Czy istnieje związek między jedzeniem a snem u niemowląt?

Czy istnieje związek pomiędzy jedzeniem a snem u niemowląt? Z pewnością spotkałaś się z teorią, że najedzone niemowlę śpi lepiej, stąd pomysły, by maluchom podawać wieczorem sycący posiłek. Także tym karmionym piersią.

Tymczasem oserwacje zależności pomiędzy karmieniem i snem pokazują, że istnieje między nimi dość luźny związek. Badania udowadniają, że ani zwiększenie racji pokarmowych przed snem, ani metody karmienia nie mają istotnego wpływu na ogólną jakość snu maluchów.

Jedno z badań opublikowano w czasopiśmie Pediatrics. Monitorowano sen maluchów  – zarówno karmionych  piersią, jak i mlekiem modyfikowanym, w okresie od 2. do 12. tygodnia po porodzie. Okazało się, że liczba nocnych pobudek, jakość snu i jego całkowity czas nie różniły się między sobą. Inne badanie wykazało, że matki karmiące wyłącznie piersią spały 40 minut dłużej niż te, które karmią dzieci mlekiem modyfikowanym.

Pamiętajmy, że zjedzenie dużego posiłku przed snem obciąża układ trawienny i może sprawić, że noc będzie niespokojna, także ze względu na ilość pieluszek, które potrzebują zmiany.

Zachowania związane z karmieniem i spaniem zmieniają się wraz z dojrzewaniem dziecka. W pierwszych miesiącach życia maluchy budzą się często na jedzenie, ponieważ mają małe brzuszki. Gdy rosną, wiele z nich wciąż się budzi w nocy, ale nie zawsze jest to związane z głodem. Dzieje się tak z wielu powodów - hałas, temperatura, przyzwyczajenie, pragnienie bliskości to tylko niektóre z nich.

Dzieci po narodzinach uczą się funkcjonować w systemie dzień-noc, a wpisanie się w tę dobową konwencję zajmuje im najczęściej co najmniej 6 miesięcy. Zanim to nastąpi niemowlęta budzą się, bo decyduje o tym system nerwowy. Co wówczas robią rodzice?

Natychmiast chcą je nakarmić (zwłaszcza, jeśli mama obawia się, że ma za mało pokarmu albo dziecko w ciągu dnia nie jest entuzjastą jedzenia). To impuls silny, ale nie zawsze potrzebny. Dlatego z biegiem czasu mamy i tatusiowie powinni zastanawiać się, czy wybudzone dziecko faktycznie potrzebuje jedzenia – może wystarczy maluszka ukoić i pogłaskać? Takie postępowanie to inwestycja w przespane noce w przyszłości.

Myślenie, że dziecko chce jeść za każdym razem, kiedy się wybudzi, może mieć wady, dlatego warto stopniowo z tego rezygnować i ograniczać nocne karmienie. To pozwoli uniknąć sytuacji, kiedy jedzenie dla malucha staje się obowiązkowym elementem poprzedzającym zaśnięcie (a czasem niezbędnym). Dziecko nie powinno traktować schematu "jeść-spać" jak rutynę i normę. Pamiętajmy, że dzieci rosną, a pod koniec pierwszego roku, w zakresie zapotrzebowania na jedzenie i sen, stają się bardziej podobne do nas, dorosłych. Dajmy im szanse tego doświadczyć.

Ocena: Jeszcze nie ma ocen...

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: