reklama
Przygotowania na przybycie bliźniąt

Przygotowania na przybycie bliźniąt

Kiedy już oprzytomniejemy z szoku po wiadomości, że spodziewamy się nie jednego, a dwojga dzieci (albo i większej ich liczby), należy niespiesznie acz systematycznie zabrać się do przygotowań.

Im wcześniej dotrze do nas ta wiadomość, tym lepiej - nie tylko dlatego, że trzeba zgromadzić odpowiednie fundusze na podwójne zakupy, ale też i dlatego, że wiele rzeczy trzeba przemyśleć i zaplanować.

Można też wykorzystać czas pozostały do przybycia dzieci na zrobienie zakupów za granicą (taniej) lub zamówienie zza oceanu różnych bliźniaczych super-akcesoriów, które nie są dostępne w Polsce. Ale o tym później, zacznijmy od podstaw:

Bliźniaki - szykujemy mieszkanie

Najbardziej podstawowym pytaniem, choć nie dotyczącym wszystkich, jest kwestia miejsca zamieszkania. Jeżeli jeszcze nie mieszkacie "na swoim", to możecie rozważyć przeprowadzkę do miejsca, gdzie łatwiej będzie się żyło z bliźniakami. My np. mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu w zakazanej dzielnicy na 7. piętrze z często psującą się windą i właśnie perspektywa podwojenia liczby mieszkańców naszego "gniazdka" zmotywowała nas do przeprowadzki. Na pewno łatwiej znieść życie z bliźniakami w kilkupokojowym mieszkaniu niż w kawalerce, na parterze niż na czwartym piętrze starej kamienicy, itp. Może uda Wam się przeprowadzić bliżej rodziców, zawsze łatwiej będzie o ich pomoc. Może w ogóle na pierwsze miesiące zamieszkacie z rodzicami - jeśli oni się na to zgodzą, rzecz jasna.

Eksperci radzą przygotować w kilku miejscach stanowiska do karmienia, przewijania i spania. Ta rada dotyczy przede wszystkim mieszkańców domów: na każdym piętrze powinno znaleźć się przynajmniej jedno miejsce do przewijania i szafka z ubraniami (gdy zdarzy się katastrofa nie musimy biec na piętro, by wydobyć cokolwiek suchego).

W praktyce bywa tak, że pusta szafka jest na piętrze (czy w sypialni dzieci) a w dużym pokoju wszędzie wisi porozwieszane dziecięce pranie, które trafia prosto na grzbiety maluchów z ominięciem fazy prasowania i składania w szafce.

Bliźniaki - stanowisko do karmienia

Jeżeli mama planuje karmić, to trzeba przygotować jej prawdziwe stanowisko strategiczne. Przez pierwsze miesiące karmienie zajmuje prawie cały dzień, więc dobrze jest mieć pod ręką coś do jedzenia i picia (konieczne, żeby podtrzymać laktację), telefon (żeby ponarzekać mężowi lub przyjaciółce), książkę lub gazetę do poczytania, lampkę do nocnych karmień, pled do okrycia siebie i/lub dzieci, pilota od telewizora i/lub radia, no i miejsce do odłożenia dziecka, które właśnie zasnęło.

Ja początkowo planowałam karmić w fotelu w pokoju dzieci, ale niestety to miejsce nie spełniało wielu z ww. kryteriów więc w końcu przeniosłam się na kanapę w pokoju dziennym - tam mogłam karmić bliźnięta równocześnie, oglądać przy tym telewizję oraz odkładać jedno lub dwoje śpiących dzieci bez wstawania.

Dobrze jest przygotować w różnych punktach mieszkania kilka alternatywnych miejsc do spania dla dzieci. Moje dzieci budziły się nawzajem i dlatego w ciągu dnia spały osobno: jedno w łóżeczku, drugie w foteliku w naszej sypialni, albo w wózku w kuchni, albo na kanapie, itp.

Bliźnięta w rodzinie, na czyją pomoc możesz liczyć?

Jeszcze przed urodzeniem dzieci zastanówcie się, na jakie formy pomocy możecie liczyć i czy nie trzeba zatrudnić kogoś dodatkowo. Czy blisko mieszka ktoś z rodziny, kto będzie w stanie odwiedzić codziennie młodą mamę? Wsparcie będzie jej bardzo potrzebne. Pewna babcia bliźniąt wspomina, że kiedy wychodziła od swojej córki ok. północy po całym dniu spędzonym z dziećmi, ta płacząc pytała: "Już idziesz?"

Oczywiście można sobie poradzić z bliźniętami zupełnie samemu, ale zawsze łatwiej się żyje ze świadomością, że ktoś ugotuje dla nas posiłek, wywiesi pranie, czy weźmie dzieci na spacer, żeby młoda mama mogła trochę pospać. Przy bliźniętach naprawdę nie warto próbować udowadniać, że się jest kobietą doskonałą, bo to tylko prosta droga do frustracji. Lepiej pogodzić się ze świadomością, że przez kilka miesięcy (lub - jak mówią niektórzy rodzice bliźniąt - przez pierwsze 3 lata!) w domu będzie panował swoisty chaos. Lub zatrudnić pomoc na pełen etat, jeżeli wiecie, że bałagan doprowadzi Was do rozstroju nerwowego dlatego można

  • można zatrudnić pomoc domową na jeden dzień w tygodniu (do gruntownego sprzątania), lub na kilka dni w tygodniu jeśli ma też gotować,
  • można zatrudnić nianię na 2-3 godziny dziennie, co da mamie czas wystarczający do wykonania niezbędnych zadań domowych,
  • może córka sąsiadów (wiek: nawet późna podstawówka) chętnie pobawi się z dziećmi przez kilka godzin w tygodniu za drobne kieszonkowe - ta forma pomocy nazywa się w USA "mother's helper" i jest bardzo popularna, szczególnie w okresie wakacji. Uwaga! Taka forma pomocy prawdopodobnie wiąże się z dodatkowym sprzątaniem po wyjściu opiekunki, ale dzieci będą zachwycone.
  • można przeprowadzić się do rodziców lub sprowadzić jednego rodzica (czyt. mamę) lub innego krewnego: siostrę, ciocię, kuzynkę do siebie na kilka miesięcy. Uwaga! Tylko jeżeli macie dobre układy z rodzicami: pierwsze miesiące są i tak nerwowe, niepotrzebne Wam są dodatkowe stresy.
  • być może tata bliźniąt jest w stanie zrezygnować z pracy pełną parą przez pewien czas, przejść na pół etatu, pracować co drugi dzień, itp. - żeby pomóc w domu, a nie grać na komputerze ;-). Wiem, że to opcja raczej nierealna w obecnych warunkach, ale może ten artykuł doczeka lepszych czasów.
  • na pewno spośród znajomych i krewnych co najmniej kilka osób zgłosi się do pomocy. Nie zbywajcie ich ogólnikowym: "tak, oczywiście zadzwonimy jeśli będziemy potrzebowali pomocy". Jeszcze przed urodzeniem dzieci możecie ustalić harmonogram, że np. w poniedziałki ciocia Wanda ugotuje obiad, w czwartki Agnieszka weźmie dzieci na spacer a w sobotę Piotrek poprasuje dziecięce ubranka. Oszczędzicie na płatnej pomocy a jednocześnie unikniecie sytuacji, kiedy codziennie wpada ktoś zamierzając pomóc ale jedynie zakłócając Wasz plan dnia i wprowadzając dodatkowy stres.

Wybierzcie osoby, przy których nie będziecie wstydzili się bałaganu w domu i których nie trzeba obsługiwać (np. robiąc kawę) - chodzi o to, że to oni maja Wam pomóc a nie odwrotnie.

Lepiej jest mieć mniej osób, na których można polegać, zamiast zapełnionego grafiku na cały tydzień, jeśli pomocnicy "z ważnych przyczyn" się nie pojawiają. Nie oznacza to oczywiście, że nie ma mowy o zwykłych bezinteresownych odwiedzinach znajomych - zobaczycie, jak przyjemnie jest porozmawiać używając innych słów niż "gu gu", no i niemowlęta uwielbiają, kiedy coś się dzieje (wokół nich).

Na pewno sami wymyślicie jeszcze wiele alternatyw - ważne jest aby wybrać taką, która naprawdę będzie odpowiadać Waszym potrzebom, czyli odciążać Was od tych zajęć, za którymi nie przepadacie. Pamiętam wypowiedź mamy, która żałowała, że jedyna pomoc, którą jej oferowano to wyjście z dziećmi na spacer, podczas gdy ona tkwiła przy garach - urlop macierzyński się skończył a jej najbardziej było szkoda tych długich spacerów, na które pracując nie miała już czasu.

Pamiętajcie też, że nawet jeśli nie zdecydujecie się na pomoc na stałe, potrzebna będzie osoba "dochodząca", która pomoże choćby podczas wizyt u lekarza (a bliźniaki, które często rodzą się przedwcześnie, wymagają opieki kilku specjalistów). Poszukiwania dobrze zacząć zawczasu, ponieważ bardzo rozpowszechniony (wśród niań) jest mit, że przez pierwsze dwa lata bliźniaki to istny horror. Przy okazji: nie wierzcie w ten mit.

Bliźnięta - organizacja zakupów i podwójnej wyprawki

Nie da się ukryć, że przygotowanie się na przybycie bliźniąt wymaga dość znacznych nakładów finansowych - przecież nawet rodzice jedynaków narzekają, że dzieci są drogie! A tu czekają wydatki podwójne!

Możecie odkładać pieniądze na zakupy przez kilka miesięcy ciąży, albo zacząć kupować rzeczy na długo przed urodzeniem dzieci. Wiele mam boi się kupować rzeczy dla dzieci wcześnie ze względu na częste komplikacje w ciążach bliźniaczych, "żeby nie zapeszyć" - ale zawsze można pochodzić po sklepach i wybrać, to co nam się podoba oraz zaplanować wydatki, o ile oczywiście nie ma nakazu leżenia non-stop.

Kupowanie dla dzieci to sama przyjemność. Także rodzina, bliższa i dalsza, często nie może oprzeć się magii bliźniąt i obdarowuje rodziców różnymi akcesoriami - warto powiedzieć im, czego nam trzeba, aby były to prezenty udane.

Bliźnięta - jakie łóżeczko?

Wielu rodziców bliźniąt na początku używa tylko jednego łóżeczka: dzieci lepiej czują się w swoim towarzystwie, przytulają się do siebie i grzeją nawzajem. Dzieci mogą spać razem aż do czasu, gdy zaczną się przewracać na boki i brzuszki (4-5 m-cy) a nawet dłużej (czytałam o 10 m-cach) ale to oczywiście zależy od samych bliźniąt: niektóre już od urodzenia są zbyt ruchliwe by położyć je razem, inne niezbyt przepadają za swoim towarzystwem.

Przez pierwsze miesiące moje dzieci bardzo rzadko spały w swoich łóżeczkach, a już sporadycznie jednocześnie. Najczęściej sypiały w fotelikach samochodowych typu nosidełko, czasami w wózku, czasami na kanapie.... Potem jednak (przy zachęcie ze strony rodziców) łóżeczka stały się podstawowym, a wręcz wyłącznym, miejscem do spania. Nie jest to bynajmniej regułą, przygotujcie się na to, że być może Wasze dzieci będą chciały spać z Wami w łóżku i tylko tam będą spały spokojnie: po obu stronach mamy (jeśli są karmione piersią), lub jedno z mamą a drugie z tatą - najprawdopodobniej w dwóch osobnych łóżkach. Na taką okoliczność warto wypatrzyć w sklepach specjalne barierki na duże łóżka, lub znaleźć stolarza, który taki sprzęt wykona.

Przewijak i komoda

O ile przy jednym dziecku można rezygnować z wielu udogodnień dla mam np. przewijać na kanapie, przy bliźniakach warto tak zorganizować sobie stanowisko pracy, aby obsługa maluchów przebiegała szybko i sprawnie. Bardzo pomocny w tym jest przewijak z odpowiednim materacem ograniczającym możliwości ucieczki - przewijak może być zamocowany na łóżeczku lub na specjalnej komodzie.

Komoda ma wiele plusów, ponieważ pod ręką mamy wtedy ubranka dla dziecka (mogą być potrzebne już w chwilę po przebieraniu, jeśli np. coś się uleje), pieluchy, itp. W zasięgu ręki koniecznie powinny znajdować się kosmetyki do przewijania i do kąpieli, być może trzeba zamocować na nie osobną półeczkę poza zasięgiem rączek dzieci (bardzo ważne, kiedy będą miały już kilka miesięcy i nieokiełznaną ciekawość).

W pobliżu powinno też być wiadro na brudne pieluchy (są specjalne ze szczelnym zamknięciem, ale może też być zwykle, byle z pokrywką) i ewentualnie dodatkowo pojemnik na brudne ubranka. Przy większym mieszkaniu (domu) warto mieć kilka zestawów do przewijania ustawionych tam, gdzie najczęściej przebywamy, żeby nie biegać w tę i z powrotem.

Jaki wózek dla bliźniaków?

To najtrudniejszy zakup dla przyszłych rodziców bliźniąt i temat-rzeka. Z praktyki wiem, że nie mając dzieci trudno przewidzieć jaki wózek będzie najlepszy i jak zmieniać się będą nasze wymagania względem niego. Jeśli macie już starsze dziecko, być może ta decyzja przyjdzie Wam łatwiej.

Niestety, nie ma idealnych wózków dla bliźniąt - idealny wózek byłby lekki a jednocześnie o mocnej konstrukcji (ma dźwigać dwoje dzieci), dość mały by go wygodnie prowadzić a jednocześnie zapewniający wygodę dzieciom.

Dodatkowym utrudnieniem jest to, że wózki bliźniacze są najczęściej dostępne jedynie w postaci zdjęcia w katalogu. Tym niemniej naprawdę warto poszukać sklepów, które mają je na składzie, dokładnie przyjrzeć się konstrukcji, zmierzyć szerokość wózka, złożyć go i "przymierzyć" do bagażnika samochodu, spróbować wnieść po schodach, itp.

Mimo iż wybór wśród wózków bliźniaczych jest bardziej ograniczony niż wśród wózków pojedynczych to i tak musimy wybrać pomiędzy wózkami wielofunkcyjnymi (głęboki + spacerówka), wózkami z gondolami (głęboki) - jedną dużą gondolą lub dwoma osobnymi oraz samymi spacerówkami.

Gondola, z płaską leżanką z osłoniętymi bokami, służy dzieciom dość krotko bo do ok. 6 m-cy - potem dzieci chcą siedzieć i oglądać świat. Czasem wózka głębokiego można używać dłużej, np. w zimie bo bardziej osłania od mrozu i wiatru (niektórzy rodzice zimą wracają do wózka głębokiego mimo że dzieci wcześniej jeździły już w spacerówce - to opcja dla dzieci, które śpią na spacerach).

Z kolei jeśli dzieci mają urodzić się wiosną lub latem, można rozważyć zakup samej spacerówki - pod warunkiem, że nadaje się dla noworodka tzn. siedzenia rozkładają się zupełnie na płasko. Dobrą opcją w wózku służącym bardzo małym bliźniętom są resory, dzięki którym można je usypiać w wózku. Uwaga: resory w niektórych wózkach są resorami jedynie z nazwy, warto je sprawdzić przed zakupem.

Jeśli zdecydujecie się na zakup wózka wielofunkcyjnego sprawdźcie jak wygląda po założeniu spacerówki - w tańszych modelach spacerówka może się nadawać "do niczego" - nie pasuje do niej budka, nie ma pasów bezpieczeństwa, etc. A to właśnie spacerówka ma nam długo służyć.

Niezbędne elementy to osobno rozkładane oparcia, pasy bezpieczeństwa (chyba że to model jeden-za drugim, wtedy można osobne zamontować szeleczki), pojemny kosz na zakupy. Decydując się na określony model spacerówki powinniście jak najbardziej dostosować go do swoich potrzeb, tzn. jeśli będziecie dużo jeździć z dziećmi samochodem to warto rozważyć wózek, na którym montuje się foteliki samochodowe.

Taki wózek niezbyt będzie Wam odpowiadał, jeśli planujecie długie spacery po wiejskich czy leśnych drogach - wtedy liczy się mocna konstrukcja i wygoda dla dzieci, rozkładane oparcia. To, czy dzieci będą obok siebie czy naprzeciw, niesie ze sobą zarówno wady jak i zalety. Wózki "obok siebie" mogą nie mieścić się w drzwiach, lub jeśli są odpowiednio wąskie - nie mieszczą się w nich dzieci. Ten typ pozwala na zabieranie sobie nawzajem zabawek i walki, ale też i na wspólną zabawę.

W wózkach "jeden za drugim" przednie siedzenie często nie rozkłada się do pełnego leżenia, poza tym starsze dzieci kłócą się o to, kto będzie z przodu, a osobnik z tyłu kopie rodzeństwo siedzące z przodu. Bywają one też bardzo długie, co utrudnia manewrowanie.

Osobnym typem są wózki na stelażu rozmiarów pojedynczego wózka, które mają dwie osobno montowane gondole i/lub spacerówki - można je montować naprzeciwko siebie, jedna za drugą a czasem też obok siebie. Mają wiele zalet (nie tyczą się ich żadne opisane powyżej wady) ale wadą są rozmiary rozłożonego wózka, a często też i rozmiary po jego złożeniu. Przy zakupie spacerówki (a zwłaszcza parasolki) można też wziąć pod uwagę zakup dwóch wózków sczepianych specjalną klamrą.

Kojec dla bliźniąt

Wprawdzie kojec jest noworodkom zupełnie niepotrzebny a przez to i rodzicom przygotowującym się dopiero na przybycie pociech, ale skoro omawiamy zakupy dla bliźniąt, to trzeba wspomnieć i o nim. Pierwszym i oczywistym wymaganiem wobec kojca jest to, żeby był wystarczająco duży dla dwójki dzieci. Zanim nadejdzie czas zakupu kojca (ok. 6 m-cy) będziecie już zorientowani, jakie osobowości reprezentują Wasze bliźniaki - jeśli są żywe, ruchliwe i lubią się nawzajem "poznawać" (czyt. atakować) - możecie od razu zrezygnować z zakupu. Chyba że macie zbędne miejsce w domu, które można zastawić sporą konstrukcją, po to żeby wkładać do niej dzieci raz na tydzień na ok. 5 min. Można kupić kojec w postaci drewnianego ogródka lub zrobiony z materiału z siatką. Jeśli ten ostatni składa się do małego pakunku, ma te dodatkową zaletę, że może służyć dodatkowo jako łóżeczko turystyczne. My wykorzystywaliśmy taki właśnie kojec (105cm x105 cm) podczas wakacji z 8-miesiecznymi dziewczynkami - spały w nim obie. Obecnie służy nam również jako dodatkowe łóżeczko, ponieważ dziewczynki w ciągu dnia nie chcą spać razem - z braku miejsca kojec stoi na łóżku w naszej sypialni. Dobrze, że chociaż w nocy śpią w jednym pokoju.

Pamiętajcie, że jeśli jest potrzeba "unieruchomienia" dzieci na krótki czas, np. bo otwieramy drzwi piekarnika, to równie dobrze jak do kojca, można je włożyć do wysokich krzesełek.

Ubranka dla bliźniąt

Bliźnięta często rodzą się bardzo malutkie. Możecie być raczej pewni, że nie wyjdą ze szpitala przed osiągnięciem wagi 2000g, ale ta waga bynajmniej nie kwalifikuje do rozmiaru 56, najmniejszego w naszych sklepach. Jeśli więc macie taką możliwość, zakupcie po kilka sztuk ubranek w mniejszych rozmiarach - ponoć bywają odpowiednio małe ubranka dla lalek. Pierwsze ubranka służą bardzo krótko, więc nie ma sensu kupować drogich kreacji, tym bardziej że w ciągu pierwszych miesięcy prawdopodobnie nie będziecie mieli czasu ani ochoty na strojenie dzieciaczków, ale to oczywiście jest kwestia osobistych preferencji. Ja zaczęłam je przebierać w ubranka dzienne ok. 5 m-ca (i to nie codziennie), przedtem całe dnie spędzały w piżamkach i świat się nie zawalił -zresztą większość dnia spały bądź były usypiane, więc piżamka była jak najbardziej odpowiednim strojem. W zależności od tego jak często zamierzacie prać, będzie Wam potrzeba mniej lub więcej zmian ubranek - jeśli zamierzacie używać pieluch tetrowych to pranie będzie się odbywać co najmniej raz dziennie i wtedy wystarczą 4 zmiany ubranek, w innym razie przyda się po 6 sztuk na dziecko. Podstawą odzienia jest body lub koszulka - chociaż te ostatnie chyba już wychodzą z użycia. Na to zakładamy śpioszki i kaftanik lub pajacyk (czyli skafanderek).

Jeszcze tylko skarpeteczki na nóżki małych zmarzluchów (podtrzymają też za długie nogawki) i już. Po kąpieli potrzebne będą bawełniane czapeczki (co najmniej po 2) a dla zimowych dzieci na spacer czapeczki wełniane lub z polaru i po dwa sweterki oraz po jednym kombinezonie. Niezbędne są też liczne kocyki; w tej funkcji mogą też wystąpić rożki, w których niektóre niemowlęta do 3. m-ca mogą spać (jeśli nie są zbyt ruchliwe). Po 3. m-cu rożek będzie służył do wykładania wózka, kojca, zamiast kołderki, itp.

Wasze dzieci mogą być łudząco do siebie podobne a Wam pewnie ze zmęczenia będzie się ćmić w oczach, dlatego kupcie różne ubranka dla każdego z dzieci - żeby je rozróżnić. Może to być zupełnie zbędne - jeśli np. dzieci będą różnych płci lub bardzo różnych rozmiarów - ale przynajmniej będzie to pierwszy krok w kierunku rozwijania indywidualności Waszych dzieci.

Bliźnięta - jak dobrać foteliki samochodowe

Już od początku potrzebne będą też foteliki samochodowe. Możecie kupić foteliki montowane na stałe w samochodzie: ich plusem jest to, że długo nam posłużą (zazwyczaj są przeznaczone dla wagi 0-18kg, czyli ok. 4 lata).

Drugim typem są foteliki-nosidełka 0-13kg (czyli ok. 9 m-cy, albo dłużej jeśli dzieci są niewielkie). Te ostatnie wydają się być mniej opłacalne bo używa ich się krótko, za to są wielofunkcyjne.

Powiedziałabym nawet, że w naszym domostwie był to najlepszy zakup a wielu rodziców bliźniąt popiera twierdzenie, że najlepszym zakupem było coś, co się buja: jak rzeczony fotelik, leżaczek (nie wszystkie można bujać) lub huśtawka (najlepiej na baterie, żeby nie trzeba było jej nakręcać). Dzieci uwielbiają kołyszące ruchy a wierzcie mi, że trudno jest bujać w ramionach dwoje dzieci, nawet jeśli ważą tylko po 2 kg. Po dwóch miesiącach z dziećmi w fotelikach nawet nie zdawałam sobie sprawy, że wprawiam je w ruch. Dodatkowo te foteliki można używać później w roli krzesełek do karmienia.

Prawdziwe krzesełka nie powinny być używane dopóki dziecko nie jest w stanie samodzielnie siedzieć (tzn. bez oparcia), wg specjalistów do tego czasu należy dziecko karmić trzymając je na kolanach. Świetne zalecenie, ale jak to zrobić z bliźniakami? Karmić je osobno, albo... Dr Spock radzi dzieci sadzać w dwóch rogach łóżeczka, obłożonych poduszkami. Ja karmiłam dzieci właśnie w fotelikach samochodowych.

Gadżety dla bliźniąt

Wprawdzie nie są dostępne na naszym rynku (chyba, że wiecie o czymś czego ja nie wiem), ale można je sprowadzić z USA, lub poczuć inspirację i samemu je zrobić.

Wałek do odgradzania bliźniąt w jednym łóżeczku

Jeśli dzieci mają spać w jednym łóżeczku przez dłuższy czas, w pewnym momencie trzeba je rozdzielić, żeby na siebie nie wpełzały i się nawzajem nie dusiły. Służy do tego specjalny wałek, który chyba dość łatwo można zrobić samemu.

Poduszka do karmienia

Umiejętność karmienia piersią obydwojga bliźniąt na raz jest bardzo cenna ze względu na oszczędność czasu. Nie jest to jednak proste: ja używałam zwiniętej kołdry i ok. 4 poduszek aby uzyskać odpowiednie ułożenie a i tak cała ta misterna konstrukcja szybko się "rozkraczała" powodując wielki protest dwóch głodomorów. W końcu zrezygnowałam z jednoczesnego karmienia, ale podejrzewam, że gdybym posiadała specjalną poduszkę do karmienia bliźniąt sprawy wyglądałyby inaczej. Można kupić poduszki wypychane lub nadmuchiwane, także ze specjalną osłoną przed niepożądanymi widzami.

Używanie poduszki uwalnia ręce podczas karmienia i mamy bliźniąt BARDZO ją sobie chwalą, często przypisując temu sprzętowi swój sukces w karmieniu dwójki. Aby znaleźć takie poduszki w sieci, wpisz w wyszukiwarce hasło "twin nursing pillow".

Przykładowa poduszka

Nosidełka dla bliźniąt

Noszenie dziecka jest zalecane przez wielu specjalistów ze względu na uspokajający rytm kroków znany jeszcze z brzucha mamy i ciepło jej ciała. Okazuje się, że można też nosić bliźnięta (albo i więcej dzieci ale to chyba opcja dla kulturystów).

Są specjalne nosidełka dla mam wielodzietnych - można w nich nosić dwoje dzieci z przodu, jedno z przodu drugie z tyłu, przodem do mamy, tyłem do mamy, jak się komu podoba. Pamiętajcie, że dziecko w nosidełku można nosić dopiero, kiedy w pozycji pionowej samo trzyma główkę - czyli ok. 3. m-cy.

Chusty

Zamiast nosidełek wiele mam poleca używanie chusty do noszenia bliźniąt - jako jedynego wygodnego sposobu ich noszenia. Nosząc dzieci w chuście można je jednocześnie karmić! A poza tym chusta nadaje się dla dzieci w dowolnym wieku - od noworodka do przedszkolaka (nosidełka maja ograniczenia wagowe i nie nadają się dla dzieci poniżej 3 m-cy).

Chustę łatwo zwinąć i zabrać ze sobą na spacer: pozwala to zaradzić sytuacji, gdy na spacerze jedno dziecko chce spać w wózku a drugie usilnie mu w tym przeszkadza i uspokaja się dopiero na rękach mamy. Gorzej kiedy oboje domagają się noszenia - ja w takiej sytuacji czym prędzej kończyłam spacer.

Inne akcesoria dla bliźniąt

Są strony poświęcone specjalnie bliźniętom, prowadzące sprzedaż artykułów niemowlęcych, Niestety, najczęściej nie prowadzą sprzedaży poza granicami USA, więc mogą Wam posłużyć bardziej jako źródło inspiracji niż zaopatrzenia. Możecie też poprosić krewnych lub znajomych mieszkających w USA o pomoc.

Pamiętajcie, że niezależnie od tego, co kupicie swoim dzieciom, najważniejsze jest to, jak poradzicie sobie z rodzicowaniem. A tu podstawową kwestią będzie Wasza wiedza i organizacja, podparta jak największą ilością wypoczynku oraz zdrowym podejściem do ogromu pracy. Szczególnie wspierającymi sentencjami były (i są) dla mnie: "Nie wyglądaj myślą dalej niż do następnego dnia" oraz "To minie".

Przeczytaj jeszcze, co warto wiedzieć na temat bliźniąt.
Magda Duffy
oczywiście mama bliźniąt

Jeżeli masz pytania i wątpliwości napisz na naszym forum - tu znajdziesz dział "mamusie bliźniąt, trojaczków i..."

reklama