Fit- mama w ciąży. Kasia

Fit- mama w ciąży. Kasia

Jestem Kasia, znana bardziej jako Florka, z wykształcenia ekonomistka, związana zawodowo z jednym z największych banków w Polsce od 11 lat. Pasjonatka biegania oraz aktywnego stylu życia, którym staram się zarażać moich najbliższych. Od kilku lat zawodowo związana jestem także z fitnessem, prowadzę zajęcia grupowe oraz treningi personalne. Autorka programów treningowych opartych na ćwiczeniu plank - #zaprzyjaznijsiezplankiem. Prywatnie mama 2-letniego Stasia i półroczego Ignasia, którzy wywrócili moje życie do góry nogami. Dzięki nim odnalazłam na nowo swoją drogę zawodową, postawiłam wszystko na jedną kartę i zaczęłam łączyć pasję, pracę i macierzyństwo.

Aktywna byłam od zawsze. Od dziecka fascynował mnie sport, jednak nigdy na tyle, by zająć się nim zawodowo. Był dodatkiem i sposobem na relaks w codzienności. Uwielbiałam pływać, chodzić na piesze wycieczki - głównie po górach, jeździć na rowerze, grać w gry zespołowe itp. Fitness zaczęłam uprawiać mając około 18 lat, ale nadal był to dla mnie relaks. Nie myślałam wtedy o tym, że zwiążę z nim życie. Potem doszło bieganie, w którym się absolutnie zakochałam i po pewnym czasie zaczęłam łączyć moją miłość do gór z miłością do biegania.

Tak upływały lata, a ja w międzyczasie zrobiłam uprawniania trenera personalnego i zaczęłam pracować jako instruktor w klubach fitness. Był to cały czas dodatek, który już wtedy zaczął mi wiercić dziurę w głowie, że jest to droga, którą chce podążać.

Uwielbiałam patrzeć na zadowolonych podopiecznych, którzy wychodzili z treningu z bananem na twarzy. Wtedy też postanowiłam stworzyć wyzwania pod nazwą zaprzyjaźnij się z plankiem, które udostępniałam każdego tygodnia na kanale youtube. Szybko okazało się, że spotkało się to z bardzo pozytywnym odzewem, co jeszcze bardziej motywowało mnie do pracy.

 

Wszystko szło jak po maśle do momentu, kiedy zaszłam w pierwszą ciążę - kwiecień 2016. To była najcudowniejsza nowina, ale jednocześnie wzbudziła we mnie dużo niepewności i lęków. Jako ogromna pasjonatka aktywności wszelkiej nie chciałam z niej rezygnować również w ciąży - i tu zaczęły się schody. Zaczęłam szukać, drążyć, czytać i dopytywać, jednak z każdej strony dostawałam niespójne informacje. Zrobiłam kurs instruktora zajęć ruchowych dla kobiet w ciąży, jednak cały czas czułam niedosyt wiedzy.

Zaczęłam temat zgłębiać na własną rękę, łącząc wiedzę, która miałam z wiedzą na temat fizjonomii ciąży, porodu i połogu. Na tej podstawie opracowałam program treningowy - aktywna ciężarówka - przeznaczony dla kobiet spodziewających się maleństwa. W pierwszej ciąży wszystko testowałam na sobie, biegałam też praktycznie do samego końca i wbrew wielu opiniom nic złego się nie działo. Pierwszego syna z wagą 4350 urodziłam w 38 tc, siłami natury. Drugi okres porodu trwał 15 minut. Podczas pierwszego porodu zdecydowałam się na ZZO i obiecałam sobie, że jeśli będzie mi dane być jeszcze kiedyś w ciąży, to więcej się na nie nie zdecyduję. Uważam, że wydłużyło ono fazę pierwszą i opóźniło całą akcję porodową. Postanowiłam, że w przyszłości postawię na naturalne łagodzenie bólu i pozycje wertykalne.

Po pierwszej ciąży dość szybko wróciłam do formy, połóg trwał 4 tygodnie i po tym okresie nie było śladu po porodzie. Nie borykałam się także z problem rozejścia mięśni prostych brzucha, zatem mogłam zacząć wprowadzać delikatną aktywność , aby od nowa zaadaptować ciało do większego wysiłku.

W drugą ciąże zaszłam równo rok od pierwszego porodu. Wtedy już zajmowałam się aktywnością fizyczną kobiet w ciąży, więc kontynuowałam aktywność od początku ciąży. Oczywiście poprzedziłam to wykluczeniem przeciwwskazań do jej wykonywania. Druga ciąża była o tyle łatwiejsza, pod względem uprawnia sportu, że nie błądziłam już jak dziecko we mgle, tylko działałam zgodnie z nabytą wiedzą oraz doświadczeniem ostatniego 1,5 roku.

Postanowiłam również przygotować swoje ciało na aktywny poród i wykorzystać naturalne metody łagodzenia bólu. Tak się stało, że będąc w drugiej ciąży zostałam samotną matką z rocznym dzieckiem, więc nie mogłam sobie pozwolić na relaks i odpoczynek. Musiałam stawić czoła sytuacji i wiem, że dzięki aktywności w ciąży łatwiej było mi ogarnąć dość żywiołowego synka i rosnący brzuch w pojedynkę.

Druga ciąża zakończyła się również w 38 tc. Z tą różnicą, że prawie całą pierwsza fazę porodu spędziłam w domu, stosując samodzielnie naturalne metody łagodzenia bólu, a dzięki pozycjom wertykalnym przyspieszyłam tę część porodu - przysiady, skakanie na piłce, kąpiel w wannie. Do szpitala udałam się dopiero, gdy skurcze występowały co 3 minuty. Miałam trochę inny plan, ale akcja skurczowa się tak szybko posunęła do przodu, że sama się nawet tego nie spodziewałam (od rozpoczęcia pierwszych skurczów regularnych do dojechania do szpitala minęło 1,5h). Po dojechaniu do szpitala okazało się, że mam już pełne rozwarcie i syn urodził się po 5 minutach.

reklama

Po drugiej ciąży do ćwiczeń z moimi brzuchatkami wróciłam już po 2 tygodniach. Oczywiście, na początku nie ćwiczyłam za dużo, raczej skupiałam się na pokazywaniu ćwiczeń i pilnowaniu poprawności ich wykonywania. Jednak czułam się bardzo dobrze i nie było potrzeby, abym nic nie robiła. Bieganie rozpoczęłam po około 4 tygodniach, jednak było to bardzo powolne truchtanie skupiające się przede wszystkim na wsłuchaniu się we własne ciało i organizm.

Nie jest to recepta dla każdej świeżo upieczonej mamy, bo każda z nas jest inna i inaczej się regeneruje. Jedno jest pewne - wierzę w to, że aktywność w ciąży pozwoliła mi cieszyć się jej urokami do końca i uchroniła mnie przed wieloma dolegliwościami (puchnięcie stóp, bóle w odcinku lędźwiowym itp). Uważam też, że dzięki niej moje porody przebiegły w sposób bardzo łagodny, a powrót do formy był szybszy niż gdybym aktywna nie była.

Dlatego jeśli nie masz przeciwwskazań do aktywności w ciąży, to korzystaj z tego przywileju, bo nie każdej z nas jest on dany.

Aktywność fizyczną w ciąży można rozpocząć od początku jej trwania - pod warunkiem, że mama dobrze się czuje i wcześniej była aktywna. Jeśli jednak przyszła mama chciałaby zacząć ćwiczyć w ciąży, a przed nią unikała sportu to powinna zacząć nie wcześniej niż po skończonym 12 tc (od 2 trymestru). Wskazane są też codzienne spacery, pod warunkiem, że powietrze jest czyste. Warto zaprzyjaźnić się z taką formą aktywności, szczególnie dla osób nieaktywnych przed ciążą, bo niesie on za sobą szereg pozytywnych aspektów. Między innymi obniża ciśnienie, usprawnia gospodarkę węglowodanową, dotlenia, zapobiega opuchliźnie czy zatrzymywaniu wody w organizmie.

Warto też włączyć ćwiczenia oddechowe, które pozwolą się przygotować do porodu oraz ćwiczenia rozluźniająco-relaksacyjne (szczególnie dla dziewczyn, które dużo ćwiczyły przed zajściem w ciążę). To niezwykle ważne, bo często spotykam się z kobietami, które przy każdym wysiłku mocno napinają dno miednicy, przez co później mają ogromny problem z ich rozluźnieniem. Tego typu dolegliwości często spotykają dziewczyny ćwiczące siłowo, dlatego w ciąży powinny postawić mocno na ćwiczenie umiejętności pracy z dnem miednicy. Poza tym co do aktywność którą wybierzemy nie ma jakiś dużym przeciwwskazań. Należy zrezygnować na ten czas z aktywności kontuzyjnych (jazda na nartach, konno, snowboard, wyczynowa jazda na rowerze, skoki ze spadochoronu itp). Można, a nawet trzeba wzmacniać ręce, plecy i klatkę piersiową (dzidziuś w końcu swoje waży). Pracować nad prawidłową postawą (eliminujemy przodopochylenie, które jest między innymi winowajcą bólu pleców, rozstępu mięśni prostych, ale także może kompensować napięcie w innych częściach ciała). Warto więc wzmacniać mięśnie posturalne (głębokie), pośladki i nogi.

 

Jeśli chodzi o moje ulubione ćwiczenia to niewątpliwie przysiady :), wypady, ćwiczenia z hantelkami oraz slow jogging z wózkiem. Co do tego ostatniego, to nie polecam dziewczynom, które nie biegały przed ciążą szczególnie z wózkiem, ale zamiana tej aktywności na nordic walking czy zwykły marsz będzie doskonałym rozwiązaniem dla każdej przyszłej mamy. Warto też pamiętać, że każdą aktywność należy dopasować indywidualnie do poziomu wytrenowania. Jeśli przyszła mama nie ćwiczyła przed ciążą, to do ćwiczeń rąk nie powinna używać od razu hantelek, a zaczynać taki trening wykorzystywać obciążenie własnego ciała. Wszystko warto robić z głową, a najlepiej skonsultować się z osobą, która się zajmuje takimi treningami.

Dla mnie aktywność to przede wszystkim sposób na dobry humor i to staram się przekazywać dalej. Nie jest ważne, co będziemy robić, ważne żeby znaleźć taki sport, który będzie nam sprawiał przyjemność (szczególnie w ciąży). Bo ciąża to nie czas na robienie sylwetki, życiówek czy prześciganie się o ilość spalonych kalorii. W ciąży przede wszystkim warto nauczyć się czerpać radość z aktywności i odrzucić myśl o rywalizacji i adrenalinie. To czas Twój i Twojego maluszka więc jest to doskonały czas na poznanie siebie i swojego ciała. A aktywność jest bardzo pomocna w tej kwestii.

Gdzie mnie można znaleźć?

Obecnie prowadzę zajęcia Aktywna Ciąża oraz Aktywna Mama (trening dla Mam z dziećmi oraz trening medyczny rozejścia mięśni prostych brzucha) w Studio Ruchu Mięta w Kielcach. Prowadzę funpage na fb Aktywnie-nacodzien www.facebook.com/aktywnienacodzien/ oraz instragram aktywnienacodzien

 

Ocena: 4.75 z 5. Ocen: 2

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją:

Zobacz także

Jak zmienia się Twoje ciało w ciąży?

Jak zmienia się Twoje ciało w ciąży?

Czy zachodząc w ciążę myślisz o tym, jak będzie zmieniało się Twoje ciało? Czy wiesz, do jakich zmian…   Więcej

Piersze objawy ciąży, czyli po czym poznać, że zaszłaś w ciążę?

Piersze objawy ciąży, czyli po czym poznać, że zaszłaś w ciążę?

Zastanawiasz się właśnie, czy jesteś w ciąży, bo czujesz poranne mdłości, albo przesunął Ci się…   Więcej

Krwawienie i plamienie w ciąży

Krwawienie i plamienie w ciąży

Krwawienie z pochwy w ciągu pierwszych trzech miesięcy ciąży jest stosunkowo częstym zjawiskiem i aż 20%…   Więcej

Seks w ciąży

Seks w ciąży

Jeśli twoja ciąża przebiega prawidłowo, możesz uprawiać seks, kiedy tylko chcesz. Stosunki płciowe w…   Więcej

Ból brzucha w ciąży? Groźny, niegroźny?

Ból brzucha w ciąży? Groźny, niegroźny?

Od chwili, gdy będziesz podejrzewać ze jesteś w ciąży będziesz analizować wszystkie sygnały, jakie wysyła…   Więcej

reklama