reklama

Karmienie piersią przez dwa miesiące zmniejsza o połowę ryzyko SIDS

Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej spędza sen z powiek wielu rodzicom, tymczasem najnowsze badania sugerują, że jest prosty sposób, żeby zdecydowanie zmniejszyć ryzyko SIDS.

Ostatnie obszerne badanie z University of Virginia School of Medicine pokazało, że karmienie piersią przez zaledwie dwa miesiące zmniejsza ryzyko SIDS prawie o połowę, a im dłużej dzieci są karmione piersią, tym większą mają ochronę.

Jednocześnie dowiedziono, że zarówno karmienie piersią, jak i mlekiem odciągniętym ma taki sam efekt. Na razie nie wiadomo, jak działa ten mechanizm, ale naukowcy przypuszczają, że ma to coś wspólnego z czynnymi substancjami o działaniu immunologicznym pochodzącymi z mleka matki.

Naukowcy przeanalizowali osiem międzynarodowych badań, w których porównywano 2295 przypadków SIDS i 6894 przypadków, w których dzieci nie umierały na SIDS (przypadki kontrolne).

W Polsce szacuje się, że co roku z powodu nagłej śmierci łóżeczkowej umiera około 180 dzieci. Dlatego warto namawiać kobiety, żeby chociaż przez dwa miesiące po porodzie zdecydowały się na karmienie naturalne. Tylko pewnie pierwsze o czym należałoby pomyśleć, to o odpowiednim wsparciu młodych mam, które często rezygnują z karmienia piersią nie znajdując pomocy.