reklama
Chcę tylko żeby moje dziecko było szczęśliwe i inne frazesy

Chcę tylko żeby moje dziecko było szczęśliwe i inne frazesy

Kiedy słyszę zdanie ”Chcę tylko żeby moje dziecko było szczęśliwe” to zastanawiam się, w jaki sposób taka osoba postrzega życie?

Ma dookoła różowe chmurki a na łące, obok domu pasą się jednorożce? Szczęśliwi bywamy czasem, a na co dzień mamy prozę życia.

Ja chciałabym żeby moje dziecko było samodzielnie, poznało różne emocje i potrafiło je wyrażać. Chcę żeby wiedziało czym bywa smutek, bo wtedy doceni radość. Chcę żeby miało szansę  odnieść porażkę, bo dzięki temu pozna, jak cudownie smakuje sukces.

Szczęście to słowo mdłe, jak budyń waniliowy.  Nie skłania do działania, dążenia, poszukiwania. Nie daje ekscytacji, nie tworzy z ciebie odkrywcy. W dodatku twoja deklaracje prędzej , czy później pokaże, że jesteś kłamcą, bo najczęściej się okazuje, że chcesz szczęścia dziecka, ale … na własnych zasadach! Jest jeszcze kilka zdań - frazesów, których uwielbiamy używać w ogóle nie zastanawiając się, jaki niosą przekaz .

Jedyne czego potrzeba to miłość

Oczywiście związek, czy rodzinę trudno budować bez miłości, ale halo, czy to jedyne, co jest ważne? A gdzie zasady, granice, kompromisy? Czy one nie są ważne? Czy z miłością mam patrzeć na dziecko, które robi co mu się podoba, bo inaczej poczuje się niekochane? To jakieś wariactwo!

Dobre rzeczy spotykają ludzi, którzy na nie czekają

Ha, ha, ha. Naprawdę? Moje dziecko wczoraj koniecznie chciało wyjść ze sklepu z zabawką. Było nawet przekonane, że się uda. Jedyną przeszkodą, aby przyszło do niego “to dobre” okazali się wstrętni rodzice. A poza tym, skąd pomysł, że wystarczy poczekać, a życie samo zmieni się na lepsze? Może warto dziecku wpajać, że to my sami dokonujemy zmian i jeśli nie wyjdziemy im na przeciw, to nie zmieni się nic. A już z pewnością - nie na lepsze.

Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu

Być może dlatego, że jestem niewierząca, więc uważam to za jedno z bardziej idiotycznych stwierdzeń. Więcej, mam pewność, że mnóstwo rzeczy dzieje się kompletnie bez powodu i bez sensu. Umierają mamy małych dzieci, na świecie są wojny, wypadki. Potrzebujesz jeszcze jakiś przykładów?

Możesz wszystko, czego pragniesz

No... pragnę być baletnicą, ale przy mojej nadwadze i wieku to nierealne. A jak nie mam głosu i słuchu mogę zostać piosenkarką? Bez talentu malarką?  Nie mając zdolności do matematyki profesorem z tej dziedziny? Czy rzeczywiście nasze dziecko powinno wiedzieć, że może wszystko, że każde pragnienie ma w zasięgu ręki? Czy to nie przyniesie ze sobą frustracji i złości, kiedy się okaże, że pomimo naszych hojnych deklaracji nie zostanie świetną tancerką, bo nie ma poczucia rytmu?

Być może to, co mnie wkurza jest dla ciebie inspiracją lub prawdą. Jeśli tak - wytłumacz mi proszę, jak to rozumiesz, bo słowo daję, że kiedy kolejny raz słyszę w przedszkolu córki piosenkę  "Mam tę moc" to dostaję mdłości. A może ja po prostu nie mam mocy.

Luiza Żurawiej


reklama