reklama
A ty, które dziecko kochasz bardziej?

A ty, które dziecko kochasz bardziej?

 Jeśli macie rodzeństwo, jak często przychodziło wam do głowy pytanie, kto jest ukochanym dzieckiem tatusia lub mamusi? I chociaż odpowiadali, że kochają was tak samo mocno, czy wyczuwaliście w tym fałsz?

Teraz, kiedy jestem mamą sama stawiam czoła takim pytaniom. I chociaż kocham mojego 7-letniego synka, tak samo, jak jego roczną siostrzyczkę, to czasami mam poczucie, że jedno z nich kocham bardziej. Wydaje mi się, że Zuzia jest łatwiejszemu w prowadzeniu od swojego brata.

A wy drogie mamy dwójki lub trójki dzieci, czy czasem też tak macie?



Zuzia jest małą przylepą. Cały czas się przytula, chce być noszona na rękach daje się całować w słodki pysio, czy małe stopki. Tymczasem Staś wszedł w etap unikania czułości, a przy kolegach jest to w ogóle zakazane. Sami rozumiecie, że czasem ma się ochotę przytulić i tego starszaka, a natrafia się na jeżozwierza.  

Kiedy Staszek się urodził miałam chwilowe załamanie, że moje życie się rozpadło, że już nigdy nie będzie takie fajne. Koniec ze spaniem po 10 godzin, imprezowaniem do białego rana, czy wyprawami w nieznane. 

I rzeczywiści sporo się zmieniło, ale ponieważ Zuzia pojawiła się dopiero po kilku latach, więc oswoiłam się ze zmianami i teraz jestem po prostu szczęśliwa, kiedy mogę spać 6 h. bez przerwy. Z całonocnych imprez zrezygnowałam sama, a na wyprawy jeździmy nadal.  

Mam dużo więcej luzu. Kiedy Staś był mały każdy katar, czy gorączka mnie przerażały. Ciągle się bałam chorób i wymyślałam różne nieszczęścia. Teraz mam dużo więcej spokoju i kompletnie inne podejście. Zuzia zjadła coś z ziemi? Uodporni się. Jest chora? Mam zaufanego lekarza. Mogę się bardziej skupiać na obserwowaniu jej rozwoju i dobrej zabawie, niż na wyszukiwaniu kolejnych niepokojących symptomów.  

Wiem jakie są fajne piosenki, książeczki i zabawy dla takiego malucha. Wszystkiego nauczyłam się dzięki Stasiowi.  To on przetarł szlaki i dzięki temu jestem przygotowana na każda okazję i wiem, co powinno zadziałać.

I chociaż Zuzu jest najukochańsza i najsłodsza na świecie, to nie mam lepszego i ciekawszego rozmówcy niż jej brat. Jego pytania i obserwacje pozwalają mi inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Jest przewodnikiem dla mnie i swojej siostrzyczki. Jeszcze, gdyby tylko dał się częściej przytulać. 

reklama

Niezbędniki w dziale ciąża