reklama

Kuracja antybiotykowa może zaburzyć mikroflorę jelit aż na rok. Zobacz konsekwencje

Polska jest w pierwszej dziesiątce krajów europejskich z najwyższym spożyciem antybiotyków. Próbujemy nimi leczyć przeziębienia, grypę, a nawet nieżyty żołądkowe, pomimo tego, że nie działają na wirusy.

Wiedzieliśmy już, że coraz więcej bakterii uodparnia się na kolejne leki. Najnowsze badanie przynosi szokujące wyniki. Nawet jedna kuracja antybiotykowa potrafi zmienić florę bakteryjną w jelitach, aż na 12 miesięcy.


Dobre, czy złe bakterie?

Bakterie w naszych jelitach odgrywają rolę w trawieniu, wspomagają produkcję witamin B i K oraz pomagają w budowaniu odporności. Jednym słowem dobre bakterie są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niestety podczas antybiotykoterapii niszczone są zarówno te złe, jak i te korzystne, dlatego tak ważne żeby nienadużywanie leków. 

Co wynika z najnowszych badań?

Nowe badania opublikowane w czasopiśmie medycznym mBio sugerują, że antybiotyki mogą mieć więcej skutków ubocznych niż wcześniej sądzono.

Badania  przeprowadziła dr Egija Zaura z Uniwersytetu w Amsterdamie. Wzięło w nich udział  66 zdrowych uczestników - 29 ze Szwecji i 37 z Wielkiej Brytanii. Szwedzi brali dwa antybiotyki: klindamycynę i cyprofloksacynę. W Wielkiej Brytanii przyjmowano antybiotyki z grupy tetracykliny i penicyliny.

Wyniki są niepokojące "Jedna doustna  kuracja antybiotykowa zmienia skład i różnorodność mikroorganizmów w jelitach na kilka miesięcy, a w niektórych przypadkach nawet na rok" - alarmują naukowcy.

Osoby, które przyjmowały cyprofloksacynę miały zaburzoną rownowagę flory bakteryjnej w jelitach, aż  do 12 miesięcy. Dla odmiany klindamycyna spowodowała  wyginięcie drobnoustrojów, które przeciwdziałają rozwojowi nowotworów, stresowi oksydacyjnemu i zapobiegają tworzeniu się stanów zapalnych w organizmie.

Jeśli do tego dodamy badania opublikowane  przez Instytut Mikroekologii, które  pokazują ewidentną korelację pomiędzy zaburzeniem ciągłości bariery jelitowej a występowaniem depresji, to sytuacja robi się bardzo poważna . Dlatego może warto posłuchać dr Zaury, która apeluje:
"Moje przesłanie jest takie, że antybiotyki powinny być stosowane tylko wtedy, gdy naprawdę jest to konieczne."

Jeśli jednak mamy chorobę bakteryjną oczywistą jest, że musimy sięgnąć po antybiotyki. W takiej sytuacji pamiętajmy, żeby wspomóc organizm przyjmując  pro i prebiotyki. Zdrowia życzę:)