Rodzice nie mogli uwierzyć, że ich sześciomiesięczna córeczka samodzielnie chodzi. [video]

Większość maluchów zaczyna chodzić pod koniec pierwszego roku życia. Kiedy mój ośmiomiesięczny syn postawił pierwsze kroki, byliśmy zdziwieni, że to już. Jeszcze bardziej swoich rodziców zaskoczyła mała Freya, która zaczęła samodzielnie chodzić w wieku… sześciu miesięcy!

Jej rodzice Grace i Ryan powiedzieli, że nie mogli uwierzyć, kiedy ich mała córeczka postawiała pierwsze samodzielne kroki w wieku sześciu i pół miesiąca, 25 marca tego roku. Co prawda już jako czteromiesięczna dziewczynka była w stanie wstać, trzymając się ich palców, ale nie przypuszczali, że niedługo potem postanowi chodzić. Początkowo byli przekonani, że to po prostu szczęśliwy traf, ale okazało się, że dziewczynka całkowicie pominęła etap raczkowania i eksploruje świat na dwóch nóżkach.

Grace (mama maleństwa) mówi, że Freya zawsze była aktywnym i bardzo silnym dzieckiem. W wieku 10 tygodni potrafiła przeturlać się ze swojego łóżeczka na łóżko rodziców, a kiedy skończyła cztery i pół miesiąca, samodzielnie siadała. Teraz jej odwaga i chęć samodzielności sprawia, że muszą mieć oczy dookoła głowy.

Czy bylibyście gotowi, żeby biegać już za półrocznym maluszkiem?

Na wszelki wypadek przypominam, że dzieci osiągają kolejne etapy rozwoju m.in. związane z motoryką małą i dużą w bardzo różnym tempie. Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia mogą zacząć samodzielnie chodzić pomiędzy 8 do 18 miesiącem życia i jest to uważane za normę. Oprócz stymulowania i zachęcania maluchów do ćwiczeni raczej niewiele można zrobić, aby przyspieszyć ten moment. I nie róbcie tego!

Kiedy dzieci są gotowe do chodzenia, same postawią pierwsze kroki. Nie powinniśmy im pomagać. Nasza nadgorliwość jest nie tylko niepotrzebna, ale może być wręcz szkodliwa.

Może zaburzyć rozwój prawidłowej postawy ciała i nauczyć nieprawidłowego wzorca chodu. Dziecko prowadzane przez rodziców nie będzie miało możliwości rozwijania orientacji przestrzennej i planowania motorycznego. Nasz ingerencja nie pozwoli maluchowi poznać jego możliwości i zdobyć pewności siebie, a przecież chcemy, żeby dziecko wierzyło, że potrafi osiągać cele. Dlatego stwarzajmy okazje, a nie przyspieszajmy czegoś, co i tak nadejdzie.

Fizjoterapeuci i psychologowie uważają, że warto, by dziecko przeszło przez etap raczkowania. To pomaga mu nie tylko wzmocnić kondycję kręgosłupa i stawów, ale wpływa również na prawidłowy rozwój psychoruchowy. Ruchy naprzemienne prowadzą do współpracy obu półkul mózgowych, a dzięki ich koordynacji w przyszłości dziecku łatwiej będzie uczyć się pisania i czytania. Podczas raczkowania rozwija się także widzenie obuoczne. Jednak jeśli twój niemowlak nie chce raczkować, postaraj się na późniejszym etapie, aby ćwiczył ruchy naprzemienne, np. bawiąc się w kotka lub pieska.

Szczęśliwie każde dziecko jest inne. Mój syn zaczął chodzić w wieku ośmiu miesięcy, a córka, kiedy postawiła pierwszy krok, miała prawie rok. On zawsze starał się mówić poprawnie, ona zaś długi czas używała własnego narzecza. Obydwoje są świetni i nadal się od siebie różnią. Dlatego jeśli zamartwiasz się, że twoje dziecko rozwija się inaczej niż maluch koleżanki, a lekarz mówi, że wszystko jest w porządku, po prostu weź głęboki oddech i spokojnie czekaj na rozwój wydarzeń.

Ocena: 4.67 z 5. Ocen: 3

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: