Niepełnosprawna mama

Niepełnosprawna mama

Niepełnosprawne kobiety mają takie same prawa, jak te zdrowe - chcą być kochane i pragną darzyć miłością, by „mieć swój maleńki udział w tworzeniu świata”.

Jakże bolesne są słowa, które wielokrotnie słyszą od lekarzy, że skoro same borykają się z ruchową dysfunkcją, to nie powinny ryzykować przekazywania owej przypadłości przyszłym pokoleniom. Słysząc tak zdecydowane argumenty od specjalistów, marzące o macierzyństwie kobiety tłumią naturalny instynkt i redukują swoje potrzeby. W rzeczywistości niesprawność ruchowa nie jest przeszkodą w byciu mamą! Kiedy wbrew negatywnemu nastawieniu otoczenia, niezrozumieniu, niechęci służby zdrowia oraz barierom różnego typu, kobieta zajdzie w ciążę, ginekolodzy nierzadko wprost sugerują … aborcję. Próbują przekonać niepełnosprawną, przyszłą mamę w mniej lub bardziej drastyczny sposób – jest zbyt mała i niska, przez co dziecko nie ma miejsca, by się rozwinąć; po urodzeniu nie poradzi sobie z opieką; dziecku grożą rozliczne zaburzenia i tak dalej, i tak dalej… .

Zazwyczaj ciężarne niepełnosprawne panie ze sobą radzą sobie doskonale, gorzej z otoczeniem, bowiem okazuje się, że najtrudniej przełamać bariery tkwiące w ludzkich umysłach. W dodatku trzeba mieć siłę, by stawić czoła bliskim, którzy nieustannie, często niepotrzebnie się martwią. Teoretycznie kobiety mogą skorzystać z zajęć w szkole rodzenia. Tylko w jaki sposób? Muszą przygotować się na brak podjazdu czy windy oraz łazienki dla niepełnosprawnych, poza tym czekają na nie niedostosowane sale oraz to najgorsze, bolesne - tłumaczenie prowadzących, iż nie czują się na siłach bądź brak im przygotowania do prowadzenia takich spotkań. A wystarczyłby  jedynie przekazać więcej informacji o zagrożeniach, które czyhają na osoby poruszające się na wózkach. Wprowadzić odpowiednie zajęcia ruchowe, dostosowane do osób o różnym stopniu sprawności.

Jak to wygląda w innych krajach? Na przykład w Niemczech opieka nad niepełnosprawną matką jest bardzo dobra, wszystkie lekarstwa oraz witaminy przepisane przez lekarza są bezpłatne. Bezrobotnym rodzicom przysługuje socjalna pomoc i różnego rodzaju dofinansowania ze względu na stopień niepełnosprawności. Wyjście z domu, spacer, nie jest wyzwaniem, bo nie brakuje chodników, na które bez przeszkód można wjechać wózkiem, więcej jest miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych i podjazdów. W Polsce szpitale i gabinety ginekologiczne są nieprzystosowane, w dodatku personel niejednokrotnie bywa przerażony obecnością niesprawnej kobiety w ciąży.

reklama

Wszechobecne schody, brak podjazdów, krawężniki; w urzędach, gdzie załatwia się wiele różnych spraw często nie ma windy. To ogromne utrudnienie dla zdrowych mam z dzieckiem w wózku, a dla niepełnosprawnych ruchowo lub osób starszych – bariera wręcz nie do pokonania. „Czy przestrzeń publiczna może być odzwierciedleniem tego, że nie radzę sobie w życiu? Zamykam się w betonowym więzieniu i uświadamiam sobie, że nie potrafię korzystać z zasobów tego świata” – pisze jedna z kobiet na swym blogu.

Jaką mamą jest kobieta na wózku? Często lepszą niż niejedna zdrowa kobieta. Mimo to czuje, że społeczeństwo kwestionuje jej macierzyństwo, to znaczy - macierzyństwo niepełnosprawnej kobiety. Czy występują u niej zaburzenia patologiczne? Oczywiście, że nie, jedynie neurologiczne. Pijana matka z papierosem w ustach, spacerująca z zaniedbanym, nieprzewijanym od dawna maluchem w wózku nie budzi takiej sensacji, jak ta na wózku ze swym czyściutkim, wychuchanym maleństwem. Dlaczego? Widocznie pijaństwo ma większe przyzwolenie społeczne, niż niepełnosprawność… .

Jestem niepełnosprawną mamą. Mamy wspaniałą 20-letnią już córkę. Mój mąż również jest niepełnosprawny od urodzenia. Mimo obaw ze strony rodzin, chcieliśmy być razem i podjęliśmy to wielkie wyzwanie. Dziś jestem szczęśliwa i dumna. Nie wyobrażam sobie, jak by moje życie wyglądało dziś bez mojej dużej rodziny, mimo postępu choroby nie mam czasu użalać się nad sobą. Dzieci to sama radość w życiu nadają sens i mobilizują do życia” – stwierdza jedna z mam. Inna, szczęśliwa matka i żona, dodaje: „Jestem człowiekiem, myślącym, czującym, kochającym człowiekiem. Stwórca pozwolił mi powołać do życia człowieka, myślącego, kochającego, czującego człowieka. Jesteśmy ludźmi”.

Marta Makowska, najbardziej utalentowana i utytułowana polska zawodniczka w szermierce na wózkach oraz jedna z najlepszych na świecie, zdobywczyni 4 złotych medali na Paraolimpiadzie w Sydney w 2000 roku, 2 brązowych medali na Paraolimpiadzie w Atenach 2004, wielokrotna mistrzyni Świata i Europy, tryumfatorka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w obu broniach w latach 2000-2004, tak wspomina okres ciąży – „Trzeba stawić czoło służbie zdrowia.

reklama

Na początku zdołowała mnie bardzo moja ginekolog, która po długim wywodzie o możliwych zagrożeniach mojego zdrowia, nie podjęła się prowadzenia ciąży. Potem było kilku lekarzy i placówek, które miały jedną wspólną cechę: nie czułam się tam traktowana jak człowiek, pacjentka, tylko jak przypadek. Dopiero po długich bojach udało się znaleźć lekarza, który traktował mnie bezproblemowo. Jeszcze badania prenatalne, jakby nie patrzyć, kryjące w sobie sugestię, że z dzieckiem „takiej” matki też może być coś nie tak. Przełom przyszedł, gdy rozmawiałam ze znajomą „wózkową” mamą. Opowiedziałam jej o badaniach prenatalnych, a ona na to zadała mi dość oczywiste pytanie: ale po co? Okazało się, że moja znajoma nie zrobiła tych badań. Po tej rozmowie też z nich zrezygnowałam – bo na dobrą sprawę co by mi przyszło z wiedzy, że coś jest nie w porządku z maleństwem? A przecież badania prenatalne są jednak dość inwazyjne”.

Wbrew pozorom zajmowanie się niemowlęciem od początku nie jest takie trudne. Przy pomocy męża i innych bliskich osób oraz dzięki drobnym usprawnieniom technicznym (trzeba odpowiednio przygotować i ustawić przewijak, czasem przerobić standardowe łóżeczko i przemyśleć podział obowiązków, np. kąpiele maluszka) można poradzić sobie z opieką nad dzieckiem. Niestety, spacer na wózku z maleństwem w wózku, to wyzwanie, które wymaga precyzyjnego planowania, z uwzględnieniem krawężników, nawet półkrawężników,  z unikaniem miejsc zastawianych bezmyślnie przez parkujące auta itd. Na dokładkę bezcenne, ciekawskie spojrzenia przechodniów… .

Ciężkie chwile nadchodzą, gdy zaczyna się edukacja przedszkolna, a potem szkolna. Mama nie może wjechać do przedszkola czy szkoły ze względu na brak podjazdu i inne bariery architektoniczne, toteż udział w zebraniach rodziców i wywiadówkach ma mocno utrudniony, a placówkę, do której uczęszcza dziecko ogląda zawsze jedynie z zewnątrz. Poza tym, podczas przedszkolnych imprez z rodzicami, część różnego rodzaju zabaw pomyślana jest tak, że niepełnosprawna mama nie może brać w nich udziału i zastępuje ją pani. Pewnie, że nikt nie robi tego specjalnie, ale mimo wszystko boli – i mamę, i dziecko.

Jaki jest stosunek dzieci „wózkowych mam” do ukochanej osoby? Dostrzegają odmienność mamy, zadają pytania. Ale dla nich niesprawność jest rzeczą naturalną i w niewymuszony sposób stają się częstymi pomocnikami w różnych codziennych sprawach. Niejednokrotnie wspierają. Jedna z mam z dumą mówi: „Córeczka wzruszyła mnie, kiedy ostatnio jakiś dzieciak w szkole zapytał „po co ci taka mama?”. Osadziła go natychmiast: „mama  jest kochana, mądra i dobra!”. Taką mam kochaną, mądrą i dobrą córkę”.

Anna Czajkowska
pedagog, logopeda

Ocena: Jeszcze nie ma ocen...

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją:

Zobacz także

Samotne rodzicielstwo - jak sobie radzić

Samotne rodzicielstwo - jak sobie radzić

Określenie „samotne” kojarzy się z jakimś brakiem, zubożeniem... Choć na pewno rodzicom, którzy w...   Więcej

Ach śpij kochanie, czyli po co śpiewać dzieciom kołysanki

Ach śpij kochanie, czyli po co śpiewać dzieciom kołysanki

Od wieków ludzie różnych kultur śpiewają dzieciom kołysanki. Sprawą oczywistą jest, że pomagają one...   Więcej

Przepychanki przy stole

Przepychanki przy stole

Wspólny posiłek – często w natłoku wszystkich obowiązków trudno zorganizować wszystko tak, aby rodzina w...   Więcej

Tylko z mamą

Tylko z mamą

Każda mama cieszy się, jeżeli dziecko jest do niej przywiązane, czasem jednak przychodzi taki moment, że...   Więcej

Wielokulturowa edukacja i tolerancja

Wielokulturowa edukacja i tolerancja

W dzisiejszym świecie społeczna, polityczna i kulturowa rzeczywistość stopniowo staje się coraz bardziej...   Więcej

Facebook, rodzice i dzieci

Facebook, rodzice i dzieci

Kiedyś przeczytałam, że jak ktoś nie ma konta na Fecbooku, to jakby go nie było. Rzeczywiście, akurat...   Więcej

reklama

Niezbędniki w dziale ciąża