reklama

11-letni "Christian Gray" wywołał oburzenie

“Nie rozumiem, dlaczego seks jest postrzegany jako bardziej obraźliwy niż morderstwo. Jeden z nauczycieli był przebrany za  Dextera” - powiedziała mama Liama, która 11-latka przebrała za Christiana Graya, bohatera książki “50 -twarzy Graya.

Z okazji Światowego Dnia Książki uczniowie mieli się przebrać za ulubione postacie literackie. Liam postanowił, że stanie się bohaterem książki sprzedanej w milionach egzemplarzy. “Uznaliśmy, że to będzie zabawne” - stwierdziła jego mama. 

Nauczyciele byli innego zdania. Nie docenili również rekwizytów przyniesionych przez Liama - opaski na oczy oraz kajdanek.  Matka chłopca została poinformowana, że  syn przyszedł ubrany niestosownie i że w takim stroju  nie będzie mógł pojawić się na klasowej fotografii.

Lynn Nicholls, dyrektor szkoły szkoły, stwierdził: "Decyzja odzwierciedla wysokie standardy szkoły dotyczące zachowania, dobra uczniów oraz ich ochrony. Uczeń nie został wyłączony z udziału zajęć. Jego przebranie zostało zmienione, tak żeby mógł w pełni uczestniczyć i cieszyć się tym dniem z rówieśnikami."

Tymczasem mama Liama nadal uważa, że syn został skrzywdzony. “Christian Grey jest najbardziej znanym bohaterem książkowym ostatnich kilku lat. Nie rozumiem więc, o co tyle krzyku?” – mówi Nicola. Zarzuca szkole, że  propozycja zmodyfikowania stroju, tak by chłopiec przypominał Jamesa Bonda była równe nietrafiona, ponieważ agent 007 prowadził rozwiązły tryb życia oraz zabijał ludzi. Kobieta, z zawodu nauczycielka twierdzi, że młodszemu synowi, który jeszcze chodzi do szkoły podstawowej nie pozwoliłaby na takie przebranie.

Wydaje się, że ideą imprezy było przebranie się za ulubionego bohatera książki, którą się jednak przeczytało. Liam książki nie czytał. Trudno 11-latka oceniać za jego wybór, bo to czas, kiedy rozwojowo manifestuje się swoją niezależność i chce zabłysnąć wśród rówieśników.  Jeśli chodzi o decyzję jego mamy, posłużymy się cytatem jednego z internautów.

“Jeśli chłopiec ma 11 lat wydaje się być oczywiste, że przebranie go za postać z książki należącej do gatunku soft-porno jest niedobrym pomysłem. W przeciwnym razie, dlaczego nie wysłać go do szkoły nago i powiedzieć, że jest facetem z ilustracji w Karma Sutrze, która przypominam jest uważana za tekst filozoficzny”

A Ty co sądzisz na ten temat?