reklama

Szczepionka MMR nie ma związku z autyzmem. Udowodnione!

Przekonanie, że szczepienie MMR jest przyczyną autyzmu u dzieci powoduje, że wielu rodziców postanowiło nie szczepić swoich dzieci. W rezultacie doprowadziło to w USA (ale również w innych państwach) do zdecydowanie podwyższonej zachorowalności na odrę.

 

Nie ma związku między szczepieniem przeciwko odrze, śwince i różyczce a autyzmem 

Chociaż od dawna naukowcy uważali, że ​​nie ma związku między MMR (szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce) a autyzmem, postanowiono przeprowadzić kolejne dogłębne badania. Objęto nimi ponad 95.000 dzieci w USA, z czego 2% miało starsze rodzeństwo z zaburzeniami autystycznymi.

Wyniki badań opublikowano w Journal of American Medical Association (JAMA). Starano się ustalić, czy szczepienie MMR zagraża dzieciom, które miały starsze rodzeństwo z autyzmem, co zwiększało u nich ryzyko wystąpienia zaburzenia. Okazało się, że taki związek nie istnieje, nawet wśród dzieci wysokiego ryzyka, niezależnie od tego, czy miały one podane szczepienie tylko w wieku poniżej dwóch, czy dodatkowo dawkę przypominającą  w wieku około pięciu lat. Kiedy naukowcy porównali szczepione oraz nieszczepione dzieci, zarówno z rodzin, gdzie było autystyczne rodzeństwo, jak i takich, gdzie zaburzenie nie występowało, nie stwierdzili zwiększonego ryzyka niepełnosprawności u żadnego z dzieci. 

Wszystkie badane dzieci miały starsze rodzeństwo, a 2% z nich brata lub siostrę z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Ogólnie rzecz biorąc, u 1% dzieci w badaniu zdiagnozowano zaburzenia autystyczne, w tym 6,9% z nich miało starsze rodzeństwo z ASD  oraz  0,9% u dzieci z rodzin, gdzie to zaburzenie nie występowało wcześniej. To również nie zdziwiło naukowców, ponieważ wiadomo, że autyzm ma silne podłoże genetyczne. 

“Spodziewaliśmy się takich wyników” - powiedział Paweł Offit, dyrektor Centrum Edukacyjne Szczepień i pediatra w Zakładzie Chorób Zakaźnych w Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii.  "Dlatego też decyzja, żeby nie szczepić młodszego dziecka, nie zmniejsza ryzyka wystąpienia autyzmu. Natomiast zwiększa ryzyko zachorowania na odrę, świnkę i różyczkę”. 

 Szczepionki zmniejszają ryzyko zachorowania na poważne choroby

W danych opublikowanych w badaniu JAMA wykazano, że szczepionki zmniejszają ryzyko zachorowania na poważne choroby, powodujące kalectwo i śmierć dzieci oraz powikłania, które wywołują poważne komplikacje zdrowotne u dzieci z problemami neurologicznymi.

“Badanie obala kolejny mit: a mianowicie, że istnieje grupa dzieci, które są w jakiś sposób predysponowane genetycznie lub biologicznie, aby mieć powikłania po MMR," powiedział dr Mark Schleiss, pediatra, lekarz chorób zakaźnych z Uniwersytetu w Minnesocie. “Ta informacje jest bardzo przydatna, ponieważ zapewnia poczucie bezpieczeństwa rodzicom dzieci z problemami neurologicznymi - dzieci, które są szczególnie narażone na wiele chorób i powinny być szczepione, żeby im zapobiec. To samo dotyczy ich rodzeństwa”.

Kto stoi za ruchem anty-szczepionkowym?

Szczepionka MMR i autyzmem nie mają nic wspólnego. Jednak chociaż mamy wyniki badań naukowych, nie oznacza to, że rodzice przestaną się bać.

”Niestety, wciąż będą rodzice, którzy mają zastrzeżenia co do szczepionek, ale nie winię ich za to - oni starają się robić, co mogą dla swoich dzieci,"-  powiedział dr Mark Schleiss, pediatra, lekarz chorób zakaźnych z Uniwersytetu w Minnesocie.-  "Jestem bardziej zaniepokojony finansowaniem ruchów anty-szczepionkowych. Za każdym takim działaniem stoi ktoś, kto szuka zarobku - sprzedając witaminy, kremy, balsamy, naturalnych produkty spożywcze, suplementy diety, książki, czy kasety wideo. Gasnące gwiazdy Hollywood starają się ożywić swoją karierę, a zwolennicy "alternatywnych strategii szczepionek" szukają sławy i piszą bestsellery. Oni wszyscy żerując na bezradnych, bezbronnych rodzinach o niskich dochodach*. To krzywdzące, a nikt o tym nie mówi.“ 

Przebadano 95.000 dzieci. "Nawet u dzieci wysokiego ryzyka szczepionka nie odgrywa roli w pojawieniu się autyzmu” - powiedziała główna autorka badania dr Anjali Jain. "Nie wiemy, co jest jego przyczyną, ale nie jest to szczepionka MMR".

 

*Trzeba pamiętać, że w USA szczepienia są płatne, więc podjęcie decyzji o szczepieniu nie wiąże się jedynie z przekonaniami, ale również z dochodami.