reklama

Jednak astrologowie mieli rację!

Badania potwierdziły, że pora roku, w której przychodzimy na świat oddziałuje na wytwarzane przez mózg substancje – dopaminę i serotoninę. Mogą one wpłynąć na to, kim będziemy w dorosłym życiu. Przebadano ponad 400 osób. Naukowcy porównali cechy charakteru oraz datę urodzenia. Co się okazało?

Urodzeni wiosną to niepoprawni optymiści. Wszystko widzą w różowych barwach i bez względu na wszystko cieszą się życiem.

Latem na świat przychodzą osoby skłonne do częstych huśtawek nastroju. Potrafią w trzy sekundy z radosnego stanu wpaść w głęboki smutek.

Osoby urodzone jesienią mają większe szanse, aby uniknąć stanów depresyjnych. Zachowują zdrowy rozsądek i rzadko wpadają w przygnębienie.

Urodzeni zimą to oazy spokoju. Ludzi, którzy przyszli na świat pomiędzy grudniem a lutym, trudno wyprowadzić z równowagi. Rzadziej się złoszczą i zachowują zimną krew w trudnych sytuacjach.

Czy wykorzystalibyście takie informacje planując powiększenie rodziny? W zasadzie wszystkie opcje wydają się w pewnym stopniu korzystne...może oprócz zachwianych emocjonalnie osób obchodzących urodziny latem.