reklama

"Jedno dziecko, jeden dom" - koszt wychowania dziecka w Polsce

Ile kosztuje wychowanie dziecka? Wszyscy rodzice zgodzą się chyba, że niemało. Niekiedy padają tak wysokie kwoty, że pojawia się pytanie, czy kogokolwiek stać na posiadanie dziecka?

Centrum im. Adama Smitha przygotowało raport o kosztach wychowania dzieci. Choć sami autorzy przyznają, że brakuje precyzyjnych danych, to oszacowano, że w Polsce koszt wychowania dziecka do osiągnięcia dziewiętnastego roku życia wynosi:

dzieci:oddo
jedno176 000 zł190 000 zł
dwoje316 000 zł350 000 zł
troje421 000 zł460 000 zł

Te kwoty wyliczono na podstawie obliczeń amerykańskich, po uwzględnieniu kosztu życia w Polsce. Na szczęście, po oszacowaniu na podstawie innej metody uzyskano również inną, niższą kwotę - 98 600 zł, lub 138 800 zł. Te wyliczono na podstawie relacji pensji minimalnej jako minimalnie adekwatnego poziomu dochodów i współczynnika ekwiwalencji (dzieci wymagają niższych kwot niż dorośli). 

Tak więc według raportu koszt wychowania jednego dziecka w zależności od metody szacowania, to od 98 600 zł do 190 000 zł. 

Autorzy piszą, że koszty wychowania dzieci stanowią przeciętnie 15 do 30% budżetu rodziny.

Autorzy raportu, który powstał pod kierunkiem prof. dr. hab. Aleksandra Surdeja, jako receptę na niską liczbę urodzeń wymieniają przede wszystkim dostępności pracy (a to ich zdaniem zależy od zmniejszenia kosztów ZUS-u i opodatkowania pracy). Również podatki pośrednie mogą ich zdaniem być barierą dla rodziców - na przykład w niektórych krajach Unii rządy  ustanowiły stawkę VAT na produkty dziecięce na niskim poziomie od 0% (Wielkia Brytania) lub 3% (Luksemburg), pomimo nacisku instytucji unijnych. To również pozwala rodzicom zachować więcej pieniędzy w kieszeni.

Anna Gołębicka, ekspert Centrum im. Adama Smitha, zauważyła, że „oczywiście rodzice nie kierują się wyłącznie ekonomiczną kalkulacją, jednakże niepewność co do posiadania pracy negatywnie wpływa na decyzje o posiadaniu dzieci”.

W jaki sposób Państwo może przyczynić się do zwiększenia dzietności?

Jednym ze sposobów jest tworzenie specjalnych programów skierowanych na poprawę warunków życia rodzin z dziećmi, np: ulgi podatkowe, bony towarowe, czy programy dożywiania dzieci. Jednak pomoc socjalna powinna być ograniczona i dobrze adresowana, aby nie zwiększała w społeczeństwie postaw typu  „wyuczona bezradność” lub brak odpowiedzialności.

Natomiast to, co wydaje się dużo ważniejsze to dostępność pracy oraz poprawa jakości usług publicznych, np: ochrony zdrowia i edukacji. Jako przykład pozytywny podaje się Kartę Dużej Rodziny i ulgę podatkową na dzieci rodzin o niskich dochodach.

Tyle raport.

My, redakcja babyboom.pl, od siebie możemy dodać, że wysokość podatków na pewno ma znaczenie w budżecie rodzinnym, ale czy jest to decydujący powód podjęcia decyzji o urodzeniu dziecka? Nie jesteśmy pewni. Gdyby tak było, to czy nie rodziłoby się więcej dzieci w rodzinach o większym budżecie? Wiemy, że tak nie jest.

Wydaje nam się, że istotniejszym czynnikiem jest stabilność i bezpieczeństwo - zatrudnienia, mieszkania i finansowe. Niskie pensje są tylko elementem całego systemu - o pracę jest dość trudno, łatwo ją utracić, mieszkania są drogie - zarówno w zakupie jak i w wynajmie…

Ja sama mam dwoje dzieci. Największe, nieplanowane wydatki, jakie mamy są związane z ochroną zdrowia, bo terminy, które dostajemy z NFZ-tu na wizytę u lekarzy specjalistów wynoszą około 6 miesięcy. W sumie i tak powinnam się cieszyć, bo babcia mojej przyjaciółki dostała termin operacji zaćmy na 2027 rok. Może dożyje. Dzieci pewnie miałyby większą szansę.

A tak na serio, czym według ciebie jest najważniejszy obszar, którym powinna zając się polityka prorodzinna?