reklama

Poruszył cię viral o uprowadzaniu dzieci? Sprawdź fakty

Niejaki Joey Salads wyprodukował film, który pokazuje, że nasze dzieci są gotowe pójść z każdym nieznajomym, jeśli wyda im się dostatecznie interesujący. Jest to kolejna prowokacja, która ma na celu...No właśnie, co? Wesprzeć? Pomóc? Czy raczej przerazić rzesze rodziców?

Co mi się nie podoba?

Przede wszystkim vloger wykorzystał malutkie dzieci, które z założenia nie powinny spędzać czasu bez opieki. Po drugie maluchy mogły mieć poczucie, że skoro przyszły do parku z dorosłym, to, że ta osoba czuwa nad ich bezpieczeństwem.

Jednocześnie autor “eksperymentu” twierdzi, że codziennie jest porywanych 700 dzieci. Blogerka i gwiazda reality TV Leonor Skenazy ostro rozprawia się z tym newsem:

“ On twierdzi, że rocznie ginie 255,550 dzieci. Statystyki Amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości szacują tę liczbę na 115 w ciągu roku. Jeśli faktycznie 700 dzieci byłoby uprowadzanych dzień w dzień, stanowiłoby to 1% wszystkich dziewięciolatków. Co to oznacza? Że w gimnazjum, do którego trafi twój syn lub córka, spośród 500 dzieci zniknie 25 dzieci.“

Informacja o uprowadzenie 115 dzieci w ciągu roku, nie budzi tak skrajnych emocji, jak ta o 700 dziennie, prawda? W efekcie oglądamy wstrząśnięte mamy. Patrzymy z rozpaczą na maluszki, które odchodzą z obcym facetem. Jesteśmy przerażeni.

Budzi to we mnie sprzeciw, bo uważam, że i tak każdy z nas doświadcza ogromnego lęku o swoje dziecko i nie widzę potrzeby żeby go wzmacniać naginając fakty. Niestety obawiam się, że akurat ten “eksperyment socjologiczny” przede wszystkim miał wypromować vlogera.

Czy to oznacza, że nasze dzieci są zawsze bezpieczne i takie akcje nie mają sensu?

Jeśli uważacie, że ten film jest "przypominajką" o waszych obowiązkach to ok. Jednak zauważyłam, że u dużej grupy rodziców wywołuje potężny lęk. Dostają olbrzymią dawkę stresu i żadnej pomocy. To nie jest w porządku. Łatwo jest pokazać problem, jednak chodzi o jego rozwiązanie.
 
Bez względu na to, co mówimy  3, 4, czy 5-latek nie oprze się możliwości obejrzenia milutkiego pieska, kotka itp. Dopóki  dzieci są malutkie naszym obowiązkiem i odpowiedzialnością jest towarzyszenie im i dbanie o ich bezpieczeństwo.

Kiedy dzieci są starsze i samodzielne - jedną z najmądrzejszych rzeczy, które możemy zrobić to rozmawiać i  nauczyć je ostrożności wobec nieznajomych

Powinniśmy też wiedzieć, że dzieci dużo częściej doznają krzywdy od osób, które doskonale znają. I to jest przerażające.