reklama

Chcesz być szczęśliwy, zadbaj o zadowolenie żony.

Na potrzeby badania przeprowadzono wywiad z 394 parami, których małżeński staż wynosił średnio niemal 40 lat. Małżonkowie musieli zdradzić naukowcom czy w związku czują się docenienie, czy druga strona rozumie ich uczucia czy może zupełnie odwrotnie – działa na nerwy. Mężowie i żony prowadzili także notatki na temat tego, jak przez ostatnią dobę czuli się wykonując codzienne czynności – robiąc zakupy, porządkując czy oglądając telewizję.

Okazało się, że mężowie częściej oceniali swoje małżeństwo pozytywniej, niż ich żony. Natomiast im wyższe „noty” otrzymało dane małżeństwo w 6-stopniowej skali, tym wyżej obydwoje małżonkowie oceniali ogólną satysfakcję i zadowolenie z życia. Co ciekawe, stopień tych odczuć u mężczyzn w dużym stopniu zależał od tego, jak ich partnerki oceniały relacje pomiędzy nimi. Im bardziej satysfakcjonujące małżeństwo dla żony, tym większy stopień zadowolenia z życia odczuwany przez męża. Kiedy jednak żeńska połówka nie oceniała pożycia jako udanego – na mężach odbijało się to gorszym samopoczuciem.

Profesor Deborah Carr, autorka badania, podejrzewa, że żony zadowolone ze swojego życia małżeńskiego chętniej dbają o swoją drugą połówkę, a to z kolei ma swój pozytywny efekt w życiu mężczyzny.

Naukowcy odkryli także inną, ciekawą zależność. Choroba męża powoduje u kobiety znaczne obniżenie nastroju, podczas gdy poziom zadowolenia u mężczyzny nie zmienia się, gdy zachoruje żona. Profesor Carr sugeruje, że wiąże się to z koniecznością opieki. Niedomagającym mężczyzną zazwyczaj zajmuje się żona, podczas gdy chorująca kobieta częściej liczy na pomoc ze strony dzieci, niż partnera. Według autorki badania, jakościowe życie małżeńskie stanowi bufor przed stresami i problemami zdrowotnymi, pomagając podejmować właściwe decyzje w jesieni życia.