reklama

Po śmierci córeczki, tata ostrzega rodziców przed niebezpieczeństwem

Dwuletnia Francesca zmarła po tym, jak połknęła alkaliczną baterię guzikową. Zrozpaczony ojciec postanowił ostrzec innych rodziców.

Najtragiczniejsze w tej historii jest to, że praktycznie do końca nie wiadomo było co dolega dziewczynce. Ponieważ nie zadławiła się baterią, więc rodzicie nie mieli pojęcia, że pod wpływem kwasów żołądkowych bateria się rozszczelniła i żrący elektrolit spowodował krwotok wewnętrzny.

George Asan powiedział w filmie, który nakręcił z organizacją CAPT, która zajmuje bezpieczeństwem dzieci:

Trudno mi mówić o utracie Franceski, czuję się winny, niestety nie zaobserwowaliśmy nic złego, żadnych znaków...

Baterie guzikowe są używane częściej, niż się wydaje. Znajdują się one w: małych pilotach, kluczykach samochodowych, kalkulatorach, termometrach dziecięcych, cyfrowych wagach, zabawkach, zegarkach, okularach 3D, aparatach słuchowych i lampkach nocnych. Bądźcie uważni. Na niebezpieczeństwo narażone są zarówno ciekawskie niemowlęta, jak również starsze dzieci, które uwielbiają eksperymentować.

Jak chronić dzieci przed wypadkiem?

  • Zapasowe baterie trzymaj poza zasięgiem dzieci
  • Produkty, w których baterie nie są zabezpieczone śrubami poza trzymaj z daleka od maluchów
  • Unikaj zabawek bez atestów.
  • Starsze dzieci ucz, że baterie są niebezpieczne i nie wolno się nimi bawić, ani dawać młodszemu rodzeństwu

Co zrobić, jest podejrzewasz, że dziecko połknęło baterię?

  • Jedź natychmiast do szpitala bądź wezwij karetkę pogotowia.
  • Poinformuj lekarza o swoich podejrzeniach i jeśli możesz pomóż mu zidentyfikować typ baterii
  • Nie pozwól dziecku jeść i pić.
  • Nie prowokuj wymiotów

Działaj szybko - nie czekaj, na pojawienie się objawów, zwłaszcza, że mogą być kompletnie niespecyficzne, np. pojawią się: zmęczenie, utrata apetytu, ból czy nudności, które mogą sugerować jakąś infekcję.
 
Tylko w USA w co roku odnotowuje się ponad 3000 przypadków połknięcia przez dzieci bateryjek. Na szczęście większości dzieci udaje się pomóc.

Tata małej Franceski chciałby jednak, żeby historia jego córeczki stała się dla wszystkich rodziców przestrogą.