reklama

Czy poród może być przyjemny? Dla niektórych nawet bardzo!

Jednak to prawda. Istnieją kobiety, które podczas porodu nie zwijają się z bólu tylko przeżywają orgazm.

I chociaż dla mnie brzmi to dosyć nieprawdopodobnie, to według sondażu przeprowadzonego już jakiś czas temu w Sexologies okazało się, że zdarza się on u 0,3% kobiet podczas porodu. W ankiecie wzięły udział położne, ponieważ naukowcy wyszli z założenia, ze to one mają najbliższe relacje z przyszłymi mamami w trakcie wszystkich etapów porodu.

I proszę -  kiedy ja usiłowałam z bólu stracić przytomność, gdzieś tam znajdowała się kobieta, która być może przezywała najlepsze chwile w swoim życiu... 

Jak to możliwe?

Według naukowców wpływ na to ma kobieca anatomia. Nie tylko wypychanie dziecka przyczynia się do pobudzenia pochwy, ale również łechtaczka jest maksymalnie ukrwiona i wrażliwa na stymulowanie podczas porodu. Dla odmiany skurcze porodowe mogą naśladować rytmiczne skurcze pochwy i to wszystko może doprowadzić kobietę do orgazmu. Dodatkowym profitem jest również zablokowanie bólu porodowego.

Wydaje się to wszystko nieco dziwne i pewnie nie tylko mnie, bo eksperci przypuszczają, że dużo więcej pań może podczas porodu czuć przyjemność, ale wstyd im się do tego przyznać.

Czy powinny się wstydzić? Moim zdaniem nie. Jestem daleka od myślenia, że pojawieniu się dziecku na świecie musi towarzyszyć cierpienie. Raczej życzyłabym wszystkim przyszłym mamom, żeby z porodem miały związane same dobre wspomnienia.

A co wy sądzicie na ten temat?

źródło