reklama

Viralowe zdjęcie miało upokorzyć tę mamę. A co naprawdę się wydarzyło?

Jak często oceniamy po pozorach? Jak łatwo jest przykleić łatkę?  Doświadczyła tego niejedna mama i dlatego chcemy opowiedzieć tę historię.

Minął ponad rok, od czasu, kiedy zdjęcie Molly Lensing, ktoś bez jej zgody zamieścił w internecie. Napis pod zdjęciem brzmiał jednoznacznie.  Albert Einstein powiedział:" Boję się dnia, w którym technologia zakłóci interakcje międzyludzkie. Wtedy świat zyska pokolenie idiotów”.

Zdjęcie zostało zrobione na lotnisku w Kolorado w 2016 roku. Molly wraz z dwumiesięczną córeczką Anastasią wracała do domu. Na fotografii widać niemowlę leżące na kocyku na podłodze i jego mamę, która coś ogląda w telefonie.

Dla fotografującego człowieka sytuacja była jednoznaczna – oto ma przed sobą Złą Matkęę. Dla Molly sytuacja była zgoła inna. Od ponad 20 godzin była w nieplanowanej podróży, ponieważ linie lotnicze miały awarię systemu komputerowego.

Jej córeczka wciąż była noszona lub przytulana, a jej mamie omdlewały już ręce ze zmęczenia. Położyła ją na kocyku, a sama wysyłała sms-y do rodziny, która chciała wiedzieć, co się z nimi dzieje.

Kiedy po jakimś czasie dotarły do niej informacje o krążącym zdjęciu poczuła się bardzo zraniona. "Byłam bezsilna w zderzeniu z internetowym hejtem, ale wiem, że jestem najlepszą mamą dla moich dzieci.”

Bardzo łatwo jest oceniać, nieprawdaż? I w dodatku w poczuciu dobrze wypełnionego obowiązku. A przecież można było zaoferować pomoc.