Szczepienia przeciw rotawirusom bezpłatne od 2019 roku?

Szczepienia przeciwko rotawirusom są obecnie na liście szczepień zalecanych, czyli nieobowiązkowych i niefinansowanych z budżetu państwa. Decyduje się na nie zaledwie co piąty rodzic. Tymczasem eksperci rekomendują wprowadzenia go do kalendarza szczepień obowiązkowych od 2019 roku. Czy tak się stanie?

Ok. 172 tys. małych dzieci rocznie wymaga pomocy lekarskiej, a ponad 50 tys. trafia do szpitala z powodu ostrych infekcji rotawirusowych – mówi raport "Szczepienia przeciw rotawirusom”, opracowany przez portal politykazdrowotna.com.

Rotawirusy są odpowiedzialne za około 70% wszystkich ostrych zaburzeń żołądkowo jelitowych. Infekcja ma bardzo intensywny przebieg, a towarzyszące jej biegunki i wymioty grożą odwodnieniem. Chore dzieci często wymagają hospitalizacji. Nie ma leczenia przyczynowego, są tylko leki objawowe.

- Zakażenia rotawirusowe, jako jedna z głównych przyczyn chorób infekcyjnych u dzieci, wiążą się z istotnym obciążeniem zdrowotnym dla dzieci, społecznym dla ich opiekunów oraz dla państwa. Jedyną skuteczną metodą zmniejszenia zachorowalności i hospitalizacji są powszechne szczepienia ochronne - mówi prof. Bernatowska.

Dziś na szczepienie przeciwko rotawirusom decyduje się na nie ok. 20 proc. rodziców. Dlaczego? Barierę stanowią koszty szczepienia, dostęp do informacji o profilaktyce oraz fakt, że dawki szczepionki trzeba podać we wczesnym okresie niemowlęcym. Szczepionkę przeciw rotawirusom podaje się dzieciom między 6. a 12. tygodniem życia, a ostatecznie wszystkie dawki należy zaaplikować doustnie do 24. tygodnia.

Kwestię rotawirusów komplikuje fakt, że infekcja z ich udziałem jest wysoce zaraźliwa (choć po jej przebyciu organizm zazwyczaj nabywa odporności).

- Zachorowania szerzą się w sposób masowy (…). Jeżeli dziecko z biegunką trafi do szpitala, to ten wirus „lubi innych pacjentów” i dochodzi do  powstania ogniska zarażenia wewnątrzszpitalnego, odbijającego się na zdrowiu innych pacjentów, a także personelu – mówi Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny.

Z opracowanego raportu wynika, że koszt wprowadzenia szczepionki przeciw rotawirusom do kalendarza obowiązkowych szczepień zwróciłby się po mniej więcej dwóch latach. Oznacza to, że o ile maluchy i rodzice uniknęliby stresu zwiazanego z infekcją, o tyle służba zdrowia sporo zaoszczędziłaby na leczeniu i hospitalizacji zakażonych rotawirusami dzieci.

Szczepienia – w formie kropli, podawane doustnie - mają bardzo wysoką skuteczność, chronią 85-98 % szczepionych dzieci przed hospitalizacją z powodu biegunki rotawirusowej.

Szczepienia przeciwko rotawirusom finansowane są w kilkunastu państwach europejskich. Tam, gdzie realizowane są ogólnokrajowe programy szczepień (np. Austria, Finlandia, Belgia), wskaźnik hospitalizacji z powodu biegunki rotawirusowej zmniejszył się o od 65 do 80%.

Wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciw rotawirusom rekomenduje Pediatryczny Zespół Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia czy Naczelna Rada Sanitarno-Epidemiologiczna.

Aktualnie trwa dyskusja na temat proponowanych zmian w Programie Szczepień Ochronnych na rok 2019 i kolejne lata. Czy szczepienie przeciwko rotawirusom trafi na listę "obowiązkową"? Czas pokaże.

na podstawie Raportu Polityki Zdrowotnej „Szczepienia przeciw rotawirusom”

Ocena: Jeszcze nie ma ocen...

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: