reklama

ADHD- choroba "miastowych" dzieci?

Pracownicy Centrum Kontroli i Prewencji Zdrowia Dziecka zdiagnozowali zaburzenia określane nazwą ADHD, aż u jednego na dziesięcioro badanych dzieci – mieszkańców Nowego Jorku. To bardzo niepokojący wynik.

Nowe badania wskazują na związek zanieczyszczeń powietrza z problemami ze skupieniem uwagi u dzieci. Podstawę dokonanych ustaleń stanowiły zapisy w kwestionariuszach, stosowanych powszechnie w badaniach przesiewowych zaburzeń w zachowaniu określanych jako ADHD, wypełnianych przez matki.

Wzięto pod uwagę grupę 233 dzieci, których mamy są mieszkankami Nowego Jorku. Mierzono ilość zanieczyszczeń we krwi matki w czasie porodu.  42% badanych stwierdzono wykrywalny poziom szkodliwych substancji. 

Kiedy dzieci ukończyły 9 lat, rodzice wypełniali wspomniany wcześniej kwestionariusz. Po dokładnej analizie uzyskanych danych naukowcy odkryli, że u dzieci, których matki w momencie ich urodzenia miały najwyższe ilości WWA (Wielopierścieniowych Węglowodorów Aromatycznych – szkodliwych związków powstających podczas spalania paliw węglowodorowych z wyjątkiem metanu), zaburzenia uwagi były pięć razy bardziej prawdopodobne w porównaniu z dziećmi matek o najniższym poziomie substancji szkodliwych. Dzieci te trzy razy częściej wykazywały więcej zachowań niepożądanych, takich jak nieuwaga, nadpobudliwość i impulsywność, związanych z ADHD.

Frederica Perera ze Szkoły Zdrowia Publicznego w Columbii, główny autor badań, twierdzi: „Nasze badania wskazują, że czynniki środowiskowe mogą przyczyniać się do problemów z uwagą w znaczący sposób”

Naukowcy podkreślają, że maluchy z tymi zaburzeniami są bardziej niż inne narażone na gorsze wyniki nauce i ryzykowne zachowania, a po osiągnięciu wieku dorosłego – niższe zarobki. Tymczasem zanieczyszczenie powietrza mimo podjętych starań w znaczący sposób nie ulega zmniejszeniu...

Źródło: scientificamerican.com