reklama

Połączenie mózgu z układem odpornościowym istnieje, konieczna zmiana podręczników medycyny

Odkrycie dokonane przez dr Antoine Louveau powoduje, że całe rozdziały podręczników medycyny trzeba będzie napisać od nowa.

Naukowcy z University of Virginia udowodnili połączenie mózgu z układem limfatycznym. Co w tym niezwykłego? Po pierwsze - od dziesięcioleci ugruntowany został pogląd, że mózg jest odcięty od układu odpornościowego mechanicznie, przez tzw. barierą krew-mózg, czyli gęsto upakowane komórki nie przepuszczającymi do mózgu nie tylko wirusów, ale i komórek odpornościowych. Po drugie - naukowcom wydawało się, że w XXI wieku anatomię ludzkiego ciała znamy bardzo dokładnie. 

Na rysunki z lewej strony - nasze dotychczasowe wyobrażenie układu limfatycznego. Z prawej - zmienione po dokonanym właśnie odkryciu.

Jakie są praktyczne zastosowania nowego odkrycia?
Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo, ale dalsze badania będą się koncentrować na chorobach łączących zmiany neurologiczne i zaburzenia układu odpornościowego, np. na chorobie Alzheimera.

Jest prawdopodobne, że jej objawy mogą wynikać właśnie z zaburzenia przepływu między mózgiem a układem limfatycznym, co powoduje odkładanie się w tkance mózgowej dużych płytek protein, powodujących tę chorobę. Inne badania mają sprawdzić ewentualne połączenie ze stwardnieniem rozsianym i autyzmem (choć nie udowodniono połączenia między autyzmem o zaburzeniami układu odpornościowego, jest to jedna z badanych relacji).

Geneza odkrycia
Autor badania analizował początkowo opony mózgowe myszy i zależało mu na dokładnym zobrazowaniu anatomicznym, więc zostały one przytwierdzone do czaszki w układzie fizjologicznym. Tylko dzięki takiemu przygotowaniu odkryto bardzo drobne ślady zbliżone wyglądem do połączeń naczyń limfatycznych. Czemu nie odkryto ich wcześniej?

Zdaniem autora badań po pierwsze są bardzo małe, po drugie położone są w pobliżu dużej żyły układu krwionośnego i w pobliżu zatok, w miejscu bardzo trudnym do zobrazowania.