reklama
Staramy się o dziecko

Staramy się o dziecko

Rozmawiając ze znajomymi albo czytając internetowe fora ciążowe, coraz częściej możemy spotkać zwrot "Staramy się o dziecko". Choć ma jasny przekaz, w każdej rodzinie oznacza coś innego. Jedni bowiem starają się o dziecko od kilku tygodni, inni już kilka lat, jedni są w tym zupełnie sami, inni z kolei korzystali już w porad wielu specjalistów. Bez względu jednak na to, jak długo trwa owe staranie się, cel jest jeden: zobaczyć pewnego dnia dwie kreseczki na teście i szczęśliwie donosić ciążę.

Choć samo przyjście na świat dziecka jest chwilą bardzo wyczekiwaną, wielu rodziców podczas starania się o dziecko doświadcza skrajnych emocji. Od radości po smutek, od gniewu po rezygnację. Jak sobie radzić w tym czasie? Chyba nie ma uniwersalnych rad, bo przecież każdy z nas przeżywa okres oczekiwania na ciążę inaczej. Pomocne jednak mogą okazać się pewne wskazówki. 

Skoro jesteście w gronie „staraczy”, na pewno już wiecie, że dobrym początkiem tej drogi jest wykonanie badań. Warto udać się do swojego lekarza, koniecznie zaufanego i sprawdzonego. Jeśli takiego nie ma, można poprosić o poradę koleżanki, albo znajome w pracy (można również poszukać na forum starających się, pamiętając jednak, że opinie tam zamieszczane dotyczą zwykle historii konkretnych ludzi i nie muszą być odpowiednie do Twojej sytuacji. Zaufany lekarz to podstawa! Musi mieć dla Was czas, wysłuchać, wyjaśnić, opisać badania, spokojnie omówić ich wyniki. Taki dobry lekarz jest niczym przewodnik, to on musi Was wprowadzić w tematykę badań i przygotowań, np. w kwestiach diety i zmiany trybu życia.

Zanim jednak zaczniecie starania znajdźcie czas na rozmowę we dwoje. Taką spokojną, można by rzec – od serca. Ustalcie między sobą na co się decydujecie, jakie jest Wasze podejście do sprawy – czy spokojne, stopniowe starania, krok po kroku, czy może bardziej intensywne, z pełną koncentracją wyłącznie na dziecku. Ustalcie też, a może przede wszystkim, kogo i w jakim zakresie zaangażujecie w tę sprawę. Wasi bliscy i ludzie z otoczenia mogą pytać, czy myślicie już o dziecku – ustalcie więc na ile chcecie, żeby byli poinformowani, gdzie chcecie postawić te granice? Niektóre pary nie chcą się przyznać, że mają jakieś trudności, inne potrafią mówić o tym bez skrępowania – dobrze więc, aby Wasza wersja była spójna i zgodna z tym, co oboje czujecie.

Pamiętajcie, żeby… pamiętać o sobie. Czas starania się o dziecko nie powinien być pozbawiony zwykłej, codziennej bliskości. Z relacji wielu par wynika, że czasem łatwo się zagubić, utracić gdzieś wzajemne zainteresowanie, a skoncentrować się wyłącznie na dziecku. Owszem, ono jest i zawsze będzie bardzo ważnym celem, ale w całym "staraniu się" nie może przysłonić bliskości i potrzeb drugiej osoby.

Na tyle, na ile to możliwe nabierzcie dystansu do sprawy. Ktoś powie "łatwo powiedzieć" i z pewnością będzie mieć rację. Warto jednak poczytać relacje innych par, które często przyznają, że im większa koncentracja na dziecku i im bardziej jest ono chciane i wyczekiwane, tym trudniej zajść w ciążę. Nie kupujcie więc setek testów ciążowych na zapas, nie próbujcie interpretować każdego objawu jako tego, związanego z wymarzoną ciążą. Tylko "staracze" wiedzą, że nic tak nie smuci, jak brak ciąży, mimo wielu wcześniejszych, fałszywych symptomów.

Czytajcie, ale ostrożnie fora, porady, artykuły. Z jednej strony na forach internetowych można znaleźć dużo informacji, z drugiej te same informacje mogą wywołać smutek i rezygnację, bo przecież "My też tak robiliśmy, też mamy te wszystkie badania i nic". Bądźcie więc krytyczni wobec nowinek, a fora niech będą dla Was źródłem wsparcia. Czasem świadomość, że nie jesteśmy sami z takim problemem, naprawdę pomaga.

Choć nikt nie dopuszcza takiego scenariusza, może stać się tak, że starania potrwają kilka lat i nie zawsze zakończą się sukcesem. Może warto więc w rozmowach poruszać też ten wątek? Może zdecydujecie się zostać rodziną zastępczą, a może nie wyobrażacie sobie opieki nad innym dzieckiem niż własne? Czas starania to też czas intensywnego budowania fundamentów, owej podstawy trójkąta, który chcecie stworzyć wraz z dzieckiem. "Budując fundamenty", a więc dbając o Was jako parę, zabezpieczacie się, że przed pustką, która może Wam towarzyszyć przez okres starania się o dziecko, a także po nim – kiedy być może okaże się, że nie każdemu jest ono pisane.

Być może przeczytacie te wskazówki i wydadzą Wam się zbędne. Być może dojdziecie do wniosku, że coś trzeba tu dopisać (jeśli tak jest, dodaj swój komentarz poniżej). A być może pomyślicie sobie, że to już Was nie dotyczy, bo okres starania jest już za Wami, a jego owoc śpi spokojnie w łóżeczku. I to tej trzeciej wersji życzę wszystkim "staraczom".

Anita Janeczek-Romanowska, psycholog

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 6
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama