reklama

Dla rodziców wcześniaków. Historia cudu w obrazkach

Walker Cott Pruett urodził się  25 kwietnia 2014 r ważąc mniej niż pół kilograma. Na intensywnej terapii spędził 80 dni.

Jego tata na blogu tak wspomina dzień narodzin:

W dniu 21 kwietnia, podczas planowego USG, usłyszeliśmy ponure wieści o rozwoju Dziecka. We wtorek (...), udało nam się znaleźć specjalistę w Greensboro. Dr Decker powiedział nam, że dziecko nie rozwija się, ponieważ łożysko nie dostarcza składników odżywczych niezbędnych do wzrostu dziecka i jego rozwój był juz opóźniony o 2 tygodnie.

Erica była dopiero w 25 tygodniu i 5 dniu ciąży. Dr Decker natychmiast wysłał nas do Forsyth Medical Center w Winston Salem, NC. (...)

Po kilku dniach monitorowania i modlitwy, stan był stabilny, ale w piątek rano nasze dziecko zdecydowało, że ma inne plany. O 11:50, jego tętno spadło do 70 uderzeń na minutę. Zespół lekarzy zdecydował, że najwyższy czas, żeby spotkać się na świecie i zrobić natychmiastowe cesarskie cięcie. Maluszek pojawił się o godzinie 12:15 w piątek, 25 kwietnia 2014.

Każdego z tych 80 dni, fotografka Deneen Bryan  towarzyszyła małemu Walkerowi dokumentując jego walkę o życie. Deneen jest założycielką organizacji Capturing Hopes Photography, która robi zdjęcia wcześniakom na oddziałach intensywnej terapii. Zaczęła, kiedy jej własna córeczka Preemie zmarła po sześciu miesiącach walki. Wtedy też dostała zdjęcia od wolontariusza "To wtedy tak naprawdę zdałam sobie sprawę, jak ważne były te zdjęcia zdjęcia były. To nasze jedyne fotografie dokumentujące tamten czas"

Codziennie Deneen robiła zdjęcia Walkerowi w prezencie dla jego mamy i taty. I wreszcie przyszedł 80 dzień, kiedy szczęśliwi Państwo Pruett zabrali małego synka do domu.