reklama

Nowe becikowe od 2016? Sprawdź zmiany

Jak poinformowała niedawno premier Ewa Kopacz, trwają prace nad nowymi przepisami dotyczącymi becikowego. Według planowanych zmian, od 2016 roku pomocą od państwa objęci zostaną także ci rodzice, którym nie przysługuje prawo do urlopu rodzicielskiego - bezrobotni, studenci, rolnicy oraz osoby zatrudnione na umowę o dzieło.

Projekt zakłada, że nowe becikowe w wysokości tysiąca złotych wypłacane będzie przez cały rok i bez względu na to, jaki jest dochód danej rodziny.

Do konsultacji społecznych trafiły dwa projekty: pierwszy dotyczy rodziców pobierających zasiłki, których dochody przekraczają przyjęty próg; druga propozycja obejmować ma studentki, "rolniczki" oraz mamy zatrudnione dotąd na umowę o dzieło.

Podstawowym zarzutem, dotyczącym nowych przepisów, jest brak kryterium dochodowego. Grupy najuboższych rodziców twierdzi, że niedopuszczalna jest sytuacja, w której nawet kobiety bezrobotne, żony mężów, prowadzących firmę przynoszącą znaczne zyski, będą otrzymywać becikowe. Kryterium dochodowe wydaje się tym bardziej pożądane, że budżet państwa może nie udźwignąć takich wydatków.

1000 zł przyniesie wzrost dzietności?

Wskaźnik urodzeń w Polsce jest najniższy w Europie i wynosi obecnie niespełna 1,3. W wielu krajach europejskich sytuacja nie jest dużo lepsza, lecz w wielu z nich obserwowana jest poprawa dzietności. Państwa takie jak Wielka Brytania, Francja czy Niemcy nie proponują jedynie finansowej zapomogi, ale przede wszystkim wsparcie rodzin np. w zakresie dostępu do żłobków, przedszkoli, wsparcie na wydatki komunikacyjne, kulturę. Do tego są znacznie dłuższe urlopy rodzicielskie.

Czy plan wypłacania 1000 zł miesięcznie przez rok jest rzeczywiście dobrym pomysłem? Jak stwierdziła demograf prof. Irena E. Kotowska takie rozwiązanie może się nie sprawdzić. „Urlop rodzicielski służy okresowej rezygnacji z zatrudnienia. Jak można mówić o urlopie w przypadku bezrobotnych czy studentów? Ta konstrukcja jest według mnie nielogiczna. Zamiast tego urlopu wolałabym, aby taki rodzic przez sześć czy 12 miesięcy miał zagwarantowany darmowy żłobek. A bezrobotni rodzice w tym czasie mogliby szukać pracy albo się dokształcać, studenci zaś - uczyć się” - stwierdziła Kotowska.

Podobnego zdania jest dr Jacek Kucharczyk, szef Instytutu Spraw Publicznych. Wyliczenia jasno pokazują, że tylko w 2016 planowane wydatki na nowe becikowe wyniosą 1 mld 214 mln zł! Z kolei na żłobki i przedszkola ledwie 150 mln zł. „Potrzeba zdecydowanie więcej pieniędzy na opiekę w żłobkach. Bo to ona jest kluczem do poprawienia demografii” - twierdzi dr Kucharczyk.

Jakie przepisy ostatecznie zostaną wprowadzone w życie? Tego jeszcze nie wiadomo, jednak lada dzień dobiegną końca konsultacje społeczne i na pewno poznamy więcej szczegółów.

ASK

Źródło: m.wyborcza.biz