reklama
9 zdań, których nie chcą słyszeć starajacy się o dziecko

9 zdań, których nie chcą słyszeć starajacy się o dziecko

Bezdzietność nie zawsze jest wyborem, o czym zdajemy się zapominać, wypowiadając komentarze pod adresem par nie posiadających potomstwa. Nie zastanawiamy się nad tym, że brak wyobraźni, niedelikatność, a także niewiedza bądź nieudolna próba oswojenia tematu mogą być irytujące, przykre czy bolesne.

Czego nie chcą słyszeć pary, które nie mają dzieci

1. Pieniądze i praca to nie wszystko!

Zdarza się, że postrzegamy ludzi przez pryzmat pozorów. Widząc bezdzietną, zapracowaną parę, której świetnie się powodzi od razu zakładamy, że dobrobyt materialny i kariera zawodowa to ich życiowe priorytety, a w zaaranżowanej przez nich codzienności nie ma miejsca na dzieci. Staramy się więc namówić ich do zmiany priorytetów, stając się żywą reklamą i zachętą do powiększania rodziny. Nie zastanawiamy się, że za bezdzietnością kryje się coś więcej niż brak chęci.

2. Po prostu zaakceptujcie to, że nie będziecie mieli dzieci

Czasem chcemy komuś pomóc, krzepiąco klepiąc po ramieniu. Wówczas pada „Weź się w garść” czy – w tej sytuacji - „Pogódź się z tym, że nie będziecie mieli dzieci”. Cóż - zaprzestanie walki z wiatrakami, czyli z okolicznościami, na które nie mamy wpływu, jest głęboką i niewątpliwie praktyczną mądrością, niemniej kiedy w grę wchodzą tak ważne kwestie i ogrom emocji, pogodzić się z nieprzychylnością losu jest niezwykle trudno. Dlatego owe złote myśli nie mają mocy terapeutycznej, a podcinają skrzydła. Jest to o tyle słabe w tej sytuacji, że niepłodność to nie wyrok – wszystko jest możliwe.

3. Módl się! Nie stresuj! Miej pozytywne nastawienie!

Ten komentarz jest wyjątkowo płytki. Stawiamy się na pozycji spełnionych mędrców, którzy mają złotą - i jakże prostą! - radę. Oto wystarczy zmienić nastawienie, zatracić się w modlitwie bądź życiowym optymizmie. A potem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, spełnią się sny i marzenia. Owszem, na płodność ma wpływ stan umysłu i wiara (nie tylko w cuda), niemniej w grę wchodzą także inne, dość wymierne, czynniki, na które nie mamy wpływu. Nie obarczajmy potencjalnych rodziców odpowiedzialnością za finał przedsięwzięcia.

4. A mój znajomy…

„Nasi znajomi też nie mogli zajść w ciążę i udało im się, bo…”. Tu pada dobra rada: przeszli na dietę, zaczęli brać witaminy albo jeszcze lepiej – Judyta po seksie leżała z nogami w górze! Powstrzymajmy się. Chcemy coś doradzić, wesprzeć i dodać otuchy, a możemy rozwścieczyć.

5. Dlaczego nie chcecie mieć dzieci?

Czasami ludzie nie zastanawiają się, co mówią i plotą, co im ślina na język przyniesie. Zwłaszcza w emocjach. Stoją za nimi oczekiwania, może wzburzenie, a może zwykła ciekawość. Chcę wiedzieć, żądam wyjaśnień, to zapytam (nie zważając na to, że ta akurat kwestia jest dość delikatna). Czasem warto pomyśleć i ciekawości nie zaspokajać.

6. A ty stary co - ślepakami strzelasz?

Taki żarcik, najczęściej wypowiadany przez rubasznych kolegów, to zwyczajne świństwo, cios poniżej pasa, który ciężko sensownie skomentować. Jest nie tylko wulgarny, ale szyderczy i żenujący.

7. A może pomyślicie o adopcji?

Taka uwaga, niezależnie od tego, jak jesteśmy z parą blisko, jest bardzo niestosowna i niedelikatna. Wiadomo, nie chcemy źle, to taka nieumiejętna próba podniesienia na duchu i oswojenia tematu. Niemniej nikt z zewnątrz nie jest uprawniony, by nawoływać do złożenia broni i przesądzać kwestię zakończenia leczenia niepłodności. Starania o dziecko to sprawa intymna i często długotrwały proces, o zakończeniu którego mogą decydować wyłącznie potencjalni rodzice.

8. Chcesz? Oddam ci swoje, to ci się odechce

Taki żarcik, choć wypowiadającemu te słowa może się wydać zabawny, dla odbiorcy raczej taki nie jest. Nie dodaje otuchy, a prawdopodobnie jedynie rozwściecza bądź zasmuca. Niejedna kobieta i niejeden mężczyzna wiele by dali, by taki maluch dał mu w kość… Przecież każda para, która stara się o dziecko, marzy o tym, by mały kwilący tobołek był z nią, z całym dobrodziejstwem inwentarza. Płacz, nocne pobudki, bunt dwulatka czy pyskujący starszak, postrzegane z ich perspektywy, wydają się być cokolwiek inne.

9. Zajście w ciążę to nie problem. Wystarczy chcieć

Taki komentarz, gadanie dla gadania, skrywa szczególną niedelikatność i ignorancję. Bagatelizuje i spłyca problem, wyjmuje nóż z kieszeni. Po prostu niektórym ludziom, którzy nie mieli problemów z wydaniem na świat potomstwa, wydaje się, że aby zajść w ciążę, wystarczy tylko chcieć i uprawiać seks bez zabezpieczeń. Nie wnikają specjalnie w zagadnienia płodności i niepłodności; nie mogą zrozumieć, że można mieć problemy. Oj, zdecydowanie warto czasem nic nie powiedzieć.

reklama