reklama
Matka powiedziała mi coś, w co nadal nie mogę uwierzyć. Co mam zrobić?

Matka powiedziała mi coś, w co nadal nie mogę uwierzyć. Co mam zrobić?

Powiedziałam mojej mamie, że mój mąż w każdy weekend pije i mam wrażenie, że coraz więcej.

Wcześniej próbowałam z nim poważnie porozmawiać, ale skończyło się awanturą, o to że się czepiam, że oddaje mi wypłatę, pomaga często przy Gabrysiu, zostaje z nim, jak muszę coś załatwić i uważa, że należy mu się święty spokój i odreagowanie tygodnia. Mnie jego odreagowywanie tygodnia za pomocą alkoholu przeraża, zwłaszcza, że w jeden wieczór mój małżonek potrafi wypić całą butelkę wina, albo kilka piw. 

Opowiedziałam o tym mojej mamie, a ona stwierdziła, że mam męża doceniać, a nie z pretensjami. W domu siedzę, nic nie robię, a mąż haruje na nasze potrzeby, nie bije, pieniądze przynosi i, że niby ja wstyd jej robię, że mnie źle wychowała, że nie potrafię zadbać o taki skarb. Że teraz dbać o chłopa trzeba, bo pójdzie w długą i jak mnie zostawi samą z dzieckiem to dopiero zobaczę.

Faktycznie do pracy wracam dopiero za 2 miesiące, ale czy to oznacza, że jak jestem z dzieckiem w domu to nic nie robię? Że mój mąż może pić, bo miał dużo stresu w pracy? Mam wrażenie, że moja osobista matka, która przez całe życie mi mówiła, żebym się szanowała jest jakąś kompletną hipokrytką. Od tygodnia jej unikam, bo nie jestem w stanie na nią patrzeć.

Jest we mnie coraz więcej złości na męża, matkę i nie wiem co mam robić? Boje się, że w końcu wybuchnę i skończy się jakąś totalną awanturą, ale sama nie wiem, co zrobić. Męża kocham i się o niego martwię. Mama mnie zawiodła na całej linii i nie wiem, czy z nią nie zerwać stosunków. Może potraficie mi podpowiedzieć. Mam 28 lat i poczucie, że los mnie strasznie oszukał. Przepraszam, że pisze tak chaotycznie, ale jestem strasznie zagubiona.

Aleksandra B.

reklama

Niezbędniki w dziale ciąża