BabyBoom.pl/Blog https://www.babyboom.pl pl_PL babyboom.pl Mon, 25 Sep 2017 15:30:31 +0200 Mon, 25 Sep 2017 15:30:31 +0200 pot i praca news-2275 Wed, 30 Aug 2017 09:29:48 +0200 Pomóż stworzyć dom dla nastoletnich matek z domu dziecka https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/pomoz_stworzyc_dom_dla_nastoletnich_matek_z_domu_dziecka.html Ciężko jest zachęcić ludzi do pomocy nastoletnim mamom, które są wychowankami domów dziecka. Jest to temat dla wielu niewygodny, ale i niezrozumiały - wokół niego sporo jest krzywdzących opinii. Ogromnie szkoda, ponieważ te dziewczyny nie mogą liczyć na pomoc rodziny i naprawdę potrzebują naszego wsparcia. Pomóżmy im. Wesprzyjmy budowę Przystani Szczęśliwe Jutro. Ciężko jest zachęcić ludzi do pomocy nastoletnim mamom, które są wychowankami domów dziecka. Jest to temat dla wielu niewygodny, ale i niezrozumiały - wokół niego narosło wiele stereotypów i krzywdzących opinii. Ogromnie szkoda, ponieważ te dziewczyny, nie mogąc liczyć na pomoc rodziny,  naprawdę potrzebują naszego wsparcia. Pomóżmy im. Wesprzyjmy budowę Przystani Szczęśliwe Jutro - placówki, która w swoich progach otoczy opieką nastoletnie matki w ciąży i ich małe dzieci.

Za każdą dziewczyną kryje się jakaś historia

Jeśli chodzi o nastoletnie mamy z domów dziecka, pokutuje myślenie: jeśli dom dziecka, to na pewno patologia, dlatego winna jest dziewczyna. Niech radzi sobie sama.

Opinia jest wydana – dziewczyna z domu dziecka nigdy niczego nie osiągnie, zwykle przeklina i czeka na swoje miejsce w kolejce po pomoc społeczną. Podczas gdy to wszystko nieprawda.

Tymczasem za każdym wychowankiem domu dziecka, za każdą nastoletnią mamą kryje się jakaś historia - najczęściej smutna. Każde z nich niesie bagaż doświadczeń -  najczęściej trudnych i bolesnych. Każde z nich zasługuje na szczęśliwe jutro i dobre życie, niektórym tylko trzeba bardziej pomóc. Dlatego wspólnie napiszmy happy end - włączmy się do działań Fundacji Szczęśliwe Jutro na rzecz nastoletnich mam z domu dziecka.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Dziewczęta, które trafiają do domów dziecka, przychodzą zwykle z dwoma bagażami. Tym, który wypakują do szafy i tym, o którym nikt nie ma prawa się dowiedzieć. Tego bagażu będą pilnowały najbardziej na świecie, bo zbierały go latami tylko po to, by go ukryć, by czasem nigdy nie wypłynął na powierzchnię. Ten bagaż może je zniszczyć i często tak się dzieje, ale czasami jest inaczej, bo pojawia się w ich życiu ktoś, komu ufają. To zaufanie też nie jest zwyczajne i takie, jakie znamy z życia. Pojawia się powoli, nigdy nagle, i choćby były tego pewne, zawsze pozostaną gotowe do obrony, do ucieczki, odwrotu…

Wspólnie zbudujmy Przystań Szczęśliwe Jutro

Fundacja Szczęśliwe Jutro powstała po to, by stworzyć na Podhalu innowacyjny, spójny, wieloetapowy system pomocowy dla potrzebujących wychowanków domów dziecka.

Pierwszym krokiem do realizacji tego celu jest budowa Przystani Szczęśliwe Jutro, w której powstanie m.in dom dziecka dla nastolatek w ciąży i z małymi dziećmi. Na terenie kraju mamy jedynie kilka placówek, które są w stanie sprostać potrzebom młodocianych matek. Jeśli nastolatka zajdzie w ciąże, będzie się błąkała między nimi.

Młoda i okaleczona przez życie dziewczyna potrzebuje pomocy, by stać się matką i właśnie na taką pomoc będzie mogła liczyć w ośrodku. Tam pod okiem specjalistów nauczy się tego, co powinno być jej dane z góry – miłości, radości i dumy z posiadania dziecka oraz tego, co musi wiedzieć każda mama – zasad opieki, odpowiedzialności za dziecko, które jest darem, nie przekleństwem.

Fundacja dzierżawi budynek po nieczynnej od lat szkole we Wróblówce, Gmina Czarny Dunajec, który niestety wymaga generalnego remontu. W związku z tym organizujemy różne akcje mające na celu zbiórkę pieniędzy.

Jak możesz pomóc?

Fundacja razem z portalem siepomaga.pl utworzyła internetową zbiórkę pieniędzy na remont budynku przyszłej Przystani, która trwać będzie do 17 września. Fundację można wesprzeć poprzez wpłatę pieniędzy bezpośrednio z portalu siepomaga albo dzięki funkcji SMS, wysyłając go na nr 72365 o TREŚCI S6510 (koszt 2,46 brutto, w tym VAT).

Gdy uda nam się dotrzeć do 50 tys. osób, które postanowią wpłacić po 10 zł - Przystań zostanie otwarta.

Odwiedźcie stronę zbiórki, przeczytajcie więcej i dajcie się przekonać. Koniecznie obejrzyjcie też spot nakręcony wraz ze Staszkiem Karpielem-Bułecką.Daje do myślenia.

Warto też polubić profil na FB, gdzie znajdują się informacje na temat organizowanych przez Fundację Szczęśliwe Jutro wydarzeń.

Wspólnie napiszmy happy end

Rodzice Natalki byli po rozwodzie. Dziewczynka była jedynaczką, mieszkała z ojcem. Ich relacja była trudna, bowiem ojciec był wymagający i rygorystyczny. Rzadko ze sobą rozmawiali, on wydawał polecenia, a ona miała je wykonać. Ojciec lubił gry hazardowe, o czym wiedziała tylko Natalia. Matka dziewczynki była osobą uzależnioną od alkoholu, rzadko się widywały, bo rzadko bywała trzeźwa. Mieszkała w melinie z nowym partnerem, który również był alkoholikiem.

Natalka kiedyś była spokojną, zamkniętą w sobie dziewczynką. Wszystko zmieniło się, gdy weszła w wiek dojrzewania i rozpoczęła naukę w gimnazjum. Zmieniła swój wizerunek: rozjaśniła włosy, zaczęła się malować i ubierać bardzo wyzywająco. Próbowała wielu używek: papierosy, alkohol, narkotyki, dopalacze. Większość czasu spędzała z dużo starszymi, zdemoralizowanymi osobami. Ojciec nie miał na nią żadnego wpływu, podobnie jak pedagodzy i nauczyciele.

Po tym, jak dopuściła się kradzieży, otrzymała nadzór kuratora sądowego. Nagle w jej życiu pojawiła się osoba, której na początku się bała, bo była wymagająca i konsekwentna. Wspólne określiły zasady współpracy. Pojawiła się kontrola zarówno w domu, jak i w szkole, a wszystko było skrupulatnie zapisywane i opisywane dla sądu. Najważniejsza była zasada, o której Natalia usłyszała już na początku nadzoru: „Kłamstwo jest gorsze niż najtrudniejsza prawda. Pomogę Ci, tylko musisz być ze mną szczera ”.  

Na początku było ciężko, Natalia myślała, że uda jej się nagiąć zasady, złamała kilka ustaleń, wagarowała, brała narkotyki, nie ufała pani kurator. Mimo to ta była nieugięta, kontrolowała jeszcze częściej, rozmawiała z nią w domu i w szkole, powtarzała „Nie pozwolę Ci zmarnować życia, dopiero je rozpoczynasz”. W końcu coś pękło w Natalii. Przefarbowała włosy na spokojny kolor, ostry makijaż zastąpiła delikatnym, zaczęła poprawiać oceny, zmieniła towarzystwo. Poznała chłopaka, z którym zaczęła spędzać każdą wolną chwilę. To on wprowadził w życie Natalii spokój.

Każde, nawet najmniejsze osiągnięcie było zauważane i doceniane nie tylko przez panią kurator, ale także przez ojca, który w trakcie nadzoru usłyszał wiele rzeczy, o których nie miał pojęcia. Zrozumiał, że jest odpowiedzialny za to, jaka jest Natalia. Zaczął z nią rozmawiać, próbował zrozumieć i odzyskać córkę. Natalia skończyła szkołę, zdobyła zawód, zaszła w ciążę w wieku 19 lat. Obecnie mieszka wraz z synem i narzeczonym. Pracuje w sklepie, jest uśmiechniętą i pewną siebie kobietą. Często widuje panią kurator, zawsze wita ją uściskiem, który mówi więcej niż tysiąc słów.

 

]]>
news-2272 Tue, 29 Aug 2017 12:36:47 +0200 Bycie najlepszym rodzicem jest po prostu niezdrowe https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/bycie_najlepszym_rodzicem_jest_po_prostu_niezdrowe.html To jasne, że chcemy być fantastycznymi rodzicami. Poświęcamy nasz czas, sen i uwagę dzieciom. Rezygnujemy z naszych potrzeb, by one czuły się szczęśliwe i akceptujemy ten stan rzeczy z myślą, że tak było i będzie , bo na tym polega rodzicielstwo. Tymczasem z badania, opublikowanego przez psycnet.apa.org, wynika, że często płacimy za to wysoką cenę – jest nią nasze zdrowie. To jasne, że chcemy być fantastycznymi rodzicami. Poświęcamy nasz czas, sen i uwagę dzieciom. Rezygnujemy z naszych potrzeb, by one czuły się szczęśliwe i akceptujemy ten stan rzeczy z myślą, że tak było i będzie , bo na tym polega rodzicielstwo. Tymczasem z badania, opublikowanego przez psycnet.apa.org, wynika, że często płacimy za to wysoką cenę – jest nią nasze zdrowie.

Badania koncentrowały się na tzw. rodzicielstwie empatycznym, według którego dziecko tworzy z bliskimi silną więź emocjonalną,  wpływającą na całe jego przyszłe życie. Podstawą takiego wychowania jest empatia i szacunek dla drugiej osoby. Rodzice współdzielą z dziećmi ich emocje, próbują je zrozumieć i starają się dopasować. Na zasadzie: kiedy dziecko jest smutne, ty również; kiedy ma problemy, starasz się w nie wczuć i zrozumieć, itd.

Udowodniono, że ten sposób wychowywania niesie olbrzymie korzyści dla dzieci. Zauważono u nich między innymi dużo niższy wskaźnik depresji i wysokie poczucie własnej wartości, zaobserwowano silne więzi rodzinne. A jak wczuwanie się w nastroje dziecka wpłynęło na rodziców?

Przez cały rok naukowcy pobierali próbki krwi od dzieci i rodziców, przeprowadzano również szeroko zakrojone badania pod postacią testów – dotyczyły one uczuć, empatii, poczucia własnej wartości i emocji. Największymi wygranymi były nastolatki, u których empatyczne zachowania rodziców wprost przekładały się zarówno na lepsze zdrowie psychiczne, jak i fizyczne.

Tymczasem, chociaż empatia pozwalała rodzicom czuć się potrzebnymi i mieć cel w życiu, to jednocześnie powodowała u nich stan zapalny całego organizmu. Naukowcy przypisali ten stan fizycznej reakcji organizmu stresowi emocjonalnemu związanemu z rodzicielstwem. Rodzice mieli tendencję do poświęcania się, rezygnowania ze swoich planów i potrzeb (takich jak sen, ćwiczenia, przyjemności) na rzecz dzieci. Skupieni na dzieciach silnie reagowali na każdą zmianę ich emocji, jednocześnie nie zwracając uwag na swoje własne, za to tworząc różne przerażające wizje. W efekcie ilość stresu, której sami doświadczali w związku z prawdziwymi i/lub wyimaginowanymi problemami przekładała się na ich zdrowie.

O ironio empatyczne rodzicielstwo często jest wskazywane przez ekspertów jako sposób na wzmocnienie więzi rodzinnych i wsparcie rozwoju dzieci. Jednak do tej pory badania koncentrowały się na korzyściach, które dzięki tej metodzie uzyskiwały dzieci. Nikt nie zastanawiał się nad kosztami, jakie mogą ponosić rodzice. 

Czy to oznacza, że jednak empatia w wychowaniu to nie jest dobry pomysł? Jasne, że nie. Warto sobie jednak uświadomić, że rodzice powinni dostrzegać również swoje potrzeby. Dbanie o własny dobrostan nie jest egoizmem, nawet jeśli otoczenie chce ci to wmówić. Poświęcenie własnego zdrowia to zły pomysł - i to dla wszystkich zainteresowanych.

]]>
news-2271 Wed, 23 Aug 2017 23:59:58 +0200 Im większa głowa, tym mądrzejsze dziecko? Zaskakujące wyniki badań

 https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/im_wieksza_glowa_tym_madrzejsze_dziecko_zaskakujace_wyniki_badan.html A jednak okazuje się, że wielkość czasem ma znaczenie. 
Naukowcy odkryli związek między wielkością głowy, IQ, genami i zdrowiem. A jednak okazuje się, że wielkość czasem ma znaczenie.  Z badania, które opublikowano w czasopiśmie Molecular Psychiatry wynika, że im większą czaszkę ma niemowlę, tym większa szansa, że w przyszłości odniesie sukces.

Naukowcy odkryli związek między wielkością głowy, IQ, genami i zdrowiem. Przebadano 502 655 osób w wieku od 37 do 73 lat.

Analizując dane zauważono, że osoby, które jako niemowlęta miały obwód głowy większy niż przeciętny, (ten zwykle mieści się między 33 a 38 cm) uzyskiwały częściej dobre oceny i otrzymywały wyższą punktację w testach słownych i liczbowych.


Podobno wyniki badań ewidentnie wykazują na istotną korelację między wielkością mózgu, zdolnością poznawczą i wykształceniem.

Oczywiście genetyka, wychowanie, środowisko i inne czynniki wpływają na poziom intelektu dziecka, jednak jak widzicie nie tylko.



Jeśli wiec jesteś rodzicem niemowlęca, dla którego trudno ci znaleźć wystarczająco duży kapelusik- nie martw się. Ono jest po prostu superinteligentne!
 
 

]]>
news-2270 Tue, 08 Aug 2017 22:41:35 +0200 GIF wycofał z obrotu serię popularnych syropów wielowitaminowych https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/gif_wycofal_z_obrotu_serie_popularnych_syropow_wielowitaminowych.html Producent syropu Takeda Pharma sp. z o.o. chętnie podawanego dzieciom i spożywanego przez kobiety w ciąży sam zgłosił zastrzeżenia dotyczące niewłaściwej jakości preparatu. 4 sierpnia Główny Inspektor Farmaceutyczny nakazał wstrzymać sprzedaż sześciu serii syropu Multi-Sanostol. Chodzi o syrop w opakowaniach po 600 g. Producent syropu Takeda Pharma sp. z o.o. chętnie podawanego dzieciom i spożywanego przez kobiety w ciąży sam zgłosił zastrzeżenia dotyczące niewłaściwej jakości preparatu. Multi-Sanostol to wielowitaminowym suplementem w postaci syropu. Zawiera witaminy oraz dodatkowo wapń.

Jeżeli posiadacie opakowanie syropu:

  • nr serii: 370904, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 370929, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 373880, data ważności: 11.2018
  • nr serii: 374034, data ważności: 12.2018
  • nr serii: 374161, data ważności: 12.2018
  • nr serii: 375836, data ważności: 12.2018

możecie zwrócić go do aptek. Ponieważ preparat został wycofany z obrotu i jego sprzedaż została wstrzymana macie prawo zażądać zwrotu pieniędzy.

]]>
news-2269 Mon, 07 Aug 2017 14:34:31 +0200 WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI pomoże Ci wrócić na rynek pracy https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/wiosenna_akademia_mozliwosci_pomoze_ci_wrocic_na_rynek_pracy.html Jeśli jesteś niepracującym rodzicem dziecka poniżej 3. roku życia, chcesz wrócić na rynek pracy, mieszkasz w Małopolsce, masz nie mniej niż 18 i nie więcej niż 29 lat – mamy dla Ciebie fantastyczną wiadomość. Przyjdź na spotkanie dotyczące projektu WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI Jeśli jesteś niepracującym rodzicem dziecka poniżej 3. roku życia, chcesz wrócić na rynek pracy, mieszkasz w Małopolsce, masz nie mniej niż 18 i nie więcej niż 29 lat – mamy dla Ciebie fantastyczną wiadomość. Przyjdź na spotkanie dotyczące projektu WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI i przekonaj się, że możesz być nie tylko świetnym rodzicem, ale i efektywnym pracownikiem. To dla ciebie wielka szansa – grzech nie skorzystać!

WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI – o co chodzi?

WIOSENNA AKADEMIA MOŻLIWOŚCI to projekt, w ramach którego razem z doradcą zawodowym i pośrednikiem pracy wspólnie pomyślicie nad optymalną ścieżką rozwoju zawodowego, ale będziesz mogła skorzystać z różnych form wsparcia, ponieważ organizowane są  specjalistyczne szkolenia, płatne staże i warsztaty (np. staże od 3 do 5 miesięcy  lub specjalistyczne szkolenia (księgowe, graficzne, językowe, komputerowe, prawo jazdy) z perspektywą zatrudnienia).  

Inicjatorem projektu jest Stowarzyszenie WIOSNA – lider wśród organizacji pozarządowych, organizator ogólnopolskich programów społecznych, takich jak SZLACHETNA PACZKA czy AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI.

Przyjdź na spotkanie rekrutacyjne

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej przyjdź na nasze spotkanie połączone ze szkoleniem rekrutacyjnym. Zapraszamy na nie 25 sierpnia w piątek o godz.10.00 do Centrum Obywatelskiego na ul. Reymonta 20 (budynek Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana, I piętro).

Aby wziąć udział w spotkaniu należy napisać na adres  akademiamozliwosci@wiosna.org.pl lub zadzwonić pod numer 783 430 102. Liczba miejsc ograniczona! Decyduje kolejność zgłoszeń.
Nie masz z kim zostawić dziecka? Żaden problem, zabierz je ze sobą! W czasie spotkania gwarantujemy kącik animacyjny dla dzieci.

Do zobaczenia!

rynekpracy.wiosna.org.pl/akademia


]]>
news-2268 Fri, 04 Aug 2017 10:58:44 +0200 Producent apeluje - zwróć ten fotelik samochodowy. Ma wadę zagrażającą bezpieczeństwu https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/producent_apeluje_zwroc_ten_fotelik_samochodowy_ma_wade_zagrazajaca_bezpieczenstwu.html Producent fotelików samochodowych Recaro ze względów bezpieczeństwa zdecydował się na wymianę modeli Optia oraz Zero. 1. Wątpliwości wywołały przeprowadzone testy. Producent zobowiązał się do wymiany wadliwych produkty na inne, dostępne w ofercie. Producent fotelików samochodowych Recaro ze względów bezpieczeństwa zdecydował się na wymianę modeli Optia oraz Zero. 1. Wątpliwości wywołały przeprowadzone testy. Producent zobowiązał się do wymiany wadliwych produkty na inne dostępne w ofercie.

Recaro wydało komunikat, w którym informuje rodziców o możliwości wymiany zakupionych fotelików. Chodzi o model Recaro Optia oraz foteliki Recaro Zero.1 z konkretnej partii produkcyjnej. O co chodzi?

Recaro Optia

Choć testy fotelików Optia nie wykazały żadnych nieprawidłowości, to jednak model ten podczas badania oddzielał się od bazy Isofix, służącej do mocowania fotelików do siedzeń samochodowych.

Podczas zeszłorocznych testów manekin podczas wypadku przeleciał przez cały samochód.

Postanowiono wymienić wszystkie foteliki Recaro Optia bez względu na to, czy posiadają wadę czy też nie.

RECARO Zero.1

Z kolei w fotelikach Zero. 1 problem dotyczy elementów regulacji pasów - w niektórych sytuacjach mogą się one luzować. Wymiana fotelików Recaro Zero. 1 dotyczy tylko konkretnej partii, a nie całej serii.

Baza Recaro fix

Oprócz tego wymienione mają zostać bazy do mocowania fotelików Recaro fix o numerach seryjnych od ER01000000 do ER01017825.

Co zrobić, by dokonać wymiany?

Akcja prowadzona jest bezpośrednio przez producenta. Aby dokonać wymiany fotelików należy na stronie safety.recaro-cs.com upewnić się, czy fotelik jest objęty programem. Następnie przez internet, za pomocą specjalnego formularza, skontaktować się z firmą. Formularz dostępny jest także na www.recaro-polska.pl/program-wymiany.html

Uruchomiono też specjalną infolinię, niestety wyjaśnienia będą udzielane wyłącznie w języku niemieckim i angielskim.

Komunikat prasowy Recaro:

Znając numer seryjny swojego fotelika Klienci mogą korzystać z narzędzia online pod adresem safety.recaro-cs.com, w celu ustalenia, czy ich fotelik jest objęty programem, a jeśli tak, bezpośrednio zarejestrować się w programie zastępczym. Numer seryjny można znaleźć na etykiecie na spodzie fotelika Optia. Na stronie internetowej Recaro Child Safety www.recaro-cs.com klienci mogą uzyskać więcej informacji na temat programu wymiany. Firma utworzyła również infolinię, aby odpowiedzieć na pytania. Zespół serwisowy jest dostępny codziennie od 6:00 do 22:00 dla dzwoniących z Europy pod numerem +49 (0) 9255 77-66.

Produkty niebezpieczne muszą być zgłoszone przez przedsiębiorcę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Recaro Polska ma ma to w planach.

]]>
news-2267 Tue, 01 Aug 2017 07:52:57 +0200 Dodatkowe świadczenia stomatologiczne w ciąży i połogu. Warto wiedzieć! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dodatkowe_swiadczenia_stomatologiczne_w_ciazy_i_pologu_warto_wiedziec.html Wszyscy wiemy, że pacjent ma prawo wyboru placówki/lekarza stomatologa, udzielających świadczeń stomatologicznych w danym zakresie na podstawie umowy z NFZ. Jest jednak dodatkowa okoliczność, o której myślę, że w zasadzie mało która przyszła mama wie. Sprawa jakby schowana do szuflady, zamieciona pod dywan. Dlatego o leczeniu zębów słów parę. Wszyscy wiemy, że pacjent ma prawo wyboru placówki/lekarza stomatologa, udzielających świadczeń stomatologicznych w danym zakresie na podstawie umowy z NFZ. Jest jednak dodatkowa okoliczność, o której myślę, że w zasadzie mało która przyszła mama wie. Sprawa jakby schowana do szuflady, zamieciona pod dywan. Dlatego o leczeniu zębów słów parę.
 
Dodatkowe świadczenia NFZ dla kobiet w ciąży i połogu (do 42. dnia po porodzie)

Kobietom w ciąży i połogu przysługują w ramach NFZ dodatkowe świadczenia stomatologiczne:

  • leczenie kanałowe zęba z wypełnieniem 2 kanałów i 3 kanałów;
  • leczenie kanałowe zęba z zakażonymi kanałami z wypełnieniem 2 i 3 kanałów zęba;
  • usunięcie złogów nazębnych - nie częściej niż jeden raz na 6 miesięcy w obrębie całego uzębienia
  • badanie kontrolne nie częściej niż raz na kwartał

 Dokumenty potwierdzające prawo do dodatkowych świadczeń:

  • kobiety w ciąży - karta przebiegu ciąży i karta ubezpieczenia zdrowotnego lub karta przebiegu ciąży i dokument stwierdzający tożsamość
  • kobiety w okresie połogu - skrócony odpis aktu urodzenia dziecka i karta ubezpieczenia zdrowotnego lub skrócony odpis aktu urodzenia dziecka i dokument stwierdzający tożsamość

Drogie mamy udowodniono, że infekcje jamy ustnej mogą drogą krwionośną przenosić się do macicy i być przyczyną poważnych komplikacji. Najgorsze powikłania nie leczonych zębów to zakażenia wewnątrzmaciczne i przedwczesne porody.

Przypomnijmy jednak, że podstawowe leczenie zębów na NFZ obejmuje:

  1. Białe plomby” przysługują w zębach przednich górnych i dolnych (od 3+ do +3, od 3- do -3). W pozostałych zębach przysługują plomby szare - amalgamatowe.
  2. Leczenie kanałowe – osobom dorosłym przysługuje leczenie kanałowe od kła do kła (3-3). Dzieciom i młodzieży do 18 r.ż., kobietom w ciąży i połogu (do 42. dnia po porodzie) przysługuje leczenie kanałowe wszystkich zębów obejmujące leczenie do 3 kanałów w zębie.
  3. Proteza częściowa z zastosowaniem elementów doginanych od 5 brakujących zębów lub w przypadku bezzębia - proteza całkowita szczęki lub żuchwy. Świadczenia protetyczne przysługują 1 raz na 5 lat. Naprawa protezy zębowej przysługuje raz na 2 lata. WAŻNE! Pacjentom, którzy przeszli operacyjne leczenie nowotworów w obrębie twarzoczaszki, protezy przysługują bez ograniczeń czasowych.
  4. Znieczulenie jest refundowane w połączeniu z innymi świadczeniami gwarantowanymi.

Ponadto:

  • badanie lekarskie stomatologiczne z instruktażem higieny jamy ustnej - raz w roku,
  • kontrolne badania lekarskie - 3 razy w roku,
  • zdjęcia rentgenowskie zewnątrzustne,
  • leczenie zmian na błonie śluzowej jamy ustnej,
  • usunięcie kamienia nazębnego.

Nieco więcej inwestuje NFZ w profilaktykę stanu zębów młodego pokolenia

NFZ finansuje plombowanie mleczaków i zabiegi mające na celu poprawny rozwój uzębienia: operacyjne odsłonięcie zatrzymanego zęba, usunięcie zawiązków zębów ze wskazań ortodontycznych, resekcję wierzchołków korzeni zębów przednich. Za darmo można też zabezpieczyć lakiem bruzdy zębów trzonowych, ale tylko szóstek, i to – przed ukończeniem 7. roku życia.

Natomiast lakierowanie wszystkich zębów stałych przed 18. rokiem życia jest bezpłatne.

Bezpłatne leczenie ruchomym aparatem ortodontycznym wad zgryzu przysługuje tylko dzieciom, które nie ukończyły 12 lat. Do 13. roku życia mogą one korzystać z opieki retencyjnej, czyli mającej na celu utrzymanie wyników leczenia i stabilizację uzębienia. W tym czasie (uwaga! raz w całym procesie leczenia), można zrobić zdjęcie pantomograficzne, poddawać się korekcyjnemu szlifowaniu zębów, naprawiać i wymieniać aparat. Potem, jeśli zajdzie konieczność, pozostają już tylko pełnopłatne usługi.

Za leczenie zębów w prywatnym gabinecie płaci się słono. Tymczasem stomatolog, który podpisał kontrakt z NFZ na podstawową opiekę stomatologiczną ma opłacone swoje usługi w ramach kontraktu. Skoro więc płacisz składkę na ubezpieczenie zdrowotne, korzystaj z przysługujących ci świadczeń NFZ i lecz zęby za darmo.

Polecam:
www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta/co-kazdy-pacjent-wiedziec-powinien/leczenie-stomatologiczne/

Podstawa prawna:
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (Dz. U. 2017, poz. 193 j.t.)

 

]]>
news-2266 Mon, 24 Jul 2017 01:38:54 +0200 Jak przenosić fotelik samochodowy bez bólu pleców? Ta metoda działa! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/jak_przenosic_fotelik_samochodowy_bez_bolu_plecow_ta_metoda_dziala.html Dzięki tej metodzie nie będziecie wreszcie nadwyrężać ani ramion, ani bioder, ani kolan podczas noszenia fotelika samochodowego. Jak najczęściej nosicie fotelik? Zarzucacie sobie na biodro, czy chwytacie jak koszyk na zakupy? Wiecie, że rezultacie nadmiernie obciążacie kręgosłup? Jasne, że nie tylko wiecie, ale również odczuwacie tego skutki. Ból potrafi być nieznośny. Dlatego koniecznie przeczytajcie o tej metodzie.

Dr Emilu Puente z poradni rehabilitacyjnej Bridge Family Chiropractic w Teksasie postanowiła pomóc rodzicom i opublikowała film, dzięki któremu dowiecie się jak ustrzec się przed bólami kręgosłupa i mięśni podczas przenoszenia fotelika samochodowego. Wreszcie nie będziecie nadwyrężać ani ramion, ani bioder, ani kolan.

Jak prawidłowo nosić fotelik? Co należy zrobić?

Zrezygnujcie z wieszania fotelika w zgięciu łokcia, a zamiast tego chwyćcie go jedną ręką, ale przełóżcie ją przez uchwyt, obróćcie nadgarstek i dłonią od spodu podtrzymajcie fotelik.

]]>
news-2265 Mon, 17 Jul 2017 12:28:45 +0200 Mamom z Małopolski pomogą nianie https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/mamom_z_malopolski_pomoga_nianie.html Program ma objąć 23 gminy, które mają największy problem z zapewnieniem dostępu do usług opieki nad dziećmi do 3. roku życia. Pilotażowy projekt „Małopolska Niania” to pierwszy w Polsce program wspierający pracujących rodziców najmłodszych dzieci, w ramach którego będą oni mogli otrzymać 1500 zł miesięcznie na zatrudnienie niani dla malucha. Dofinansowanie na zatrudnienie opiekunki do dziecka ma pomóc rodzicom w powrocie do pracy.

Zarząd województwa małopolskiego zaproponował młodym rodzicom dopłaty w wysokości 1500 złotych na zatrudnienie niani - 1000 złotych wypłacane będzie z budżetu wojewódzkiego, pozostałą część ma finansować konkretna gmina. Warunkiem koniecznym otrzymania wsparcia jest aktywność zawodowa rodziców.

Według badań przeprowadzonych przez samorząd małopolski niania jest preferowaną formą opieki nad małym dzieckiem. Jednak rodzice decydują się na to rozwiązanie najrzadziej - ze względu na koszty.

 „Małopolska Niania” to program pionierski. Inicjatywa wesprze 92 rodziny z małopolskich gmin (początkowo zakładano, że zatrudnionych zostanie 50 niań), w których sytuacja jest najtrudniejsza. Program ma objąć 23 gminy, które mają największy problem z zapewnieniem dostępu do usług opieki nad dziećmi do 3. roku życia – nie ma w nich żłobków, a komunikacja pomiędzy miejscowościami jest utrudniona.

Akces mógł zgłosić każdy potrzebujący, jednak z założenia programem objęte zostaną w pierwszej kolejności te rodziny, w których dochody są najniższe. Pierwszeństwo w otrzymaniu pomocy będą miały także osoby samotnie wychowujące dziecko, rodziny wielodzietne oraz rodzice dzieci niepełnosprawnych.

Rodzice sami mogli znaleźć i wybrać opiekuna dla malucha. Mógł się jej podjąć każdy, także bezrobotny członek rodziny – warunkiem było nie przekroczenie 60. roku życia w przypadku kobiet i 65 w przypadku mężczyzn).

„Małopolska Niania” ma charakter pilotażowy - potrwa 10 miesięcy, przewidywana jest jego kontynuacja.  Świadczenie będzie wypłacane do końca roku szkolnego 2017/2018. W sumie na realizację pilotażu przeznaczono 1,38 mln zł (z czego 920 tys. zł pochodzi z budżetu województwa małopolskiego, z budżetu gmin – 460 tys. zł).

]]>
news-2264 Thu, 13 Jul 2017 00:26:47 +0200 Czy 10-miesięczny Charlie zostanie odłączony od aparatury? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/czy_10_miesieczny_charlie_zostanie_odlaczony_od_aparatury.html Jego rodzice przez wiele miesięcy szukali możliwości leczenia synka, jednak czy sąd przychyli się do ich prośby? Czy słyszeliście o małym Charliem, którego rodzice od wielu miesięcy walczą o jego życie? Przez wiele miesięcy szukali możliwości leczenia synka, który cierpi na rzadką chorobę mitochondrialną powodującą zanik mięśni oraz uszkodzenie mózgu. Jeden z amerykańskich szpitali zaproponował eksperymentalne leczenie chłopca, jednak na ten cel potrzebowali zdobyć aż milion funtów.

Udało się.W ciągu kilku dni w portalu crowdfundingwym zgromadzili prawie 1,3 miliona funtów.



W tym momencie spadł na nich kolejny cios.



Specjaliści z londyńskiego szpitala stwierdzili, że stan dziecka jest na tyle poważny, że nie należy zwiększać jego cierpienia i rodzice powinni się zgodzić na odłączenie go od aparatury medycznej.

Stanowisko lekarzy poparł sąd oraz Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. 

30 czerwca Charlie Gard miał umrzeć. Władze szpitala nie zgodziły się, żeby rodzice zabrali go do domu, ale postanowiły dać rodzicom więcej czasu na pożegnanie z synkiem.



Wieść o ich walce poruszyła ludzi na całym świecie. W intencji chłopca modlił się papież Franciszek, pomoc zaoferował też Donald Trump. 

W rezultacie dano im jeszcze jedną szansę. I dzisiaj - 13.7.2017 roku mają przed sądem mają dowieść, że eksperymentalna terapia pomoże ich dziecku.


Kto powinien zdecydować o życiu dziecka?


Do tej pory sąd uznawał, że Charlie powinien zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Zarówno eksperci medyczni, w tym niezależny konsultant pediatryczny – specjalista neurologii - jednogłośnie orzekli, że leczenie eksperymentalne nie przyniesie żadnych korzyści.

Lekarz z USA proponujący terapię stwierdził, że może ona wydłużyć życie chłopca, ale nie zniweluje strukturalnych uszkodzeń mózgu.



Sędzia Nicholas Francis ma przed sobą trudne zadanie. Będzie musiał postanowić, czy chłopcu należy podać preparat.* Jak sam mówi, lekarze z całego świata chcieliby pomóc dziecku, ale na jego chorobę nie ma lekarstwa, a podtrzymywanie chłopca przy życiu dostarcza mu każdego dnia cierpienia. Czy dzisiaj zmieni zdanie?



Connie Yates i Chris Gard napisali, rodzice Charliego napisali:

Jeśli Twoje dziecko byłoby chore a Ty miałbyś szansę podania mu leku, który dawałby mu 10% szansę na poprawę, to czy skorzystałbyś z takiej możliwości? To z tego powodu podejmujemy walkę!

 

To wszystko bardzo trudne decyzje. Czy powinniśmy uwierzyć lekarzom, którzy właściwie jednogłośnie mówią, że chłopiec straszliwie cierpi i nie ma szansy na polepszenie jakości jego życia? Czy dać pierwszeństwo rodzicom, bo to jest ich dziecko i oni powinni ostatecznie podjąć decyzję o jego życiu lub odejściu? Czy ważniejsze są fakty, czy nadzieje? Co jest najlepsze dla tego małego chłopca?

* używamy nazwy preparat, ponieważ nie ma on statusu leku

]]>
news-2263 Tue, 11 Jul 2017 09:26:09 +0200 Tata napisał bardzo ważny post, który stał się viralem https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/tata_napisal_bardzo_wazny_post_ktory_stal_sie_viralem.html Staram się pamiętać, żeby sprawdzać, że moja córka wie, że ma prawo coś czuć bardzo intensywnie. Znasz taką sytuację? Odmawiasz czegoś swojemu dziecku i wtedy ono w akcie złości czy rozpaczy rzuca się na ziemię. Bez względu na to co robisz czy mówisz nie daje się uspokoić. Czujesz zakłopotanie, wstydzisz się, co pomyślą inni ludzie? 



Koniecznie przeczytaj, co napisał aktor, producent a przede wszystkim tata - Justin Baldoni. Jego wpis na FB stał się viralem, polubionym rzez ponad 100 tysięcy osób i udostępnionym 41 tys. razy.

Emily zrobiła to zdjęcie w Whole Foods. Od teraz jest to moje ulubione zdjęcie z tatą. 
Dwóch mężczyzn, stojących w ciszy, połączonych na zawsze bezwarunkową miłością do siebie nawzajem i do tej zupełnie nowej, nieopierzonej, czystej osoby, dla której obaj poszlibyśmy na koniec świata.



Mogę sobie tylko wyobrazić, ile razy robiłem to samo, kiedy byłem w jej wieku. Mój tata nauczył mnie niesamowicie dużo, co to znaczy być mężczyzną, ale to zdjęcie opowiada o jednej i tylko jednej rzeczy. Byciu spokojnym w sytuacji, która nie ma nic wspólnego z komfortem.



To jest taka postawa, którą obserwowałem u niego wielokrotnie, kiedy dorastałem. Nie ma rodziców idealnych a tata nauczył mnie, żeby jako rodzic, nie zachowywać się w jakiś sposób, tylko dlatego, że ludzie wokół mogą coś pomyśleć.

Mój tata zawsze pozwalał mi przeżyć i poczuć to, co (akurat) potrzebowałem przeżyć i poczuć, nawet jeśli to było w miejscu publicznym i wydawało się krępujące.

]]>
news-2262 Fri, 07 Jul 2017 01:45:30 +0200 Długotrwałe karmienie piersią niesie ze sobą pewne ryzyko… https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dlugotrwale_karmienie_piersia_niesie_ze_soba_pewne_ryzyko.html Kobiety, które karmią piersią swoje dzieci ponad 12 miesięcy mogą narażać je na problemy z zębami. Według najnowszych badań opublikowanych w Pediatrics , pomimo faktu, że mleko kobiece jest najlepszym pożywieniem dla dziecka i maluchy powinny je otrzymywać przynajmniej przez pierwsze 6 miesięcy, to zauważono, że długotrwałe karmienie piersią może narażać maluszki na próchnicę.

W badaniu wzięło udział 1112 dzieci. Naukowcy odkryli, że dzieci karmione piersią przez dwa lata lub dłużej są 2,4 razy częściej narażone na ciężkie ubytki w zębach powodowane próchnicą, niż maluchy, które były karmione piersią przez mniej niż rok.

Autorka badania, dr Karen Peres stwierdziła, że łatwo wyjaśnić taką korelację. Przede wszystkim dwuletnie i starsze dzieci są zazwyczaj karmione piersią na żądanie i w nocy. W takich momentach trudno zadbać o higienę jamy ustnej. Dlatego lekarze stomatolodzy radzą, żeby unikać karmienia maluszków przed snem i do picia dawać nocą czystą wodę.  

Specjaliści zalecają również zaplanowanie pierwszej wizyty u dentysty jeszcze przed pierwszymi urodzinami dziecka. Oczywiście równie ważna jest profilaktyka. Przecieranie dziąsełek maleństwa za pomocą zwilżonej pieluszki znacząco redukuje prawdopodobieństwo wystąpienia próchnicy w późniejszym życiu.

My nadal propagujemy ideę karmienia piersią, zwłaszcza, że korzyści są obopólne. Dziecko dostaje pożywienie, którego skład dopasowuje się do jego wieku i potrzeb. Posiada odpowiednią równowagę składników odżywczych, które są łatwostrawne i biodostępne. Jednocześnie coraz więcej badan pokazuje, że karmienie piersią zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania kobiety na różne nowotwory, w tym piersi i jajnika.

Jednym słowem karmcie piersią i dbajcie o higienę jamy ustnej maluszka.

]]>
news-2261 Thu, 06 Jul 2017 03:00:24 +0200 Chłopiec czy dziewczynka? Pierwsze na świecie dziecko bez oznaczonej płci https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chlopiec_czy_dziewczynka_pierwsze_na_swiecie_dziecko_bez_oznaczonej_plci.html Jego matka Kori Doty sama nie czuje się ani kobietą, ani mężczyzną i chce decyzję wyboru płci pozostawić dziecku. W Kanadzie, w listopadzie zeszłego roku na świecie pojawiło się pierwsze w historii dziecko, które w dokumentach nie ma określonej płci.

Jego matka Kori Doty sama nie czuje się ani kobietą, ani mężczyzną i chce decyzję wyboru płci pozostawić dziecku. Sam/a uważa się za ofiarę systemu, który z góry przypisuje nam daną płeć:

Po moim przyjściu na świat lekarze spojrzeli na genitalia i na ich podstawie ustalili, kim będę. To prześladowało mnie przez całe życie, bo ich założenia okazały się błędne. Searyl Atli  (imię dziecka) zdecyduje, kim się czuje, kiedy będzie na tyle duży/a, aby rozwinąć własną tożsamość płciową.

Lekarze nie chcieli wydać dziecku aktu urodzenia, a ponieważ kanadyjskie prawo nie przewiduje takich sytuacji, więc sprawa trafiła do sądu.

Prawniczka wynajęta przez Kori odwołała się do konstytucji mówiąc, że przez narzucenie płci Searyl Atli pogwałca się prawo do swobodnego wyrażania tożsamości płciowej.

W rezultacie sąd zezwolił, żeby na oficjalnych dokumentach i karcie lekarskiej płeć oznaczono literką “U” jako niezdefiniowaną. To pierwszy taki przypadek na świecie, który dotyczy noworodka.

Natomiast w USA w stanie Waszyngton i Oregon w ostatnich tygodniach osobom niebinarnym przyznano możliwość oznaczania płci w dowodach osobistych i prawach jazdy literką X.

Co nauka mówi o transpłciowości?

Część naukowców przychyla się do tezy, że transpłciowość jest powiązana z niejednostajnym rytmem rozwoju płodu. Wiadomo, że wykształcanie narządów płciowych ma miejsce podczas pierwszych dwóch miesięcy ciąży, a proces różnicowania płciowego mózgu rozpoczyna się w drugiej połowie ciąży.

Jednym słowem dzieje się to w zupełnie innych okolicznościach, a na płód oddziałują inne stężenia hormonów i procesy chemiczne zachodzące w ciele przyszłej matki. Istnieje prawdopodobieństwo, że mózgi osób transpłciowych są podobne do mózgów występujących u płci, z którą się identyfikują. Zgodnie z tą tezą, rzeczywiście narządy płciowe nie powinny być wyznacznikiem płci.

Czy rzeczywiście nastaną czasy, kiedy pytanie - Chłopiec czy dziewczynka? – będzie oznak złego wychowania?

]]>
news-2260 Tue, 04 Jul 2017 02:23:13 +0200 To sprawi, że uwierzysz w cuda. Lekarze nie dawali żadnych szans. https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/to_sprawi_ze_uwierzysz_w_cuda_lekarze_nie_dawali_zadnych_szans.html Był 18 tydzień ciąży. Lucy Jones wybrała się na standardowe badania. Prawda okazała się druzgocąca To był 18 tydzień ciąży. Lucy Jones wybrała się na standardowe badania i poskarżyła lekarzowi na jedną z żenujących dolegliwości ciążowych, czyli nietrzymanie moczu.

Prawda okazała się druzgocąca. Pojawił się u niej wyciek wód płodowych, który trwał już od 2 tygodni. Powiedziano, że jej dziecko ma 1% szansę na przeżycie.

Dla przyszłej mamy był to prawdziwy szok. Potem było gorzej. W 21 tygodniu usg pokazało, że właściwie wokół maleństwa nie ma w ogóle wód, więc zasugerowano zakończenie ciąży.

Odesłano ją do domu z informacją, że ma czekać na akcję porodową i wtedy wrócić do szpitala. Lekarz nie dał maleństwu właściwie żadnej szansy. Powiedział, że pamięta imiona wszystkich dzieci, którym się udało w takiej sytuacji przeżyć, ale najczęściej okazywały się ciężko chore. Pracował w szpitalu już 20 lat.

Lucy jest matematyczką, więc wiedziała, że statystyki nie dają nadziei, jednak pierwszy raz w życiu zamiast polegać na liczbach postanowiła uwierzyć, że będzie dobrze. Na FB założyła grupę wsparcia i mamy będące w podobnej sytuacji dzieliły się z nią swoją wiedzą. Między innymi Lucy piła 8 litrów wody dziennie.

Po 3 tygodniach pojawiła się na wizycie kontrolnej, która totalnie zaskoczyła lekarzy przygotowanych na najgorsze. W 24 i 28 tygodniu dziecku podano sterydy, żeby przyspieszyć rozwój płuc.

Niestety nie wszystko układało się pomyślnie. Przede wszystkim lekarze ostrzegali Lucy, że dziecko może się urodzić z ciężką niepełnosprawnością. Poza tym cały czas przypominali jej o statystykach, więc żyła z dnia na dzień starając się nie poddać i niczego nie planować. A w 35 tygodniu ciąży zachorowała. Dostała gorączki, w moczu pojawiło się białko jej twarz zaczynała być coraz bardziej opuchnięta. Lekarze zdecydowali, że czas na cesarskie ciecie.

Byłam przerażona, bo z jednej strony bardzo pragnęłam spotkać się z synkiem, z drugiej wiedziałam, że narodziny mogą oznaczać koniec naszej wspólnej drogi. Jednak nie było odwrotu.

Na świecie pojawił się Josh. Ważył 4 kg i potrzebował jedynie małej pomocy w oddychaniu. W inkubatorze spędził 15 dni. Okazał się całkowicie zdrowym chłopcem.

Po jego narodzinach Lucy Jones założyła fundację, która ma na celu stworzenie źródła informacji na temat przedwczesnego pęknięcia błon płodowych. Zbiera również pieniądze na badania, które pomogłyby w zrozumieniu przyczyn i zapobieganiu przedwczesnym porodom. Na stronie można przeczytać też historie mam i dzieci, którym się udało oraz opowieści o małych aniołkach.Najważniejsze jednak jest przesłanie mamy małego Josh’a. W czerwcu tego roku Lucy napisała na FB:

Cóż, minęły dwa lata do dnia, w którym dostałam straszną wiadomość, że moje wody zniknęły. (…). Zawsze miej wiarę nawet wtedy, gdy dowiedziałaś się, że nie ma żadnej nadziei.

]]>
news-2259 Wed, 28 Jun 2017 11:31:10 +0200 Czy potrafisz znaleźć 11 zagrożeń, czyhających na niemowlę i małe dziecko w domu? https://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/czy_potrafisz_znalezc_11_zagrozen_czyhajacych_na_niemowle_w_domu.html Autorzy reklamy proszą, żeby rodzice w ciągu 5 sekund znaleźli potencjalne niebezpieczeństwo.  

]]>
news-2258 Sun, 25 Jun 2017 19:53:00 +0200 Chcesz rozpalić iskrę w związku? Oglądaj szczeniaczki! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/chcesz_rozpalic_iskre_w_zwiazku_ogladaj_szczeniaczki.html Nowe badanie dowodzi, że oglądanie uroczych zwierząt, takich jak szczenięta i króliki, może pomóc w utrzymaniu odpowiedniej temperatury uczuć w małżeństwie. Nowe badanie dowodzi, że oglądanie uroczych zwierząt, takich jak szczenięta i króliki, może pomóc w utrzymaniu odpowiedniej temperatury uczuć w małżeństwie.

Pamiętasz te wszystkie rady? Mów miłe rzeczy, wyjedźcie na weekend, zaskocz partnera pikantną randką? A tymczasem istnieje dużo prostsza metoda. Tak twierdzą naukowcy z Florida State University. Kluczem do szczęśliwego związku jest oglądanie zdjęć uroczych szczeniąt i puchatych króliczków.

Badanie przeprowadzono wśród 144 par, z których wszystkie były w wieku poniżej 40 lat, a małżeństwo trwało mniej niż pięć lat. Średni wiek uczestników wynosił 28. Mniej niż połowa par miała dzieci.

Naukowcy wzięli pod uwagę wcześniejsze badania, które mówiły, że satysfakcja małżeńska maleje nawet wtedy, kiedy codzienne zachowania partnerów pozostają takie same.

Dlatego przyjęli hipotezę, że żeby polepszyć relacje pomiędzy małżonkami, należy spróbować zmienić myślenie na temat partnera, a nie tylko zachowanie. I oto jakie zadanie dostali uczestnicy eksperymentu:

Każdy z małżonków został poproszony o oglądanie krótkiego strumienia zdjęć raz na trzy dni przez 6 tygodni. Osoby z grupy eksperymentalnej oglądały zdjęcia portretowe ich partnerów, przeplatane zdjęciami słodkich szczeniaczków lub słowem “cudownie”. Osoby z grupy kontrolnej oprócz zdjęć współmałżonków widziały neutralne obrazy.

Niesamowite, ale to zdziałało! Grupa eksperymentalna wykazała podczas badania dużo bardziej pozytywne odruchy bezwarunkowe niż grupa kontrolna. Co ważniejsze, grupa eksperymentalna stwierdziła poprawę ogólnej jakości małżeństwa w trakcie badania.

Byłem trochę zaskoczony, że się udało -powiedział główny autor badania; James K. McNulty." - Pomysł, że coś tak prostego i niezwiązanego z małżeństwem może mieć wpływ na to, jak ludzie czują się o swoim małżeństwie sprawiały, że podchodziłem do eksperymentu sceptycznie.

A jednak się udało! I jak wam się podoba? Dołączcie do eksperymentu i sprawdźcie, czy w waszym przypadku również zadziała. Wreszcie jakiś łatwy, miły i przyjemny sposób. Grzech nie spróbować.

źródło: psychologicalscience.org

 

]]>
news-2257 Thu, 22 Jun 2017 12:37:19 +0200 Kto najbardziej dołuje matki? Aż nie chce się wierzyć! Badania https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/kto_najbardziej_doluje_matki_az_nie_chce_sie_wierzyc_badania.html Generalnie mamy mają wrażenie, że zamiast dostać radę, pociechę lub wsparcie głównie otrzymują krytykę. Są przytłoczone oczekiwaniami otoczenia.

Czy twoja mama / rodzic zawsze podważa lub lekceważy twoje decyzje? Kiedy mówię mojej córce, że nie dostanie kolejnego cukierka, słyszę:

"Nie histeryzuj jadłaś dużo słodyczy i nigdy ci nic nie było, bla, bla, bla… ", a kiedy córka powiedziała, że czegoś nie zrobi, to zanim zdążyłam zareagować, usłyszałam "Nigdy bym nie pozwoliła na tego typu zachowanie! ". Czy ta wyliczanka, kiedyś się skończy?

Sześć na dziesięć matek dzieci w wieku 0-5 lat twierdzi, że były krytykowane z najróżniejszych powodów, poczynając od sposobów wychowywania dzieci kończąc na karmieniu piersią.

Ogólnokrajowe badanie przeprowadzono wśród 475 matek (Michigan Medicine - University of Michigan) z co najmniej jednym dzieckiem w wieku od 0 do 5 lat.

Generalnie mamy mają wrażenie, że zamiast dostać radę, pociechę lub wsparcie głównie otrzymują krytykę. Są przytłoczone oczekiwaniami otoczenia.

Niechciana rada - szczególnie usłyszana od najbliższych, może powodować poczucie, że jest się złą matką, co w efekcie może być szkodliwe” - mówi współautorka badania Sarah Clark.

Najgorsze, że większość matek jest krytykowane przez najbliższe im osoby, czyli przez własną rodzinę. Kto wiedzie prym wśród krytyków? Rodzice żony. Aż 37% ankietowanych poczuło się atakowanych przez matkę lub ojca, 36% kobiet wskazało partnera lub współmałżonka, a 31% teściów. Matki twierdzą, że dużo więcej wsparcia uzyskały ze strony innych mam, lekarzy czy nauczycieli.

Najczęstszym tematem krytyki była sposób dyscyplinowania dzieci. Tutaj, aż 70 % mam bywało zawstydzanych. Inne obszary to:dieta i odżywianie (52%), sen (46 %), karmienie piersią (39%), bezpieczeństwo (20%) i opieka nad dziećmi (16 %).

Członkowie rodziny powinni szanować, że matki posiadają bardziej aktualne informacje na temat zdrowia i bezpieczeństwa swoich dzieci - mówi Clark - a argumenty typu: e “my tak robiliśmy i było dobrze” nie są najlepszą radą!

Chociaż 42 % mam stwierdziło, że przez krytykę poczuły się niepewnie to jednocześnie ona zachęciła je aktywności i poszukiwania odpowiedzi. Wiele z nich kontaktował się z lekarzami z prośbą o konsultację. 62% matek, które wypełniły ankietę zaznaczyły, że otrzymują wiele nieprzydatnych porad od innych osób, a 56 %t uważa, że mamy zbyt często czują się winne.
Połowa badanych powiedziała, że unika osób, które są zbyt krytyczne.

Zastanawiam się, dlaczego to właśnie nasi rodzice, głównie mamy najbardziej podważają nasze kompetencje?

Oczywiście zakładam, że chodzi im o dobro dzieci i chęć pomocy. Ale sposób w jaki to robią jest fatalny. Część koleżanek za każdym razem słyszy, że źle karmi, przewija, uspokaja malucha. Inne się skarżą, że mamy chcą przejąć ich rolę.

Skąd się bierze taka postawa? Czy dopiero w tym wieku dorosły do zajmowania się dziećmi? A może, kiedy widzą, że coś robimy inaczej chcą mieć poczucie, że robiły lepiej, chociaż same czują się niepewnie? I chociaż obstawiałam, że na podium staną teściowe, to okazało się, że nikt ci nie da bardziej popalić niż twoja matka czy partner. Smutne to. Czy wasi bliscy was wspierają?

]]>
news-2256 Sun, 18 Jun 2017 23:43:03 +0200 Fidget spinner genialna czy niebezpieczna zabawka? https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/fidget_spinner_genialna_czy_niebezpieczna_zabawka.html Zanim podarujesz dziecku fidget spinner porozmawiaj z nim, jak bezpiecznie go używać. Fidget spinner został zaprojektowany, żeby pomóc dzieciom rozładować stres i ułatwić koncentrację. Niemniej jednak, ta pozornie nieszkodliwa zabawka może być niewiarygodnie niebezpieczna, zwłaszcza kiedy trafi do buzi młodego człowieka.

Mama 10-letniej Britton Joniec powiedziała, że wystarczyło zaledwie kilka sekund, żeby przypadkowo połknięta część zabawki (łożysko) zablokowała drogi oddechowe jej córki. Na szczęście szybko dotarły do szpitala i cała historia skończyła się dobrze. Na zdjęciu rentgenowskim dokładnie widać, gdzie umiejscowił się przedmiot.

Dlatego zanim podarujesz dziecku fidget spinner porozmawiaj z nim, jak bezpiecznie go używać. Trzeba pamiętać, że dziecko jest tylko dzieckiem i lubi eksperymentować, a to my dorośli powinniśmy zadbać o jego bezpieczeństwo.

Proponujemy też, żeby rodzice dzieci ze spektrum autyzmu i zaburzeniami sensorycznymi zapytali terapeutę, czy ta zabawka jest dla nich odpowiednia.

]]>
news-2255 Mon, 12 Jun 2017 23:45:32 +0200 Po śmierci córeczki, tata ostrzega rodziców przed niebezpieczeństwem https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/po_smierci_coreczki_tata_ostrzega_rodzicow_przed_niebezpieczenstwem.html Dwuletnia Francesca zmarła po tym, jak połknęła alkaliczną baterię guzikową. Zrozpaczony ojciec postanowił ostrzec innych rodziców. Dwuletnia Francesca zmarła po tym, jak połknęła alkaliczną baterię guzikową. Zrozpaczony ojciec postanowił ostrzec innych rodziców.

Najtragiczniejsze w tej historii jest to, że praktycznie do końca nie wiadomo było co dolega dziewczynce. Ponieważ nie zadławiła się baterią, więc rodzicie nie mieli pojęcia, że pod wpływem kwasów żołądkowych bateria się rozszczelniła i żrący elektrolit spowodował krwotok wewnętrzny.

George Asan powiedział w filmie, który nakręcił z organizacją CAPT, która zajmuje bezpieczeństwem dzieci:

Trudno mi mówić o utracie Franceski, czuję się winny, niestety nie zaobserwowaliśmy nic złego, żadnych znaków...

Baterie guzikowe są używane częściej, niż się wydaje. Znajdują się one w: małych pilotach, kluczykach samochodowych, kalkulatorach, termometrach dziecięcych, cyfrowych wagach, zabawkach, zegarkach, okularach 3D, aparatach słuchowych i lampkach nocnych. Bądźcie uważni. Na niebezpieczeństwo narażone są zarówno ciekawskie niemowlęta, jak również starsze dzieci, które uwielbiają eksperymentować.

Jak chronić dzieci przed wypadkiem?

  • Zapasowe baterie trzymaj poza zasięgiem dzieci
  • Produkty, w których baterie nie są zabezpieczone śrubami poza trzymaj z daleka od maluchów
  • Unikaj zabawek bez atestów.
  • Starsze dzieci ucz, że baterie są niebezpieczne i nie wolno się nimi bawić, ani dawać młodszemu rodzeństwu

Co zrobić, jest podejrzewasz, że dziecko połknęło baterię?

  • Jedź natychmiast do szpitala bądź wezwij karetkę pogotowia.
  • Poinformuj lekarza o swoich podejrzeniach i jeśli możesz pomóż mu zidentyfikować typ baterii
  • Nie pozwól dziecku jeść i pić.
  • Nie prowokuj wymiotów

Działaj szybko - nie czekaj, na pojawienie się objawów, zwłaszcza, że mogą być kompletnie niespecyficzne, np. pojawią się: zmęczenie, utrata apetytu, ból czy nudności, które mogą sugerować jakąś infekcję.
 
Tylko w USA w co roku odnotowuje się ponad 3000 przypadków połknięcia przez dzieci bateryjek. Na szczęście większości dzieci udaje się pomóc.

Tata małej Franceski chciałby jednak, żeby historia jego córeczki stała się dla wszystkich rodziców przestrogą.

]]>
news-2254 Mon, 12 Jun 2017 20:57:04 +0200 Moje dziecko nie musi się dzielić z twoim! - zdanie, które wywołało burzę https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/moje_dziecko_nie_musi_sie_dzielic_z_twoim_zdanie_ktore_wywolalo_burze.html Dla niej ważne jest, żeby jej synek postępował zgodnie ze swoimi przekonaniami. Co wy na to? Czy jeśli ja - dorosła osoba przechodziłabym przez park jedząc kanapkę to powinnam się nią podzielić z nieznajomym? - takie pytanie zadała innym rodzicom na FB Alanya, mama małego Carsona.

Odpowiedź wydaje się prosta, a jednak to właśnie my - dorośli wymagamy od naszych dzieci, żeby dzieliły się swoimi rzeczami, często nie zawracając uwagi na to, czy one mają na to w ogóle ochotę.

Alanya opisała swoje wyjście do parku z synkiem. Miał on ze sobą rzeczy, którymi chcieli koniecznie bawić się inni chłopcy. Zestresowany sytuacją Carson zaczął nerwowo przyciskać zabawki do siebie i spojrzał pytająco na mamę. Natychmiast wsparła go i powiedziała, że może im odmówić. Wystarczy, że powie "nie"

Po prostu powiedz nie". Nie musisz mówić nic więcej!

Na skargę dzieci, że jej syn nie chce się dzielić, odparła:

Nie musi się z wami dzielić. Powiedział, że nie chce. Jeśli będzie chciał, po prostu to zrobi.

Część rodziców w parku była oburzona tym, w jaki sposób wychowuje syna. Ona jednak stwierdziła, że nie ma sobie nic do zarzucenia. A rodzicom, którzy ją oceniają mówi wprost:

Patrzysz i myślisz, że ja i mój syn jesteśmy niegrzeczni, a tak naprawdę komu brakuje manier? Osobie, która nie bardzo chce oddać swoje zabawki sześciu nieznajomym, czy sześciu nieznajomych, którzy domagają się otrzymania czegoś, co do nich nie należy i to w sytuacji, kiedy właściciel zdecydowania czuje się z tym niekomfortowo?".

Jako matka Alanyi uważa, że uczy swojego syna radzenia sobie w dorosłym życiu. I podkreśla, że zna osoby, których w dzieciństwie nie nauczył, jak się dzielić, ale jest ich niewiele. Natomiast otacza ją mnóstwo ludzi, których nikt nie nauczył mówienia “nie”, ustalania i stawiania granic i dbania o własne potrzeby.

Dla niej ważne jest, żeby jej synek postępował zgodnie ze swoimi przekonaniami. I dlatego swoimi zabawkami podzielił się w parku z dziewczynką, która znał i lubił.

Czy według was powinien postąpić inaczej? Czy popieracie zdanie: "Moje dziecko nie ma obowiązku dzielić się z twoim!"

]]>
news-2253 Tue, 06 Jun 2017 12:35:28 +0200 Uważają, że możesz być złą mamą lub niekompetentną pracowniczką https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/uwazaja_ze_mozesz_byc_zla_mama_lub_niekompetentna_pracowniczka.html Uczestnicy zostali poproszeni o ocenę kobiety jako pracownika i rodzica. Niewiarygodne, ale w obydwu przypadkach kobiety były postrzegane w negatywnym świetle. Jeśli chcesz po porodzie wykorzystać urlop macierzyński, będziesz postrzegana jako kiepska pracowniczka, ale jeśli zdecydujesz się na powrót do pracy, dostaniesz łatkę złej matki i partnerki.

Do badania przeprowadzonego przez University of Exeter zaproszono 137 kobiet i 157 mężczyzn. Wszystkie osoby były zatrudnione głównie w USA i Wielkiej Brytanii. Większość uczestników pracowała w pełnym wymiarze godzin (70 %) i nie miała dzieci (71 %). Średni wiek uczestników wynosił 33 lata.

Uczestnicy eksperymentu zostali podzieleni na dwie grupy. Wszyscy otrzymali informacje o fikcyjnej kobiecie. Różnica w jej życiorysie dotyczyła wyłącznie jednej kwestii – decyzji odnośnie wykorzystania, bądź nie, urlopu macierzyńskiego. I tak członkowie grupy pierwszej  dowiedzieli się, że kobieta poszła na urlop macierzyński, zaś członkowie drugiej – że nie zdecydowała się na urlop i kontynuowała pracę.

Uczestnicy zostali poproszeni o ocenę kobiety jako pracownika i rodzica. Niewiarygodne, ale w obydwu przypadkach kobiety były postrzegane w negatywnym świetle.

Opinie były takie same, niezależnie od płci, wieku, statusu rodzicielskiego czy narodowości uczestnika, co niestety sugeruje, że postawy są powszechne i wszechobecne w naszej kulturze.
Według badanych jeśli kobieta zdecydowała się na urlop macierzyński i jej priorytetem stała się rodzina, z marszu była postrzegana jako niekompetentna i niegodna awansu. Jeśli zaś postanowiła wrócić do pracy, natychmiast stawała się wyrodnym rodzicem i osobą, z którą niekoniecznie badani chcieliby tworzyć związek, za to jako pracownik była warta nagradzania.

W 2015 roku Instytut Millward Brown przeprowadził badania dotyczące powrotu do pracy Polek. 70% badanych stwierdziło, że kobiety po urlopie macierzyńskim mają zdecydowanie większe trudności ze znalezieniem pracy niż pozostali kandydaci.

Chociaż dzięki urlopom tacierzyńskich powoli może się zmieniać negatywne postrzeganie, to jednak nadal wielu pracodawców, ale również kolegów z pracy uważa mamy za gorszy rodzaj pracownika.
Te niepokojące wyniki badań są jakby wyrwane z powieści “Paragraf 22” czy “Proces” Kafki, gdzie bez względu na to, co zrobisz i tak jesteś na przegranej pozycji. I spróbuj matko udowodnić, że nie jesteś wielbłądem.

]]>
news-2252 Mon, 05 Jun 2017 20:54:33 +0200 Twoje dziecko zjada gluty? Naukowcy twierdzą, że to świetnie! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/twoje_dziecko_zjada_gluty_naukowcy_twierdza_ze_to_swietnie.html Wspólne badanie naukowców z Uniwersytetu Harvard, Cambridge i Massachusetts wykazało, że spożywanie wydzieliny z nosa jest dobre dla zębów. Chociaż może ci się to wydawać nie niemożliwe i przede wszystkim dosyć obrzydliwe, okazuje się, że jedzenie glutów jest dobre dla ciebie i twoich dzieci. Wspólne badanie naukowców z Uniwersytetu Harvard, Cambridge i Massachusetts wykazało, że spożywanie wydzieliny z nosa jest dobre dla zębów.

Widzisz, katar zawiera mucyny (białka o powłoce z cukru), które po zjedzeniu pomagają stworzyć barierę wokół zębów, która chroni je przed bakteriami zasiedlającymi jamę ustną. Tak jakbyście powlekli zęby warstwą ochronną, po której baterie po prostu spływają, chroniąc zęby przed próchnicą. To odkrycie jest na tyle przełomowe, że naukowcy usiłują stworzyć gumę do żucia lub pastę do zębów z syntetyczną wydzieliną.   

Wcześniejsze badania wykazały, że zjadanie kataru uczy system immunologiczny walki z wirusami i bakteriami, co w rezultacie go wzmacnia. W sumie same korzyści.

Tylko pytanie, czy w związku z obowiązującymi zasadami będziesz w stanie zachęcić swoje dziecko, żeby zjadało gluty? 

]]>
news-2250 Mon, 29 May 2017 00:34:27 +0200 Niemowlęciu nie dawaj soku. Pediatrzy apelują https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/niemowleciu_nie_dawaj_soku_pediatrzy_apeluja.html Soki owocowe prawie od zawsze znajdowały się w diecie niemowląt. Niestety eksperci zwątpili w korzyści zdrowotne, które miały przynosić. Stało się. Amerykańska Akademia Pediatryczna zaleca, żeby w ciągu pierwszych 12 miesięcy życia dzieciom nie podawać soków!

Przecież soki owocowe od dziesięcioleci znajdowały się w diecie niemowląt i dzieci?
Niestety, badania sprawiły, że eksperci zwątpili w korzyści zdrowotne, które miały przynosić.

Dodatkowo na rynku pojawiło się mnóstwo soków z cukrem, a w niektórych przypadkach znalazło się go więcej niż w napojach gazowanych.

Pediatrzy postanowili przeciwdziałać. Zwłaszcza, że ostatnie badania dotyczące długoterminowych skutków spożycia cukru w dzieciństwie jasno wykazały, że jest on odpowiedzialny za próchnicę, otyłość czy cukrzycę II stopnia.  W związku z tym Amerykańska Akademia Pediatryczna (APP) wydała zalecenia, według których niemowlęta nie powinny w ogóle dostawać soków. 

  • Rekomendują, żeby dzieci do 6 miesiąca życia karmić piersią lub jeśli to nie jest możliwe mieszankami. W późniejszym okresie można dzieci nauczyć pić wodę.
  • Dzieci od roku do 3 lat mogą dostawać około 120 ml soku dzienne.
  • Dla odmiany 4-6 latkowie od 120 - 180 ml, a dzieci i młodzież pomiędzy 7 a 18 rokiem życia mogą wypijać nie więcej niż 250 mililitrów soku.

Jeśli podajemy dzieciom sok zwróćmy uwagę, co się w nim znajduje. Dobry sok musi zawierać 85–100 % owoców. Nektar to sok lub przecier rozcieńczony wodą, najczęściej z dodatkiem cukru, a napój zawiera głównie cukier i barwniki.

Ponadto APP zaleca, aby sok owocowy był podawany tylko w ramach posiłku lub przekąski i nigdy nie zastępował prawdziwych owoców.
 

W Polsce nadal spożywamy zbyt mało owoców i warzyw. Dietetycy zalecają codziennie minimum 40 dkg na osobę. W 2016 roku spożycie wyniosło tylko około 280 gram. Szczęśliwie zalecenia APP pojawiły się teraz, kiedy na straganach można kupić truskawki, maliny czy jabłka. Jeśli wasze dzieci (nie niemowlęta) wolą soki - zróbcie im mus lub koktajl. Zdrowo i pyszne.

]]>
news-2249 Sun, 28 May 2017 01:55:45 +0200 Paraliż pokleszczowy u dziecka. Mama zamieściła film, żeby ostrzec innych rodziców https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/paraliz_pokleszczowy_u_dziecka_mama_zamiescila_film_zeby_ostrzec_innych_rodzicow.html Mama z Oregonu podzieliła się przerażającym filmem, na którym widzimy, co się dzieje z jej małą córeczką po ugryzieniu przez kleszcza. Mama z Oregonu podzieliła się przerażającym filmem, na którym widzimy jej małą córeczkę, która nie była w stanie chodzić po tym jak została ugryziona przez kleszcza.

Wszystko zaczęło wieczorem, kiedy mała Evelyn przed snem zaczęła się “dziwnie zachowywać”, nie chciała wstać po kąpieli ani założyć piżamy. Amanda (jej mama) postanowiła z nią razem spać. Niestety rano stan dziewczynki się nie polepszył.  

Rodzice zauważyli, że nie może stanąć samodzielnie, a jej nóżki zachowują się jakby były sparaliżowane. Jej tata jest chory na nowotwór, więc obawiali się najgorszego.

Szybko pojechali z dzieckiem do szpitala. Na szczęście trafili na lekarza, który powiedział, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat widział kilka takich przypadków i znał ich przyczynę. Paraliż spowodował kleszcz, który ukrył się we włosach dziewczynki. Lekarz go usunął i kazał rodzicom obserwować córeczkę przez najbliższe 30 dni.

Na szczęście pojawienie się paraliżu po ugryzieniu przez kleszcza występuje rzadko, ale oprócz tego niestety kleszcz potrafi przenieść kilka niebezpiecznych chorób, dlatego też mama Evelyn, zamieściła filmik w intrenecie, żeby ostrzec innych rodziców przed możliwymi konsekwencjami.   

Jeśli lubisz pikniki na łonie natury czy wyprawy do lasu…uważaj. Przeczytaj, jak się przygotować, żeby chronić siebie i dziecko przed kleszczami.


Natomiast, jeśli dojdzie do ugryzienia, a na skórze pojawi się okrągły rumień, a dodatkowo zmęczenie, bóle mięśni, spowolnienie mowy i pierwsze oznaki paraliżu - natychmiast jedź na pogotowie. Szybka diagnoza i odpowiednie leczenie przezwyciężą chorobę. 

]]>
news-2248 Fri, 26 May 2017 09:46:19 +0200 Nie ma idealnych mam, są tylko prawdziwe! https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/nie_ma_idealnych_mam_sa_tylko_prawdziwe.html Zaprosiliśmy Mamy, żeby opowiedziały o swoim macierzyństwie. Piękne i prawdziwe:) Zaprosiliśmy mamy, żeby opowiedziały nam o swoim macierzyństwie. Spotkaliśmy się w studio i tak powstał ten film. Wiecie , co jest najpiękniejsze?

Dziewczyny pierwszy raz brały udział w profesjonalnym nagraniu. Trochę się stresowały kamerami, ale... kiedy zaczynały opowiadać o tym jakimi są mamami, jakie są ich dzieci, po prostu jak wygląda ich życie - rozkwitały na naszych oczach. Obejrzyjcie koniecznie!

]]>
news-2247 Thu, 25 May 2017 18:47:24 +0200 7 miesięczny Lucas zmarł śmiercią głodową. Dietę ułożyli mu rodzice... https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/7_miesieczny_lucas_zmarl_smiercia_glodowa_diete_ulozyli_mu_rodzice.html Właściciele sklepu ze zdrową żywnością uznali, że ich niemowlak ma celiakię i cierpi na nietolerancję laktozy. Samodzielnie postanowili zadbać o jego zdrowie Lucas miał zaledwie siedem miesięcy i dzisiaj byłby ślicznym trzylatkiem, gdyby nie koszmarny pomysł jego rodziców. Fanatycy zdrowego żywienia i właściciele sklepu ze zdrową żywnością uznali, że ich synek ma celiakię i nietolerancję laktozy. Samodzielnie postanowili zadbać o jego zdrowie.

Bez badań i konsultacji z lekarzami wprowadzili mu dietę składającą się głównie z mleka z komosy ryżowej. Podawali mu również mleko owsiane, ryżowe i gryczane.

Ojciec dziecka powiedział, że nigdy nie poszli do lekarza, bo nie zauważyli nic niezwykłego. Nawet, kiedy chłopiec miał problemy z oddychaniem kilka dni przed śmiercią, zamiast zawieźć go do szpitala pojechali z nim na drugi kraniec Belgii do lekarza homeopaty. To on wysłał ich do szpitala.

Chłopiec trafił tam silnie odwodniony, z całkowicie pustym żołądkiem. Ważył tylko 4,3 kilograma, tyle ile dwumiesięczne dziecko. Zmarł po kilku dniach.

Matka w sądzie zeznała, że czasem jego waga trochę wzrastała, czasem trochę spadała, ale nigdy nie życzyli sobie śmierci syna.

Teraz, prawie po 3 latach od śmierci Lucasa ruszyła rozprawa. Rodzice są oskarżeni o głodzenie dziecka i zaniedbywanie związane z tym, że chłopiec nigdy nie był pod opieką lekarza.

Obrońca tłumaczy, że rodzice byli przekonani, że Lucas jest całkowicie zdrowy. A ich zdaniem bezglutenowa dieta była dla niego najlepszym rozwiązaniem, bo kiedy karmili go mlekiem z butelki miał skurcze brzuszka.

Miał problemy z jedzeniem, więc…

W dzisiejszych czasach ludzie myślą, że wiedzą najlepiej. Nie jedzą soi, glutenu, laktozy nie dlatego, że są chorzy, tylko że zdiagnozowali się za pomocą FB, Snapchata, Twittera czy Instagrama. Dr Google został najsłynniejszym lekarzem w historii świata.

I jeśli dorosły człowiek postanawia eksperymentować na własnym organizmie - ok, jego sprawa. Rozumiem też, że nie z każdą sprawą trzeba biec z dzieckiem do lekarza.

Kompletnie nie jestem w stanie pojąć, jak można skazać na śmierć głodową własne dziecko? Jak można nie zauważyć, że się normalnie nie rozwija? Jak można nie mieć pojęcia na temat żywienia niemowlęcia w pierwszych miesiącach jego życia? Nie rozumiem…

Oni chyba też nie, zwłaszcza, że obrońca podobno twierdzi, że rodzice uważają, że za śmierć dziecka odpowiedzialne jest coś innego, a nie sposób jego żywienia. Swoją drogą ciekawe, że nie reagowała rodzina, przyjaciele, znajomi… Nikt nie zauważył? Bał się wtrącać?

Tylko maluszka żal i cierpienia, którego doświadczył…

]]>
news-2246 Mon, 22 May 2017 13:11:00 +0200 Zabawka roku. Poznaj wyniki konkursu https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/zabawka_roku_poznaj_wyniki_konkursu.html Tytuł Zabawki Roku przyznany już po raz siódmy! Kolejna edycja konkursu Zabawka Roku oraz Nagrody Rodziców za nami. Uczestnicy tej edycji mieli również okazję wziąć udział w bardzo ciekawych warsztatach kreatywnych, pokazach i grach rodzinnych. Tytuł Zabawki Roku przyznany już po raz siódmy - kolejna edycja konkursu Zabawka Roku oraz Nagrody Rodziców za nami. Uczestnicy tej edycji mieli również okazję wziąć udział w bardzo ciekawych warsztatach kreatywnych, pokazach i grach rodzinnych.

Znani rodzice wraz dziećmi oraz eksperci przetestowali najciekawsze nowości na rynku zabawek i produktów dla dzieci. Finał konkursu odbył się w hotelu Brant w Wiązownej pod Warszawą. Jurorzy oceniali 97 przedmiotów.  

- Celem konkursu jest pomoc rodzicom w wybraniu najbardziej wartościowych zabawek i przedmiotów dla dzieci. Tutaj testujemy te najlepsze na rynku na własnej skórze i patrzymy, które zabawki wydobywają z dzieci najlepszą energię, wzbudzają kreatywność, rozwijają, pozwalają wartościowo spędzić czas z dorosłymi.

Zachęcamy do zabawy i twórczego spędzania czasu z dzieckiem. Z kolei w konkursie Nagroda Rodziców pokazujemy produkty ułatwiające prawidłowy rozwój, pielęgnację i opiekę nad dzieckiem - mówi Magdalena Kordaszewska, redaktorka naczelna serwisu Zabawkowicz.pl i organizatorka konkursu.

W skład tegorocznego jury weszli znani rodzice: Anna Dereszowska, Katarzyna Zielińska, Karolina Malinowska, Beata Sadowska, Joanna Racewicz, Małgorzata Kosik, Anna Kalczyńska, Michał Olszański, Agnieszka Mrozińska, Karina Kunkiewicz. A także eksperci, dziennikarze branży parentingowej oraz kobiecej ., między innymi z  takich tytułów jak: „Branża Dziecięca” „Newsweek Polska”, „Dziecko Najlepsza Inwestycja”, „Świat Zabawek”, czy Babyboom.pl.

W trakcie gali finałowej jurorzy sprawdzali i testowali zabawki, produkty dla dzieci. Jak sami przyznali, wybór nie był prosty. W tej edycji największe zainteresowanie budziły roboty i zabawki wprowadzające dzieci w świat programowania. Jury podobały się również klasyczne, drewniane zabawki i gry rodzinne.

- Za każdym razem jest dużo fajnych rzeczy. Bardzo spodobał mi się robot BB-8, którym można sterować z pozycji ręki, z różnymi aplikacjami, który niesamowicie rozwija wyobraźnię, uczy matematyki i fizyki.

Świetnie czas spędziłam grając w grę Gorący ziemniak, która niesamowicie sprawdza naszą wiedzę i skojarzenia, a przede wszystkim wywołuje wiele pozytywnych emocji. – komentowała Anna Dereszowska.

Znakiem jakości Zabawka Roku będą mogły się pochwalić: gry edukacyjne Osmo uczące programowania, klocki, z których można stworzyć interaktywnego robota – Jimu Robot. A także klocki: elektroniczne - Little Bits i magnetyczne - KOOGLO. Wśród zabawek dla niemowląt jury doceniło matę edukacyjną Skip Hop, która rośnie razem z dzieckiem. Zabawką Roku został także drewniany domek stworzony przez polskich projektantów z Oloka-Gruppe, który można łączyć z modułów, zbudować całe miasteczko, a jego mieszkańcom nadać dowolne cechy.

Nagrodę w konkursie zdobyła także gra Story Cubes pomagająca w problemach z wysławianiem się, ucząca kreatywności i spędzania czasu w gronie rodziny. Świat chłopców nagrodził serię narzędzi Bosch Klein, które wyglądają jak prawdziwy warsztat mechanika. Ceniących aktywność na świeżym powietrzu zachwyciła Drabinka Lil' Monkey Everest ze schodkami, ślizgiem i elastycznym tunelem - przeznaczona dla dzieci w wieku 1,5 - 5 lat.

Wyróżniona w Konkursie Zabawka Roku została seria zabawek kreatywnych Moluk, kreatywne klocki Geosmart oraz Bioblo, które charakteryzują się unikalną budową plastra miodu. Jurorzy przyznali wyróżnienia także Serii SuperQuiz Kapitan Nauka, składanym Mapom dla dzieci ExpressMap oraz Tablicy motywacyjnej należącej do serii Zabawek Drewnianych firmy Trefl.

Wśród produktów dla najmłodszych wyróżniono Serię HEXBUG Junior, która inicjuje zabawę i zachęca do raczkowania. A także zapraszające do aktywności hulajnogi Mini Micro Deluxe. Ciekawym wyróżnieniem są wielorazowe saszetki o wszechstronnym zastosowaniu DoddleBags. Wśród rowerków wyróżniono model STRIDER Sport 12, który rośnie razem z dzieckiem. Z zabawek sportowych wyróżnienie otrzymał też monitor aktywności i zegarek vívofit® jr Garmin.

- Moją uwagę zwróciła wywrotka, która jest bardzo duża i można ją wykorzystać w czasie zabaw na dworze, jak również drewniane, modułowe domki, które można samemu budować, ozdabiać. Taki trochę powrót do dzieciństwa. – mówiła Katarzyna Zielińska.

W kategorii Nagroda Rodziców zwyciężyły: Sweakers – skarpetki antypoślizgowe na basen, wielofunkcyjna i bezszwowa chusta High UV BUFF oraz seria akcesoriów do karmienia Skip Hop Zoo. Jury doceniło również innowacyjny, mobilny fotelik samochodowy Doona, który można zamienić w wózek oraz książkę Beaty Sadowskiej - I jak tu nie podróżować z dzieckiem.

- Z Nagrody Rodziców bardzo podobają mi się produkty Skip Hop, których używa się na co dzień. Są praktyczne, estetyczne i wyglądają  ładnie.  Bardzo spodobał mi się wózek  Doona, który zdecydowanie ułatwia życie młodym rodzicom oraz organizer Belmam, który można wykorzystać zarówno w pokoju dziecięcym, jak i każdym innym miejscu w domu. To takie moje hity tej edycji. – podkreślała Karolina Malinowska.

Wyróżnienia w tej kategorii trafiły do WaterWipes - chusteczek nasączanych czystą wodą, uroczego i funkcjonalnego Termoforu ThermoBunny, który może być również maskotką. Wyróżniona została najnowsza seria butów BOBUX PLAY AKTIV dla aktywnych dzieci. Jury wyróżniło również filcowe książeczki Felt For Fun, przepiękne i wykonane w skandynawskim stylu łóżeczko Smooth Cot oraz niezastąpiony w każdym domu Organizer Jimi.

Nagrody Dzieci trafiła do producenta trampolin - GOFIT za model 366 cm PRO oraz Chicco za zabawki sportowe Fit&Fun.

W kategorii zestawy kreatywne dzieci doceniły fenomenalne AQUA DRAGONS - żywe smoki, Manufakturę Szminek i Błyszczyków oraz Bańki Fru Blu. Ich uznanie zyskały również gry rodzinne: Gorący Ziemniak, Seria Tik Tak Bum!, robot BB-8 & Force Band oraz klocki Playmobil Ghostbusters.

Wśród pojazdów nagrodę otrzymał nowoczesny Jeździk, pchacz, bujak: Mercedes GL63 AMG, Seria Gigant Śmieciarka Orange/Blue, Farmer oraz Wywrotka Nr1 z gumowymi kołami zgłoszona w kategorii zabawek do piasku przez firmę Polesie.

Produkty ze znakiem Zabawka RokuNagroda Rodziców już niedługo będzie można znaleźć w sklepach. To świetna wskazówka dla rodziców przed zbliżającym się Dniem Dziecka.

]]>
news-2245 Mon, 15 May 2017 21:52:00 +0200 Dostali tylko 11 dni. Zrobili wszystko, żeby były najpiękniejsze https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/dostali_tylko_11_dni_zrobili_wszystko_zeby_byly_najpiekniejsze.html Kiedy Lyndsay i Matthew Brentlinger wrócili do domu ze swoimi nowo narodzonymi bliźniętami czuli ogrom miłości i smutku. Kiedy Lyndsay i Matthew Brentlinger wrócili do domu ze swoimi nowo narodzonymi bliźniętami czuli ogrom miłości i smutku. Chociaż minęło kilka dni od świąt Bożego Narodzenia i większość ludzi z ekscytacją czekało na przyjście nowego roku, oni musieli przygotować się do pożegnania z małym Williamem.

Już podczas ciąży Lyndsay dowiedziała się, że jej synek umrze albo w trakcie, albo w krótkim czasie po porodzie. Lekarze zdiagnozowali u niego ciężką, nieuleczalną wadę serca. Mama chłopca mówi, że wiadomość, którą dostała w ciąży była najgorszą w życiu, ale jednocześnie pozwoliła się przygotować zarówno jej, jak i mężowi na odejście maleństwa. Powiedziała, że przy zdrowych zmysłach trzymała ich wiara w Boga, modlitwa i miłość oraz wsparcie, które otrzymywali od bliskich i przyjaciół. 

I to jeden z ich przyjaciół wiedząc jak cenne będzie udokumentowanie chociaż tego krótkiego czasu, który rodzina ma szans spędzić razem zwrócił się o pomoc do fotografki Lindsey Brown.

Specjalnie dla nich odwołała inne sesje i przyjechała do rodziców małego Williama i jego siostrzyczki Reagan.

Podczas zdjęć trudno było uwierzyć, że chłopiec ma niebawem na zawsze odejść. Wyglądał tak słodko, jak zdrowy, szczęśliwy noworodek. Co może nietypowe dla tak malutkiego dziecka, że podczas sesji cały czas się rozglądał, tymczasem jego mała siostrzyczka spokojnie spała.

William zmarł zaledwie 11 dni po narodzinach. Jego rodzice mówią, że te dni były niesamowite. Spędzili je wspólnie, czując wdzięczność, że dostali czas, aby poznać swojego synka i móc w przyszłości pokazać jego zdjęcia siostrzyczce.

Tę niezwykłą sesję możecie obejrzeć na stronie lindseybrownphotos

 W Polsce rocznie rodzi się ok. 3,5 tys. dzieci z wrodzonymi wadami serca. Część z nich wymaga operacji już w pierwszych dniach życia. Pozostałe są leczone wieloetapowo. Szczęśliwie większość dzieci ma szansę na normalne życie w przyszłości.

]]>
news-2244 Fri, 12 May 2017 18:41:02 +0200 Koniec z 12 miesięcznym urlopem dla mam https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/koniec_z_12_miesiecznym_urlopem_dla_mam.html Przede wszystkim matki stracą prawo do płatnej 12 miesięcznej opieki nad dzieckiem na rzecz 4 miesięcy, które ma wykorzystać ojciec. Jeżeli nie będzie chciał skorzystać z takiej możliwości to po prostu dni wolne przepadną. Projekt nowej unijnej dyrektywy zakłada pojawienie się urlopu rodzicielskiego, co ma się wiązać ze sporymi zmianami dla kobiet na urlopie macierzyńskim.

Przede wszystkim matki stracą prawo do płatnej 12 miesięcznej opieki nad dzieckiem na rzecz 4 miesięcy, które ma wykorzystać ojciec. Jeżeli nie będzie chciał skorzystać z takiej możliwości to po prostu dni wolne przepadną.

W tej chwili mamy mają prawo do wykorzystania całego urlopu rodzicielskiego, który jest pełnopłatny i włącznie z macierzyńskim może trwać 12 miesięcy.  W rezultacie będzie miała maksymalnie 20 tygodni macierzyńskiego i 4 miesiące urlopu rodzicielskiego, co w sumie daje około 9 miesięcy płatnej opieki.

Nowością jest też to, że prawo do urlopu rodzicielskiego będzie miał ojciec dziecka nawet w przypadku, kiedy nie przysługuje on jego żonie. Dotychczas z takiej możliwości mogli korzystać jedynie tatusiowie, których żony były zatrudnione w momencie porodu.

Bruksela zmiany tłumaczy chęcią aktywizacji kobiet na rynku pracy oraz wyrównania ich szans na zatrudnienie.

Kolejną zmianą ma być wprowadzenie urlopu opiekuńczego, który ma zagwarantować każdemu pracownikowi  5 dni w roku, które może wykorzystać na opiekę nad chorym lub niesamodzielnym dzieckiem, rodzicem czy małżonkiem. Urlop ten będzie płatny, a wynagrodzenie ma być wysokość zasiłku chorobowego.

Rodzice zostaną objęci dodatkową ochronę przed zwolnieniem z pracy i mogą wnioskować o objęcie ich elastyczną organizacją pracy, np.: praca zdalną.

Jeśli projekt zostanie zaakceptowany zmiany mają być wdrożone w życie na przestrzeni dwóch lat. Pracodawcom bardzo się nie podoba takie rozwiązanie, również mamy niekoniecznie będą zadowolone z takiego obrotu sprawy. A ojcowie? Co o tym sądzicie?

]]>
news-2243 Mon, 24 Apr 2017 10:58:02 +0200 Uwaga niebezpieczeństwo. Zabawka Kids II Oball groźna dla dzieci https://www.babyboom.pl/blog/szczegoly/uwaga_niebezpieczenstwo_zabawka_kids_ii_oball_grozna_dla_dzieci.html Ostrzegamy przed niebezpieczną zabawką i zwracajcie do sklepów grzechotki Kids II Oball. Okazuje się, że małe koraliki, które są umieszczone wewnątrz niej mogą się wysypać, stwarzając tym samym ryzyko zadławienia maluchów. Tesco ostrzega przed niebezpieczną zabawką i prosi klientów o zwrot grzechotki Kids II Oball. Okazuje się, że małe koraliki, które są umieszczone wewnątrz niej mogą się wysypać, stwarzając tym samym ryzyko zadławienia maluchów.

Chodzi o konkretne serie zabawek

Producent zabawki, firma Kids II UK Limited, poinformowała właśnie o wycofaniu ze sprzedaży wadliwego produktu - odnotowano ponad 40 przypadków uszkodzenia grzechotki, wysypania się koralików, co stwarzało realne zagrożenie dla zdrowia i życia dzieci.

Chodzi o konkretne serie grzechotek Kids II Oball. Wycofanie dotyczy modelu numer 81031 w kolorach: różowym, niebieskim, pomarańczowym i zielonym, z jedną komorą zawierającą pomarańczowe koraliki.

Wadliwe zabawki oznaczone są kodem, który znajdziesz na małym trójkącie, na wewnętrznej powierzchni produktu. To kody: "T": T3065, T0486, T1456, T2316 i T2856.

Wszystkie inne grzechotki Oball nie podlegają wycofaniu ze sprzedaży, są bezpieczne.

Niebezpieczną zabawkę zwróć do sklepu

Grzechotki Kids II Oball zostały zakupione po 1 stycznia 2016 r. Jeśli masz w domu taką zabawkę, odnieś do najbliższego Tesco. Sklep zwraca pieniądze nawet wtedy, gdy nie posiadasz paragonu.

Firma Kids II UK Limited dziękuję za współpracę i przeprasza za wszelkie niedogodności.

]]>