do badania depresji, czyli skala Becka.

Zgodnie z nowymi standardami każda przyszła matka będzie wypełniać test na depresję - w I trymetrze ciąży, w III trymestrze na miesiąc przed porodem oraz miesiąc po porodzie (trzecie badanie wykonane będzie w czasie wizyty patronażowej położnej).

Test będzie składał się z 21 pytań. Udzielone odpowiedzi "tak" będą sygnałem dla lekarza, że kobieta jest zagrożona depresja poporodową.

- Każda rodząca będzie trzykrotnie badana w kierunku ryzyka wystąpienia objawów depresji. (…) Po co? Żeby możliwie szybko interweniować i tym samym zapobiec dramatycznym zdarzeniom, o jakich coraz częściej mówi się w mediach - powiedziała wiceminister zdrowia.

Większy nacisk na karmienie piersią

Nowe standardy to większy nacisk na karmienie piersią. W projekcie pojawił się zapis, by w szpitalach nie podawać noworodkom mleka modyfikowanego, zarówno bez wiedzy matki, jak i za jej zgodą. Ma być ono podawane wyłącznie na zlecenie lekarza, w określonych sytuacjach.

Inne zapisy w tym zakresie: nie będzie podawana noworodkom woda i glukoza, jeżeli nie będzie to miało uzasadnienia medycznego, nie będzie można stosować smoczków w celu uspokojenia noworodka. Szpital będzie miał obowiązek zapewnić pacjentkom dostęp do laktatora i ułatwić dostęp do kobiecego mleka dla wcześniaków (z pomocą mają przyjść banki mleka kobiecego).

Nowe standardy opieki okołoporodowej - inne ustalenia

Inne ważne zmiany dotyczące standardów opieki okołoporodowej to:

likwidacja obowiązkowej hospitalizacji ciężarnych po 41. tygodniu ciąży (ma to być decyzja lekarza). Kobieta po ukończeniu 40. tygodnia ciąży powinna być kontrolowana przez lekarzy i mieć komplet badań, ale do szpitala powinna trafić tylko w razie konieczności,

jednolita edukacja przedporodowa,

ocena stanu noworodka po urodzeniu w skali Apgar będzie wykonywana na brzuchu matki – w miejsce zapisu "może być dokonane" pojawiło się "powinno być",

PTG będą wykonane wcześniej, tj. pomiędzy 18-22 tyg. ciąży, a nie 21-26. Badania USG odbywać się będą w 11-14 tyg. ciąży, 18-22, 27-32 i w 40. tyg. ciąży.

Wycofane zostało badanie w kierunku cytomegalii.

Kobieta w ciąży wraz z położną lub lekarzem opiekującym się ciążą będzie mogła stworzyć plan porodu. W planie zapisane będą wszystkie preferencje kobiety co do tego, jak ma wyglądać poród oraz opieka po porodzie.

Mają być wprowadzone rozwiązania, które zmniejszają nadmierną medykalizację porodu.

Każda kobieta ma być informowana o metodach łagodzenia bólu podczas porodu i wybrać szpital, w którym możliwe jest znieczulenie podczas porodu. Założenie jest takie: jeśli każda ciężarna, która będzie chciała być znieczulona w czasie porodu, będzie miała taką możliwość, zmniejszy się ilość porodów przez cesarskie cięcie.

Po porodzie i powrocie do domu kobietę i noworodka położna środowiskowa będzie musiała odwiedzić co najmniej cztery razy.

Ponieważ dotychczas najpoważniejszym problemem związanym ze standardami opieki okołoporodowej było ich powszechne lekceważenie, personel medyczny ma zostać przeszkolony ze znajomości standardów, a ich stosowanie w szpitalach ma być weryfikowane.

Nowe standardy są w pewnym sensie powtórzeniem tego, co jest zapisane w obowiązujących już przepisach. Jak jednak podkreśla resort zdrowia, do tej pory był problem z ich wyegzekwowaniem. To ma się teraz zmienić. Pomóc mają nie tylko szkolenia personelu w zakresie znajomości standardów i kontrole, ale i badanie satysfakcji pacjentek.

]]>
news-2306 Wed, 04 Apr 2018 10:52:04 +0200 Mordercza gumowa kaczuszka? Najnowsze badania zabawek kąpielowych https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mordercza_gumowa_kaczuszka_najnowsze_badania_zabawek_kapielowych.html Śliczne (a może mordercze) kaczuszki czy inne gumowe zabawki mogą stanowić realne zagrożenie dla twojego dziecka. Badanie przeprowadzone przez Szwajcarski Federalny Instytut Nauk Wodnych i Technologii ETH Zurich i Uniwersytet w Illinois wykazało, że zabawki kąpielowe są doskonałą pożywką dla rozwoju chorobotwórczych bakterii. Śliczne kaczuszki czy inne gumowe zabawki mogą stanowić realne zagrożenie dla twojego dziecka. Badanie przeprowadzone przez Szwajcarski Federalny Instytut Nauk Wodnych i Technologii ETH Zurich i Uniwersytet w Illinois wykazało, że zabawki kąpielowe są doskonałą pożywką dla rozwoju chorobotwórczych bakterii.

Wśród odkrytych bakterii są m.in. groźną Legionellę i Pseudomonas aeruginosa. Gatunki grzybów znaleziono w prawie 60 procentach zabawek do kąpielowych, a potencjalnie patogenne bakterie stwierdzono w 80 procentach badanych zabawek.

Woda z kranu zwykle nie sprzyja rozwojowi drobnoustrojów, ze względu na niskie stężenie składników odżywczych. Natomiast naukowcy twierdzą, że to same zabawki – a właściwie plastik, z którego są zrobione - uwalniają duże ilości organicznych związków węgla, które mieszają się z innymi bakteriami podczas kąpieli, pochodzącymi z moczu i potu. Dodatkowo na zabawki źle wpływa również mydło - do wody dostaje się azot czy fosfor, które tworzą skuteczną solankę dla bakterii. W efekcie powstaje prawdziwa mieszanka wybuchowa.

Kąpiel z ukochaną kaczuszką może się zakończyć infekcjami oczu, uszu, a nawet przewodu pokarmowego. Chociaż naukowcy dodają, że potencjalnie ma to szansę wzmocnić układ odpornościowy.

Jak możesz wyczyścić zabawki kąpielowe?
Zabawki kąpielowe warto myć w occie i wodzie, również zmywarka jest ich przyjacielem. Gumowe zabawki mogą też trafić do pralki na „wysoki program”. Pamiętaj tylko, żeby wrzucić jakiś ręcznik czy szmatki, by zniwelować hałas. Jeżeli w gumowych zabawkach jest otwór, to za pomocą pistoletu do kleju uszczelnij go. I pamiętaj, żeby po każdej kąpieli zabawki dokładnie wytrzeć i wysuszyć.

]]>
news-2305 Wed, 04 Apr 2018 09:24:16 +0200 Najciekawsze zabawki i produkty dla dzieci 2018 roku! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/najciekawsze_zabawki_i_produkty_dla_dzieci_2018_roku.html Już za kilka dni jury wybierze najbardziej pomysłowe zabawki i akcesoria dla dzieci. Podczas finału w hotelu Brant będą testować wraz z dziećmi hity tego sezonu. To już dziewiąta edycja Konkursu Zabawka Roku, Nagroda Rodziców. Pomysłowe i funkcjonalne składane rowerki 8w1, przenośne gondole zmieniane w krzesełka, bujak, który kołysze jak mama i książki z grami, które przypomną rodzicom zabawy na podwórku to tylko kilka produktów zgłoszonych do Konkursu Zabawka Roku, Nagroda Rodziców 2018. Już za kilka dni jury wybierze najbardziej pomysłowe zabawki i akcesoria dla dzieci. Podczas finału w hotelu Brant będą testować wraz z dziećmi hity tego sezonu.

To już dziewiąta edycja Konkursu Zabawka Roku, Nagroda Rodziców. Skład jury powiększył się o Odetę Moro, Agnieszkę Hyży, Rafała Mroczka, Tomasza i Agatę Wolnych, a także dziennikarzy jednych z najważniejszych redakcji branżowych i lifestylowych. Wśród jurorów znajdą się m.in.: Anna Dereszowska, Katarzyna Zielińska, Dorota Gardias, Paulina, Sykut-Jeżyna, Karolina Malinowska, Marcin Mroczek, Łukasz Nowicki, Jakub Wesołowski, Beata Sadowska, Maja Popielarska, Anna Dec, Małgorzata Kosik, Karina Kunkiewicz, Jimi Ogden, Agnieszka Mrozińska, Michał Olszański, Joanna Racewicz, Marzena Rogalska, Wojciech Błach, Felek Matecki i wielu innych znamienitych gości. Imprezę relacjonować będą najważniejsze media mainstreamowe i lifestyle.

O tytuł Zabawki Roku powalczą m.in: auta Moddari do własnoręcznego konstruowania, wrotki Turbo JETTS i Highwaykick czyli dwa w jednym, jeździk i hulajnoga, dla dzieci od roku do pięciu lat, a także składany rowek 8w1 – Smart Trike.  Najmłodsi nauczą się słów z Piramidą Zabaw i wprowadzą do przyjaznych środowisku i pomysłowych domków PlayToyz. Będą woodoporne karty do gry w wannie Shuffle AQUA i piankowe układanki do kąpieli, ogromne klocki Giganto i najnowsze konstrukcje Playmobila. Będzie można poćwiczyć magiczne sztuczki z Królikiem Iluzjonistą i zmienić w konstruktora z materiałami tj. cegła  i drewno z Brick Trick. Artystyczne dusze usiądą do malowania z zestawami od Mirage, odwzorują każde dzieło z Magicznym Lusterkiem STARPACK. Będziemy grać w Eliksir Mnożenia – czyli grę, w której trzeba odszukać potwory, które rozpierzchły się po pracowni i nauczymy się przy tym mnożenia i dodawania. A także gry z serii Było sobie życie. Jedz, biegaj i rośnij zdrowo, i planszówki tj.: Zostań stylistką i eksperymenty z FUNIVERSITY.

Będą zestawy do robienia dużych baniek od Tubana i Barbie On The Go, czyli tory z myjnią samochodową, pocztą, wesołym miasteczkiem, które można ze sobą dowolnie łączyć i uzupełniać innymi modelami z kolekcji.

Nagrodę Rodziców mają szansę zdobyć akcesoria dla mam: wygodne ubrania do karmienia Silk&Milk, termożelowe okłady na piersi, które przyniosą ulgę przy nawale pokarmu, a może nakładki na brodawki, które ukoją ból po pierwszych karmieniach piersią. Jurorzy przetestują bujak Good Wood wspierający rozwój motoryki dziecka i Cuddle Up™ - ergonomiczne nosidło z kapturem dla dziecka i podparciem odcinka lędźwiowego rodzica, a także otulacze Love to dream. Jurorzy ocenią najnowszy model superlekkiego fotelika polskiej produkcji AVIONAUT AeroFIT RWF z systemem ochrony bocznej, regulacją pochylenia i adaptacyjnym zagłówkiem. I Baby Hug czyli gadżet, który może służyć jako gondola, łóżeczko na krótkie drzemki, leżaczek, krzesełko do karmienia oraz fotelik dla starszego dziecka i towarzyszyć mamie idziecku do 3 roku życia. Będzie można zobaczyć leżaczek elektryczny, który kołysze tak jak mam mamaRoo4 i Motorola MBP855 Connect – przenośną nianię elektroniczną z obrotową kamerą, Wi-Fi® i 5-calowym monitorem.

Jurorzy przypomną sobie czasy dzieciństwa z książką pełną gier podwórkowych Przed blokiem i poćwiczą język z książką obrazkową Na tropie angielskich słówek, CzuCzu książeczkami i obrazkową serią książek Rok w…. I sprawdzą w dotyku bawełnianą pościel SLIPin, wesołe silikonowe naczynia marki EZPZ z uśmiechniętymi buźkami i warstwą przeciwbakteryjną.

Impreza finałowa odbędzie się w Hotelu Brant w Wiązownej pod Warszawą, po niej obrady jury, a później poznamy zwycięzców konkursu. Relacja z imprezy już niedługo na stronie www.zabawkaroku.pl i www.nagrodarodzicow.pl

]]>
news-2304 Fri, 30 Mar 2018 14:14:11 +0200 Wielkanoc https://www.babyboom.pl/rodzina/wielkanoc.html Wielkanoc z babyboom.pl Poznaj tradycje, skorzystaj z wielkanocnych przepisów, sprawdź jak super możesz ozdobić jajka i jak pozbyć się poświątecznych kilogramów! news-2303 Sun, 25 Mar 2018 23:05:45 +0200 Filmy z YouTube nie przynoszą korzyści rozwojowych maluchom https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/filmy_z_youtube_nie_przynosza_korzysci_rozwojowych_maluchom.html Pokazujesz swojemu maluchowi filmy z YouTube na smartfonie? Robisz to dla chwili spokoju! Nowe badanie pokazuje, że dziecko nie nauczy się niczego, co miałoby korzystny wpływ na jego mózg. Pokazujesz swojemu maluchowi filmy z YouTube na smartfonie?  Rozumiemy, że czasem to jedyna możliwość, żeby zająć czymś dziecko. Jednak wiedz, że oglądanie filmików nie przynosi dzieciom w wieku 6 miesięcy do 2 lat żadnych korzyści rozwojowych.

Na przestrzeni dwóch lat naukowcy obserwowali 55 indyjskich dzieci ( w wieku od 6 miesiąca do 24 miesiąca życia), które oglądały filmy na YT. I chociaż już sześciomiesięczne dzieci były zainteresowane muzyką a w wieku 12 miesięcy oglądaniem filmów oraz że potrafiły w wieku roku zidentyfikować swoich rodziców na ekranie i same siebie w wieku 2 lat, to nowe badanie pokazuje, że nie nauczyły się niczego, co miałoby korzystny wpływ na ich rozwój.

W rzadkich przypadkach maluchy przyswajały nowe słowa i tylko wtedy, kiedy powtarzali je rodzice. Badanie wykazało też, że chociaż oglądanie YouTube nie wpływało negatywnie na małych odbiorców, to jednocześnie nie dawało żadnej wartości.

Co prawda w eksperymencie wzięła udział niewielka grupka, jednak już teraz można stwierdzić, że posadzenie malucha przed smartfonem nie ma walorów edukacyjnych, a raczej jest wygodą dla rodzica. Zauważono również, że najczęściej dzieci spędzały około 5 minut przed ekranem, a każda matka dobrze wie, jak cenne jest kilka chwil spokoju. Nie namawiamy do takich rozwiązań, ale doskonale rozumiemy, że czasem sięga się po ostateczność.
źródło

]]>
news-2302 Thu, 22 Mar 2018 11:38:01 +0100 WiFi dla pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wifi_dla_pacjentow_centrum_zdrowia_dziecka.html Już w najbliższy poniedziałek, 26 marca, w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie uruchomiony zostanie bezprzewodowy internet, z którego będą mogli korzystać mali pacjenci oraz ich rodzice.  Już w najbliższy poniedziałek, 26 marca, w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie uruchomiony zostanie bezprzewodowy internet, z którego będą mogli korzystać mali pacjenci oraz ich rodzice. 

Z tej okazji dla wszystkich dzieci przebywających w CZD zorganizowanych zostało wiele atrakcji m.in. zabawy z udziałem bajkowych animatorów, występy taneczne i muzyczne, odwiedziny pacjentów na oddziałach i wręczenie im upominków. Wydarzenie uświętnią: występ Moniki Mariotti, Pawła BiBy Binkiewicza oraz odwiedziny gości: Julii Wieniawy, Anny Dereszowskiej, Karoliny Szostak, Oliwiera Janiaka i Kuby Wesołowskiego.

Jest to wyjątkowe wydarzenie, ponieważ w obecnych cyfrowych czasach, w których ludzie komunikują się w dużej mierze przez Internet, dostęp do niego w szpitalach jest bardzo ważny. Teraz również Centrum Zdrowia Dziecka będzie mogło zaoferować swoim pacjentom nie tylko doskonałą opiekę, ale również dodatkowy komfort w komunikacji, nauce, rozrywce i pracy.

Chcieliśmy zdążyć z uruchomieniem Internetu przed Wielkanocą, żeby mali pacjenci, którzy zostają na święta w szpitalu mogli bez przeszkód kontaktować się z rodzinami - mówi Piotr Dąbroś, Przezes Zarządu StarNet Telecom- firmy będącej fundatorem instalacji oraz systemu WiFi.

Budynki należące do Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” zostały wyposażone w nowoczesną instalację opartą na rozwiązaniach renomowanych firm oraz najwyższej klasy urządzenia WiFi, które posiadają wszelkie certyfikaty wymagane przez placówki medyczne - nie zakłócają pracy uradzeń medycznych. W prace instalacyjne całego systemu oraz późniejsze testy zaangażowanych było na stałe kilkunastu specjalistów StarNet Telecom, którzy realizowali prace zgodnie z wcześniej sporządzonymi projektami technicznymi.

Pobyt dziecka w szpitalu to stres zarówno dla dziecka, jak również dla rodziców, dlatego staramy się zapewnić naszym małym pacjentom różnego rodzaju animacje i eventy, aby odwrócić ich uwagę od badań i zabiegów.  Jesteśmy wdzięczni firmie StarNet Telecom za uruchomienie Wifi dla pacjentów w naszym Instytucie, niewątpliwie dostęp do internetu uprzyjemni dzieciom i rodzicom czas wolny, ale również ułatwi kontakt z bliskimi - podsumowuje Katarzyna Gardzińska, rzecznik Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka".

„Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” (IPCZD) pełni podwójną rolę: instytutu naukowego podległego bezpośrednio Ministerstwu Zdrowia oraz wysokospecjalistycznego szpitala. Aktualnie liczy 602 łóżka, w tym 150 łóżek chirurgicznych i 42 łóżka zapewniające intensywną opiekę medyczną. W ostatnich latach IPCZD leczy rocznie około 40 tys. dzieci w oddziałach stacjonarnych, około 40 tys. dzieci w oddziałach dziennych, udziela 170 tys. porad ambulatoryjnych, wykonywanych jest rocznie 12 tys. badań w znieczuleniu ogólnym i około 7 tys. dużych zabiegów operacyjnych.

Tu znajdziesz filmik z wypowiedziami pacjentów:

https://www.facebook.com/CentrumZdrowiaDziecka/videos/1893148340697963/

]]>
news-2301 Fri, 16 Mar 2018 10:35:00 +0100 Gala finałowa kampanii i konkursu „Położna na medal” https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/gala_finalowa_kampanii_i_konkursu_polozna_na_medal.html W piątek, 9 marca, w Hotelu Radisson Blu Sobieski odbyła się gala podsumowująca 4. edycję kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na Medal”, podczas której nagrodzono najlepsze położne z całej Polski. W piątek, 9 marca, w Hotelu Radisson Blu Sobieski odbyła się gala podsumowująca 4. edycję kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na Medal”, podczas której nagrodzono najlepsze położne z całej Polski.

Ponad 150 położnych z całej Polski wzięło udział w uroczystej gali podsumowującej czwartą edycję kampanii i konkursu „Położna na medal”. Do ubiegłorocznej edycji ogólnopolskiego konkursu na najlepszą położną zgłoszono 427 kandydatek, na które łącznie oddano 19112 głosów.

Tytuł zwyciężczyni odebrała Monika Wójcik z Limanowej z łączną liczbą 1366 głosów. Laureatka w nagrodę otrzymała voucher na wycieczkę w dowolnie wybrane miejsce, ufundowany przez Zakłady Farmaceutyczne Unia oraz czek pieniężny na podnoszenie kwalifikacji zawodowych o wartości 2000 zł ufundowany przez firmę Pampers.

“Najwspanialszą rzeczą w mojej pracy jest poczucie, że jestem częścią wyjątkowego i niepowtarzalnego momentu w życiu nie tylko kobiety, ale także całej jej rodziny. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego, że zostałam nagrodzona tytułem Położnej na medal” – powiedziała podczas Gali Monika Wójcik.

Tuż za położną z Limanowej z liczbą 1250 głosów, uplasowała się Elżbieta Wójtowicz z Olsztyna. Pani Elżbieta odebrała nagrodę za drugie miejsce – laptop Apple MacBook, ufundowany przez firmę Natalis.

Trzecie miejsce w plebiscycie zajęła Marzenna Langner - Pawliczek na którą oddano łącznie 827 głosów. Położna z Knurowa w nagrodę otrzymała nowoczesny smartfon ufundowany przez Zakłady Farmaceutyczne Unia.

“Każdy szczęśliwie zakończony dyżur, kiedy mama i dziecko są zdrowi, jest dla mnie wielkim sukcesem” – podkreśliła Marzena Langner Pawliczek

Oficjalna część gali została otwarta wystąpieniem Jacka Drapały, Prezesa Zarządu Zakładów Farmaceutycznych UNIA, który podkreślił jaką rolę odgrywa w społeczeństwie kampania:

„Do niedawna większość społeczeństwa przekonana była, że rolą położnej jest tylko przyjmowanie porodów. Właśnie dzięki kampanii „Położna na Medal”, udało nam się obalić ten stereotyp. Pokazujemy, jak bardzo zawód położnej wymaga poświęcenia i zaangażowania. To, co robią położne na co dzień, wykracza poza wszelką definicję tego zawodu. W swoich działaniach nie tylko robią to, co należy do obowiązków położnej, ale dają coś więcej. Dają siebie. Dzielą się swoją empatią, otwartością, są przyjacielem rodziny, dostępne są o każdej porze dnia i nocy. Cieszymy się, że cel który sobie założyliśmy, czyli rozpoczęcie i prowadzenie otwartej dyskusji na temat roli położnej, został osiągnięty.”

Uroczystą galę poprowadziła Katarzyna Bosacka, dziennikarka prasowa i telewizyjna, autorka publikacji na temat zdrowia, urody, nauki, medycyny i wychowania dzieci. 

Na zakończenie części oficjalnej przed zebraną publicznością wystąpił artysta, jeden z najzdolniejszych muzyków swojego pokolenia, Rafał Brzozowski.

Podczas Gali zostały również nagrodzone położne z poszczególnych województw oraz te, które wyróżniły się współpracą z Polskim Bankiem Komórek Macierzystych.

Inicjatorem kampanii jest Akademia Malucha Alantan, która od lat podnosi świadomość społeczną tematów związanych z opieką okołoporodową i wychowaniem dzieci.

Wyzwania i zmiany, z jakimi spotyka się położna na co dzień

W piątkowy poranek, odbyło się również śniadanie prasowe, na którym poruszono tematy dotyczące wyzwań i zmian z jakimi spotykają się na co dzień położne.

Partnerzy merytoryczni kampanii podsumowali prace zespołu nad rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia w sprawie standardów opieki okołoporodowej. Przedstawicielkami ze strony merytorycznej były: Zofia Małas - Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, prof. dr hab. n. o zdr. Beata Pięta - Prezes Polskiego Towarzystwa Położnych oraz Leokadia Jędrzejewska - Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pielęgniarstwa Ginekologicznego i Położniczego. Panie przedstawiły założenia nowych standardów opieki okołoporodowej. Zwróciły uwagę, że nowością w standardach opieki okołoporodowej będą analiza depresji kobiety w ciąży i po niej oraz podnoszenie edukacji na temat karmienia piersią.

Podczas spotkania przestawiono również założenia i cele, jakie stawiała przed sobą 4. edycja kampanii.

Przybyli dziennikarze mieli okazję zapoznać się z działalnością Akademii Malucha Alantan. Organizatorka kampanii i konkursu Położna na medal Iwona Barańska podkreśliła, że „dzięki kampanii już 4 rok udaje się nagrodzić położne, które na co dzień najbliższe są kobiecie rodzącej, wyróżniają się empatią oraz oddaniem do wykonywanego zawodu”.

Udział w śniadaniu prasowym wzięły również ogólnopolskie laureatki: Monika Wójcik, Elżbieta Wójtowicz oraz Marzena Langner Pawliczek.

Elżbieta Wójtowicz, zdobywczyni 2 miejsca w konkursie, podkreślała „rolę edukacji oraz podnoszenia kwalifikacji zawodowych, które są dziś niedłączne w zawodzie położnej, aby mogła ona na bieżąco sprostać wymaganiom młodego pokolenia, które jest coraz bardziej świadome swoich praw podczas porodu”.

Gościem specjalnym spotkania był położny, Grzegorz Chajdaś, który pracuje na oddziale patologii ciąży. Jak powiedziała Prezes Zofia Małas, Pan Grzegorz należy do grona 71 mężczyzn wykonujących zawód położnego w Polsce. Dodała również, że łącznie zarejestrowanych jest 37 tysięcy położnych, z czego czynnie pracuje 27 tysięcy.   

Start piątej edycji kampanii i konkursu „Położna na Medal”

Start piątej jubileuszowej edycji kampanii i konkursu „Położna na Medal” zaplanowano na 1 kwietnia br. Zgłaszanie położnych i oddawanie głosów będą możliwe pod nowych adresem strony www kampanii – www.poloznanamedal2018.pl

 

]]>
news-2300 Wed, 07 Mar 2018 00:19:40 +0100 Jesteś w ciąży? Badania mówią, że tran i probiotyki ochronią twoje dziecko przed alergią. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jestes_w_ciazy_badania_mowia_ze_tran_i_probiotyki_ochronia_twoje_dziecko_przed_alergia.html Naukowcy z Imperial College of London przeanalizowali ponad 400 badań z udziałem 1,5 miliona ciężarnych. Tran i probiotyki przyjmowane podczas ciąży i pierwszych miesięcy karmienia piersią zmniejszają nie tylko ryzyko alergii pokarmowych u dzieci. Łykanie kapsułek z tranem oraz przyjmowanie probiotyków podczas ciąży i pierwszych miesięcy karmienia piersią zmniejsza ryzyko wystąpienia egzemy i alergii pokarmowych u dzieci - mówią wyniki badań opublikowanych w czasopiśmie „PLOS Medicine”.

Naukowcy z Imperial College of London przeanalizowali ponad 400 badań z udziałem 1,5 miliona osób. W ramach tego odkryli, że kobiety, które od 20 tygodnia ciąży i podczas pierwszych trzech do czterech miesięcy karmienia piersią przyjmowały codziennie kapsułkę z tranem zmniejszały ryzyko wystąpienia alergii na jaja u dzieci o 30 %, a codzienne przyjmowanie probiotyków od 36-38 tygodnia ciąży oraz podczas pierwszych trzech do sześciu miesięcy karmienia piersią, zmniejszyło ryzyko wystąpienia egzemy o 22%.  Zauważono, że probiotyki przyjmowane przez ciężarne zawierały bakterię zwaną Lactobacillus rhamnosus.


Dodatkowo w badaniach nie znaleziono żadnych dowodów na to, że unikanie potencjalnie alergizujących pokarmów, takich jak orzechy, nabiał i jaja w czasie ciąży, miało wpływ na wystąpienie alergii u dziecka lub ryzyko wyprysku.

]]>