Boisz się epidemii koronawirusa? Teraz w Polsce groźna jest inna choroba

Koronawirus 2019-nCoV pojawił się 12tego grudnia w Wuhanie (Chiny) i rozprzestrzenił na całe Chiny oraz kilkanaście krajów świata. Do 30. stycznia zmarło co najmniej 213 osób, a na całym świecie choruje ponad 9800, i WHO ogłosiła koronawirusa jako globalny stan zagrożenia zdrowia, ponieważ epidemia nadal rozprzestrzeniał się poza Chinami.

Koronawirusy należą do dość obszernej rodziny wirusów zwierzęcych, które mogą przenosić się na człowieka. Niektóre z nich wywołują choroby o łagodnym przebiegu – 2 podtypy wirusa odpowiadają za 10-20% przeziębień u ludzi. Inne, tak jak MERS, czy SARS mogą mieć bardzo ciężki przebieg i prowadzić do śmierci. Najnowszy, nazwany 2019-nCoV może doprowadzić do niewydolności oddechowej i ciężkiego zapalenia płuc.

Co wiemy o koronawirusie 2019-nCoV? Czy jest bardzo zjadliwy?

Podejrzewa się, że 2019-nCoV pochodzi od nietoperzy, bo naukowcom udało się wysekwencjonować genom wirusa. Podobno w 96 % jest identyczny z beta-koronawirusem linii B, obecnym u tych ssaków. Na razie również nie wiadomo, jak zjadliwy jest nowo odkryty wirus. U niektórych pacjentów wywołuje objawy podobne do przeziębienia, u części jest powodem śmierci.

Wiadomo za to, że koronawirus 2019-nCoV przenosi się drogą kropelkową, czyli przez kichanie, kaszel, kontakt z wydzielinami, jak również korzystanie z tych samych przedmiotów (kubeczki, ręczniki, itd.). Dlatego ogromnie ważna jest profilaktyka.
 
W poniedziałek WHO oszacowała okres inkubacji na dwa do dziesięciu dni. Wśród 34 pacjentów badanych przez naukowców z Holandii średni czas zachorowania wynosił 5,8 dnia.  Śmiertelność jest mniejsza niż 5% i eksperci twierdzą, że wskaźnik ten prawdopodobnie spadnie, ponieważ stosunek liczby zgonów do zgłoszonych przypadków stale się zwiększa.

Dla odmiany profesor  David Fisman z Uniwersytetu w Toronto oszacował, tzw. R0, czyli średnią liczbę osób, które zakaża jedna chora osoba. Wynosi ona od 1,4 do 3,8 osób zarażonych przez jednego pacjenta.

Pamiętam epidemię SARS w moim mieście. Ptasią grypę - doskonale pamiętam. Odrę na Mazowszu? Mój oddział. Ciche epidemie, o których nikt nie mówił w mediach (Nipah, Japońskie zap. mózgu w Indonezji, MERS)? Śledzę. Ebola?  70% śmiertelności, a zwłoki nadal są zaraźliwe po pochówku.  

Oczywiście nie bagatelizuję choroby, żeby nie było. Jednak kwestia jest taka, że r0 wirusa 2019-nCoV jest w tej chwili podobna do grypy.  A np. przy odrze r0 wynosi 12 - 18 (!). Jak się do tego podejdzie na spokojnie, patrząc na dane, to się człowiek uspakaja. - mówi Damian Okruciński - lekarz podróżnik

Jakie są objawy zakażenia koronawirusem 2019-nCoV i jak wygląda leczenie oraz profilaktyka?

Wstępne objawy zakażenia koronawirusem 2019-nCoV to gorączka i kaszel, po kilku dniach może pojawić się duszność. Chorych leczy się w szpitalu, na oddziale zakaźnym. Prowadzi się leczenie objawowe, ponieważ w tej chwili nie ma szczepionek, ani leków dedykowanych w tej chorobie.

Naukowcy i lekarze twierdzą, że należy zachować standardowe środki ostrożności przeciwko chorobom wirusowym. Należy pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem (minimum 20 sekund) lub dezynfekować je środkiem na bazie alkoholu. Nie należy dotykać nieumytymi rękami oczu, nosa i ust.

Powinno się unikać dużych skupisk ludzi, a także nie podróżować do miejsc, gdzie mamy zwiększone ryzyko zakażenia. Należy używać jednorazowych chusteczek, gdy kichamy i kaszlemy.

Maseczki ochronne na usta i nos bardziej chronią osobę zakażoną, więc nie należy ulegać panice i szturmować aptek. Ich niewłaściwe stosowanie może zwiększać ryzyko zakażenia. Jednak, jeśli epidemia pojawi się w Polsce wtedy warto je nabyć. Uwaga! Maseczki są produktem jednorazowym, więc maksymalnie chronią przez kilka godzin. Każdy, kto zachoruje na wirusa, powinien zostać umieszczony w izolacji.

Czy Polska jest przygotowana na pojawienie się koronawirusa 2019-nCoV?

W Polsce obecnie 3 osoby pozostają pod stałą obserwacją inspekcji sanitarnych.  Jednak Główny Inspektor Sanitarny, Jarosław Pinkas apeluje o zachowanie spokoju. - Koronawirus jest problemem bardziej chińskim niż naszym. Kwestia epidemii może rozwiązać się w ciągu kilku tygodni.

MSZ odradza wszelkie podróże do prowincji Hubei oraz podróże, które nie są konieczne na pozostałe terytorium Chińskiej Republiki Ludowej (poza Hongkongiem i Makao).

Apeluje również do osób, które wybierają się w szczególności do Azji Południowo-Wschodniej, o uważne śledzenie bieżących doniesień na temat wirusa 2019-nCoV przed podjęciem decyzji o wyjeździe. Informacje można również sprawdzać na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Boisz się epidemii koronawirusa? Tymczasem w Polsce to grypa stanowi problem

Kiedy media przerzucają się kolejnymi wiadomościami i nakręcają apokaliptyczne wizje epidemii z Wuhan, w Polsce największym zagrożeniem jest w tym momencie grypa.

CDC szacuje, że w Stanach Zjednoczonych do tej pory doszło do co najmniej 15 milionów zachorowań na grypę w sezonie 2019-2020, 140 000 hospitalizacji i 8200 zgonów. Według raportów CDC zmarło 54 dzieci.

- Kiedy myślimy o względnym niebezpieczeństwie tego nowego koronawirusa i grypy, po prostu nie ma porównania – powiedział William Schaffner, ekspert ds. Szczepionek w Vanderbilt University Medical Center.

Na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego (PHZ) widzimy, że również w Polsce sytuacja nie jest najlepsza. Od 1 do 22 stycznia 2020 r. zarejestrowano w Polsce ogółem 127 696 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Dwie osoby zmarły.

Nie uważam, żeby 2019-nCoV był gorszy od grypy pandemicznej, a na nią mamy szczepionkę. Jednak ludzie i tak nie chcą się szczepić. A na świecie z powodu grypy umiera rocznie 250,000-650,000 - mówi Damian Okruciński – Lekarz Podróżnik

Tymczasem sezon grypowy dopiero się rozkręca. Patrząc na dane historyczne, w lutym notuje się najwięcej przypadków zachorowań. I mimo tego, że grypa rzadko trafia na pierwsze strony gazet, zwłaszcza, że teraz media skupiają się na kolejnych mniej lub bardziej sensacyjnych doniesieniach o 2019-nCoV, to jednak właśnie grypa co roku zabija więcej ludzi w Polsce niż jakikolwiek inny wirus.

konsultacja Damian Okruciński - pediatra i lekarz medycyny podróży. Wychowywał się w Azji Południo-Wschodniej.

Ocena: 4.67 z 5. Ocen: 3

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: