reklama
4 sposoby, które pomogły mi zajść w ciążę

4 sposoby, które pomogły mi zajść w ciążę

Moja droga do macierzyństwa była długa i dosyć kręta. Towarzyszyły jej chwile smutku, kiedy po raz kolejny okazywało się, że dzidziusia nie ma. Rozpaczy, która towarzyszyła poronieniom oraz w końcu niesamowita radość, że się udało. Po kilku latach starań już wiem, co według mnie pomogłoby mi wcześniej zostać mamą. Może dla ciebie, któryś z pomysłów też się okaże idealny.

1. Przebadaj się

Kiedy miałam kłopot z zajściem w ciążę lekarz zlecił mi cały panel badań i to nie tylko tych podstawowych. Zupełnie nieoczekiwanie (w końcu sporo czasu spędzałam na świeżym powietrzu) okazało się, że brakuje mi witaminy D. Dowiedziałam się, że to problem wielu przyszłych mam (tatusiów również), co nie zmienia faktu, że badania dowiodły, iż niedobory witaminy D mogą utrudniać zajście w ciążę a nawet prowadzić do niepłodności*.

Z jednej strony pomyślałam, jakie to niesprawiedliwe, że taki “drobiazg” być może nie pozwolił mi wcześniej zostać mamą. Z drugiej strony, jak dobrze, że tyle się teraz mówi o witaminie d, kwasie foliowym i kwasach omega i ich roli w naszym życiu, bo to również skłania lekarzy do profilaktycznych badań.

2. Niezawodny cyfrowy monitor płodności

Jeśli wiesz, kiedy masz dni płodne gratuluję, ja zawsze miałam kłopot żeby mieć 100% pewność. Nie dość, że się denerwowałam tym, czy teraz się uda, to jeszcze, czy to jest właśnie “ten” moment. Robiłam wykresy, mierzyłam temperaturę i… panikowałam.

W końcu mąż mi kupił cyfrowy monitor płodności, który przewidywał owulację z 7 dniowym wyprzedzeniem.  Czy ułatwiło mi to zajście w ciążę? Nie wiem, ale zdecydowanie odstresowało i pozwoliło się odprężyć,a  to przecież niezwykle ważne w czasie starania się o maleństwo.

3. Korzystaj z żelu ułatwiającego zapłodnienie

Lubrykanty mogą być bardzo pomocne, kiedy chcesz mieć dziecko. Jednak większość z nich zawiera cukry złożone, które mogą uniemożliwić zajście w ciążę, dlatego sięgnij po te, które mają za zadanie ułatwić zapłodnienie.

Ja akurat czasami miałam kłopot z odpowiednim nawilżeniem pochwy, więc po prostu połączyłam przyjemne z pożytecznym. Samo staranie się o malucha wymagało ode mnie różnych wyrzeczeń, a jeszcze jakbym miała leczyć obtarcia pochwy - no to byłaby przesada.

4. Zrezygnuj z używek

Wiedziałam, że picie alkoholu może źle wpływać na płodność, ale kiedy lekarz zasugerował żebym dodatkowo kompletnie zrezygnowała z kofeiny z lekka się załamałam. Początkowo pomyślałam, jak to? Gdzie moja poranna kawa? Jak przeżyję dzień? Jednak wizja maleństwa w ramionach zdecydowanie mnie przekonała. Było trudno, ale... udało się :-) 

Przeczytałam ostatnio, (już kiedy byłam mamą) opublikowane w „British Journal of Pharmacology” informacje o tym, jak kofeina wpływa na zapłodnienie i ciążę.  Naukowcy z  Uniwersytecie Nevada School of Medicine przeprowadzili na razie badania na myszach i udowodnili, że kofeina działa hamująco na skurcze mięśni w jajowodach, które  przenoszą komórki jajowe z jajników  do macicy.  Czyli może mój lekarz miał rację? Może kofeinę warto odstawić już jakiś czas przed godziną zero?

Jeśli czytasz to, co napisałam pewnie nie możesz doczekać się maleństwa. Mam nadzieję, że moja wiedza i praktyka mogą ci trochę pomóc. Trzymam kciuki.

Lidka Z.

* "Vitamin D Deficiency and Infertility: Insights from In Vitro Fertilization Cycles

reklama