reklama
Nienawidzę chodzenia na place zabaw, korzystam z telefonu i uważam, że jestem dobrą mamą

Nienawidzę chodzenia na place zabaw, korzystam z telefonu i uważam, że jestem dobrą mamą

Siedzę na ławce w parku i patrzę, jak mój dwuletni synek robi z kolegą babki z piasku i jednocześnie przysłuchuję się rozmowie matek. Teza ogólna: dzieci teraz nie wiedzą, czym jest prawdziwa opieka, bo ich mamy bardziej interesuje, co słychać na FB.

A ja? Ja siedzę i umieram z nudów. Nienawidzę parków, ale przychodzę, bo moje dziecko tu się świetnie bawi.
Wcale nie ze mną tylko z nowo poznanym chłopczykiem. Czasem biorę książkę. Czy to ze mnie czyni lepszą matkę, niż gdybym włączyła telefon? Przede wszystkim, kto daje ci prawo mnie oceniać?  

Od rana do nocy spędzam czas z dzieckiem. Wieczorem lub w czasie, kiedy śpi dorabiam prowadząc znajomym księgowość. Czasem, kiedy jestem z synkiem na placu zabaw muszę odpisać na maila. Według ciebie to oznacza, że jestem złą matką, według mnie, że zaradną.

Bycie mamą jest fascynujące, radosne, pełne wyzwań, czasami trudne i frustrujące, a czasem cholernie nudne. Wizyty w parku zaliczam do rzeczy nudnych i dlatego wyjmuję mój telefon i czytam, a nawet (to takie złe) przeglądam internet. Nie mam potrzeby poznawania innych mam, ty przychodzisz do parku i spędzasz czas na  rozmowach. Obie robimy podobnie. Obie przychodzimy z dziećmi i każda z nas robi to, co lubi lub co akurat może. Część mam lubi obserwować zabawy swoich dzieci, niektóre wolą robić coś innego, np: korzystać z telefonu, czy czytać magazyn kobiecy.

Jest wiele sposobów, aby być dobrą mamą. A jestem przekonana, że najgorsze co możemy robić to krytykować inne kobiety - nie mając bladego pojęcia na temat ich życia. Halo- jestem taka, jak ty! Też jestem dobrą mamą!

reklama